Ja ci poskaczę!!!

IP: *.* 22.05.02, 15:03
Kiedy wyglądam z okna mojej pracy (I piętro), widzę tłumy mamuś z dziećmi, idących do przychodni z dzieckiem (zawsze wtedy myślę, dlaczego ja nie jestem ze swoim dzieckiem). Przychodnia znajduje się po drugiej stronie podwórka-studni.Scena z dziś: idzie śliczny, dwuletni chłopczyk w okalarkach (typ: gapcio), cały w podskokach i pląsach. W tym momencie słyszę "mamusię": Ja ci poskaczę!!!Widziałam "podkówkę" tego chłopca, był tak smutny i nieszczęśliwy, trochę też jakby zastraszony.Mamusia to była jakaś prosta dziewczyna (nie chcę napisać prostacka). Dobrze, że nie powiedziała: "Ja Ci k... poskaczę!", bo taki to był tekst w moim odbiorze.
    • Gość edziecko: Agata Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 22.05.02, 15:47
      Chyba nie powinniśmy oceniać ludzi po jednym zdaniu, ludzi, których widzimy przez chwilę przez okno. Może właśnie wyrządziłaś tym krzywdę tej matce, może bardzo dobrej matce.Każda może mieć gorszy dzień, na tym forum często spotykam zwierzenia matek, którym puszczają nerwy. Moim zdaniem jest różnica między "ja ci poskaczę", a tym drugim zdaniem. Duża różnica. Sorry, że się z Tobą nie użaliłam nad biednym dzieckiem, ale taka refleksja mnie naszła. Zbyt często oceniamy innych ludzi mało o nich wiedząc. Zbyt często uważamy, że my jesteśmy w porządku, a inni nie.Pozdrawiamagata
      • Gość edziecko: guest Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 22.05.02, 18:32
        Oczywiscie - masz racje - moze byc tak, jak piszesz.Napisalam tylko o swoim wrazeniu - nie poprawiam sobie pioropusza, ze jestem wspaniala mama (tez mam swoje porazki), po prostu szkoda mi bylo tego dziecka, ostro strofowanego za to, ze skacze. I niestety nie wygladalo to na gorszy dzien mamy. Taka strategia rodzicielska i juz.Przepraszam za brak polskich czcionek, pisze z obcego komputera z miasta.
    • Gość edziecko: guest Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 23.05.02, 11:28
      Aż mnie trzęsie ze złości, jak takie coś słyszę! Niedawmo sobiście byłam świdiem podobnej scenki, tym razem w sklepie. Dziewczynka około 5 - letnia przymierzała sukieneczkę.Była cicha i spokojna. Za to mamusia non stop krzyczała (dosłownie!): " no co , podoba ci sie czy nie?! Bo jak nie, to gadaj od razu! Jak kupie a ty spróbuj tylko nie chodzić, to zobaczysz, jak ci spuszczę lanie pasem! No!" a dziewczynka stała sobie grzecznie, cochutka i bardzo smutna........ cały czas mam to przed oczami! Zgroza!KIKA
    • Gość edziecko: bonia Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 23.05.02, 12:40
      Posłuchaj Agato to jak Cię widzą tak Cię piszą jest nadal bardzo aktualne i nic nie straciło ze swej mocy. Jeśli ktoś jest zdolny do tego, aby bić swoje dziecko na ulicy to mogę tylko przypuszczać, że w zaciszu domowym robi to samo, ale kilka razy mocniej. Na ulicy się krępował. Zawsze pierwsze wrażenie jest najważniejsze i to bez względu na to czy idziemy szukać pracy, czy z dzieckiem do lekarza. Poza tym gdybyśmy nie wystawiali ocen innym ludziom, to nie dawalibyśmy im żadnej motywacji do przemyśleń nad własnym postępowaniem.Chciałam Ci przypomnieć,że charakter człowieka kształtuje się przez całe życie w oparciu między innymi o to jak nas postrzegają inni, a jak chcielibyśmy być postrzegani. Weź pod uwagę też fakt, że mordercy też dosyć często są ludźmi szanowanymi w swoim środowisku, którzy nigdy nikomu nie zrobiliby nic złego, aż do tej jednej chwili w której zamordowali. To co, mamy ich nie oceniać na podstawie tego jednego zdarzenia, bo akurat mieli zły dzień?Bogna
      • Gość edziecko: Agata Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 23.05.02, 13:01
        Chyba nieuważnie przeczytałaś początkowy post. ta kobieta nikogo nie zabiła, ani nawet nie uderzyła. O biciu nie było tam słowa. Odezwała się do dziecka dość niefajnie, ale to jeszcze nie powód, aby z niej robić wyrodną matkę, a z dziecka - ofiarę maltretowania. Koleżanka widziała ją przez ułamek chwili przez okno i usłyszała tę jedną odzywkę. Owszem, jak Cię widzą, tak Cię piszą, ale jeśli tak, to chyba nie ma osoby wśród nas, która raz jeden nie uniosła głosu na własne, ukochane dziecko. Ja się przynajmniej przyznaję. Może Ty jesteś inna, idealna?Przytaczany przez Ciebie przykład mordercy - dość kuriozalny. Nawet on ma prawo mieć długi i wyczerpujący proces sądowy. No, dość ciekawe porównanie znalazłaś, nie powiem.
        • Gość edziecko: ATAX Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 23.05.02, 14:10
          No to ja chyba też nieuważnie (?) czytałam ,bo w poście Maugosi-szwedki nie znalazłam nic, co by wskazywało, ze robi z matki wyrodna matkę, a z dziecka ofiarę maltretowania. Opisała po prostu sytuację, która też we mnie nie wzbudziałby zachwytu. Podobnie jak nie wzbudziła we mnie zachwytu następująca sytuacja: "Mama otwiera garaż, w garażu małe dwuletnie dziecko. Mama mówi:"Stój, zaraz otworzę auto." Po czym podchodzi do przednich drzwi i otwiera. W tym momencie dziecko biegnie w strone otwartych drzwi, które wychodza wprost na ulicę, a własnie jedzie samochód. Mama z przerażeniem biegnie za dzieckiem, na szczęście zdążyła, ale daje dziecku klapsa ze słowami: "Miałeś stać i czekać."Autentyczne, w roli mamy występuję ja i gdyby ktoś opisał tę sytuację tak, jak Maugosia oburzony moja głupotą, tylko przynałabym mu rację. ATA
          • Gość edziecko: guest Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 23.05.02, 14:24
            Ata - chciałam Ci tylko przesłać serduszko za tę historię.
        • Gość edziecko: guest Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 23.05.02, 14:21
          Bonia, może trochę za mocno zareagowałaś na post Agaty, której tok myślenia rozumiem i(przewrotnie?) staję w tym momencie po jej stronie. Oczywiście, ta Pani nie biła, tylko się bardzo brzydko do dziecka odezwała, ale z drugiejstrony można dziecka wcale nie bić, a je krzywdzić i poniżać. Nie napisałabym pewnie wczorajnic, tylko reakcja dziecka była przejmująca.I chyba nie napisałam nic takiego, że to wyrodna matka, maltretująca swoje dziecko, chciałamnapisać tylko to, że jest to matka, nie szanująca swojego dziecka.A oczywiście wszytskie robimy błędy, ja sama nawrzeszczałam na swoje dwuletnie dziecko naśrodku drogi, ale było to spowodowane zagrożeniem (pędzące samochody, my musimy dojśćszosą do miejsca zakwaterowania, mój dwulatek kładzie się na wznak i odmawia dalszejwędrówki). Wstydzę się tego i wstydzilam się kobiety, która to widziała. Tutaj natomiast niebyło żadnego powodu. Pozdrawiam Was i już ni kłóćcie się z powodu mojego posta, bobędzie mi przykro.
    • Gość edziecko: Berenika Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 23.05.02, 15:12
      A ja mysle, ze tu chodzi po prostu o to, ze jak sie patrzy na cos takiego, to sie robi smutno i juz... Moja corcia jeszcze sie jakos na swiat nie spieszy, ale coraz bardziej zwracam uwage na to, jak inni odnosza sie do dzieci. na przyklad mamusia, ktora siedzi na przystanku, gapi sie tepo w przestrzen, a przy kazdym ruchu dziecka (tak miedzy 2 a 3 lata) warczy do niego wrogo "Stoj tu! nie rusz sie!" O matko, no naprawde... Moze miala akurat zla chwile, to fakt, ale to nie pierwsza taka mamusia, ktora widze. Ja wiem, ze ciezko jest wytrzymac wiele rzeczy, ale w koncu to my robimy ludzi z naszych dzieci i kazde nasze zachowanie ma znaczenie. Jak tu sie dziwic, ze potem rozmaici kulturalni panstwo warcza na siebie na przyklad w autobusie?
    • Gość edziecko: Carmela Re: Ja ci poskaczę!!! A MOZE.... IP: *.* 23.05.02, 17:04
      skoro dziecko wychodzilo z przychodni moze bylo ppo jakims zabiegu , bynajmniej stalo sie cos ze dziecko nie powinno sobie skakac .... nie wiemy nie warto oceniac dziecka i matki , moze tez dziecko bylo tego dnia wyjatkowo niegrzeczne i mama juz nie mogla wytrzymac? rozne moga byc sytuacje.
    • Gość edziecko: bonia Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 24.05.02, 07:34
      Może rzeczywiście moje porównanie było zbyt mocne do opisanej sytuacji. W moim poście chodziło mi bardziej o to, że ostatnio na forum często pojawiają się apele o nie ocenianie widzianych przypadkiem scen, bo przecież każda matka kocha swoje dziecko. Owszem na pewno tak jest tylko, że ta miłość często ma dziwny wymiar. Ja rozumiem, że czasy są ciężkie, że nerwowe itp. i że każdemu kiedyś mogą puścić nerwy. Tylko dlaczego wyżywa się wtedy słownie lub siłowo na dziecku? Najczęściej nie jest tak, że dziecko swoim zachowaniem nas wkurzyło: wkurzył nas szef, pani w sklepie, pani w urzędzie itd, a dziecko tylko przelało czarę goryczy i obrywa, bo jest bezbronne.Znam mnóstwo przykładów karania dziecka za swoje duże lub małe niepowodzenia życiowe. Acha, nie jestem matką idealną, ale świadomą i bardzo się staram postępować fair w stosunku do mojej córki.
    • Gość edziecko: agnes Re: Ja ci poskaczę!!! IP: *.* 24.05.02, 14:44
      Cześć.Oj, tak, tylko ręce załamać.Ja też często bywam świadkiem zupełnie bezsensownego, upierdliwego zachowania niektórych mamuś i babć. Przykład - piaskownica, wesoły berbeć i "troskliwa" opiekunka drąca się na berbecia: "nie dotykaj tego piasku bo się ubrudzisz!!!!!!" i tym podobne.I co tu z takimi zrobić ?Pozdrawiam.jaga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja