zmiany nastroju u 7 latki

IP: *.* 08.05.02, 15:49
jak sobie z tym poradzic.Moja corka od jakiegos czasu jest bardzo placzliwa i rozrdazniona. ma klopoty z koncentracja w szkole.Rozmowy , przytulania , uspokajanie nie wiele daja.bralam pod uwage to, ze moze byc zazdrosna o brata (Zespol Aspergera), ale to stalo sie jakos nagle.nic w domu, ani w szkole sie nie zmienilo.Macie pomysl, jak jej pomoc?Rozaliahttp://asperger.republika.pl
    • Gość edziecko: agnes Re: zmiany nastroju u 7 latki IP: *.* 09.05.02, 19:14
      Cześć Rozalio!Czy Twoja córka chodzi do zerówki ? Pytam, bo ja mam właśnie w domu siedmiolatkę, obecnie chodzącą do zerówki, która również się troszeczkę zmieniła. I też ma młodszego brata, ma 11 miesięcy.Wiesz, ja tu za głównego winnego uważam jednak szkołę. Gdy moja Magda przychodzi ze szkoły, jest najwyraźniej podenerwowana. Po jakimś czasie uspokaja się, ale bywają w ciągu dnia nawroty złego nastroju. Kiedys tak sobie rozmawiałyśmy o wszystkim i o noiczym, i w ten sposób sie dowiedziałam, że ją w szkole bardzo męczy hałas i harmider. Poza tym nagle zetknęła się z innymi osobowościami, innymi uparciuchami oraz, niestety, brakiem kultury i popisywaniem się niektórych dzieci. Ona musi sobie z tym wszystkim poradzić, a nie jest to przecież łatwe dla małej dziewczynki. Ja staram się jej pomóc zdystansować do tego wszystkiego, tłumaczę, że dzieci nie są przyjaciółmi i wrogami na całe życie, no i oczywiście staram się ją zapewnić, że jest dla mnie kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Wydaje mi się jednak, że dziecku trzeba dać trochę czasu - jeśli chce płakać, to widocznie musi, bo w ten sposób rozładowuje swoje stresy. Myślę, że tu nie ma co nawet za bardzo uspokajać, tylko kochać to dziecko i mówić mu o tym nawet podczas najgorszych humorów. Ja mam taki śmieszny zwyczaj, że kiedy moja Madzia pokazuje mi swój zły humor, to ją przytulam i mówię "a ja no i tak Cię kocham" (oczywiście nie zawsze, nie wtedy gdy pyskuje - choć czsami.... :-) ).Pozdrawiam.jaga
      • Gość edziecko: roseanne Re: zmiany nastroju u 7 latki IP: *.* 09.05.02, 19:36
        to troche bardziej skomplikowane.Ula jest uczennica klasy pierwszej, ze spolecznoscia szkolna spotyka ise juz trzeci rok. System szkolny w Kanadzie.Brat jest starszy - 9 letni.A zmiana nastroju to ostatnich kilka tygodni.Z te placzliwoscia jest tak, ze wlasciwie kazde zdanie jest odpowiednim pretekstem, czy to polecenie zasiadania do stolu, czy powrot ze szkoly, czy mina kolezanki.ciezko, oj ciezko
    • Gość edziecko: agnes Re: zmiany nastroju u 7 latki IP: *.* 10.05.02, 14:43
      Witaj!Oj, faktycznie ciężka sprawa.....Ale coś wymyśliłam - może to kula w płot, ale spróbuję. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że na chandry najlepsze jest jakieś zajęcie. I tak sobie myślę, że dotyczy to też małego człowieka. Jeśli więc Twoja córka będzie w nastroju tuż-tuż przed wybuchem, znajdź jej coś konkretnego do zrobienia. Na przykład przed obiadem zawołaj ją, aby Ci pomogła porozstawiać naczynia. Tylko koniecznie niech to wygląda tak, że jej pomoc jest Ci bardzo w tej właśnie chwili potrzebna (np bo Ty musisz właśnie teraz odcedzić ziemniaki, ponalewać soki do szklanek etc.). Później pochwal ją na forum rodzinnym, jaką to jest dla Ciebie pomocnicą. Jak tak pozajmuje się czymś innym, to może zapomni o własnych humorkach.Co Ty na to ?Pozdrawiam.jaga
      • Gość edziecko: roseanne Re: zmiany nastroju u 7 latki IP: *.* 10.05.02, 14:53
        wciaganie Ulci w zajecia domowe dziala niezawodnie i cala wtedy jest szczesliwa .Ba - sama potrafi juz sobie zrobic jajecznice :)pewnym problemem jest to ,ze nie zawsze jestem w stanie przewidziec kiedy nastapi "atak".Od wczorej troszke lepiej. Ulcia "chodzi na rzesach" bo dzis mamy dostac kociatko.pozdrawiam
        • Gość edziecko: Gosia1 Re: zmiany nastroju u 7 latki IP: *.* 10.05.02, 15:18
          Ula, a jak z dojrzewaniem u Twojej córeczki? Widzisz u niektórych dziewczynek, mimo, że nie ma najmniejszych śladów - że tak powiem - zewnętrznych, dosyć wcześnie rozpoczynają się te wewnętrzne tzn hormonalne. Zanim zaczną rosnąć cycuszki, następuje mała burza hormonalna. U mojej córy właśnie w tym wieku zaczęły się kłopoty z humorkami. Płaczliwość, drażliwość, zmęczenie. Dałam sobie radę z tym nie bagatelizując Jej "kłopotów" ale też nie przesadzając z kojeniem łez. Warto pokazać dziecku, że to nic niezwykłego, że nic złego się nie dzieje, że jest to naturalna kolej rzeczy, którą po prostu trzeba przeczekać. Ale za to potem jaka nagroda!!!! Wspólne zakupy w sklepach z bielizną, wspólne plotki o chłopakach, wypady na zakupy itd. Moja córa stała mi się teraz prawdziwą powierniczką. Powiem Ci, że łatwiej Jej było przeżyć te wszystkie burze, gdy wiedziała, że stawać się kobietką to powód do dumy. Powodzenia. Pozdrawiam Gosia :hello:
          • Gość edziecko: roseanne Re: zmiany nastroju u 7 latki IP: *.* 10.05.02, 15:22
            nie, to jeszcze nie dojrzewanie.obserwuje moja corcie dosc dokladnie, ale zadanych zmian jeszcze nie ma.dzieki za zainteresowanie
    • Gość edziecko: aka Re: zmiany nastroju u 7 latki IP: *.* 12.05.02, 21:33
      Kazda osobowosc ma kilka etapow rozwoju,a wiek 7 lat jest poczatkiem ksztaltowania sie indywidualnosci,to poczatek bycia niezaleznym.Mowisz,ze ani w domu ani w szkole nic sie nie zmienilo ale moze Twoja coreczka te same sprawy zaczyna postrzegac troszke inaczej.I to ja niepokoi.Do tej pory mama byla jej calym swiatem,teraz jej swiat bedzie bardziej zalezny od niej.To jest czas uczenia sie bardziej niezaleznego,przez doswiadczenie,bez mamy i taty,poprzez dokonywanie wyborow.Juz w tym wieku!Jej swiadomosc zaczyna byc zdolna do dokonywania pierwszych naprawde samodzielnych wyborow bez "asekuracji" rodzicow.To nowe i mysle,ze zajmowanie jej pracami domowymi daje jej znajome poczucie bezpieczenstwa,dlatego dziala.To dobrze bo to "przejscie" moze byc dla niej lagodne.Wszystko zacznie sie stabilizowac,a jesli moge cos poradzic,to prosze po prostu byc i byc gotowym na wysluchanie coreczki jesli ona zachce podzielic sie troszeczke tym co sie z nia dzieje.Zakladam,ze w jej zyciu nie wydazylo sie nic gwaltownego co moglo naruszyc jej spokoj.Pozdrawiam bardzo cieplo. Weronika
Pełna wersja