Gość edziecko: anna_
IP: *.*
16.09.02, 00:00
NIE karmiłam piersią. A raczej karmiłam tylko przez tydzień.Nikt nie wie nawet jak bardzo pragnęłam karmić moje Maleństwo , ale niestety nie dało rady. Może gdybym miała odpowiednie wsparcie...; ale już w szpitalu nie potrafili lub nie chcieli mi pomóc. Żaden z poradników , w które zaopatrzyłam się przed porodem nie przyniósł rozwiązania naszych problemów.Lekarze krzyczeli na mnie , że nie chcę karmić , a ja mimo najszczerszych chęci nie mogłam... Mój synek od 16.miesięcy jest na mleku modyfikowanym , na butli. Jest zdrowy, wspaniale się rozwija, między nami jest ta niezwykła więź, jaka może być tylko między matką a dzieckiem... Gdzie leży problem? Ilekroć czytam jakiekolwiek czasopismo dla matek , czuję się okropnie. Mam wrażenie , że kobiety , które nie karmią piersią są postrzegane jako gorsze matki, niepełnowartościowe..WYRODNE?????? Chętnie poznam mamy , których dzieci od pierwszych dni są na butli. dach24@poczta.onet.pl