Szczepienia po 6 tygodniach

IP: *.* 24.04.02, 07:57
WitamMoja córeczka Oleczka w piatek kończy 6 tygodni i idę z nią na szczepienia (WZW, krztusiec, blonica, tezec). Strasznie to przeżywam, postaram się nie popłakać razem z Małą. Chcę się psychicznie przygotować - proszę, napiszcie, jak to wygląda:1) ile to jest zastrzyków? w co? 2) czy boli tylko sam moment szczepienia, czy póżniej przez jakiś czas maluszek jeszcze cierpi?3) jakie objawy mogą wystąpić po szczepieniach? czym się niepokoić, a co jest normalne?4) jakiekolwiek Wasze wspomnienia na ten temat...Jak będę wiedziała, co nas czeka, jakoś łatwiej to chyba zniosę... Proszę o Wasze poradyIwona z córcią Olgą
    • Gość edziecko: joannaz Re: Szczepienia po 6 tygodniach IP: *.* 24.04.02, 08:52
      O ile ja dobrze pamiętam to są 2 zatrzyki tj w nóżke i rączkę. Wydaje mi się , że dodatkową opłata można kupić szczepionkę łączoną tj. wszystko razem , czyli tylko jedno kłucie.Akurat moja Zosia miała 3 zastrzyki bo był jeszcze HIB. Miejsce ukłucia mozna znieczulić maścią ELMAK - chyba tak się nazywa. trzeba posmarowac 0.5 h przed szczepieniem. Maść na receptę.Dodam, że moja dzidzia wcale tak nie płakała, wszystko odbyło sie b. szybko ( bez znieczulenia). Przy następnym szczepienie to nawet w ogólnie nie płakała. Ale może to winika z faku, że jst grubaskiem i ma dużo tłuszczyku i byc może igła nie trafiła na nerw ;)Pozdrawiam i życze bezbolesnego kłuciaJoannaz
      • Gość edziecko: giks Re: Szczepienia po 6 tygodniach IP: *.* 24.04.02, 11:37
        W przeciwieństwie do joanny mój post nie będzie tak optymistyczny, ale lepiej wiedzieć co może się wydarzyć...no nie? Moje maleństwo przy pierwszym szczepieniu bardzo płakało :cry: ale myślę, że bardziej ze strachu niż z bólu. Wieczorem po szczepieniu miał 37,5"C temp. ale to normalny objaw. Po drugim szczepieniu miał ponad 38 i to przez 3 dni i to też normalne, przynajmniej tak twierdził mój lekarz, który cały czas był ze mną w kontakcie telefonicznym... Był bardzo marudny i mało spał. A płacz był jeszce większy niż przy pierwszym szczepieniu :hot: szczególnie jak mu wstrętan "baba" wbiła igłę w nóżkę... :gun: aż się popłakałam razem i małym.. :fou: Oczywiście oberwało się jej.. Rączka może po szczepieniu trochę spuchnąć, więc najlepiej zrobić okład z kwaśnej wody ( i nie czekaj aż spuchnie tylko odrazu po powrocie, po co czekać jak można dzieciątku dorazu ulżyć.. ) Rączka może trochę boleć, więc lepiej na nią uważać :hot: My jutro też idziemy na szczepienie (już trzecie) i już się boję i denerwuję.. :eek: Acha a ten krem zanieczulający to EMLA i jest na receptę.. Pisze o tym w poście pt. "Bolesne szcepienie..POMÓŻCIE!" z 23.04.2002r. jak chcesz możesz tam zaglądnąć na edziecko. :) Pozdrawiam, trzymamy kciuki za wasze pierwsze, mam nadzieję mało bolesne szczepienie. Aga z Mateuszem
    • Gość edziecko: guest Re: Szczepienia po 6 tygodniach IP: *.* 24.04.02, 11:48
      Jeżeli zależy Ci na tym, aby dziecko jak najmniej kłuć to spróbuj kupić szczepionki łączone w 1 zastrzyk, poszukaj odpowiedniej na str:http://www.pzh.gov.pl/ale wszystko płatne i często niemało.Po następnych 6 tyg też planowo będą 2 zastrzykiAnia
    • Gość edziecko: gemma Re: Szczepienia po 6 tygodniach IP: *.* 24.04.02, 11:50
      A my, tak jak Joanna z Zosią, przeżyłysmy pierwsze szczepienie w miarę bezboleśnie. Zuzka miała dwa ukłucia, w dwa ramiona, nie w nóżkę. Potem nie miała żadnych dolegliwości, gorączki, rączki nie bolały. W zasadzie więc nieprzyjemny był sam moment ukłucia. Tak samo było przy drugim szczepieniu i dopiero przy trzecim Zuzka miała gorączkę i spuchnięte ramię. Aż do teraz (ma 14,5 miesiąca, zaliczyła też dodatkowe szczepienie przeciw gruźlicy) gorączka zdarzyła się tylko ten jeden raz.Wszystko chyba zależy od dziecka.Pozdrawiam i życzę spokoju, bo to też ważne dla Małej :)gemma
    • Gość edziecko: nikita Re: Szczepienia po 6 tygodniach IP: *.* 25.04.02, 00:24
      Bardzo ci polecam szczepionkę łączoną, niestety płatną. Pierwsze szczepienia przeżyłam chyba gorzej niż Kajka - poryczałam się jak bóbr, bo mała płakała tak bardzo jak nigdy dotąd, a ja wiedziałam, że to z bólu. Za pierwszym razem miała dwa zastrzyki (WZW nie można łączyć), ale za drugim tylko jeden i to zamiast trzech (dodatkowo Hib)! I tym razem było o niebo lepiej, płakała tylko chwilkę i zaraz jej przeszło a ja byłam szczęśliwa, że jej oszczędziłam bólu.Reakcji poszczepiennych nie miała żadnych ani za pierwszym ani za drugim razem.
Pełna wersja