Zwierzątko dla dziecka.

IP: *.* 08.08.02, 13:06
Czy nie za wcześnie kupować np. kotka dla mojej półrocznej Klarci? Moja żona od zawsze miała koty i psy ale w domku jednorodzinnym (teraz mieszkamy w bloku w centrum miasta) i nalega na zabranie jakiegoś ze schroniska. Czy grożą naprawde jakieś niebezpieczeństwa dziecku, które przebywa z kotem? Chodzi mi tu głównie o choroby. Kotek jest już zaszczepiony, odrobaczony i spryskany preparatem przeciw pasożytom.Pozdrawiam. Remik
    • Gość edziecko: joannaz Re: Zwierzątko dla dziecka. IP: *.* 08.08.02, 13:57
      Hej remik- czy dziecku grożą jakies niebezpieczeństwa to chyba zależy od tego czy dziecko jest uczulone i reaguje na kontakt z kocią sierścią, pokarmem. Na pwno jednka niebezpieczeństwo grozi kotu. Moja Zosia 18m swoje kotki ciągnie za ogon, wkłada paluszki do oczu, ściska, zgniata itp. a wszysko to z ogromnej do nich miłości. Niestety kotki nie doceniają serdeczności buziaka otrzymanego w nos od Zosi.:)Joanna
    • Gość edziecko: guest Re: Zwierzątko dla dziecka. IP: *.* 08.08.02, 21:42
      Był niedawno wątek nt. brania do domu zwierząt ze schroniska - poszukaj, bo warto. Ja nigdy bym nie podejrzewała, że z tymi szczepieniami i odrobaczeniami to nie do końca prawda. Dziewczyny pisały, że zdarzało się, że zwierzę umierało im schorowane na rękach :( :( :( Lepiej wziąść kotka czy pieska z tzw. pewnego miejsca, gdzie nie miało możliwości zetknąć się z tyloma chorobami co w schronisku.Poza tym młodego zwierzaka zawsze można wychować (także kotka), zaś osobnik starszy ma swoje przyzwyczajenia, reakcje, które mogą sprawiać nam kłopoty.A z tym, kto kogo może się obawiać...Moja siostrzenica ubierała swojgo kocura w niemowlęce ciuchy, sypała we futro brokat (Bubu szedł z nią na zabawę karnawałową :lol: ), przypinała mu spinki, woziła we wózku...Cierpliwy egzemplarz się udał :lol: :lol: :lol: -czego i Wam życzę!PozdrKicia (kocia fanka)
    • Gość edziecko: guest Re: Zwierzątko dla dziecka. IP: *.* 09.08.02, 13:23
      Kotki podobno moga wywolywac rozne choroby u dziewczynek co moze spowodowac potem problemy z zajsciem w ciaze. Ja sie nigdy z tym nie spotkalam, ale tak podobno moze sie zdarzyc. Ja polecalabym pieska - jest wierniejszy, nie drapie i jest jakis taki bardziej "ludzki" :)
    • Gość edziecko: guest Re: Zwierzątko dla dziecka. IP: *.* 09.08.02, 14:07
      Czesc! Chociaz uwielbiam koty i jezeli juz mialabym sie zdecydowac na jakies zwierzatko w domu, to wlasnie na kota, to... chyba jeszcze na to za wczesnie. Moja corcia ma prawie 3,5 roku i rowniez mazy o zwierzatku, ale niestety na pewno na razie sie na to nie zgodzimy. Dla mnie najwiekszym problemem jest fakt, ze ohbecnie praktycznie kazde dziecko ma JAKAS alergie... Czasami ujawnia sie ona juz u takich maluszkow, a czasami u 2, 3 i 40 -latkow... I tak wlasnie bylo z naszacorcia. Rok temu okazalo sie ze ma NA COS alergie... ale nawet testy nie ujawnily na co... W Waszym przypadku rowniez za jakis czas moze sie okazac, ze COS szkodzi dziecku... I co wtedy zrobic z takim kiciusiem???
    • Gość edziecko: kocurek Re: Zwierzątko dla dziecka. IP: *.* 09.08.02, 15:23
      Koty są nosicielami toksoplazmozy, powodującej u kobiet bezpłodność lub uszkadzającej płód.Jeśli jednak wasz kot nie będzie spotykał się z innymi zwierzętami, zagrożenia nie ma.Co do alergii: ja kocham koty, a akurat na ich sierść jestem strrrrasznie uczulona. Mam natychmiast potworny katar, zapalenie spojówek i potworne swędzenie oczu (jak dotknę okolic oczu po głaskaniu kotka), a wszelkie zadrapania goją mi się wyjątkowo trudno. Brzmi fatalnie, ale wierzcie mi, że miałam kotkę prawie 4 lata, i przez ten czas objawy tej alergii stopniowo ustępowały, aż wreszcie zupełnie zanikły! Niestety, kotka już od kilku lat nie mam, a problem powrócił :(Ale to akurat łatwo sprawdzić: jeśli dziecko ma alergię na sierść, to zareaguje katarem - natychmiast po wtuleniu się w futerko.A tak w ogóle, jeśli będzie mieć na sierść kota, to na psa, świnki morskiej i innych futrzaków też, niestety.
      • Gość edziecko: Hermiona Re: Zwierzątko dla dziecka. IP: *.* 09.08.02, 21:11
        Hej! Nie przesadzajcie z obwinianiem kotów o powodowanie bezpłodności! Toksoplazmoza jest chorobą groźną dla płodu, ale pod warunkiem, że zarazi się nią matka w ciąży. Nie jest o to tak łatwo, ponieważ przypuszczalnie większość z nas jest na tę chorobę uodporniona, tzn. przechodziła ją kiedyś. Toksoplazmoza często jest zupełnie niezauważalna, daje objawy podobne do lekkiego przeziębienia. Tak czy owak można zrobić sobie badanie w kier. toksoplazmozy. Jeśli kot nie łazikuje za dużo, ma zmienianą regularnie kuwetę, to większe prawdopodobieństwo zarażenia się toksoplazmozą będzie w każdej piaskownicy albo u babci w ogródku, gdzie przychodzą "do ubikacji" koty z sąsiedztwa.Inną sprawą są alergie i tu rzeczywiście lepiej uważać. Ja bym radziła poczekać jeszcze z rok i zobaczyć, czy u małej nie ma skłonności do alergii. I to nie do alergii na koty, ale w ogóle. Uczulenia mają to do siebie, że jedno pociąga za sobą drugie i mimo, że teraz testy na kota mogą wyjść negatywnie, to za kilka lat ta alergia nagle się pojawi. U nas właśnie tak było - moja córka-alergiczka przez dwa lata co jakiś czas spotykała się z kotami u dziadków, bez żadnych objawów alergii i przy negatywnych testach, a któregoś dnia... alergia przyszła... To, że dziecko zamęczy kota swoimi pieszczotami i zabawami - z jednej strony tak, ale bywaja koty niezwykle cierpliwe, a bywają i takie, które szybko uczą się, że dopóki maluch jest na chodzie, lepiej spędzać czas na szafie, a na pieszczotki "do państwa" przychodzą dopiero wieczorem.No, i trzeba się liczyć z tym, że młody kotek to też dzieciak i jego zabawy będą m.in. polegały na chwytaniu dziecka za nóżki czy drapaniu. To szybko przechodzi, ale dziecko może się przestraszyć (choć z drugiej strony dzięki temu może szybko nabrać respektu wobec zwierzaka i nie szarpać go za dużo).Koty są bardzo mądrymi stworzeniami, innymi niż psy, ale równie wiernymi i mającymi swoje własne charaktery. Mam psa, ale gdyby nie alergia córki, wzięłabym też kota. Ogólnie rzecz biorąc jestem za posiadaniem zwierząt w domu; może nie jest sterylnie czysto, ale są rzeczy ważniejsze...Jednak radziłabym się nie spieszyć, głównie ze względu na alergie i na to, że kiedy Wasza córeczka zacznie raczkować czy pełzać, będziecie jej ciągle wyjmować z buzi kłęby kociej sierści. Niech lepiej stanie pewnie na nóżki.:hello: Monika
Pełna wersja