pilnie szukam porady

IP: *.* 12.09.02, 13:51
cześć,pilnie potrzebuję pomocy. Za tydzień lecimy na upragnione wakacje na Kretę z dzieciakami. Co zrobić by 3 m synek przeleciał spokojnie i bez większych przygód.szkrabik
    • Gość edziecko: Cicha Re: pilnie szukam porady IP: *.* 12.09.02, 14:56
      Przede wszystkim się nie stresuj; weż ze sobą pełne piersi lub butelkę z piciem / mleczkiem, zabawki, ubranko na zmianę dla dziecka i siebie. Karm małego przy starcie i lądowaniu, zabawiaj. Nie nastawiaj się, że na pewno uśnie, bo w samolocie nie czuje się ruchu więc nie wszystkie dzieci usypiają. Ja też się bałam lecieć z moim 15-mies. synkiem, ale udało się. Z 3 mies. też sobie dasz radę. Na lotnisko przyjdź trochę wcześniej niż standardowo, żeby dostać dobre miejsce. Przewoźnik będzie już wiedział, że lecisz z infantem, więc zapewne miejscówka w jednym z pierwszych rzędow bedzie na Ciebie czekała. W razie czego, poproś o takie miejsce. Na Okęciu ładnie zajmują się takimi pasażerami. Wózek możesz nadać na bagaż od razu lub zabrać do samolotu gdzie go schowają do luku bagażowego.PowodzeniaDorota
    • Gość edziecko: guest Re: pilnie szukam porady IP: *.* 15.09.02, 09:55
      My lecielismy z 3,5 m synem na Bliski Wschod (z przesiadka w Amsterdamie). Musze przyznac, ze bylo z nim mniej klopotu wtedy gdy byl maly niz pozniej. Wy jak rozumiem lecicie bez przesiadki a wiec odpada problem czekania na polaczenie. Jesli korzystacie z lezaczka w domu to radzilabym zabrac go tez na wakacje. Taki maluch spokojnie (przynajmniej od czasu do czasu)posiedzi nad basenem, a Wy bedziecie mieli mozliwosc na zmiane poplywac lub po prostu polezec; na lotnisku (nawet w Warszawie) tez lezaczek sie przyda, bo kazde z Was zlapie swoj uchwyt lezaczka, a dziecku taka "przejazdzka" na pewno sie spodoba (naszemu sie podobalo) W samolocie stewardessa lezaczek przechowa. Jesli karmisz piersia, to musisz byc przygotowana na to, ze podczas startu i ladowania dziecko jest przypiete do Ciebie pasem i wtedy najlepiej podac piers. Nie wiem jak to jest na krotszych trasach, ale my mielismy dla syna (nasze rejsy sa miedzykontynentalne) specjalna kolyske przyczepiona do sciany przed nami, gdzie wlasciwie cala droge przespal. Jesli dziecko jest z natury niespokojne to czasami mozna podac jakis czopeczek uspokajajacy (Viburcol, lub w ostatecznosci Luminal), ale to juz naprawde ostatecznosc. Jesli masz jakies pytania to napisz. Pozdrawiam. PS. Pamietaj o wlasciwym ubraniu. W samolotach zwykle nie jst bardzo cieplo, sa jakies nawiewy i inne dlatego obowiazkowo lekka czapeczka do samolotu szczegolnie o tej porze roku. Konieczna jest tez ciepla czapka na wypadek gdyby sie okazalo, ze do samolotu Was zawioza autobusem (nam sie to przydarzylo jeszcze przy wylocie z W-wy i syn dostal zapalenia ucha - syn byl wtedy juz starszy).
      • Gość edziecko: guest Re: pilnie szukam porady IP: *.* 15.09.02, 20:07
        Dziękuję wszystkim za pomoc. Pomysł z leżaczkiem wydaje się znakomity. Do tej pory rozważaliśmy tylko fotelik samochodowy ale nie byliśmy przekonani do końca o zasadności przy jego wyborze. Najbardziej przeraża mnie to, iż mój synek ssie pierś wtedy i tylko wtedy kiedy jest głodny co zdarza się cztery do pięciu razy w ciągu dnia. W innym przypadku pluje i się złości. W zasadzie nie ma rzeczy która by go uspokoiła, chyba , że chodzenie po dużej przestrzeni. Reasumując nie wiem czy bardziej boje się o niego czy o siebie. Najzwyczajniej w świecie bje się latać. Jeszcze raz dziękuje. Jeżeli są jakieś niezbędne rzeczy które powinnam zabrać na wczasy proszę o informację.Pozdrawiam szkrabik
        • Gość edziecko: Cicha Re: pilnie szukam porady IP: *.* 16.09.02, 09:51
          Jeszcze raz wystąpię ze swoimi radami: przygotuj się na każdą ewentualność i weź ubranka na każdą pogodę (może oprócz zimy), lekarstwa (koniecznie termometr), również dla Ciebie, pieluchy, kosmetyki, trochę zabawek. Może okazać się, że tam to wszystko można kupić (prawie, że pewne), ale nie wiadomo ile kosztuje, jaki producent. Fotelik samochodowy może się przydać jeżeli zdecydujecie się wynająć samochód. Wychodzę z założenia, że nic nie zaszkodzi wziąć więcej; przynajmniej przywieziesz z powrotem. Masz szczęście, że karmisz piersią, nie musisz brać słoiczków.Naprawdę nie bój się! Wszystko się ułoży lepiej niż myślisz.
          • Gość edziecko: b.suleiman Re: pilnie szukam porady IP: *.* 16.09.02, 14:17
            Z fotelikiem samochodowym moze byc problem, poniewaz nie wszystkie linie chca przyjac fotelik. Na pokład przyjmuja to co sie sklada, a wiec z fotelikiem moze byc problem. Byc moze bedziecie mogli go nadac na bagaz, ale radze wszystko wczesniej sprawdzic z liniami lotniczymi. My duzo latamy z KLM i mamy karty RoyalWing, a pomimo nie zawsze bylo latwo przeforsowac jakis "nietypowy" bagaz. Pozdrawiam. Mama Omara i Klary (moj post o lezaczku powyzej)
          • Gość edziecko: guest Re: pilnie szukam porady IP: *.* 18.09.02, 19:31
            To juz za dwa dni a w domu istny szpital. Ja zakichana,mąż już ma to za sobą starsze dziecko flika od rana do wieczora. Co mamy robić, czy odwołać wyjazd, czy jechać i to z pełną apteką. Odpukać tylko mikrobi nie kicha.....Szkrabik
            • Gość edziecko: AgnieszkaLO Re: pilnie szukam porady IP: *.* 19.09.02, 15:04
              O kurcze będzie Was głowa bolała. Nie ma nic gorszego niż katar w samolocie. Zatyka us. Weź apteke ze sobą. Szczęście, że Maleństwo zdrowe!Pozdrawiam AgnieszkaLO
              • Gość edziecko: guest Re: pilnie szukam porady IP: *.* 20.09.02, 14:54
                Hej,To ponownie zakichana mama, która jutro 5.20 leci na upragnione wakacje. Ja mam zapalenie krtani, starsza katar i kaszel a maluszek leciusienki katarek tzn troche zatkany nosek. Juz mijest wszystko jedno jak przezyjemy podroz to tylko 3 godziny. Jezeli będzie koszmarnie to jest szansa, ze to sie skonczy.PozdrawiamSzkrabik odezwe się po powrocie.
    • Gość edziecko: guest Re: pilnie szukam porady IP: *.* 20.09.02, 21:39
      wydaje mi sie, ze nic specjalnego nie zrobisz. daj mu cherbatki z melisy jesli juz mozesz. to go uspokoji moze bedzie spal. milych wakacji dominika
Pełna wersja