Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków

IP: *.* 09.08.02, 10:25
Pojawiła się "ciocia z przedszkola", który to fakt bardzo sobie cenię, a z listów innym mam wynika, że nie tylko ja.Mój Mikołaj we wrześniu idzie do przedszkola (2 września - mówi Wam coś ta data ;-) ). Będzie miał 2 lata i 7 miesięcy.Przedszkolem jestem zachwycona - grupa z glottodydaktyką, pani chyba mądra i fajna (początkowo wydawała mi się trochę infantylna, ale w końcu dla dzieci to super).Byłam na spotkaniach adaptacyjnych, bardzo dobrze przygotowanych - w przeciwieństwie do innych przedszkoli, które też odwiedziłam i pozostawiono nas "samym sobie" z hasłem - proszę się bawić jak w domu.Przeżywam fakt pójścia mikołaja do przedszkola, jest przyzwyczajony do rozstań ze mną, kiedy jestem w pracy, zostaje z babcią, ale to jednak nie dom.Mikołaj wydaje się być zachwycony, twierdzi, że idzie do przedszkola codziennie, ale nie wiem czy mu to nie minie.Sam się nie ubiera, załatwia w domu do nocnika, siusiu ewentualnie do kibelka.No, boję się.Przed nami także zakupy - spodnie z gumką, koszulki i bluzy łatwe do zdejmowania, pantofle, powleczenie na pościel, pieluchy (na leżakowanie można), szczotka, kubek, mydło, pasta - czy o czymś zapomniałam?Dajcie znać, jeśli tak.Czy uważacie, że lepiej oddawać dziecko najpierw do południa (mam taką możliwoć) czy od razu "na głęboką wodę".Nie wiem.To na razie tyle, czekam na Wasze obawy i wyobrażenia o przedszkolu.Pa!
    • Gość edziecko: mimika Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 09.08.02, 10:53
      Cześć ! Ja chętnie "wstąpię" do tej grupy, bo mimo że to już moje drugie dziecko startuje w przedszkolu i wydawałoby się , że powinnam być odporniejsza to jednak i tak mocno to przeżywam. Kamilek 29 września skończy trzy latka i jak to czasami bywa z drugimi (młodszymi) dziećmi to taka nasza przylepka. W moim mieście nie ma spotkań adaptacyjnych i co gorsze będę musiała chybo od razu dać go na cały dzień ( najwyżej pierwszy tydzień będę na urlopie). A poza tym ja pracuje na 7 ale mam bardzo daleko do pracy i już od 6.30 do prawie 15.30 mój Kamilek będzie w przedszkolu . Boję się czy to nie za długo .A wogóle nie wiem czy już zaczynać go przyzwyczajac do wcześniejszej pobódki. Poradzcie czy już szykujecie swoje dzieci i czy tez tak długo będą w przedszkolu. Monika
      • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 09.08.02, 13:09
        Bardzo się cieszę, że powstaje taka grupa tego właśnie mi brakowało! Chętnie się przyłączę.Mój Marcinek skończył trzy latka w maju jest prawie samodzielny, sam zdejmie i założy majteczki załatwia się co prawda do nocnika, ale poza domem do sedesu, ząbki myje chętnie a właściwie pozwala umyć, ponieważ to samodzielne mycie mu nie wychodzi, ale ważny jest nawyk mycia ząbków, co trzeba przygotować to jeszcze niewiem, u nas takie spotkanie (mam nadzieje) będzie dopiero po 20 sierpnia teraz są wakacje. Marcinek bardzo chce chodzić do przedszkola - na razie. Martwi mnie tylko jedzenie, czy będzie jadł cokolwiek? Może po kilku dniach na głodniaka może się skusi? Oglądałam kiedyś program, w którym pokazane było dziecko ok. 2 lat, chore na bardzo rzadką chorobę wyleczono je głodówka, która trwała 18 dni! Pocieszam się, że te kilka mu nie zaszkodzą.pozdrawiam.
    • Gość edziecko: szwedka Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 09.08.02, 14:00
      Zapomniałam o piżamie!Agnieszka, piszesz, że załatwia się poza domem do sedesu, a Mikłaj nigdzie nie zrobi kupy, ale może nauczy się robić rano albo wieczorem w domu w związku z tym? Mimika - Ty chociaż już miałaś pierwsze koty za płoty - to już coś.
      • Gość edziecko: agnieszkaku Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 16.08.02, 14:06
        Tak, w końcu się udało, chociaż początki były ciężkie. Kiedy zaczął wołać i załatwiał się na nocnik w domu od razu całkowicie odstawiliśmy pampersa, w nocy też. Wychodząc na dłuższe spacery zabieraliśmy ubranie na zmianę, kilka razy wracał z mokrą pupą, aż w końcu sukces! skorzystał z toalety w sklepie, i na wyjeżdzie bo nocnika nie woziliśmy ze sobą i tak jakoś poszło, chociaż w domu i tak woli robić do nocnika.Wam też się uda, może właśnie w przedszkolu?cierpliwości i powodzenia.Pozdrawiam
    • Gość edziecko: ithilhin Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 09.08.02, 17:46
      moja Majeczka (3 lata skonczyla 26 marca) tez idzie od wrzesnia do przedszkola. tyle, ze nam latwiej jest, bo Maja chodzila do zlobka w tym samym budynku i teraz po wakacjach zmieni tylko sale. No i ja bede musiala dokupic rozne rzeczy typu blok, plastelina, kredki itp - musze sie jeszcze dokladniej dowiedziec.No ale mimo wszystko - przedszkole to nie zlobek, wiec troche sie obawiam...ale bedzie dobrze! u Was tez!wczesniejsze wstawanie(a raczej wczesniejsze zasypianie) zamierzam cwczyc jakos tak dwa tygodnier przed. to wystarczy po teraz wstaje 8 - 9 , wiec bedziemy musieli to przesunac o 1,5 godziny jakos... ( mysle, ze wystarczy, kiedy polozy sie po dobranoce, wtedy sie obudzi wczesnie... bo teraz dosc pozno sie kladzie, zwykle po 9 wieczorem)pozdrawiam*gosia* (ktora z radoscia sie dolacza do mam przedszkolakow debiutantow)
      • Gość edziecko: ANAX Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 10.08.02, 12:38
        Mój Szymonek skończył 3 latka w styczniu i też idzie do przedszkola.Tyle że ja zapisałam go rok wcześniej więc mam już rok poza sobą.ale i tak się czegoś obawiam. :(mianowicie cały rok przechorował co dwa tygodnie bywaliśmy u lekarza nawet podejrzewali ze ma astmę.Ale dowiedziałam się o szpitalu w rabce i tam też się z nim udałam.spędziłam tam 15 dni z synem,zrobili mu wszystkie badania.co się okazało? dziecko zaraziło się jakąś bakterią którą miało na płócach i to powodowalo że wystarczyło że na nie ktoś zakaszlał a ono było chore.Teraz jest już zdrowy i 3 miesiące nie choruje,dlatego też po niedzieli idę do lekarza po szczepionkę na grype.I mam nadzieje że już nie będzie chorował przez cały rok.Opowiem teraz jak było rok temu:Ponieważ mam przedszkole w tej samej klatce co mieszkam mój syn bardzo chciał chodzić do przedszkola.pierwszy dzień nie było problemu.Ale gdy dowiedział się że w przedszkolu trzeba spać po obiedzie to zmienił zdanie.Przez kolejne dwa tygodnie zaprowadzałam go z rykiem.Ale postanowiłam że musi się nauczyć bo jeżeli pozwolę mu jeden raz nie pujść to niebędzie chciał chodzić wogule.jak wychodzili z panią na spacer to zaczepiał wszystkich ludzi i mówił żeby go zaprowadzili do mamy na górę. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:potem było już lepiej ale gdy chorował i po dłuższej przerwie wracał do przedszkola to też były problemy.jeszcze jest problem taki że nie mogę go oduczyć sikania przez sen.Od dwóch tygodni wstaję w nocy i uczę go że trzeba się wysikać do kibelka ale na razie nie widać efektów. :whatprzez ten rok zanosiłam mu pampersa do przedszkola i pani mu zakładała jak szli spać.mam nadzieje że ten rok będzie lepszy i obejdzie się bez chorób.pozdrawiam Ania z Szymusiem przedszkolaczkiem. :hello:
        • Gość edziecko: Lilka Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 10.08.02, 15:02
          Strasznie się cieszę że powstała taka grupa i z radościa wstępuję wraz z moim synkiem Karolkiem który 20 sierpnia skończy 3 latka.U nas sprawa z przedszkolem wygląda trochę dziwnie. Mianowicie Karolek zaczął chodzić do przedszkola już w czerwcu z wielkim entuzjazmem ( do czasu) , w lipcu była przerwa a terza chodzi na tzw. dyżur no i niestety z wielkim rykiem żeby nie nazwać to histerią. Mi samej chce się płakać :cry: ale zdaję sobie sprawę, że w tej chwili synek sprawdza ile może i czy aby na pewno musi chodzić do tego przedszkola i czy przypadkiem się nie złamiemy z mężem i nie pozwolimy mu zostać w domu.Dodam, że w lipcu urodziłam córeczkę i jestem w domu.A więc rano jest ogromny płacz w domu a poźniej w przedszkolu i uciekanie taty po kryjomu.Ale o dziwo później Karolek się uspokaja i ładnie się bawi z dziećmi i ogólnie przychodzi bardzo zadowolony do domu :D:Szczerze mówiąc to nie wiem czy dobrze robimy,że chodzi teraz do przedszkola gdy nie ma jeszcze swojej grupy i stałej pani ale z drugiej strony przdeszkolanki mają więcej czasu na to aby poświęcić mu dużo uwagi i go uspokoić.Nie wiem jak będzie wyglądał wrzesień gdy przyjdzie ileś tam rozryczanych dzieciątek? :hap:Podejrzewam, że sama bym uciekła - ale to wszystko przed nami.Nie zostawiamy go na spanie. Został kiedyś w czerwcu to od tamtej pory zaczęły się problemy, że tatuś go nie odbierze i tam zostanie. Fakt, że jak został to się nawet nie położył tylko siedział i czekał ( prawie 2 godz.) aż przyjdzie tatuś. Szkoda mi go do tej pory jak sobie pomyślę, że siedział tam taki smutny.Postanowiłam, że na spanie będzie zostawał dopiero gdy będzie miał swoją grupę i wtedy kiedy to on zechce. Jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji ,że może przyjść do domu bo ja jestem. Jeżeli chodzi o jego umiejętności to potrafi się rozebrać ubierać jeszcze się zbytnio nie potrafi, mowi że chce siku tylko kupę potrafi sobie wstrzymywać i robi dopiero w pieluchę ( i jak na razie nie daje się przekonać w żaden sposób) a pieluchę nosi tylko w nocy. Z tego co zauważyłam bardzo szybko uczy się jeść samodzielnie właśnie w przedszkolu. Tak prawdę mówiąc to się wcale nie mam zamiaru przejmować tym że on czegoś nie potrafi - jest jeszcze dzieckiem i dopiero się uczy i kiedyś się nauczy.Jedyne czego się najbardziej obawiam to tego, że będzie chorował a niestety często choruje.Przepraszam, że tak długo ale w końcu wyrzuciłam z siebie trochę męczących mnie wydarzeń z naszego przedszkolnego życia. Zobaczymy jak będzie w poniedziałek rano :D:.Pozdrawiam serdecznie :hello:Lilka
          • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 15.08.02, 20:24
            To ja - "pani przedszkolanka". Chętnie przyłączyłabym się do grupy wsparcia, ale w związku z przeprowadzką przez jakiś czas nie będę miała dostępu do internetu. Pozdrawiam wszystkich,było bardzo miło. Niedługo dam znać. A może spotkamy się w przedszkolu?
    • Gość edziecko: kasjana Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 11.08.02, 13:08
      A moja w czerwcu skończyła 4 lata i od września pierwszy raz pójdzie do przedszkola. Jak mała i chuda i wszyscy dają jej o rok mniej. Nie lubi jeść. Jest nieśmiała. Strasznie lubi dzieci, ale chciałaby, żeby się nią zajmowano. Sama nigdy nie podejdzie do drugiego dziecka. Poza tym jeszcze nie umie sama wytrzeć pupy, bo nigdy jeszcze jej tego nie uczyliśmy.A w ogóle to jestem przerażona. Ale wiem, że to będzie najlepsze wyjście, bo inaczej wyrośnie na dzikusa. I jesze nie umie się rozbierać i ubierać.Umie zdjąć i nałożyć spodenki, ale z bluzką sobie nie radzi. I już nie wiem, co to będzie.
      • Gość edziecko: agnieszkaku Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 16.08.02, 14:15
        Hej! nie martw się, w przedszkolu się nauczy a dopóki nie to Panie pomogą, albo inne dzieci, które już te umiejętności opanowały. A pewnego dnia córcia cię zadziwi.Uśmiechnij się.Pozdrawiam, też przerażona , ale uśmiechnięta mama wrześniowego przedszkolaka Marcinka (3,3 m-ce).
    • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 11.08.02, 21:02
      Hej, dołączam do grupy choć chcę również Was popocieszać jako przedszkolanka :)Moje dziewczyny również zacznaja edukacje we wrzesniu: Alcia przedszkolną po roku przerwy (chodziła jako dwu i półlatek) a Zuzinek żłobkową. Jako przedszkolanka bardzo empatuję z Rodzicami bo w końcu znam druga strone medalu :)Chcę Wam napisac ze bardzo rzadko zdarza się aby dzieciaczki długo płakały, mimo ze nieraz bardzo smutnie to wyglada przy pożegnaniu maluchy bardzo szybko uspakajaja się, są pogodne :)Jesli macie szansę na początku odbierać zaraz po obiedzie skorzystajcie z niej jeśli nie trudno...i nie ma co sobie robic wyrzutów przecież pracować trzeba.Nie martwcie się oto że dzieci sa niesamodzielne, wiele trzylatków wymaga pomocy z naszej strony i miedzy innymi na tym polega moja praca aby im pomóc. Po powrocie z przedszkola spedzajcie ze soba maksymalnie duzo czasu czyt. wszystko róbcie razem ;) przynajmniej przez okres adaptacji... Trzymam kciuki za Wasze pociechy! Wy trzymajcie za mojego Zuzinka, o Alcie sie nie martwie - stary przedszkolak już nie może sie doczekać :)
      • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 11.08.02, 21:49
        Dołączam do Barby. Pracuję w przedszkolu już dość długo- jakieś 14 lat -i wielu 3 latków zaczynało ze mną startować ...Nie martwcie się mamusie na zapas... najczęściej wszystko jest O.K. Tylko czasami zdarza się dziecko, które trzeba zabrać z przedszkola. Naprawdę rzadko.Sama jestem mamą przedszkolaków- już 5 latków i wiem jak czasem boli rozstanie z płaczącym dzieckiem. Czasem schodziłam na dół( pracuję ostatnio w starszych grupach) i podsłuchiwałam pod drzwiami czy moi chłopcy nie płaczą- nie płakali po 5 minutach od rozstania, więc nie jest źle... Jakby co- to służę wsparciem...Mija
    • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 12.08.02, 09:18
      Moja corka tez idzie do przedszkola w tym roku po raz pierwszy. Czy sa moze tu mamy, ktorych dzieci ida do przedszkola integracyjnego (moja mala jest zdrowa, ale chcialam, zeby nauczyla sie przebywac w srodowisku osob niepelnosprawnych i starac sie im pomagac?
      • Gość edziecko: Isia Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 13.08.02, 11:22
        Ada, mój synek będzie chodził do przedszkola integracyjnego na Brożka w Warszawie. Na razie jednak będzie w zwykłej grupie, grupy integracyjne tworzone są tam od 5-latków. Jestem baaardzo zadowolona, mam nadzieję, że przedszkole spełni nasze oczekiwania. Napisałam kilka zdań więcej kilka postów niżej.A jakie jest Twoje przedszkole?
        • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 14.08.02, 08:23
          W naszym przedszkolu grupy integracyjne sa juz od I grupy, nic konkretnego jeszcze nie wiem bo nie bylo zebrania, bedzie dopiero we wrzesniusadada
    • Gość edziecko: kn Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 12.08.02, 13:55
      Z radością zapisuję się do grupy wsparcia - brawo dla inicjatorki!Mój synek skończy 3 lata 28 września, edukację przedszkolną zaczniemy nieco wcześniej ...Z przedszkola jestem - po trzech spotkaniach adaptacyjnych - raczej zadowolona, chociaż wiem, że problemy i tak dopiero przed nami.Nie mam obaw w sprawie sikania oraz jedzenia - Krzyś radzi sobie w tych dziedzinach świetnie - nie przewiduję również - przynajmniej na początku - trudności z zostawieniem go samego: jest dzieckiem, które na ulicy zaczepia obcych ludzi, żeby porozmawiać, a nowe miejsca i sytuacje są dla niego atrakcją. Niestety jednak atrakcje szybko mu się nudzą, zastanawiam się więc jak długo potrwa przedszkolny entuzjazm...Niepokoi mnie także kwestia ubierania/rozbierania: dotychczasowe próby przeszkolenia go w tym zakresie kończą sie nieodmiennie majtkami założonymi tyłem do przodu i na lewą stronę albo szarpaniem się i wrzaskiem z nogami uwięzionymi w jednej nogawce spodenek; rozróżnienie butów (prawy-lewy) po prostu mojego malucha przerasta, pomimo oznakowania obuwia (może powinnam oznakować mu również nogi, żeby wiedział co do czego?).Na pewno przez pierwszy miesiąc będzie odbierany przed leżakowaniem - "ulgowy" okres adaptacyjny wydaje mi się niezbędny, zważywszy że rzeczywistość przedszkolna tak bardzo różni się od tej, którą dziecko zna (zaznaczam, że jestem mamą pracującą - zatrzymamłam po prostu dotychczasową opiekunkę na pół etatu).Boję się też oczywiście - w perspektywie najbliższego roku - ciągłych chorób (czym "straszyły" mnie niemal wszystkie mamy debiutujących przedszkolaków) dlatego już teraz zacznę profilaktycznie podawać synkowi jakiś preparat podnoszący odporność (Ehinacea lub wyciąg z pestek grejpfruta), tak żeby był choć trochę przygotowany na październikowy sezon przeziębieniowy.Rozpisałam się nieprzyzwoicie, ale - jak wszystkie mamy przed debiutem - jestem zestresowana na myśl o 2 września...Mam nadzieję, że grupa wsparcia "zbierze się" wtedy ponownie, żeby wymienić doświadczenia tych pierwszych dni.Kasia mama Krzysia
    • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 12.08.02, 14:37
      Moja córka też idzie do przedszkola. We wrześniu skończy 3 i pół roku. Mam mnóstwo obaw związanych z jej przedszkolnym startem. Olga jest dzieckiem, które potrafi świetnie komunikować się z otoczeniem ... ale dorosłym. Przebywa niemal wyłącznie z osobami dorosłymi, a z dziećmi nie ma praktycznie kontaktu. Te bardzo sporadyczne spotkania mają miejsce np. na placu zabaw. I tu zaczyna się problem. Moja córka, noralnie potrafiąca dawać sobie świetnie radę, staje się dzieckiem, które nie mówi, jest smutne, odchodzi z płaczem, bo jakaś dziewczynka wepchnęła się w kolejkę na zjeżdżalnię. Kiedy byłyśmy na spotkaniach adaptacyjnych w przedszkolu, do którego będzie chodziła, wiele rzeczy jej się podobało, niestety zdecydowanie przeszkadzały jej ... inne dzieci. Długo oświadczała nam, że do żadnego przedszkola nie pójdzie, bo już tam była i wszystko widziała. Teraz coraz częściej starm się opowiadać o tym, co ciekawego spotka ją w przedszkolu, co będzie robiła razem z innymi dziećmi itd. No i mamy pewien sukces. Mówi, że chce pójść do przedszkola. Jak to będzie za trzy tygodnie, to naprawdę nie wiem. Boję się okrutnie. A, i jeszcze jedno. Podjęliśmy z mężem decyzję, że w pierwszym tygodniu będziemy zaprowadzać ją razem.sylwia
    • Gość edziecko: ez Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 12.08.02, 14:46
      Na forum Przedstawmy się jest pani Przedszkolanka może coś pomoże
    • Gość edziecko: dorotaM Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 12.08.02, 15:10
      Dłączam się z moim synkiem.Tymek w listopadzie kończy 3 latka.Od wiosny nie uzywa pieluch.Mam problem z moim przedszkolem,bo od września zmienia się dyrektorka i nie będzie nawet spotkania dla rodziców początkujących przedszkolaków.W pierwszym tygodniu wszystkiego sie dowiemy.Bardzo sie martwie jak ten mój rozbrykany debiutant znajdzie sie wśród tylu ograniczeń.N plus moge zapisac ,że mały bardzo lgnie do dzieci.Na podwórku biega za starszymi i stara się przyłączyć do zabawy.Nawet gdy nie wie dokładnie o co chodzi nadrabia naśladowaniem i jest szczęśliwy,gdy starsi go nie pogonią.Jednak cały czas przebywa ze mną,rzadko z tatą i babcią.To taki typowy mamisynek.Dotychczas nie chorował i obawiam się,że teraz to się zacznie.Pozdrawiam przedszkolaków i ich mamusie.Dorota.
    • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 13.08.02, 10:24
      Tymcio ma 14 listopada 3 lata a nasz opiekunka na wspomnienie przedszkola i propozycję pracy pół dnia dała nogę i zostawiła nas na ostatnie 3tyg samych sobie, ale ściągnęłam kuzynkę studentkę i oby sobie poradzili. Mamy więc jeszcze dodatkowe przed przedszkolne zamieszanie.Odnośnie wcześniejszego odbierania, nasza przedszkolanka powiedziała że dziecku trudno jest potem przestawic się na dłuższy pobyt i adaptuje się na nowo. Jak to jest naprawdę pewnie zależy też od samego zainteresowanego.Przedszkole jest takie sobie ale jest blisko domu i to jest dla nas plus. Szukałam blisko pracy lub domu a wy? Czym się kierujecie? U mnie (Gdynia)trudno tu o dobre (nowoczesne)przedszkole.co do przygotowań przed godz zero (ja mam wielkie oczy ze strachu przed chorobami, bo juz zaliczylismy trochę) to pani p. poradziła aby pościel pokazywać i oswoić dziecko wcześniej albo nie dawać nowej, bo dzieci nie chcą spać twierdząc że to nie ich.Acha sami poszliśmy zajrzeć na "wakacyjny dyzur" i nie zrobił najlepszego wrażenia , taka przechowalnia, żadnych zorganizowanych zajęć. Spotkanie było jedno dla rodziców
    • Gość edziecko: Isia Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 13.08.02, 11:15
      Mój Michałek skończył już 4 lata i we wrześniu podchodzimy po raz drugi. Rok temu próbowaliśmy w osiedlowym klubiku, który pełni rolę przedszkola, miał tam zostawać 3-4 godziny dziennie, po to, aby nie tracił kontaktu z dziećmi. Niestety nie udało się. Przez cały rok oswajałam go z myślą, że po wakacjach idzie już do prawdziwego przedszkola. Wiosną chodziliśmy do "przedszkola z mamami", organizowanego przez Fundację Początek. Odwiedzaliśmy też nowe przedszkole i jestem dobrej myśli. Mój synek jest mądrym dzieckiem i wydaje mi się, że w ciągu tego roku bardzo dojrzał. Na szczęście jest całkowicie samodzielny. Ciągle pracuję nad jego empatią i chęcią pomocy innym, słabszym od siebie, bo z tym bywa różnie. Prawdopodobnie będę go odbierać po obiedzie, nie wiem, jak długo, może zawsze? Znając jego temperament nie wierzę, żeby podporządkował się nakazowi leżakowania. To ponad jego siły. Dziewczyny, bardzo chętnie pooglądałabym sobie zdjęcia naszych debiutantów z przedszkola, może we wrześniu założymy sobie taki kącik na "Zobaczcie"?Czy są tu mamy z przedszkola integracyjnego na Brożka w Wwie?
      • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 23.08.02, 06:43
        Hej ! Ja mam ten sam problem. Też robimy drugie podejście. Rok temu sie nie udało :-(((. Trzeciego dnia mała wróciła w gorączką, półtora tygodnia chorowała. Po chorobie już nie chciała wrócić. Tzn. tatuś poszedł ja zaprowadzić, ale ona nie chciała zostać. A jak juz raz ją zabralismy, zrezygnowalismy, to nie było sensu tam wracać. Strasznie sie boję, bo mała buntuje się, mówi że nie pójdzie, a ja bardzo bym chciała wreszcie "odciąć" się od babci i dziadka.Boję się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość edziecko: szwedka Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 13.08.02, 13:08
      Dziewczyny - jak to dobrze nie być samotną w tak poważnym (bo nowym) problemie!Oczywiście napiszemy, jak to było 2 września.Skorzystam na pewno z rad, żeby zacząć uodparniać Mikołaja już teraz (echinacea w kuleczkach - homeopatia) i dać mu nową pościel wcześniej do spania.I przyzwyczając do wcześniejszego wstawania, będziemy musieli wstawać o 7.15.Boję się tego leżakowania - chyba najbardziej.
      • Gość edziecko: ANAX Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 13.08.02, 14:31
        To ja jeszcze raz.Przypomniałam sobie jeszcze o dwóch problemach związanych z początkiem przedszkola.Jeszcze się obawiam tego że koledzy z którymi się zaprzyjaznił mój syn odchodzą do średniaków,i jeszcze zmienia się pani wychowawczyni podobno na gorszą.ania
        • Gość edziecko: Lilka Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 13.08.02, 17:14
          Jak chyba wiecie właśnie przerabiamy przedszkole z naszym synkiem i naprawdę nie jest łatwo wręcz jest tragicznie czego się nie spodziewałam po swoim synku bo jest bardzo kontaktowy. Jest ciężko zwłaszcza jak się widzi tak płaczącego malucha ale podjeliśmy z mężem decyzję, że skoro zaczął już to przechodzić to nie mamy innego wyjścia tylko nadal prowadzić go do przedszkola.Z tego co widzę to o wiele korzystniej jest szybko ( chociaż z ogromnym płaczem) zostawić go w przedszkolu bez długich pożegnań i tłumaczeń.Szybciej się uspokaja.Też się strasznie boję września żeby nie powiedzieć, że coraz bardziej.Nie mam zamiaru nikogo straszyć :D tylko muszę to z siebie wyrzucić bo naprawdę szkoda mi synka.Pozdrawiam gorąco Lilka z Karolkiem :hello:
          • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 13.08.02, 18:06
            Nie będę twierdzić, że zawsze wszystko kończy się dobrze w tej " przedszkolnej bajce". Czasem jest tak, że się dzieciaczek nie potrafi zaadaptować do warunków przedszkolnych i płacze jeszcze w listopadzie czy grudniu...Jeśli to trwa tak długo, to warto się wtedy zastanowić nad opieką domową. Szkoda dziecka, poprostu trzeba odczekać i spróbować na drugi rok. Miałam kilka takich przypadków...Czasem te dzieci wracały po roku zupełnie inne, czasem szły do innego przedszkola( żeby się źle nie kojarzyło),a czasem zostawały w domu, aż do chwili pójścia do zerówki lub nawet szkoły.Ostatnio pracuję jako tzw. nauczycielka dyżurująca - w innym przedszkolu i spotkałam się z sytuacją, że mama obiecywała kilkakrotnie dziewczynce, że zabierze ją po obiedzie i nie przyszła ani razu... Dziecko było nie pocieszone, płakało , na każdy dzwonek do drzwi podskakiwało do góry, biegło do szatni i sprawdzało,czy to mama... A mama przychodziła dopiero o 16 -tej.Prosiłam mamę, żeby Małej nie obiecywać tego, czego nie można zrealizować,opowiedziałam o zachowaniu Darii i usłyszałam, że ...to nie moja sprawa.Same widzicie jak wiele zależy od postępowania rodziców.To tylko taki przykład. Nie bierzcie tego do siebie drogie emamy. Pozdrawiam serdecznie. I nie martwcie się tak bardzo, bo przerzucicie na Wasze pociechy wszystkie Wasze obawy, i dopiero wtedy dzieci zaczną podejrzewać,że z tym przedszkolem " to coś nie tak"... Powodzenia. Mija
            • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 14.08.02, 09:43
              Moja córcia też idzie od września do przedszkola. Rok temu podjęłam próbę ze żłobkiem. Ale nie przeszedł ten numer za często chorowała i poddaliśmy się. W tym roku zapisałyśmy się do przedszkola z pedagogiką Montessori. Oliwka cały sierpień musi być u babci przywozimy ją na sobotę i niedzielę, także nawet się już cieszy na pójście do przedszkola bo wtedy będziemy się codziennie widywać. A jak będzie zobaczymy. Trochę się martwię o choroby i o to, że Oliwka będzie musiała czekać na mnie aż do 16.10
            • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 14.08.02, 20:37
              Witajcie.ja debiut Oli(5l) mam za sobą rok temu(pamiętasz, Barba, byłaś moją"grupą wsparcia").Przyznam, że wrzesień był b. ciężki dla całej rodziny. 2 tyg. płaczu przed zasypianiem, moje rozterki i...błogosławiona choroba. Błogosławiona, bo po jej minięciu(jakieś 10 dni) wszystko poszło jak z płatka.Teraz Ewa 7 09 kończy 3 lata. Umówiłam się z opiekunką jeszcze na rok, ale nie wiem, czy nie spróbować teraz?(Miejsc niby nie ma, ale we wrześniu zawsze ktoś rezygnuje).Sama nie wiem...Jestem z Wami całym sercem.Choć zabrzmi to dla Was idiotycznie, to boję się jak Ola po 2 miechach wakacji przyjmie przedszkole(cały rok było ok).To trudny czas dla wszystkich(no, nie w każdym przypadku ).Trzymajcie się, i jeśli ktoś może. poradźcie:czy małą Ewkę mam próbować oddać do przedszkola czy jeszcze nie?Pozdrw.Trolka
              • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 14.08.02, 21:26
                Sama chyba potrafisz to ocenić najlepiej... Jeśli córka nie jest zapisana do przedszkola teraz, to może poczekajcie ze 2 miesiace. Miejsce się pewnie zwolni no i unikniesz wrześniowego płaczu... Mija
          • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 23.08.02, 15:34
            Chmmm... może udało by Ci się wyciągnąć coś od Pań. Różne czynniki decydują o tym, czy dziecko się szybko zaadaptuje czy nie. Mój synek był nieszczęśliwy - jak się okazało "winę" za to ponosiła grupa, która była bardzo niezgrana. Same, walczące ze sobą i o uznanie Pań jednaki (Jaś też jest jedynakiem co mu nie pomogło). W naszym nowym przedszkolu jest piękny ogród. Dzieci uwielbiają w nim przebywać. W starym większość czasu spędzały w małych pokoikach. Brak przestrzeni też nie wpływał na poprawę stosunków. Życzę powodzenia! Wam i mojemu synkowi, który też zacznie nowy sezon w przedszkolu.pozdrawiam – MałgosiaUWAGA! Na ciotki, babcie i przyjaciółki, które przy każdej okazji pytają Twoje dziecko: Jesteś już przedszkolakiem? To super? A nie boisz się? Nie płaczesz? itd. i tp. W końcu dziecko zaczyna być czujne - czy aby mama nie oszukuje, że to przedszkole takie fajne.
    • Gość edziecko: szwedka Uodparnianie IP: *.* 20.08.02, 10:41
      Mam do Was pytanie - czy podajecie dzieciom coś na wzmocnienie przed chorobami.Kupiłam Echinaceę w kroplach, ale to chyba można podawać od 6 roku życia - czy może się mylę?Na ulotce jest napisane dawkowanie dla dzieci powyżej 6 lat- czyli rozumiem, że poniżej 6 lat nie można.A może inne uodparniacze znacie?
      • Gość edziecko: guest Re: Uodparnianie IP: *.* 20.08.02, 11:48
        Moja córeczka ma 3 i pół roczku i właśnie dostaje kropelki Echinacea, oczywiście po konsultacji z lekarzem. Trzy razy dziennie po 10 kropli. Pozrdrawiam.
      • Gość edziecko: guest Re: Uodparnianie IP: *.* 20.08.02, 12:15
        Ja podaje Marcinkowi ( 3,3lata) Cebion w kroplach 20kr. 2x dziennie, można też podawać Bioaron C też działa wzmacniająco nie tylko na brak apetytu, ale niewiem w jakiej dawce, na pewno jest na opakowaniu.Pozdrawiam, Agnieszka
      • Gość edziecko: 26042000 Re: Uodparnianie IP: *.* 20.08.02, 22:53
        Wydaję mi się ,iż można podawać ten preparat po uzgodnieniu z lekarzem. Ja osobiście nie podawałam mojemu dziecku Echinacei, choć lekarz rodzinny proponował mi to, kiedy Łukasz miał już 17 m-cy. Ostatecznie podjęłam decyzję o podawaniu mu Broncho-Vaxom, zapisał mi to alergolog, w okresie, kiedy mój synek b.często chorował. Jeśli byłabyś tym zainetesowana, możesz napisać na priva.Teraz co jakiś czas daję mu witaminy.Pozdrawiam, Iza
        • Gość edziecko: guest Re: Uodparnianie- a może hartowanie? IP: *.* 21.08.02, 08:20
          ...zamiast wątpliwej skuteczności kropelek? Nie mam nic przeciw echinacei, można sobie brać, jesli nie uczula, ale jeszcze nikt nie udowodnił że naprawdę działa.Mojego synka lat 2.5 hartuję pzrez całe lato, część wiosny i jesieni. Chodzi na bosaka po domu, po trawie na dziedzińcu rano, po kąpieli, ku jego nieopisanej radości polewa się chłodną wodą z prysznica, wcina lodów ile wlezie, rzadko choruje. Rzadko, tzn. że w ciągu ostatniego roku trafił mu się jeden katar i jeden raz antybiotyk na zapalenie ucha. Nie wierzę też że hartowanie rozwiąże wszystkie jego problemy ze zdrowiem, jesli by je miał, ale ja polecam.
          • Gość edziecko: szwedka Re: Uodparnianie- a może hartowanie? IP: *.* 22.08.02, 08:34
            Oczywiście masz rację. Spróbuję z prysznicem naprzemiennym. Na bosaka chodzi tak często jak to możliwe, także w domu.
          • Gość edziecko: flaska Re: Uodparnianie- a może hartowanie? IP: *.* 23.08.02, 00:00
            Moja córa hartuje się tak od zawsze ( np.sama odkręcała sobie zimną wodę do kąpieli , potem biegala mokra po mieszkaniu , na bosaka chodzi nieustannie - na spacerach też się zdarza , w największy deszcz na wiosnę chlapala się w kałużach tak , że nie tylko kurtka ale majtki byly mokre , lody na okrąglo ...) i nie chorowała dokąd nie poszla do przedszkola :( . ehinacee, immunofort i bioaron przerabialam - bez skutku.teraz pediatra kazala podawać thymuline 9 ch -mowila ,że dwojce przedszkolakow udalo się przetrwać na tym caly rok bez wiekszych chorob- zobaczymy ;)Mnie już skóra cierpnie na myśl o przedszkolu - pierwszy rok to byla jedna wielka choroba.ewa
        • Gość edziecko: szwedka Re: Uodparnianie IP: *.* 22.08.02, 08:36
          Napisz jeśli możesz o tym więcej - mój Mikołaj też jest alergikiem (pokarmowym).Przedszkole więc także dla alergików - udało się znaleźć państwowe, i to nawet z glottodydaktyką - mieliśmy dużo szczęścia.
    • Gość edziecko: Anna72 Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 20.08.02, 20:41
      No to jeszcze my zapisujemy się do grupy wsparcia. Kamilek zaczyna karierę przedszkolaka 2-go września w żłobku, ale w grupie przedszkolnej. Zdecydowałam się na taką grupę, ponieważ Kamil 3 latka skończy dopiero 16 listopada, mało mówi i jest niestety ciągle "pieluszkowcem" :-( Mam nadzieję, że nadrobi te zaległości w takiej właśnie grupie przejściowej. Od 2-do września mamy przystapić do przyzwyczajania: najpierw ze mną przez chwilę, potem sam na godzinkę i tak stopniowo coraz dłużej. Bardzo boję się płaczu (nie wiem czyjego bardziej: mojego czy synka). Mam ten komfort, że Kamil może chodzić do przedszkola tylko na kilka godzin i mogę go wybierać np. po obiedzie (praca mi na to pozwala). Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam, przerażona Anna.
    • Gość edziecko: AnnaM Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 20.08.02, 22:17
      Witam wszystkie mamy i dzieciaszki"przedszkolaki".Mój Bartuś również zacznie chodzić do przedszkola od września,3 latka skończył 4 sierpnia.Bardzo się denerwuję tym jak się będzie zachowywał,czy będzie płakał.Straszne przejścia miałam ze starszym synem(teraz 9 latkiem),który płakał bardzo długo,tzn.było już dobrze i tak znienacka znów zaczynał płakać.Ale u niego takie reakcje były związane z leżakowaniem,u młodszego nie będzie tego problemu,ponieważ zapisałam go do grupy 6-cio godzinnej,z obiadem.Z jedzeniem nie ma najmniejszych problemów,sam je już od bardzo dawna,z kontaktami z innymi dziećmi również,ale jednak będzie sam bez mamy.Ale pocieszam się,że może będzie wszystko dobrze.Pozdrawiam.Kuki
      • Gość edziecko: guest Re: to może pomóc IP: *.* 21.08.02, 14:50
        Drogie emamy wszystkich przedszkolaków!Nie zapomnijcie dać swoim dzieciom do przedszkola ich ulubionej domowej maskotki- szczególnie na leżak.Spotkałam się już z pieluszkami, kocykami lub ich skrawkami,a nawet bluzką mamy jako "wspomagaczem". Wszystko bardzo pomagało. pozdrawiam. Mija
    • Gość edziecko: MiśPaddington Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 21.08.02, 15:27
      Cześć ja też się dołączę do grupy. Pysieńka 3 latka skończyła 8 marca. Przedszkole znależliśmy malutkie, prywatne(muzyczno-taneczne).Adaptację będziemy zaczynać od następnego tygodnia,kiedy Pysia wróci z wakacji u babci. Pocieszającym faktem jest to że przedszkole nie ma obowiązkowego leżakowania(już od roku Pysia nie śpi w dzień), wyprawki też nie wymagają(poza ręczniczkiem i szczoteczką), przyszłość wydaje się więc różowa tylko ciekawe co na to główna zainteresowana, Narazie w rozmowach o przedszkolu mówi, że będzie bić dzieci i panią. Mam nadzieję że nie będzie aż tak żle. Narazie nie pracuję a do szkoły dopiero w pażdzierniku, będziemy więc chyba chodzić razem dopóki się nie przyzwyczaimy. Pozdrowienia dla wszystkich mamuś i przyszłych przedszkolaków
    • Gość edziecko: monias Re: Grupa... do Mam Przedszkolanek IP: *.* 21.08.02, 20:12
      Mamy Przedszkolanki, prosze o radę!!!Czy posyłać dziecko tak jak wszyscy od 2.09, czy też odczekać jakiś czas (jaki?), gdy najgorsze płacze innych dzieci już miną? Słyszałam opinię, że lepiej wprowadzać dziecko do grupy już trochę zaadaptowanej. A może przeciwnie? Może lepiej, żeby startowało tak jak wszyscy? Mam ten komfort (niemowle w domu), że mogę trochę opóźnić start przedszkolny. Tylko, czy tak będzie lepiej dla małej, czy gorzej?Proszę o Wasze opinie!!!
      • Gość edziecko: guest Re: Grupa... do Mam Przedszkolanek IP: *.* 21.08.02, 22:22
        Monias jeśli masz mozliwośc zostaw Córcię w domu ok 2 tygodnie, nie więcej.Może się zdarzyc tak, że potem Mała będzie się troche czuła wyobcowana. Te kilkanaście dni to już sporo czasu aby stworzyć grupę, choć nasza w tym głowa aby obco czuła się jak najkrócej :) Druga możliwość to zaprowadzic Ją od razu a zabierać zaraz po obiedzie tj ok 12:30 np na Rodzinny spacerek- przyznam że w zeszłym roku wybrałam dla Ali drugi wariant, ale moje dziecię się juz nie mogło doczekac przedszkola :) Życzę powodzenia , pozdrawiam! Beata
        • Gość edziecko: guest Re: Grupa... do Mam Przedszkolanek IP: *.* 22.08.02, 07:44
          Czytam wszystkie posty uważnie i mam spore wątpliwości. Nina ma w tej chwili 2,5 roku. Do przedszkola zamierzamy ją posłać w lutym jak skończy 3 lata - tak mi poradziła dyrektorka przedszkola do którego chcę zapisać Małą. I teraz jestem w kropce - pisałaś o dwu-tygodniowym opóźnieniu, a ja chcę wpakować Ninę w sam środek zintegrowanej grupy. W tej chwili Nina chodzi do opiekunki na cały dzień, więc jest przyzwyczajona do spędzania dni poza domem, bez rodziców, jest samodzielna (sama je-chociaż gorzej z piciem z kubka, woła siusiu). Problemem jest to, że ogóle nie ma mowy o dzieleniu się zabawkami z rówieśnikami - wszystkie próby kończą się protestami z jej strony. Kiepsko też widzę leżakowanie - nie śpi w dzień odkąd skończyła 14 m-cy. Co byś mi poradziła? Intuicyjnie czuję, że warto spróbować choćby i w lutym, ale..... pozdrawiamAgnieszka
          • Gość edziecko: Barba Re: Grupa... do Mam Przedszkolanek IP: *.* 22.08.02, 23:30
            Agnieszko już piszę jak to u nas było (jako mama :) ), Ala poszła do przedszkola mając 2,4 z rocznikiem o rok starszym, bardzo dobrze się zaadoptowała, niestety w grudniu 2000 mieliśmy przeprowadzkę na drugi koniec Wawy, po 3 tyg. urodziła się Zuzia. Postanowilismy Alę zostawić w domu. Niestety tak tęskniła za dziećmi że w marcu 2001 załatwiłam Jej przedszkole w nowym miejscu ( do tamtego godzina jazdy). Mając skończone trzy latka (kwiecień 2001) kończyła rok szkolny w nowym miejscu cały czas z grupą starszych o rok dzieci. Pojawił się problem w sierpniu : z jaką grupą-z koleżankami czy swoim rocznikiem który własnie rozpoczął edukację przedszkolną. Postanowiłam spróbować aby poszła tak jak wiek przykazał czyli do maluchów, od początku(wrzesień 2001). Moje dziecko przeszło bardzo wiele zmian, nie miałam z Nią żadnych kłopotów , tak jakby aklimatyzacja w ogóle Jej nie dotyczyła (oprócz żłoba beee)... (czego zycze Twojej Ninie) Ale to nie koniec, Alcia pochodziła do grudnia 2001 i znowu przeprowadzka, od tamtej pory jest ze mną w domu, teraz we wrześniu 2002 idzie do starego przedszkola ale już do swojej grupy wiekowej i oby tak zostało :D. Jak widzisz mimo róznych komplikacji moze sie okazać że nie wcale taki diabeł straszny jak go malują. Jeśli wyślesz Ninkę w lutym musisz być tylko przygotowana na podejmowanie dość trudnych decyzji, pierwsza w sierpniu- z którym rocznikiem Nina ma kontynuować karierę przedszkolaka? Jeśli z 99, następna Twoja decyzja :czy ma pójść wcześnej do szkoły? Choć tutaj ostateczna decyzję w takim przypadku podejmuje psycholog po odpowiednim badaniu. Jeśli chodzi o grupę- tutaj daję popis kolezance po fachu, nigdy nie jest tak że przychodzi sobie dziecko do przedszkola i każdy o tym pierwszy raz słyszy, zwykle to Rodzice przychodzą z tydzień wcześniej o informują o tym że maluch przyjdzie od danego dnia- jest czas na to aby przygotowac sie na przyjście nowej Kolezanki i sprawić aby jak naszybciej poczuła się dobrze w gronie dzieci, oczywiście dużo zalezy od samej Ninki ale wierze ze nauczycielka ze swej strony zrobi wszystko aby było dobrze. Jesli chodzi o samodzielność nie martwiłabym się tym bardzo tak samo jak o zachowania społeczne- po to jest przedszkole aby takowych nauczyło, ufff ale się rozpisałam ....Acha i popieram Miję : Tatusiowie są rewelacyjni w odprowadzaniu dzieci ;) Szybciutko, sprawnie ale zawsze czule. Olo też odprowadzał Alę choc u nas odbywało się to z innego powodu. Powodzenia!!!!
            • Gość edziecko: guest Re: Grupa... do Mam Przedszkolanek IP: *.* 26.08.02, 13:06
              Dziękuję za odpowiedź. Zdecydowaliśmy już, że na 100% Nina pójdzie pierwszy raz do przedszkola w lutym. Dyrektorka przedszkola uprzedziła nas, że Nina będzie "powtarzać" Maluchy - śmiesznie to brzmi :-). Ja twierdzę, że z tym to jeszcze zobaczymy, bo przecież to będzie zależało od poziomu rozwoju. I liczę na panie przedszkolanki, że staną na wysokości zadania. Do przedszkola mamy się zgłosić miesiąc przed planowaną premierą.Poczakamy, zobaczymy, a tymczasem śledzę doświadczenia innych e-mam.
      • Gość edziecko: malgosiksand Re: Grupa... do Mam Przedszkolanek IP: *.* 22.08.02, 07:14
        Moje chłopaki też idą od września do przedszkola (mają po 3,5 roku) i bardzo mnie to przeraża. Ostatnio nawet jak byłam porozmawiać z wychowawczynią, powiedziała mi, żebym sie tak nie denerwowała, bo to się dzieciom udziela. Mam być spokojna , zrelaksowana i usmięchniętta, kiedy będę ich odprowadzać do przedszkola... Już chyba zacznę popijać meliskę...Pamietając moje przedszkolne doświadczenia, o spokój u mnie trudno. Dałam się zaprowadzić dopiero jak miałam 5 lat, wcześniej rodzice musieli mi kombinować opiekunki, choć co roku próbowali mnie wcisnąć do przedszkola, ale się nie dałam ( a mój brat w tym czasie chodził bez problemu), potem też kilka razy zdarzyło mi się uciec, raz nawet na boso w deszcz, dopiero w połowie drogi do domu mnie złapali...Moi niby się cieszą, że idą do przedszkola, ale nie dociera do nich , że nie będzie tam mamy, choć ja próbuję im tłumaczyc, że bedzie Maks i Julek, inne dzieci i pani. "I mama" - jest zawsze. Im jeszcze ani razu nie zdarzyło się zjeść normalnie normalnego obiadu, ubieranie samodzielne też im się nie udaje, dobrze, że choć z robieniem siku i kupki nie ma problemu, choć w nowym miejscu zawsze im się zdarza zrobić w majtki ( nawet jak jesteśmy pierwszy dzień u dziadków). W ogóle to czarno to widzę...Ale zobaczymy. We wrześniu będę ich odbierać zaraz po obiedzie. Może się jakoś przyzwyczają.PozdrawiamGosia
        • Gość edziecko: guest Re: Grupa... do Mam Przedszkolanek IP: *.* 22.08.02, 15:20
          Dziewczyny! Nie martwcie się tym czego wasze dzieci jeszcze nie potrafią, a skupcie się na tym co już potrafią- nawet z pomocą. Po to są nauczycielki i pomoc w przedszkolu,żeby dzieciom pomagać i opiekować się nimi najlepiej jak potrafią. W czasie adaptacji w przedszkolu nikt nie siedzi i nie popija kawki... później też rzadko...przynajmniej u nas. Nie liczcie też na to ,że rozstanie będzie w każdym przypadku bezstresowe. Nie będzie...ani dla dziecka, ani dla Was, ale nie panikujcie i nie przelawajcie na dziecko wszystkich Waszych obaw, bo lżej mu przez to nie będzie.Proponuję podejście "zdroworozsądkowe ". Jeśli dziecku łatwiej rozstać się z tatą, to niech tata odprowadza. Przedszkola czynne od 6.00. Czasem warto wcześniej wstać, żeby nie płakać.Dzieci adaptują się bardzo szybko. W tamtym roku u mnie w przedszkolu tylko niektóre płakały ok 2 tygodnie. Były takie, które nie płakały wcale. Niektóre 3 latki szybciej się adaptują niż 6- latki. Tak też bywa. Wiele zależy od rodziców. Pisałam już o przypadkach kiedy jednak dziecko trzeba było zabrać z przedszkola.Będzie dobrze... Mija
          • Gość edziecko: guest Re: Grupa... do Mam Przedszkolanek IP: *.* 22.08.02, 21:22
            Zgadzam się z tym,że jeśli dziecku trudno jest rozstać się z mamą to może je odprowadzać tata.Na przykładzie naszego starszego syna:jak już pisałam mieliśmy z nim problemy z zostaniem w przedszkolu.Praktycznie w ciągu dwóch lat zdażało się,że nie chciał zostawać i płakał już w domu,że nie chce iść.Zdziwiłam się jego reakcją jak zaczął go zaprowadzać tata.Otóż w sierpniu urodziłam młodszego syna i żal poprostu mi było małego budzić rano i ciągnąć ze sobą aby zaprowadzić starszego synka.I zaczęło się zaprowadzanie od września przez tatę,synek wstawał bez słowa o 6.20(prędzej miał problem ze wstaniem o 8.00)ubierał się szybciutko,coś małego zjadał i wychodzili.W przedszkolu szybciutkie przebranie,buziak i wchodził do sali a prędzej potrafił mi wisieć na szyi nawet do 15 minut.Tak więc tatusiowie do pomocy,może będzie lepiej.Pozdrawiam.Kuki
            • Gość edziecko: guest Re: Grupa... do Mam Przedszkolanek IP: *.* 23.08.02, 15:06
              Popieram. Mój synek (3 lata) zachowuje się podobnie. Przy mnie to mały przytulak. Stroi minki i trzyma się mamy jak mała rzepka. Choć mąż nie jest ostry to jednak jego zdecydowanie przyniosło efekty wychowawcze. Jaś zawsze słucha go bez zmrużenia oka. Jeśli ma jakieś ale to mówi o tym tatulowi, ale obywa się bez spazmów. Jak trzeba było pójść do przedszkola czy dentysty - to z Tatą. Tata też najlepiej broni przed wyimaginowanym ufo, a mamę to trzeba ratować - najlepiej przykrywając kocykiem. Podobne doświadczenia ma mój kolega. Tato trzech dziewczynek /dwie w przedszkolu/, który bardzo sprawnie radzi sobie z ich humorkami.Pozdrawiam Tatów - Małgosia - mama Janka
    • Gość edziecko: bridgett Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 26.08.02, 10:36
      Cześć,dołączam do Was. Mój Kuba 31.08 skonczy 3 lata a od 2 września pójdzie do przedszkola. Przed chwilą byłam właśnie w przedszkolu i dowiedziałam sę, że grupa 3-latków liczy sobie 25 dzieci i ma tylko 1 opiekunkę! Jak ona da radę?! W innym przedszkolu, do którego nas niestety nie przyjęli, grupa wynosi 10 maluchów. Napiszcie jak jest u Was? Co jest normą, te 10 czy raczej te 25 dzieci? Trochę jestem przestraszona.
      • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków. I jeszcze moja Julia. IP: *.* 26.08.02, 14:32
        Jestem z wami od początku, tylko nie było kiedy napisać.... Moja Julka 3 latka skończy dopiero 3 stycznia następnego roku. Dlatego nie przyjęto jej w dwóch najbliższych przedszkolach, trzecie nam się nie spodobało i dopiero z czwartym się udało. Jedno co raduje moją duszę to brak przymusowego leżakowania, maluchy mają w przedszkolu swój kocyk i jasiek i jeśli po obiadku przy czytaniu zmęczone zasną to śpią a reszta idzie na spokojniejsze zajęcia. Pani dyrektorka twierdziła, że od lat im sie to lepiej sprawdza niż obowiązkowe leżakowanie, przy którym dzieci płakały i się męczyły (co ja jako przedszkolak sprzed 20 lat potwierdzam całym sercem). Cenne to dla nas, bo Julka od ponad roku nie śpi w dzień i nie wie czemu miałyby służyć takie nieludzkie ;-) zwyczaje.Ja mam pracę na razie na pół etatu w szkole, więc chodziłaby tak naprawdę na niewiele godzin. Co do innych przedszkolnych strapień. Julka we wrześniu będzie miała tylko 2 lata i 8 mies. czasem mnie to dręczy. Zwykle trzeba jej pomagać nawet przy ubieraniu kapci, choć gdy się stara to ubieranie wychodzi jej po dłuższym czasie. W domu jej się nie chce starać. Z siusianiem nie ma problemu, od dawna korzysta samodzielnie i profesjonalnie :-) z ubikacji. A mam nadzieję, że nie tylko ona w maluchach po kupce nie umie wytrzeć sobie pupki, co? Ząbki myje sama, pomijając niedokładność, a przypuszczam, że panie pomagają dzieciom nakładać pastę na szczoteczkę, bo Julka nie odkręci sama nakrętki.Następne zmartwienie - mam zaprawiony w bojach typ niejadka. Ciekawą cechą tego typu jest doskonała umiejętność samodzielnego jedzenia lodów, jogurcików i niewielkiej grupki innych delikatnych przysmaków oraz całkowity nie do pokonania brak umiejętności zjedzenia odrobiny zupki, mięska, obiadku, ziemniaczków, kanapki oraz listy innych pokarmów ciągnącej się w nieskończoność. Jeśli ktos ma dziecko także obdarzone tą nadzwyczjną cechą to proszę o kontakt ;-) Nie wiem jak to będzie. Ale i tak zaznaczę, że nie chcę by zmuszano ją do jedzenia - dość moich traumatycznych wspomnień przedszkolnych o szynce z tłuszczem itp.No i najważniejsze, jak się przystosuje w przedszkolu. Nie będzie to jej pierwsze rozstanie z mamą - ja studiowałam, ona miała opiekunkę, co przebiegało bez problemów. Nie ma zwyczaju trzymać się spódnicy, na placach zabaw śmiało biegnie do dzieci. Lubi nowe miejsca, nie lubi się nudzić. Ale z drugiej strony nie ma zbyt wiele doświadczeń w kontaktach z innymi dziećmi, a zwłaszcza nie spotkała się nigdy np. z agresją innych dzieci, trochę się martwię, że będzie w takich sytuacjach bezradna. Nie wiem jak zareaguje na łzy innych dzieci 2 września - przypuszczam, że jej samej nie od razu przyszedłby płacz do głowy. Choć bywa "wytrwałą beksą" ale w innych sytuacjach np. gdy się upiera gdy czegos nie wolno :cry: . Jest dzieckiem bardzo wygadanym, świetnie się rozwija pod względem werbalnym - ładnie opowiada, recytuje, dużo śpiewa, uwielbia piosenki. Ale z kolei nie umie rysować. Jak rysują wasze dzieci? U Julki na kartce z trudem można rozpoznać coć w rodzaju twarzy i nic poza tym, a widziałam dzieci które malują już postacie ludzkie i domki :-(Aha, Julia nie ma ulubionych przytulanek i nawet nie wiem czy będzie chciała zabrać ze sobą jakiegoś misia. Nie chce spać z maskotkami. Nie wiem czemu, może przez to, że jest potężnie "dopieszczona" przez rodziców, bo u nas na tulenie i całusy zawsze jest pora. I jeszcze jeden problem do rozstrzygnięcia - Julia po roku zmieni przedszkole na to w naszej miejscowości, do którego teraz się nie dostała jako nieodpowiedni rocznik. I co wtedy? Pójdzie jeszcze raz z maluchami? Ja nie jesteeskakiwania z dziećmi roku do przodu, sama jestem mamie wdzięczna, że mnie nie podwyższyła choć miała zalecenie z poradni pedagogiczno-psychologicznej. Ale z kolei czy dobre jest powtarzanie z maluchami tego samego etapu przez dziecko które i tak jest zdolne (np. teraz już zna literki, cyferki) oczywiście nie w każdej dziedzinie (nieszczęsne prace plastyczne :-) ) Szykuje się dylemacik. Sorry, że takie długie!
        • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków. I jeszcze moja Julia. IP: *.* 26.08.02, 14:38
          Tyle napisałam a i tak zapomniałam jeszcze zapytać jakie macie sposoby i rady na łagodne budzenie dzieci do przedszkola. Julka nigdy nie była rannym ptaszkiem, wstaje między 8 a 9, zasypia po 21, bez drzemki w dzień. Nie potrafię jej przestawić. Ona się co prawda na razie bardzo cieszy na przedszkole, ale jak z tym będzie......
        • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków. I jeszcze moja Julia. IP: *.* 26.08.02, 17:37
          No cóż, skoro te 25 maluchów to norma i jakoś przedszkola funkcjonują, to pewnie nie mam się co martwić... Dzięki Mija :)
      • Gość edziecko: guest Re: Grupa wsparcia dla mam początkujących przedszkolaków IP: *.* 26.08.02, 15:56
        U mnie w przedszkolu raczej te 25 a nie 10 -cioro. Niestety.Z niewielką grupą -tak 10 -12 dzieci pracuje się fantastycznie, ale realia są takie, że w grupie nie może być mniej niż 20, i nie więcej niż 25 dzieci. W maluchach niestety też. Jest jedna nauczycielka i pani salowa, która pomaga jak ma czas- (pozmywa,umyje podłogi, pomoże sprzątać po zajęciach plastycznych). W dokarmianiu dzieci pomagają panie z kuchni oraz wszystkie inne wolne osoby pracujące w przedszkolu. Podobnie jest z ubieraniem dzieci. Oczywiście pomagamy tym, które tego potrzebują lub proszą o pomoc.Zośkom- Samośkom się nie przeszkadza, czasem dyskretnie pomaga. Praca z maluszkami to fizyczna harówka, przynajmniej do stycznia. Największy cyrk jest zimą jak maluchy i młodszaki ( 4 latki)trzeba ubrać na spacer.Pomaga kto żyw. No, ale póki co do zimy daleko...Pozdrawiam wszystkie zatroskane mamusie. Mija
    • Gość edziecko: szwedka A ja się wypisuję! IP: *.* 28.08.02, 13:18
      Przynajmniej tymczasowo ;-)Przedszkole zrobiło nam figla, nie kończąc remontu.Remont rzeczywiście generalny - od dachu do podłogi - mówi się teraz o 16 września - najwcześniej.A tak chciałam być z Wami, przeżywać wszystko na bieżąco.No cóż, tak czy inaczej czekam 2 września, a zwłaszcza 3 (podobno kryzys dnia drugiego) na Wasze relacje.Całusy!!!Bardzo o Was myślę.
Pełna wersja