Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko!

IP: *.* 24.04.02, 14:35
Problem wyglada naste[pujac. Jak moje dziecko wychodzi na dwor z opiekunka, to inne mamy (opiekunki) czestuja dziecko swoje no i przy okazji moje, ale ja nieuznaje jedzenia miedzyczasie i zapychania sie chrupkami!Moj maly ma 19 miesiecy i przyzwyczailam go, ze jak jemy to siadamy w kuchni za stolem i jemy, potem myjemy laki ii idziemy robic cos innrgo, ale nie jemy bawiac sie!A tu czestuja go, aj ja czy opiekunka powiemy nie, no to wiadomo, dziecko juz jest zachceconei chce!!!Jak Wy sobie z tym radzicie?!
    • Gość edziecko: Hermiona Re: Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko! IP: *.* 24.04.02, 16:04
      Hej! Rozumiem, że starasz się nauczyć synka właściwego stosunku do jedzenia, ale takie bycie częstowanym na dworze ma też inny aspekt. W ten sposób dziecko uczy się, że ktoś chce się z nim podzielić, a i samo za jakiś czas wyciągnie w stronę innego dziecka torbę z chrupkami ( albo jakąś inną przekąską), żeby je poczęstować. Może więc to nie jest takie złe?Pozdrawiam,Monika
    • Gość edziecko:  Dorka Re: Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko! IP: *.* 24.04.02, 16:39
      Moja córa wychodzi na dwór na długo, więc liczę się z tym, że będzie chciała coś przekąsić. Sama szykuję jej "prowianty" (lub niania): sok, banan lub jabłko, czasem drożdżówka. Jestem wtedy pewna, że mała nie będzie jadła słodyczy, czy "snaków" podawanych przez opiekunki innych dzieci. Nie mam też oporów przed odmową pani, która chce poczęstować moje dziecko czymś, czego wolałabym, by nie jadło. Ale małej daję wtedy coś zamiast.Twoja sytuacja jest bardziej kłopotliwa - poczęstowany już maluch czuje się oszukany , widząc w oczach mamy zakaz. A paniom na placu zabaw jakoś nie przychodzi do głowy, że może lepiej zapytać mamę, zanim dadzą dziecku smakołyk.Co robić? Panie, które już znasz poproś, żeby nie częstowały Twojego dziecka. Ale z drugiej strony - żeby faktycznie , nie narażając dziecka na takie sytuacje, przestrzegać Twojego planu jego diety, musiałabyś chodzić z nim na samotne spacery, unikać towarzystwa. Co jest ważniejsze? Możliwość uczenia się życia w społeczności kosztem przegryzienia chrupka, albo banana, czy też super zdrowe nawyki żywieniowe okupione niepotrzebnym uczuciem dezorientacji (dlaczego dzieci jedzą, a ja nie mogę?), lub izolacją od dzieci.To takie skrajne przykłady. Dorkam. Eleonory i Marceliny
      • Gość edziecko: aga_tokarska Re: Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko! IP: *.* 24.04.02, 19:12
        Cześć! Jestem mamą 14-sto miesięcznego Damianka. Ponieważ jest to moje pierwsze dziecko, to szczególnie dbam o jego dietę.Równiez nie lubię kiedy ktoś dokarmia go, zwłaszcza słodyczami, chrupkami, chipsami, itp. Dlatego też, aby nikogo nie urazić, najczęściej mówię, że moje dziecko jest uczulone na dany produkt, jest jeszcze za małe bądź, że bardzo dziękujemy, ale właśnie idziemy na obiad.Pozdrawiam. agat
    • Gość edziecko: Lia Re: Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko! IP: *.* 24.04.02, 22:16
      Witam. Nie tłumaczyłabym innym matkom lub opiekunkom powodu rezygnacji z poczęstunku. Po prostu moim zdaniem należy podziękować i odmówić stanowczo. Jedzenie musi być rytuałem, towarzyszy temu na ogół mycie rączek, ładnie nakryty stół, dziecko musi być w miarę głodne, a po jedzeniu trzeba umyć ząbki. POza tym małe dziecko powinno nauczyć się nie brać niczego do jedzenia od obcych ( tak samo jak nie oddalać się z obcymi, nie przyjmować prezentów od obcych). Niestety, takie są czasy. Pozdrawaim serdecznie. Lia.
    • Gość edziecko: Morud Re: Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko! IP: *.* 25.04.02, 07:02
      A mnie w jedzeniu na podwórku najbardziej przeszkadza to że mała ma brudne ręce. W domu przed jedzeniem myjemy rączki, A na podwórku co? Jeśli dziecko usiądzie na pięć minut i spokojnie zje banana to można to jakoś załatwić mokrymi chusteczkami. Ale sprawa z chrupakmi zazwyczaj wygląda tak że dzieci siedzą w piasku i co jakiś czas podchodzą po jednego chrupka. To chyba nie jest zbyt higieniczneMonika
    • Gość edziecko: Gosia26 Re: Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko! IP: *.* 25.04.02, 09:59
      Moje dzieci nauczylam- dziekuje nie moge. Takie samo dziekuje nie moge towarzysze takze propozycji wziecia no kolana w tramwaju, podania raczki obcej osobie. Takie czasy. Ucze dzielenia sie na zabawkach. Sama tez nie nosze do jedzenia rzeczy podzielnych- w koncu kanapka czy jogurtem dzielic sie nie trzeba...
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko! IP: *.* 25.04.02, 11:27
      No to ja mam zasadę od której nie ma odstępstw. Mianowicie, o ile nie jest to osoba znajoma, moje dzieci NIGDY I OD NIKOGO NIE BIORĄ NICZEGO!!!!! Dlaczego? Za dużo (z racji zawodu męża) słyszę o molestowaniu dzieci (ujmując rzecz delikatnie......). I zazwyczaj te dzieci są skuszone do pójścia gdzieś właśnie słodyczem, chrupką czy zabawką. A dzieci myślą sobie tak: jeśli do tej pory mogłem/am poczęstować się, to i teraz mogę......... Takie jest moje zdanie i tak postępuję ja. Wsio.Pozdrawiam Gosia :hello:
    • Gość edziecko: EwG Re: Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko! IP: *.* 25.04.02, 15:34
      Ja po prosty nie pozwalam i już, mówię, że w domu czeka jedzonko. Czasem kończy się płaczem, ale częściej tylko na przyglądaniu się.Ewa mama Michała (2,3 roku)
    • Gość edziecko: guest Re: Co robic jak na dworze czestuja Twoje dziecko! IP: *.* 28.04.02, 14:46
      Dopiero za 2 miesiące zostanę mamę, ale wiem jak ten problem rozwiązała moja siostra. Wykorzystała zażyłość swojej córki z ich sunią i na przykładzie suni pokazała że na ulicy czy podwórku nie wolno brać niczego od nikogo oprócz rodziców, babci i cioci. Skutkuje do tej pory, choć psa nie mają już 4 lata, a mała ma prawie 7. I to ona nauczyła tego samego młodszego brata-żadne nic nie weźmie baz pozwolenia, choćby było to bardzo atrakcyjne. Spróbuj też porozmawiać z innymi mamami i opiekunkami z podwórka i powiedzieć im że nie chcesz aby Twoje dziecko brało cokolwiek od osób spoza najbliższych-może to poskutkuje.Pozdrawiam-Kasia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja