Gość edziecko: guest
IP: *.*
07.11.02, 15:35
Jestem lekko zszokowana, ze dzieci moich znajomych w Polsce tak szybko musza (bo nie maja innego wyjscia - sa zmuszane przez rodzicow) uczyc sie robienia do nocniczka. Znajoma ma 11 miesieczna corke, ktora codziennie spedza minuty na siedzeniu na nocniku. Inna uczy dziecko (ma ponad rok) i narzeka, ze to nie wychodzi, tak jakby chciala. Przeciez to absurd!!!W literaturze zachodniej i to samo powie Wam kazdy pediatra w Niemczech czy innym kraju, nie ma mowy o nocniczku zanim dziewczynka nie skonczy 20, a chlopiec 24 miesiecy. Po co wiec to robicie?A moze sie myle i po prostu Polacy wola oszczedzac na pieluchach, stad to przyzwyczajenie?Moj synek ma 15 miesiecy i nawet nie ma nocnika w domu. Czy to mnie dyskwalifikuje w oczach innych mam?