Ile wydajecie miesięcznie na dziecko?

IP: *.* 20.10.02, 18:32
Witam emamy, mam może niedyskretne pytanie ale w szale zaspokajania materialnych potrzeb dzieciątka chyba sie troche pogubiłam i próbuje znaleźć złoty środek. Mam więc pytanie ile wydajecie miesięcznie na swoje pociechy? Oczywiście jedzonko i pampersy oraz artykuły higieniczne to jedna sprawa a zabawki oraz ubranka to drugie. I o ile z tymi pierwszymi nie ma wiekszego kłopoty bo zapotrzebowanie określa maluch to ta druga grupa towarów daje mozliwości do dzikich szleństw. I pewnie je popełniam. Tak więc kochane mamy odezwijcie się i upewnijcie mnie czy grzeszę brakiem oszczędności, rozpieszczaniem dziecka czy też jestem w normie!!!!!! ;-) ;-) ;-)Pozdrawiam Was wszystkie z maluchamiDominika z 9-cio miesięczną Madziusią
    • Gość edziecko: loth Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 20.10.02, 18:54
      hej,nie jesteś sama w tym szaleństwie. Ja również się w nim wręcz zatraciłam, ale powoli próbuję wyjść na prostą tzn. karty kredytowe zostawiam w domu i w ten sposób omijam sklepy dla malucha. Ostatnio jednak weszłam do Schiesser"a (z kartą w porfelu) z mocnym postanowieniem kupna jedynie podkolanówek białych, a wyszłam z całą reklamówką i wysokim rachunkiem. Obiecałam sobie ponownie, ze to ostatnie zakupy, ale czy aby tym razem słowa dotrzymam...pozdrawambeata
      • Gość edziecko: guest Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 20.10.02, 20:48
        U nas jest to samo. Nie robimy postanowień, ale każde wyjście do sklepu to coś dla naszej małej. Nieważne ile mamy pieniędzy w potrfelu zawsze coś się nam podoba i zawsze coś jej kupimy... Jak nie mamy gotówki to jest visa i ona już nie raz zaspakajała nasze potrzeby. Nasza mała ma dopiero 6 miesięcy a już ma dwa wielkie pudła zabawek a ubrań ma dwa razy tyle niż ja i mąż razem. Dziecko rośnie i jego potrzeby też a my wciąż rezygnujemy z czegoś ( głównie z przyjemności) dla siebie i kupujemy małej kolejną zabawkę, bluzeczkę itp. Nie wiem jakie są koszty stałe dziecka myślę, że jak się odliczy duże rzeczy typy : wózek, krzesełko do karmienia, fotelik samochodowy, łózeczko turysyczne to będzie to kolejny domownik tyle tylko, że mały i potrzebujący innego typu rzeczy. Wiem ,że z wielu rzeczy mogłabym zrezygnować, ale po co? Dzieciństwo mojej małej jest tu i teraz i ja jako mama chcę jej dać wszystko co mogę. Myślę, że wy czujecie to samo. :)
        • Gość edziecko: guest Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 20.10.02, 21:00
          Musze sie przyznac ze jakos nie rusza mnie kupowanie ciuchow i zabawek dla dzieckawinkbaaa.... Ula do tej pory nie ma lozeczka i chyba juz sie nie doczeka ;) dlugo nie miala wozka... nie dlatego ze nas nie stac ale trzebaby bylo zrezygnowac z czegos dla nas ;)zabawki uwielbia, kupowac ale rzadko za to jakies fajowe, pluszakow nie cierpie (wynosimy do domu dziecka po Bozym Narodzeniu) ubranka kupuje na bazarze (po co noew jak dziecko blyskawicznie wyrasta).Ale mysle ze nie musisz sie martwic- jak was stac to czemu nie ;)
          • Gość edziecko: ewa2002 Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 21.10.02, 12:31
            Ja również nie zatracam się w zakupach dla dziecka i mnie to nie kręci, chociaż moglibyśmy sobie na to pozwolić. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Ubranek ma tyle co trzeba, nie za dużo nie za mało. Z zabawkami jest podobnie. Dużo zabawek, którymi się nie bawi pakuję i wynoszę na strych. Nowe kupuję rzadko, bo wiem że radość i zainteresowanie są króciutkie. Córka lubi za to wymyślać sobie zabawki z niczego albo obmyśla różne funkcie jednej zabawki. To jest w stanie zainteresować ją najbardziej. Kupujemy jej rzeczy, które chce mieć na prawdę. Np. przez miesiąc prosiła nas o skrzypce (pewnie widziała w telewizji). Po długich poszukiwaniach znaleźliśmy w końcu zabawkowe skrzypeczki w sklepie i radość była ogromna. Tak samo z klockami Lego Duplo, które bardzo lubi - wtedy się nie zastanawiam. Oczywiście robimy jej czasami jakieś prezenciki-niespodzianki, ale rzadko. Obecnie szukam drewnych kolorowych klocków, o które mnie prosi, ale coś ich ostatnio nie ma w Warszawie. A jak już są to kiepskiej jakości. Chyba jestem praktyczną mamą. Ale tak jak pisałam wcześniej - sama nie wiem czy to dobrze czy źle.
    • Gość edziecko: Gosia1 Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 21.10.02, 08:07
      Nie wzoruj się na mnie...;) Mam zdrowego (raczej: niezdrowego...) pierdolca na punkcie synka, mój mąż - pomimo słownych deklaracji - również. Potrafimy wydać ostatniego grosza z konta (nie tylko z portfela) na np figurkę dinozaura czy bionicla z lego (20, 30 czy 100 zł) a potem pożyczać na życie. I nie dlatego, że Miś się upiera, że wymusza, że chce - On taki nie jest. Ale czasem były różne sytuacje np choroba, smutek, czy akurat dowieźli coś nowego z zabawek, które On kolekcjonuje no i my - nadgorliwi, bez nawet porozumienia z Krzysiem - lecieliśmy do sklepu i kupowaliśmy. I nadal to robimy. Figurek dinozaurów Miś ma kilkaset, wszystkie bionicle, samochodów różnej maści również (jak ktoś chce, zapraszam do domowego sklepu ;) ), ale na tym kolekcjonowanie się kończy. I chyba dlatego tak się z mężem zachowujemy - bo Krzyś nie żąda niczego i nie chce aby Mu kupować wszystko, co tylko jest zabawką. On na sklepy z zabawkami reaguje obojętnie. Zapala się dopiero na coś, czego jest fanem niemalże od urodzenia. :-) Nie zapomnę jednej historyjki, która najlepiej obrazuje jakimi jesteśmy porąbanymi rodzicami...;) Pojawiły się w sklepach (poprzedzone potężną reklamą w telewizji) nowe gazetki dla dzieci do kolekcjonowania pt Odkryj Świat. Z pierwszym numerem segregator, piszące "magiczne" piórko i...DINOZAURY! W sumie naprawdę ciekawa rzecz - w środku pytania i kilka odpowiedzi, pióro reagowało piskiem na prawidłową. Oczywiście już z samego rana poleciałam do sklepu i kupiłam Krzysiowi jeden egzemplarz. Radość totalna, a zaraz potem łzy i szok - siostra niechcący popsuła magiczne pióro! Rozpacz była ogromna a nam z mężem serce pokroiło się na plasterki. Godzina 20.45. Gdzie można pojechać? W okolicznych sklepach gazetki już dawno niet, bo wykupiona. I co zrobili kochani "wariaci" czyt. rodzice? Wsiedli w samochód, pojechali do Marko (łamiąc wszystkie ograniczenia prędkości, bo Makro czynne tylko do 21) a tam, w kiosku na terenie sklepu kupili....4 (słownie: cztery) gazetki z piórami, coby nie bać się już, że się któreś piekielne priórko zepsuje. :lol: Znajomi już się nawet nie dziwią. :-) Ja wiem, że źle robię, że to niepedagogiczne podjeście, że rozpieszczam Go do granic możliwości. Ale, to tylko teoria. Bo Krzyś dzieckiem rozpieszczonym nie jest!!! I ja właśnie tego nie rozumiem. Są czasem długie miesiące, gdy nie kupujemy Mu niczego, z powodów, które wyjaśniłam wcześniej - brak nowych elementów kolekcji. A On nigdy niczego się nie dopomina, o nic nie prosi. No i jak tu nie kochać i nie rozpieszczać takiego kochanego Kobisia? :lol: Pozdrawiam Gosia (szalona mamuśka)P.S. Ania to oddzielny temat...:lol:
      • Gość edziecko: Paulinapaulina Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 21.10.02, 13:58
        Czytam te Wasze odpowiedzi i nachodzi mnie nostalgiczna myśl. Prawdziwej odpowiedzi na to pytanie, według mnie, należy szukać nie na stronach internetowych, ale w najbliższym sklepie z używaną odzieżą, gdzie troskliwe mamy skrupulatnie wybierają najmniej zniszczone ubranka dla swoich dzieci. Tyle tylko, że one nie odpowiedzą na zadane pytanie, bo go nie usłyszą. Komputer jest dla nich nieosiągalny, internet znają tylko z nazwy ... A przecież w nich jest tyle samo miłości do dziecka, ile w mamie buszującej po sklepie Schissera z visą w torebce.Smutne to, prawda? :(Paulinapaulina
    • Gość edziecko: Balbinka Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 21.10.02, 16:00
      Paulino, i po co się tak zadręczać? Ja też zaliczam się do skąpiradeł i nigdy np nie kupiłabym dziecku wózka firmy x za 1500 złotych,nawet gdybym miała tyle na zbyciu. Nad kupnem nowej zabawki też się zastanawiam. Ale myślę ,że nie wolno zaniedbywać żadnej okazji do sprawienia dziecku i sobie radości. Bo to przecież ja się cieszę ,że mu taką piękną zabawkę kupiłam,że on tak się nią zachwyca. Świat wokół jest wystarczająco smutny, a przecież nie można pomóc wszystkim. A takie drogie zabawki czy ubranka nie muszą wcale służyć jednemu dziecku. Wśród moich znajomych panuje zwyczaj oddawania niepotrzebnych , ale niezniszczonych, rzeczy mamom z mniejszymi dziećmi. Można je też zapakować i wrzucić do specjalnego kontenera przeznaczonego na taką pomoc.Pozdrawiam wszystkie skąpiradła, rozrzutnice i mamy rozsądne. :hello:
    • Gość edziecko: Agnieszka.Z Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 21.10.02, 16:14
      To ja się dołaczam do tego opisu.Powiem krótko : na maleństwo wydaję ok. 100zł na pieluchy + ok. 40zł na zupki i deserki ze słoiczków.A co do zabawek to chyba jednak należę do grupy tych mniej rozrzutnych mam bo staram się mu prawie nic nie kupować a już na pewno nic drogiego.
      • Gość edziecko: Gabii Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 21.10.02, 19:26
        Ja wydaję na Pampersy, mleko, kaszki. Zabawki dostają z okazji świąt, urodzin itp. Z ubraniami nie szaleję- kupuję jak dziecko zaczyna wyrastac- zazwyczaj właśnie na "szmateksach". Nowe ogrodniczki mustanga kupilam tam za 20zł :) . Nie widzę sensu kupowania nadmiernej ilości ubrań i zabawek- i tak (tyczy sie to zabawek) dziecko ma 2, 3 ulubione- reszta sie wala po całej chałupie- wiem to z doświadczenia :)Może zanim kupi się 5 czy 10 miesięcznemu dziecku, które i tak nic z tego nie rozumie 100 gruchawke czy misia choćby za 10zł- warto by było zerknąć czy w szpitalu lub w innym miejscu nie stoi skrzynka na datki, na leczenie jakiegoś smiertelnie chorego dziecka???????Dla tych, którzy czepnać by sie chcieli co do braku pieniędzy i posiadania netu- sprostowanienet zalozylam 1,5 roku temu gdy pracowalam i zarabialam 1500zl- teraz jestem na wychowawczym i mam 318 zl co nie starcza nawet na oplacenie mieszkania :( , maż zapierdziela aby starczylo na niezbędne rzeczy, net mam w sieci i place 30zl- wole placic za to niz za zbędną 100 zabawke :) Nie jadam szynki, nie pije soków, w kinie nie bylam 2 lata o resturacji juz nawet nie wspomne, nie mam firmowych perfum itp.... ehhhhhhh życie ale czekam na lepsze czasy- niech mały podrośnie :lol:Pozdrawiam- Gabi, nie mająca ani kasy ani nawyku zakupowego szaleństwaps. moj synek woli i tak sie bawic pilotem, miska i łyżka, garnkiem itp- zabawki walaja sie nie uzywane :)
    • Gość edziecko: ez Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 22.10.02, 07:37
      Wydajemy niemałoNiania 700Pampers 100Jedzonko 200-300Kosmetyki 20 witaminki itd 10 co do ubranek to nie kupuję za dużo jakieś swetry, spodnie wyszukuje w szmataksach moja mama co nie czyni mi żadnej różnicy bo czy dostanę po kimś czy mama kupi co za różnica. Co do zabawek to mimo, że możemy sobie pozwolić nie kupujemy dużo. Po kilku wpadkach z drogimi zabawkami Fisher Price, które Asia rzuciła po tygodniu w kąt szukam inteligentnie. Na okazje kupujemy uwielbiane klocki Lego kolejne zestawy. Asia generalnie lubi zabawki twórcze więc żadnych lalek a raczej kółka do wkładania, klocki, kształty duże puzzle. Poza tym przy wyborze zabawek kieruję sie też tym co podpatrzę u innych dzieci. Ostatnio Asia super bawiła się u koleżanki takimi foremkami, z których buduje się wieżę koszt 8 zł. Acha rozpusta nasza dotyczy głównie książeczek tak 1-2 na miesiąc.
    • Gość edziecko: guest Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 22.10.02, 08:47
      Hmmm.....ja myślę, że największego hopla na pkt. małej mielismy z mężem zaraz po jej urodzeniu do około roczku. Wtedy kupowaliśmy jej wszystko, co nam wpadło w oko - od ubranek po zabawki...(choć miałam całe pudło ubranek używanych od mojej koleżanki). Potem trochę przystopowaliśmy...ale niedawno znów się zaczęło, tym razem z jajkiem "kinder - niespodzanką"...Zuzia zobaczyła reklamę w telewizji i się zaczęło! Codziennie jak wracam z pracy, musze kupić to nieszczęsne jajko, bo mała, jak mnie zobaczy to od progu woła : "Mama, mas dla Zuzanki jajo?!" - więc jak mogłąbym nie mieć? A mnie aż serce rosnie, jak widzę, że ona aż rączkami macha i piszczy, jak rozpakowuje to jajo.Całe szczęście, że nie wcina za każdym razem czekoladowych skorupek... no i w rezultacie ma juz niezły zbiór skłądanych pierdółek i figurek..Z zabawkami się ograniczyliśmy do minimum, nadrabia to za nas teściowa...i dzięki temu ma cały pokój zawalony pluszakami i innymi "szmelcami" he he. Na papmpersy przez ostatni miesiąc nie wydałam nic, bo właśnie Zuzka uczy się wołać "siku", tzn. zawoła, jak jej się chce, czasem -średnio 2-3 razy w ciągu dnia się zsika w majtki , my wycieramy podłogę, ja piorę te majtki, ale to nic - jaka oszczędność!! No i myślę, że mała w końcu załapie..Na jedzenie jakieś 70 zł miesięcznie..opiekunki mamy za darmo (2 babcie), więc na tym też oszczędzamy..i całe szczęście, bo ostatnio z kasą u nas kiepsko..:)PozdrawiamKIKA
      • Gość edziecko: guest Re: Ile wydajecie miesięcznie na dziecko? IP: *.* 22.10.02, 11:33
        Hej. Mysle, ze nasz Misiaczek (10 m-cy) "kosztuje" nas srednio.Pieluszki ok 80zł, zrezygnowalismy z Pampersów. Jednak sa zbyt drogie, a Michas nie ma uczulenia na tansze i nie róznia sie zbytnio od Pampersow.Przerazaja mnie troche ceny słoiczkow. Ja pracuje wiec nie gotuje malemu zupek, a to wydatek ok 20zł tygodniowo wiec m-cznie ok 80-90 zł. Mleko modyfikowane ok 50 zł.m-cznie. Kaszki ok. 15 zł. Zamiast deserkow w słoiczkach staram sie podawac malemu surowe owocki.Ciuszki kupuje jak musze, dostaje troche od znajomych, ale wiadomo kazda mama ma nieraz ochte poszalec i kupic cos fajowego szkrabowi. Zdarza sie to rzadko , ale czasem poniesie mnie do sklepu. zabawki tez kupuje rzadko, a juz na pewno nie jakies firmowe. Jak napisala ktoras poprzedniczka Michas tez najbardziej lubi zabawki niekonwencjionalne. Ma dwa samochodziki, ktorymi sie ladnie bawi. Pozatym teraz jest na etapie poczatkow chodzenia i niec go tak nie interesuje jaK zwiedzanie domku. No i jeszcze jedna wazna kwestia. mamy to szczescie , ze pomagaja nam rodzice czasemn kupujac cos malemu. Uwazam kazdy wydaje ile moze i jezeli robi to swoim kosztem, niech nie ma przez to wyrzutow sumienia.Pozdr, ania
Pełna wersja