Gość edziecko: Adzia
IP: *.*
06.12.02, 09:25
No, piszcie - jak Wasze pociechy zareagowały na prezenty? My czekaliśmy z ciekawością, bo w zeszłym roku Dominika była za mała, żeby coś załapać z tego całego Mikkołaja, a teraz...Wczoraj najpierw ja po pracy, a potem mąż zjeździlismy pół miasta, żeby znaleźć pluszowego krokodyla, bo wiedzieliśmy, że Dominika właśnie takiego chce. No i...niby wolny rynek, a krokodyli jakoś niet

W zastępstwie, Grzesiek kupił smoka który wyglądał jak krokodyl.Rano położylismy go razem ze słodyczami w łóżeczki. Domi się obudziłą i...az sięzatrzęsła z emocji. "Mikołaj był! " Krzyczała. "I co mi przyniósł? O Lany Boskie, klokodyla psiniósł! I na ma taki pysk i będzie lobił Uaaaaaaaa". Po czym razem ze swoim nowym krokodylem wylądowała w naszym łóżku i zjadła (na czczo! zgroza!) małego czekoladowego mikołajka, cały czas paplając, jak to krokodyl bęzie robił Uaaaaaai Chaps! Ale nie mieliśmy serca jej odmówić.Wiecie, jakie to piękne, gdy dziecko się cieszy takim byle krokodylem

A jak było u Was?Pozdrawiam AGnieszka