Gość edziecko: Dorota619
IP: *.*
20.04.02, 22:24
...ani niczego, co nie jest podane łyżeczką. Od pewnego czasu usiłuję "wepchnąć" Bartkowi do rączki lub do buzi najpierw chrupki kukurydziane, kawałki gotowanych warzyw, potem biszkopta, skórkę chleba itp. itd. BEZ SKUTKU. Mały nie tylko nie chce niczego spróbować, ma minę jakby sie tego brzydził - "tyka" to co mu dam badawczo jednym palcem, a przy większej natarczywości z mojej strony ma wręcz odruch wymiotny (!!!!! ). Jego siostra w "tym wieku" jadła już kanapki na kolację, podjadała obiadek z talerzy rodziców... Dodam jeszcze, że, ponieważ rzeczy niejadalne pakuje sobie oczywiście natychmiast do buzi, więc już nawet kładłam Mu kawałki jedzenia na dywanie, a nuż się zainteresuje. Gdzie tam. Jakimś szóstym zmysłem wie, że to podstęp i omija szerokim łukiem... Ratunku... Czy mój synek juz zawsze będzie jadł tylko kaszki i "słoiczki"?Czekam na Wasze radypozdrawiam dorota