Gość edziecko: guest
IP: *.*
29.05.02, 08:36
Może jestem złą mamą dlatego, że jestem za dobra dla swojego 8 miesięcznego synka, a to przez to cze nie lubię gdy on płacze i do minimum redukuję sytuacje gdy muszę słuchać jego płaczu. Staram się zaspokajac jego wszystkie potrzeby tj. noszę go gdy chce być noszony, podaję rzeczy, które chce dotknąć (oczywiście te które dotknąć może z uwagi na jego bezpieczeństwo) itp. Słyszę głosy, że "dziecko musi płakać", że "sobie głos wyrabia", że "go rozpuszczam a potem sobie nie dam rady".Myślę, że będąc matką umiem rozpoznać czy Kubuś kaprysi czy ma np. potrzebę przytulenia się, poza tym poto jest mama żeby była przy dziecku gdy mu jest źle. A Wy jak reagujecie - czy jak znosicie - płacz swoich pociech?P.S. Wszystko co robię, robię z miłości do synka.