Nic nie mówi-powinnam się martwić???

IP: *.* 02.08.02, 22:52
Moja prawie 17- miesięczna Maja nic nie mówi.Poza dwoma "wyrazami":"bach"-gdy coś jej upadnie i "tiu"-wskazuje gdy prosimy żeby coś pokazała.I jeszcze"yyyyyyyyy" o różnej długości.Żadnego "tata, mama,hau-hau,bum-bum" itp :( .Dzisiaj mąż wrócił z małą z piaskownicy lekko przygnębiony, gdyż syn jego kolegi(też 17 m.)prowadzi już poważne rozmowy ze swoim tatą.A mąż też tak chce.A po lekturze felietonu w "Dziecku" o Jasiu układającym wierszyki popadł w całkowitą depresję :sweat: .Bardzo proszę mamy innych 17-miesięczniaków(nie tylko) o słowa otuchy dla mojego męża :).Pozdrawiam Agnieszka
    • Gość edziecko: agaolen Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 03.08.02, 00:07
      Nie martw się o swoją córkę. Moja dwulatka też niewiele mówi. Ważne jest żeby dziecko rozumiało proste i trudniejsze polecenia itp. W piaskownicy też przeżywałam trudne chwile z powodu językowego zaawansowania innych dzieci, ale zawsze wtedy warto sobie przypomnieć, że aktorka Hanka Bielicka prawie nie mowiła do czwartego roku życia. Jak sie poźniej rozgadała, to wszyscy wiemy....Pozdrowienia -Aga
      • Gość edziecko: Magda72 Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 03.08.02, 02:00
        Nie wiem, czy Cię pocieszę, ale mój synek meż ma tyle i nic nie mówi poza Tata i Nana-czli moja pierś. I na razie się nie martwię. Pozdrawiam. Kalpa
    • Gość edziecko: guest Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 03.08.02, 09:15
      Mój Jasio zaczął mówić b.póżno,w wieku 2,5 lat /wcześniej komunikował się z nami po swojemu/byliśmy u logopedy ale okazało się ze wszystko w porządku ,musiał poprostu poczekać na swój czas i wiesz co powiem CI w tajemnicy że teraz z utęsknieniem wspominam tamte czasy ponieważ Jaśkowi buzia się nie zamyka/gada nawet przez sensmile/PozdrawiamIwona
    • Gość edziecko: bma Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 03.08.02, 13:00
      Moja Natalka (16,5 m-ca) mówi ok. 10 wyrazów (w tym dźwiękonaśladowcze), ale od 2-3 miesięcy nie powiedziała ani jednego nowego słowa, "zastopowała" się i już. Rozumie coraz więcej, pokazuje wszystko na obrazkach, wykonuje coraz bardziej skomplikowane polecenia, a nowych słówek mówić nie chce, co najwyżej układa składanki z tych już znanych typu "tu tata", "da am am" itp., a wszystko, co nie znane jest "yyyyyyy". Też się denerwuję, jak na spacerze inne mamy czy babcie pytają z troską w głosie "co, nie mówi jeszcze". Wiem, że każde dziecko zaczyna mówić w swoim czasie, ale już się nie mogę doczekać bardziej zaawansowanych rozmów z córcią, zwłaszcza że mam porównanie do starszej córki (obecnie 14 lat), która w wieku 2 lat śpiewała już piosenki i mówiła wierszyki. Czasem zastanawiam się, czy rozwój mowy moich dzieci nie zależy od tego z kim przebywały przez cały dzień. Ze starszą córką "siedziałam" w domu 2,5 roku, czytałam jej książeczki, śpiewałam piosenki, dużo z nią rozmawiałam. Dla młodszej nie mam już tyle czasu, bo pracuję i wracam do domu ok. 17.00. Staram się wtedy cały swój czas poświęcić małej, ale i tak więcej czasu spędza ona z nianią, która może nie bawi się z małą w taki sposób jak ja bym to robiła tj. nie stymuluje u niej rozwoju mowy.Basia
      • Gość edziecko: guest Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 03.08.02, 20:04
        Nie wiem, czy spędzanie czasu z dzieckiem ma na mówienie wpływ - ja z moimi pannami też siedzę w domu i bez przerwy gadam, a one milczą. Tzn. mówią zupełnie niezrozumiale - po swojemu. A mają już 19 m-cy. W wieku 17 m-cy mówiły jedno słowo - "gogo" (piesek). POtem doszła "lala". I "dada" (albo dzidzia - tak mówi Ewelinka). Pani psycholog na wizycie na mnie wsiadła, że nie mówię do dzieci i że mają niehamonijny rozwój. Staram się jak mogę, ale na razie do zestawu doszło jeszcze tylko "pa-pa" połączone z ruchem rączki. No i czasem mówią "mama" jak je ładnie poproszę przed pójściem spać - manipulantki dobrze wiedzą, że mnie to rozczula i dłużej z nimi posiedzę.Widzę jednak że doskonale rozumieją co do nich mówię - choć czasem udają że są ślepe i głuche. Więc się nie martwię (zbyt).Magda
    • Gość edziecko: 010471 Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 05.08.02, 08:21
      U nas też chłopaki długo nie mówiły. Skończyły dwa latka i ciągle (oprócz kilku wyrazów) tylko yyyyyy (róznej długosci).Ale rozumielismy się doskonale.Pomogło jak ja musiałam iść z Filipem do szpitala, a Błażej został w domu z babcią. Z nią dogadywanie nie sżło tak łatwo więc zaczął mówić. Jak wróciliśmy ze szpitala (10 dni) to Błażej mówił juz całymi zdaniami. Filip nadganiał -uczył się od brata. Teraz często jest tak, że Błażej musi nam tłumaczyc co mówi Filip.:hello: Ewa
    • Gość edziecko: costa01 Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 05.08.02, 08:56
      nie wiem czu to cie pocieszy bo kzde dziecko jest inne ale muj synek dopiero gdy mial 2 lata zaczal mowic.teraz ma 5 i sa dni kiedy sie zastanawiam czy buzka go nie boli od tego gadania.
    • Gość edziecko: eBeata Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 05.08.02, 09:20
      mój też przez dwa lata nie mówił, w ogóle mało gaworzył. Tylko "e... a..... baba..". kiedy skończył 2 lata i jeden miesiąc powiedział pierwszy wyraz - "traktor". Najważniejsze czy dziecko rozumie. Ono całą mowę jakby kumuluje w sobie, a kiedy już wyrzuci ......Teraz przegaduje dzieci, które zaczęły wcześniej od Niego mówić. Więc niech mąż się nie martwi.
    • Gość edziecko: guest Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 05.08.02, 10:03
      Diana (niecałe 18 mies.) również ma bardzo ubogi zasób zrozumiałych słów (tata, mama tylko jak płacze, tam, datu - daj, nie, i to byłoby na tyle). Za to odkryłam pewna rzecz. Ostatnio wracam z pracy i pytam ją jak spędziła czas, co robiła z babcią i na końcu dodaję koniecznie słówko "opowiedz". I wiecie co ona wtedy zaczyna gadać jak najęta, co prawda ja nic z tego nie rozumiem, ale ona gada. A jak jestem na spacerze i słyszę komentarze typu "co jeszcze nie mówi", odpowiadam, że mówi tylko po węgiersku. Dodam, że Diana jest duża i wygląda co najmniej na dwulatkę.Pozdrawiam,Ludek
      • Gość edziecko: guest Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 06.08.02, 13:11
        Jestem logopedą i pracuję z małymi dziećmi. Jeśli chodzi o rozwój mowy za zupełnie normalne przyjmuje się opóżnienia wynoszące 6 miesięcy. Tak więc odejmij u dziecka 6 miesięcy i zajrzyj do książek - co powinien mówić 12 miesięczne dzieciątko?nie masz powodów do niepokoju jeżeli dziecko słyszy i rozumie Twoje proste polecenia, wskazuje określone przedmioty. Tempo rozwoju mowy dziedziczy się głównie po ojcu dlatego porozmawiaj szczerze z teściową ...ha, ha. Aby przyspieszyć rozwój mowy stosuje się tzw "kąpiele słowne" czyli mówienie do dziecka jak najczęściej i przy każdej czynności. Jeśli cię to interesuje napisz.
        • Gość edziecko: ljaworo Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 06.08.02, 14:22
          Gosiu, czy mogłabyś coś więcej napisać o "kąpielach słownych?Pozdrawiam,Ludek
          • Gość edziecko: guest Re: Nic nie mówi-powinnam się martwić??? IP: *.* 06.08.02, 20:47
            Dziękuję wszystkim e-mamom za słowa pocieszenia.Mąż martwi się już trochę mniej :) .Pozdrawiam Aga
Pełna wersja