Gość edziecko: guest
IP: *.*
14.08.02, 10:18
Moja (17 mcy) córcia dotychczas ok 11.oo była kładziona do łóżeczka ja wychodziłam z pokoju zamykałam drzwi. Dzidzia zapiskała troszke i za moment już spała. Teraz nie .. Potrafi cały dzień buszować mimo, że jest ledwo żywa i np. popołudniu zasnąc w foteliku do karmienia lub w samochodzie). Jeśli ją zostawię w łóżeczku samą ryk wycie, dziecko wpada w histerię i trochę czasu zajmuje zanim ją uspokoję. Czasem udaje mi się ją uśpić kładąc się razem z nią na łóżku. Trochę gorzej jest kiedy jest opiekunka dziecko chyba boi się stracić cenny czas na spanie. Czasem dziewczyna wychodzi poprostu z dzieckiem na spacer i w wóżku zasypia (jednak różnie bywa)...Wieczorem zasypiała w trakcie karmienia piersią, jednak od ok 1,5 miesiąca ją przestałam karmić. Procedura jest podobna jak przed południem jedzonko, szczotka i mama idą z dzidzią do łóżeczka. W łóżeczku mama opowiada historyjki, spiewa pioseneczki i po jakimś czasie dziecko śpi. Zastanawiam się czy to dobrze, że w taki sposób zasypia dziecko ?Czy może się przyzwyczaić do zasypiania tylko z mamą ?Czy jednak przetrzymywać ten ryk

? Czy dać dziecku wolny wybór niech zasypia kiedy chce - choć jeśli nie zaśnie ok. południa cały dzień bywa marudna. A jeszcze gorzej jak zaśnie wieczorem - ok 16.00 wtedy znów problem z zaśnieciem wieczorem i tak dość póżno zasypia (po 22.30) Co zrobić ? Aniaps. Czy śpiące dziecko nie wyglada cudownie ...