Gość edziecko: ruda
IP: *.*
06.11.02, 13:59
A raczej rady proszę.Moje dziecko lat 2 i 4 miesiące poszło od poniedziałku do przedszkola. Ponieważ mąż zaczął a właściwie kończy studia, nie dałby rady pracować, uczyć się i cały dzień spędzać z dzieckiem.I oto po 3 dniach zaczyna się łamać, czy nie jesteśmy okrutni, na razie odbieramy ją po 4 godzinach, przed leżakowaniem. Panie mówią, że płacze tylko przy rostaniu, w domu bawi się normalnie, śpi dobrze, moim zdaniem można by ją zostawić ewentulanie jeszcze tydzień, natomiast z rozmowy tel. z małżonkiem przed chwilą wnoszę, że jest przerażony stanem swojej córeczki i faktem, że gdy on po nią przychodzi, ona jest zdenerwowana.NApiszcie mi jakieś dobre rady - niekoniecznie, żeby ją zostawić, może żeby zabrać z tego przedszkola. Mnie się wydaje, że po 3 dniach w nowym miejscu dziecko nie będzie zbyt radosne i to należy przeczekać, boję się ewentualnie, czy ona nie jest zbyt mała (ale to chyba bez różnicy: żłobek czy przedszkole, gdzieś musiała iść). Ale panie mówią, że jest komunikatywna, jak na swój wiek i nie ma znią problemu.Oczekuję jakiegoś pomysłu na dziecko lub męża (który zresztą ze stresu do przedszkola nie chodził, siedział z opiekunką)kasia