HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę...

IP: *.* 17.06.02, 21:08
Drogie eMamy, poradźcie mi coś: mój synek ma okropną reakcję skórną na ukąszenia komarów. Każde ugryzienie ma 1-cm czerwony placek :( i jest mocno wypukłe, a komary jakby się wściekły :ouch: i spośród wszystkich obecnych wokoło ludzi właśnie jego wybrały na danie główne. Nie wiem już co robić: podaję mu wapno, smaruję Hydrokortizonem na przemian z Elocomem i nic. Kupiłam mu dziś Fenistil, zobaczymy czy to coś da. Na razie mały wygląda jak w ciężkim stadium różyczki :cry: , jest cały w bąblach. Przecież nie będę z nim siedzieć całe lato w domu!? Może znacie jakieś sposoby na komary? Dodam, że psikanie anty-ukąszeniowymi preparatami skutkuje przez jakieś 10-15 minut, a i tak ugryzie bestia gdzieś przez koszulkę czy we włosy. Pomóżcie!!!
    • Gość edziecko: Katiek Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 17.06.02, 21:34
      Jak byłam mała to też mnie te wredne owady żarły, ale mój rekordowy placek po nich miał średnicę ponad 10 cm. Pamiętam że mama smarowała mnie witaminą B i łykać też mi ją kazała. Chyba trochę pomagało. A z małym idź do alergologa, bo jak tak reaguje na komary, to na inne owady może znacznie gorzej-niech go lepiej sprawdzą. A Elocom to raczej na wysypkę, a nie na komary. Jest jeszcze jakiś polski żel po ukąszeniu-bodajże Daphis, ale nie dam głowy-jest tańszy od Fenistilu,a skutek podobny.Pozdrawiam
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 18.06.02, 17:38
      Elocom to steroid, nie powinnaś go stosować na placki po komarach. Mój Krzyś reaguje jednakowo - jest wspaniałym daniem głównym, deserkiem a i przystawką dla tych "małp". Po pierwsze nie smaruj synka nigdy tonikami, mleczkami i innymi specyfikami (np w aerozolu) w płynie, bo one są nieskuteczne na takie smakowite kąski. Tu potrzeba czegoś gęstego w formie kremy. Ja sobie chwalę Off, albo Autan, ale podkreślam w kremie. I trzeba posmarować dziecko grubą warstwą. Jeśli chodzi o skórę w takich miejscach jak główka czy uszka bardzo dobre efekty daje.........olejek waniliowy, taki do pieczenia ciasta! Dziecko smakowicie pachnie a jest dobrze chronione. Spróbuj, może i Twojemu synkowi pomoże. Poza tym już po ukąszeniu najlepszy jest właśnie fenistil żel. On nie chroni przed komarami ale wspaniale łagodzi świąd i ściąga opuchliznę. W sezonie kupuję go na kilogramy, bo działa na nas wspaniale. I faktycznie wit. B też jest dobra, ale nie wiem czy dla małego dziecka wskazana, bowiem B complex musiałabyś podawać dziecku dwa razy dziennie, żeby były jakieś efekty. Kiedyś zastanawialiśmy się czemu Anię przestały "wysysać" te cholery. I już wiem czemu. Otóż Ania jest alergikiem i trzy razy na dobę bierze silne leki przeciwalergiczne. Tym małym szkodnikom chyba nie smakuje krew taka skażona.....:lol: Bo dawniej, zanim rozpoczęła kurację, też była atrakcyjna dla krwiopijczyń. Coś w tym musi być. :-)Pozdrawiam Gosia
      • Gość edziecko: Ika Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 18.06.02, 18:05
        Gosia! Olejek waniliowy - bomba! Mam nadzieję, że na mnie tez bedzie skutecznie odstraszał, bo zapachu tych wszystkich środków typowo przeciwkomarowych nie cierpię... A wanilia, czemu nie :) Może wreszcie przestanę być honorowym dawcą krwi dla komarów!! :lol:
      • Gość edziecko: AneczkaG Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 18.06.02, 19:58
        Gosiu, a wiesz, że może tak być, że Twoją Anię dalej jedzą te potwory, tylko nie ma reakcji, bo łyka leki p/alergiczne? Te bąble to własnie reakcja taka jak alergia. Ja właśnie "opracowałam" taki sposób - też koszmarnie reaguję na ukąszenia komarów, nie mówiąc o pszczołach itp. I o ile nie jestem w ciąży i nie karmię, to wcinam jakiś Alertec lub Zyrtec (itp) i działa jak złoto. Niestety metoda raczej nie polecana dla maluszków :(I sterydy też są super na ukąszenia, ale też nie bardzo do stosowania dla małych dzieci.PozdrowieniaAneczka
        • Gość edziecko: Gosia1 Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 18.06.02, 20:22
          Aneczko, mój Miś też jest alergikiem i też łyka flonidan lub claritine albo inny zyrtec ;), ale niestety nadal reaguje bardzo źle na ukąszenia tych potworów. I On jest dla nich niezwykle smakowitym kąskiem bo nie bierze jeszcze tylu leków co Ania. Wydaje mi się też, że sprawa gryzienia lub niegryzienia ma swój początek również w grupach krwi. Misiu ma taką samą jak ja i obydwoje jesteśmy pożerani przez komarzyce. :lol: Ania ma grupę 0 Rh plus (ja i Krzyś A1 Rh minus). Gdzieś obiło mi się o uszy, że to może mieć znaczenie. Od jakichś trzech lat - czyli od pierwszej plagi komarów - Krzyś reaguje wręcz histerycznie na charakterystyczny cichutki bzyk. Ale ja się nie dziwię. Właśnie te kilka lat temu był tak pogryziony, że bałam się aby Mu się coś nie stało. Miał kilkadziesiąt ugryzień na jednej nodze!!!!! Dzięki fenistilowi no i oczywiście doustnym lekom przeciwhistaminowym obyło się bez szpitala. Od tej pory kupuję silne kremy. Pomimo paskudnego, ostrego smrodku i niemiłego uczucia mazi na skórze. To nieważne. Najważniejsze, że gryzą! Pozdrawiam Gosia, też o słodkiej krwi........:crazy:
          • Gość edziecko: AneczkaG Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 18.06.02, 22:19
            Gosia, to na pewno te minusy w grupie krwi ( ja mam 0 minus) i właśnie wróciłam z wieczornego spaceru... cała w bąblach. Sprzysięgły się na mnie te potwory, czy co? A za bardzo nie mogę nic brać, bo a nóż jakiś dzidź się wprowadził, a ja o tym jeszcze nie wiem? Bardzo współczuje Twojemu Krzysiowi i wszelkim "kąsanym" istotkom, szczególnie tym malutkim... Znam doskonale to cichutkie brzęczenie... Co prawda ostatnio się potwory wyniosły z naszego ósmego piętra, ale kiedyś - koszmar.Ja się na razie skutecznie "leczę" tymi p/histaminowymi, kiedyś używałam maści Comarol, ale chwilowo nie potrzebuję - na szczęście. Aneczka
            • Gość edziecko: Gosia1 Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 19.06.02, 09:28
              Aneczko a co to za maść ten Comarol? Czy jest skuteczna? Żebyś Ty widziała mojego Misia dzisiaj rano.....:cry: Biedne moje kochanie! Zapomniałam wysmarować Go wczoraj na podwórko jakimś "odstraszaczem" i bąble takie, że aż strach. Duże, czerwone i twarde. A jak swędzą!!! I dlatego tak mi szkoda mojego Słonka, bo jest na tyle mądry i dzielny, że nawet się nie drapie........Tylko tak tupie nóżkami. Pozdrawiam Gosia
              • Gość edziecko: AneczkaG Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 19.06.02, 10:32
                Oj, dzielny ten Twój Krzyś... I biedny.Ja to bym się zadrapała na śmierć ;)Gosieńko, skoro używasz fenistilu, to nie wiem, czy coś lepszego znajdziesz. Comarol to taka maść o konsystencji maści właśnie. Prawie bez zapachu. Jest w takich tubkach fioletowych z komarem. Niestety nie mogę napisać Ci składu (pewnie coś p/histaminowego i znieczulającego miejscowo), dałam go mojej Małej na wakacje. Wraca w niedzielę, więc wtedy ew. zobaczę. Kupuję go, bo jest dużo tańszy niż fenistil. I na mnie działa super, choć jest chyba (?) słabszy niż fenistil.W ogóle dobrym pomysłem jest łączenie leków p/uczuleniowych i znieczulających miejscowo (w różnych mazidłach, rzecz jasna). Po porodzie miałam koszmarną i swędzącą wysypkę i jedyną rzeczą, jaka mi pomagała, była robiona w aptece maść z nowokainą chyba. Pozdrowienia. I buziaki dla Krzysia w bąblach.Aneczka
    • Gość edziecko: guest Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 19.06.02, 12:19
      Spróbuj przeciw ukąszeniom żel Dapis firmy Dolios (francuski), pachnie jak woda po goleniu, Off w sprayu dla dzieci także przed ukąszeniem, wczoraj testowaliśmy pierwszy raz i nawet działa!, a jak juz ugryzą to Dapis na ukąszenia (biało żółta tubka), Fenistil ma działanie antyhistaminowe, Pudrokrem z mentholem przeciw śwędzeniu, okłady z sody na obrzęk - super, jest jeszcze polecany Baygon Genius - elektrofumigator owadobójczy, chyba do kontaktu (np. na noc)podobno wystarcza na 45 nocy.Mojego Marcinka tak urządziły, że miał całą dłoń spuchniętą i czerwoną, ucho czerwone aż mu odstało a ma takie ładne, policzki, czoło, kark wyglądał ja półtora nieszczęścia i właśnie na przemian smarowanie Dapisem i Fenistilem, na wieczór i rano okład z sody (na rękę)i wapno w syropie o smaku bananowym i 2dni po obrzeku ani śladu, dobrze jest mieć Clemastin w syropie pod ręką niestety na receptę też działo przeciw uczeleniwo dośc silny lek), na balkon czy ogródek świece pachnące, a na spacer coś do odganiania i "zgiń przepadnij ty zmoro lata".Pozdrawiam, Agnieszka
      • Gość edziecko: guest Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 19.06.02, 20:26
        Dziękuję za porady, coś na pewno zadziała :) .Będziemy próbować, bo jak na razie wapno+Fenistil nie dają efektu. Bąble jak były, tak są. Z innowacji słyszałam wczoraj o nacieraniu świeżych ugryzień witaminą C w ampułce, ponoć rewelacja. Dzięki!
    • Gość edziecko: Katiek Re: HELP! Czyli rozpaczliwe wołanie o radę... IP: *.* 20.06.02, 14:45
      Jeszcze można stosować okłady z cebuli lub z Altacetu-tylko to mi pomogło na ukąszenie osy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja