smycz dla dziecka?

IP: *.* 05.09.02, 21:36
cześć dziewczynyMam pytanie: czy któraś z Was ma doświadczenia ze smyczą dla dziecka? Słyszałam, że to super sprawa dla początkującego "chodziarza". Przyznam, że jeszcze nigdy nie widziałam mamy z dzieckiem na smyczy. No i jakoś się źle kojarzy.Aha, czy można taką smycz kupić w kraju?Asia
    • Gość edziecko: Mika_P Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 05.09.02, 22:27
      Kupić mozna - to szelki do wózka, które mają dodatkowy doczepiany na karabińczyk pasek-smycz. Raczej z niej nie korzystałam, może kilka prób się odbyło. Ale nie jest toto drogie (10 zł 4 lata temu), więc mozę sama spróbuj ?
    • Gość edziecko: agniesia1 Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 06:55
      Ja kupiłam takie szelki dla malego ale w sumie w nich go nie prowadzam bo mam wrazenie ze te szelki wpijają mu się w żebra.Do wózka są zaś one super. Pozdrawiam-Aga
    • Gość edziecko: ez Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 07:42
      Ja kupiłam do wózka ale nie używałam opcji do chozdenia od 9 miesiąca prowadzę małą za rączki kręgosłup cierpi ale ona powoli zaczyna sama chodzić.
    • Gość edziecko: szwedka Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 08:52
      Wiesz, ja czytałam uzasdnienie psychologiczne, że nie jest to dobre dla dziecka, bo nie uczy tego, że są jakieś naturalne granice, które dziecko musi poznawać i w pewnym momencie zacząć respektować (np. ulica), tylko jest "ubezwłasnowolnione", nic od niego ne zależy, więc gdzie ta nauka. Skutek może być odwrotny - tym bardziej chodzić tam, gdzie nie wolno.
      • Gość edziecko: guest Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 09:09
        Uzywalam takiej smyczy bardzo dlugo, nawet dwoch na raz ;)Dla nas byly bardzo wygodne, latwo dziecko zlapac jak sie przewraca.nie jest do konca tak jak mowila szwedka- ja nie uzywalam tej smyczy dlatego aby zaprowadzic dziecko gdzies sila, ale by dwoje dzieci nie zwialo mi kazde w innym kierunku. Wiec smycz jest takim samym ograniczeniem wolnosci, jak trzymanie dziecka za reke przy ulicy. Tylko wygodniej to robic. Moje dzieci buegaly sobie swobodnie, ale przy probie zwiania pod samochod- zakladalam smycz.Polecam jednak nie te najtansze ale tez mothercare- sa duzo trwalsze i nasze smycze sluza nam juz dlugo, a jedna to jest w ogole po mnie ;)
      • Gość edziecko: guest Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 09:14
        Kupiłam to razem z szelkami do wózka, postanowiłam wypróbować, aby ułatwić sobie spacerki z rozbrykanym półtoraroczniakiem i oseskiem w wózku. Niestety nie dało rady ubezwłasnowolnić Łukaszka :( , bo po prostu po dwóch krokach na uwięzi, rozkładał się plackiem na asfalcie :lol:Basia.
        • Gość edziecko: eBeata Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 14:32
          Gratulacje dla Łukaszka!To prawda, smycz może ułatwia życie rodzicom, ale nie chciałabym dożyć chwili, gdy dzieci będą uwiązane przy piaskownicy i to najlepiej w odległościach "przeciwkołopatkouderzeniowych".Uważam, że jest już tyle udogodnień, że zaczynają wkraczać w sferę absurdu.
      • Gość edziecko: guest Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 15:21
        Ja również czytałam opinię psychologa (Andrzej Samson) na temat smyczy. Była bardzo pozytywna. Motywacja: z jednej strony dzieciaczek nie zwieje, a z drugiej ma o wiele więcej swobody niż trzymane za rączkę. Pozdrawiam, Asia
        • Gość edziecko: guest Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 20:30
          Smycz a wolnność ? No, do głowy by mi nie przyszła taka interpretacja sprawy. Ja to urzadzenie znam tylko jako hipotetyczą (bo nie nakorzystałam się ze smyczy, jakwidac wyżej) ulgę dla kręgosłupa mamy, która nie musi sie tak schylać i prowadzić malutkiego tuptacza za rączki, tylko może sie trochę wyprostować.
    • Gość edziecko: Sebastian_T Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 20:31
      ja nie dziewczyna, ale pozwole sobie sie wypowiedziec ;-)jestem jak najbardziej za. i to nie tylko za taka zwykla "smyczka" dodawana do szelek wozkowych (czyli kawalkiem paska), ale taka prawdziwa smyczka. widzialem cos takiego w uzyciu - dziecko biegalo na wyciaganej 5-metrowej smyczy. dziecko ma duza swobode, a jednoczesnie w kazdej chwili moze byc powstrzymane (poprzez nacisniecie hamulca) przed np. wybiegnieciem na ulice.a tym bardziej jestem za takim rozwiazaniem przy dwojce (lub wiecej ;-) ) dzieci - no bo jak lapac rozbiegajace sie jednoczesnie w rozne strony szkraby? ;-)pozdrawiam,S.
      • Gość edziecko: cegasia Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 06.09.02, 20:51
        Sorry Sebastian, ale jakoś nie pomyślałam, że faceci też czatują na tutejszych forach.Właśnie taką smycz miałam na myśli. Nie wiedziałam, że przy wózkach też jakieś są (przy moim są tylko szelki). Możesz mi napisać czy taką smycz można dostać w Polsce i ile kosztuje?Pozdrawiam, Asia
        • Gość edziecko: Sebastian_T Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 11.09.02, 20:33
          witaj,piszac "wozkowe szelki", mialem na mysli takie kupne, niezalezne, do wozka (my mamy bodajze Canpolu) - i przy nich jest cos w rodzaju smyczki (kawalek parcianego paska).natomiast wyciagana smycz kupuje sie w sklepie "zwierzecym" ;-) takie "wiekszego kalibru" (czyli z uciagiem od 30 do 50 kg - bo tyle, mysle, trzeba liczyc na rozpedzonego szkraba ;-) ) kosztuja ok. 50-100 zl (zalezy od firmy). nie pamietam, musialabys sie przejsc do sklepu zoo i dowiedziec (ja kiedys kupowalem dla naszego psa, i to byl wydatek rzedu 130 zl - uciag powyzej 80 kg).pozdrawiam,S.
    • Gość edziecko: Agata Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 09.09.02, 11:02
      Czytałam na temat smyczy w książce Dobra miłość (A.Samson, W.Eichelberger). Też byłam na początku zaskoczona, że taka smycz może być "nośnikiem" swobody dla dziecka, bardziej kojarzyła mi się ze zniewoleniem. Jednak po zastanowieniu doszłam do wniosku, że autorzy mają trochę racji. Smycz kontra "rączka". Kiedy dziecko ma większy margines swobody? Chyba jednak używając smyczy. Może biegać sobie w odległości dość znacznej, a rodzic reaguje kiedy pojawia się niebezpieczeństwo. Przyznajmy, że na spacerach umieszczamy dzieci najczęściej w wózku albo prowadzimy za rękę. Są sytuacje, kiedy dzieci mogą swobodnie iść, gdzie im serce dyktuje, ale jednak najczęściej chcielibyśmy, aby trzymały się jak najbliżej nas. Nie mówię tu o przebywaniu w terenie otwartym (łąka i inne miejsca na łonie natury), ale takie zwykłe spacery. W takich sytuacjach właśnie najczęściej bierzemy dziecko za rękę i tej swobody ma ono najwyżej 0,5 metra. Smycz daje jej dużo więcej, a dziecko nadal jest bezpieczne.Autorzy książki oczywiście wątpili w akceptację smyczy w Polsce, gdyż konotacje są takie, a nie inne (nawet sama nazwa niesie oczywiste skojarzenia). W USA jednak jest to rzecz podobno bardzo rozpowszechniona.Aha, autorzy porównali też naszą "kulturę wózków" z "kulturą nosidełek", jaka przeważa w USA. Byli za nosidełkami.Książka w ogóle ciekawa, ale mnie, wiecznie niepewnego i wątpiącego rodzica, wpędziła w sporą panikę (jakże łatwo możemy skrzywdzić nasze dzieci zupełnie bez złej woli, jakie trudne to wychowanie...).Pozdrawiamagata
    • Gość edziecko: sammy Re: smycz dla dziecka? - moja to uwielbiała IP: *.* 10.09.02, 11:09
      Moja córka mając dwa latka była zafascynowana psami i na spacer wychodziła pod warunkiem, że będzie trzymana na smyczy. I to nie byle jakiej.Smycz musiała być "prawdziwa" psia. Tak więc żadne szelki nie wchodziły w rachubę. Jonka zakładała obrożę na brzuch (wytłumaczyłam jej, że na szyi mieć jej nie może. Z bólem serca zgodziła się na brzuch za każdym razem mówiąc: "Przecież psy mają smycz na szyi"). Zakładałam smycz i dziecko grzecznie chodziło na spacerki tudzież zakupy szczekając na całe gardło :lol: (Dobrze, że nie życzyła sobie robić siusiu pod drzewkiem ). Jednocześnie siałam straszne zgorszenie, no bo jak matka może być tak wyrodna i trzymać dziecko na smyczy. Gdy pierwszy raz poszłam z małą na zakupy cały plac to komentował, hihi.Natomiast wygoda tej metody jest niesamowita. Po pierwsze, różnica wzrostu między mamą a jej dzieckiem jest spora. Dzięki smyczy Jonka nie miała naciągniętego barku, a ja super wykrzywionego kręgosłupa. Po drugie, dziecku zwiększa się przestrzeń po której może się poruszać. I w końcu po trzecie, dziecko idace na smyczy nie wyrwie się i nie ucieknie na ulicę, o co trzymając dziecko za rękę i niosąc jednocześnie siatki z zakupami na prawdę nie jest trudno. Jestem jak najbardziej za i mam nadzieję, że Pistacja też polubi smycz pozdrawiam sammy
    • Gość edziecko: mjm Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 10.09.02, 13:02
      Używałam "smyczki" prawie 3 tygodnie, przede wszystkim na spacerach. Kostkowi tak bardzo sie spodobało chodzenie w szelkach, że wyraźnie domagał się takiej pomocy. Z czasem przestał się w ogóle orientować czy do szelek jest przypięty pasek. I to był koniec "uwiązywania" synka.
    • Gość edziecko: guest Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 10.09.02, 19:50
      Mam smycz dla ....mojej 2 letniej córki!!! Wiem, brzmi dziwnie, ale gdy podróżujemy w większych miastach po prostu jest bezpieczna i "wolniejsza". W POlsce ludzie dziwnie patrzą, ale za granicą rodzice częściej tak "wyprowadzają dzieci" - trzymając się psiego porównaniasmileA.
      • Gość edziecko: guest Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 10.09.02, 20:06
        Chciałam tylko dodać, że na naszej smyczy Natasia ma zapisany adres i swoje imię - tak na wszelki wypadek!Polecam ten sposób zwłaszcza w podróży!A.
        • Gość edziecko: guest Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 10.09.02, 21:46
          tak dla wiekszego, umiejacego juz chodzic dziecka nie dla stawiajacego pierwsze kroki malucha. dlaczego? bo dziecko musi same zlapac swoja rownowage a nie cwiczyc wszelkie mozliwe figury wiszac na pasku. widzialam tate z takim brzdacem, dziecko nie kucalo po zabawki tylko sie schylalo wiedzac ze tatus trzyma w powietrzu, pozdrawia monka
    • Gość edziecko: guest Re: smycz dla dziecka? IP: *.* 11.09.02, 07:28
      My używalismy,nie wiem czy to jest takie super użadzenie dla malucha /Jasio czasem się buntował przed jej załozeniem/ale napewno jest przyjazne dla mamyi jej kręgosłupaIwo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja