Żegnaj smoczku!

IP: *.* 19.08.02, 13:31
Hej!No właśnie, kiedy pożegnać smoka?Poradźcie, czy dziecko samo zrezygnuje, czy znacie jakieś metody oduczenia? Jak to z waszymi dziećmi było?Mój synek ma rok. Smoka uwielbia. Staram się, żeby dużo czasu spędzał bez niego, ale wtedy wszystko pcha do buzi, rączki, nóżki, buty, kamienie. Ostatnio zjadł koniczynę na łące :). Jak to będzie?Dziękuję za wszystkie rady.Monitek
    • Gość edziecko: kama Re: Żegnaj smoczku! IP: *.* 19.08.02, 14:38
      Jak odstawić dziecko od smoczka nie wiem bo moja córka mając 11 miesięcy sama nie chciała już ssać i pluła nim.A co do pchania różnych przedmiotów do buzi to robi to nadal chociaż ma już 17 miesięcy, a są to rówież kamienie a także zdechłe owady(różne gatunki)trawki,piasek,kapsle,pety i wiele,wiele innych....Życzę powodzeniaKama- mama nadal wszystko jedzącej Kamili.
      • Gość edziecko: guest Re: Żegnaj smoczku! IP: *.* 19.08.02, 19:02
        Mój berbeć też sam odrzucił smoka jak miał 9,5 miesiąca , myślę ,że miało na to pewien wpływ zasypianie z cycusiem . pozdrawiam
    • Gość edziecko: tyska2 Re: Żegnaj smoczku! IP: *.* 20.08.02, 07:54
      Hej :-)Moja córka pożegnała się ze smoczkiem (ssanym bez opamiętania) właśnie dzięki radom mam z forum :jap: . Codziennie, co drugi dzień obcinałam dosłownie po milimetrze gumę mówiąc Asi, że to myszka jej tak podgryza smoczek :hap: . Po około 3 tygodniach , kiedy został już tylko 0,5cm pasek gumy, córcia sama stwierdziła,że tego nie da rady utrzymac w buzi i czasem trzymała go tylko w łapce. Metoda jest naprawdę świetna :-) i bardzo ją polecam mamom namiętnych ssaczy ;-).A jeśli chcesz przeczytać posty na ten temat, spróbuj poszukać wyszukiwarką, wpisując np. "smoczek", "odzwyczaić od smoczka" . Pozdrawiam Tyska - moderator :hello:
    • Gość edziecko: guest Re: Żegnaj smoczku! IP: *.* 20.08.02, 23:01
      Mój (młodszy) synek właśnie niedawno sam odrzucił smoczek (ma obecnie niecałe 10 miesięcy).Natomiast córka swego czasu z upodobaniem ssała smoka mając jeszcze półtora roku (jeśli nie więcej) - głównie przy zasypianiu. Aż pewnego dnia smoczek się zgubił (naprawdę się zgubił, ale wiem że niektóre mamy "gubią" celowo). A Kasia była juz na tyle duża że rozumiała co to znaczy że coś się zgubiło. Szukała (z moją pomocą), a w końcu poszła spać. Zaśnięcie zajęło jej więcej czasu niż zwykle bo co chwilę zaczynała ciamkać buzią i pytała: "nma?" (tak mniej więcej to brzmiało). W końcu zasnęła a następnego dnia po prostu wiedziała że smoka nie ma i koniec. Domyślasz się że nie kupowałam następnego...:-)A swoją drogą jak widzę czasem co ona jeszcze teraz wkłada do paszczy to widzę że ten smok to naprawdę nie był problem... ;-)
    • Gość edziecko: QUELLE Re: Żegnaj smoczku! IP: *.* 03.09.02, 20:16
      Moja corka"wyzucila"smoczka jak miala 2-2.5 roku co prawda jej pomoglam,ale skutecznie.Otorz zaczelam jej podcinac smoczek gdy ona go w nocy wyplula a rano jej mowilam ze przegryzla go w nocy.Poniewarz za pierwszym razem nie poskutkowalo to co noc podcinalam jej coraz bardziej ze az nie miala go jak trzymac zebami.Wtedy jej powiedzialam ze niestety zjadla smoczka i juz go nie ma wie trzeba reszte wyzucic.Jeczala za nim moze dwie noce,wiec jej przypominalam co sie z nim stalo,i problem mialam z glowy.Mam nadzieje ze ci sie tez uda.Powodzenia. :hello:
Pełna wersja