Jestem najszczesliwsza mama na swiecie

13.12.06, 20:33
a powodem tego jest to ze moj synek zalatwia sie na nocniczek.On ma juz 2
lata i 8 m-cy ale do tej pory nie chcial nawet widziec nocnika,bylam u skraju
zalamania psychicznego.Myslalam ze do konca zycia bedzie robil w gacie.Od
miesiaca chodzi do zlobka i tam podpatrzyl ze inne dzieci tez musza siusiac
na nocnik i ze to nie jest jakas kara.Jestem taka szczesliwa i dumna choc
wiem ze pomyslicie ze on juz dawno powinien to robic, ale mimo to jestem z
niego dumna ,a ile mu to sprawia radosci ze cos zrobi i ze nosi majteczki a
nie pampersa.A u was jak to bylo?
    • szeniaa cieszę się razem z tobą 13.12.06, 20:57
      u nas było łatwiej, ale ja mam córy
      tzn młodsza ma 9 miesięcy i jeszcze robi w pieluche , ale starsza jak miała
      półtora to zaczęłam jej zakładać tetrówki i jej się to nie podobało
      miała powiedziane że jak nie chce pieluchy to ma siąść na nocnik kiedy jej się
      będzie chciało
      no i na próby i po umowach nie zakładałam pieluchy
      jak się zmoczyła to do końca dnia w tetrach
      tak jakoś szybko się nauczyła
      zobaczymy jak będzie z młodszą
    • moniqep Re: Jestem najszczesliwsza mama na swiecie 13.12.06, 20:59
      U nas super. Rok i 9 mies. Nocnik stal sobie w pokoju czasem sadzalam ja na nim
      i opowiadalam po co. Pewnego dnia corcia biegala na golaska po domu nagle
      usiadla na nocniku i zrobila siusiu. Wielki zachwyt,brawa,calus i pochwaly.I
      poszlo. Niestety byl to listopad wiec na spacery pieluszka byla zakladana. W
      maju jak bylo juz cieplo musialm na spaceru ciagle przypominac ,ze nie ma juz
      pieluszki i musi wolac. Kilka razy sie zabawila i popuscila ale nauczyla sie.
      Niestety w nocy nie budzi sie na siusiu. Zdarzaja sie suche noce ale nie jest to
      jeszcze regula. Wiec na zaupelne swiadome nocne zalatwianie sie jak nalezy
      musimy jeszcze poczekac.
      Pozdrawiam.
      • adaspy Re: Jestem najszczesliwsza mama na swiecie 14.12.06, 20:40
        Ja tez na spacery bede chyba zakladac choc sie boje ze zacznie znow robic w
        gatki, a jak bylo u was z kupa bo u nas jeszcze nie bylo na nocnik.W zlobku
        chodzi bez pampersa i dzis zrobil kupe w gatki.Jak myslicie z kupa tez zalapie ?
        • llidkaa 1,5 roczku i bylo juz po kłopocie 14.12.06, 23:43
          wiec ja to dopiero bylam dumna.
    • figrut Re: Jestem najszczesliwsza mama na swiecie 15.12.06, 01:53
      Córka i starszy syn w okolicach 9 miesiąca życia, najmłodszy syn w wieku roku i
      dziesięciu miesięcy. Córce i starszemu synowi zdarzały się sporadyczne wpadki,
      najmłodszemu do tej pory zdarzyła się jedna [ma 2 lata i 7 miesięcy]. Najmłodszy
      podpatrzył brata gdy się załatwiał i sam jednego dnia zaprotestował przeciwko
      pieluszkom, po czym z miejsca przeszedł do drugiego etapu, czyli załatwiania się
      na stojąco do wiaderka [do nocnika ma awersję a ubikacja za wysoko "na
      stojąco"]. Ze starszymi było łatwiej, bo bardzo wcześnie zaczęli mółwić i
      komunikowali swoje potrzeby, choć nie zawsze o nich pamiętali gdy się zabawili.
      Trzeba było ich pytać czy chcą na nocnik. Najmłodszy sztukę mowy opanował
      króciutko przed umiejętnością załatwiania się.
      • moniqep Re: Jestem najszczesliwsza mama na swiecie 17.12.06, 21:25
        Siusiu i kupa poszly w parze. Jednoczesnie zaczela siusiac i kupciac na nocnik.
        Moze nawet kupka byla nieco wczesniej. Wydaje mi sie ,komunikat "idzie kupa"jest
        dla dziecka wyrazniej rozpoznawalny. Nie mozna chyba zrobic kupy i sie nie
        zorietowac w pore,ze sie ja robi. Z siusianiem jest pewnie tak,ze chce sie
        siusiu ale jest tyle innych fajniejszych zajec niz siedzenie na nocniku i w
        ostatniej chwili mozna popuscic.

        figrut napisała:
        Córka i starszy syn w okolicach 9 miesiąca życia, najmłodszy syn w wieku roku i
        > dziesięciu miesięcy.
        Nie chce sie spierac lecz wydaj mi sie to niemozliwe aby 9 miesieczne dziecko
        wolalo na nocnik i robilo tam siusiu i kupke. Rozumiem,ze dzieci roznie sie
        rozwijaja.Wiekszosc nie umie jeszcze chodzic ,zaczyna raczkowac,niektore
        wymawiaja pojedyncze slowa. Rozumiem tez ,ze sa dzieci ktore te czynnosci
        wykonuja wczesniej niz to opisali w ksiazkach. Ale polaczenia nerwowe mozg a
        zwieracze pecherza czy odbytu jeszcze nie funkcjonuja ,jak dziecko ma 9
        miesiecy. Zgadzam sie ,ze jesli dziecko posadzi sie na nocniku bo wyczuje sie
        odpowiedni moment to moze sie przypadkiem udac. 9 mies. dziecko nawet nie
        czuje,ze bedzie lecialo siusiu to jak ma o tym powiedziec mamie?
        • figrut Re: Jestem najszczesliwsza mama na swiecie 17.12.06, 22:00
          > Nie chce sie spierac lecz wydaj mi sie to niemozliwe aby 9 miesieczne dziecko
          > wolalo na nocnik i robilo tam siusiu i kupke.
          A jednak jest możliwe. Córka od wczesnego niemowlęctwa ze względu na
          zaparcia wysadzana była nad nocnikiem [między moimi kolanami] bo tak jej łatwiej
          było zrobić kupę. Do kupy dochodziło też siusianie. Nikt ne wysadzał jej siusiu
          bo od tego były pieluszki, ale zauważyłam, że przed siusianiem córka łapie się
          za krocze i wykorzystałam ten sygnał do sadzania jej na nocnik. Wpadek kilka
          miała, ale generalnie gdy zorientowałam się, że założona pielucha tylko raz na
          kilka dni jest mokra, to około miesiąca później pieluszek już jej nie
          zakładałam. Starszy syn natomiast nieznosił pieluch i zawsze je z siebie
          zszarpywał [od urodzenia jest niezwykle żywiołowym dzieckiem]. Krótko przed 9
          miesiącem życia opanował "sztukę mówienia" do kilkunastu słów i to wystarczyło,
          bo jak chciało mu się siusiać, to mówił "siu" i raczkował po nocnik. Wiedział co
          to znaczy "siusiu", bo gdy raczkował po podłodze z gołym tyłkiem po zdjętej
          pieluszce w momencie kiedy zauważyłam że sika, mówiłam do niego "siusiu robi się
          do nocniczka a nie na podłogę". Jest bardzo bystrym dzieckiem, więc musiał sobie
          kojarzyć, że jednak siusiu robione na podłogę nie jest niczym dobrym, bo mama
          jest niezadowolona. Dużo wcześniej kupiłam mu nocnik grający, więc miałam go
          zawsze pod ręką i w momencie gdy widziałam, że młody zaczyna się kręcić i będzie
          chciał siusiu, wysadziłam go nad nocnikiem, aby widział jak strużka moczu do
          niego płynie i dzięki temu nocnik gra.
          • moniqep Re: Jestem najszczesliwsza mama na swiecie 18.12.06, 20:15
            Dla mnie mozna powiedziec,ze dziecko zalatwia sie na nocnik wtedy kiedy
            swiadomie wola ,ze chce na nocnik. Tzn. ty jestes zajeta ,nie masz czasu
            obserwowac zachowania dziecka (gotujesz w kuchni a dziecko bawi sie w pokoju)
            nagle dziecko przychodzi lub wola z daleka,ze chce siusiu/kupke.Wtedy je
            wysadzasz i jest. Znam cala mase opowiesci innych mam jak dzieci przed 1 rokiem
            zycia nie robia w pieluszke. Najpierw sie nasluchalam a potem sama zobaczylam.
            Synek kolezanki nie sikal w pieluszke bo jej nie tolerowal i nie pozwalam sobie
            jej zakladac. Kolezanka ciagle go wysadzala (albo zrobil albo nie)Ale to ona
            pilnowala i obserwowala a nie dziecko swiadomie zawolalo. Wpadki sie zdazaly jak
            na moj gust czesto. Ale wszystkim opowiada,ze jak mial pol roku to sikal na
            nocnik(a ledwo na nim siedzial)Takich przykladow mam kilka. Maz przynosil mi z
            pracy rewelacje,ze syn kolezanki robi juz na nocnik(7 mies.)Podczas nasze wizyty
            nu nich okazalo sie ,ze robi jak zostanie na nim posadzony i akurat mu sie uda.

            Moje dziecko jak nie dostanie wieczorem picia i wysadze przed polozeniem spac
            tez nie zrobi siusiu w nocy. Czyli,moge powiedziec,ze juz w nocy nie siusia.
            Bzdura. Nie sztuka jest nie dac pic wieczorem lub budzic dziecko w nocy i
            wysadzac. Sztuka jest,ze dziecko pije wieczorem jesli chce, ty smacznie spisz i
            nie martwisz sie nocnym sikaniem, a jesli sie zachce dziecko sie obudzi zawola
            cie i ladnie zrobi siusiu na nocnik/kibelek.

            Chcialabym sie zapytac(pewnie juz nie pamietasz)Ile twoje dzieci mialy miesiecy
            kiedy tak naprawde swiadomie wolaly na nocnik a ty nie musialas ich obserwowac i
            ciagle przypominac,pytac czy chca siusiu.???Tylko same zawolaly.

            Z gory przepraszam za moj brak wiary w twoje dzieci.Jak juz pisalam znam cala
            mase roznych opowiesci rodzicow o wlasnych dzieciach ,ktore okazywaly sie
            przesadne lub byly tylko poboznym zyczeniem. Dlatego jestem niedowiarkiem.
            • figrut Re: Jestem najszczesliwsza mama na swiecie 18.12.06, 23:56
              > Chcialabym sie zapytac(pewnie juz nie pamietasz)Ile twoje dzieci mialy miesiecy
              > kiedy tak naprawde swiadomie wolaly na nocnik a ty nie musialas ich obserwowac
              > i
              > ciagle przypominac,pytac czy chca siusiu.???Tylko same zawolaly.
              Czy niemówiącego trzylatka który nie umie powiedzieć że chce siusiu czy
              kupkę, ale stanie na środku pokoju i będzie powtarzał "mu, mu mu" w celu dania
              do zrozumienia matce, że chce się załatwić nazwiesz dzieckiem, które nie
              kontroluje swoich zwieraczy i nie potrafi sygnalizować swoich potrzeb ? Czy
              jeśli ten nie mówiący jeszcze trzylatek który przynosi swoim rodzicom nocnik w
              celu zasygnalizowania "chcę się załatwić" również nazwiesz dzieckiem
              nieświadomym tego, że chce siusiu ? Moje dzieci sygnalizowały swoje potrzeby w
              różny sposób i nie musiałam się ich pytać czy chcą siusiu lub kupkę i
              sygnalizowały to około 9 miesiąca życia. Nie napisałam, że nie mieli wpadek [te
              młodsze], bo jeśli ja nie dostrzegłam córki trzymającej się za krocze, lub nie
              dosłyszałam syna mówiącego "si", "siu" czy jak mu się udało wysłowić w celu
              zasygnalizowania potrzeby, to najzwyczajniej nasikali w majtki. Jeśli się
              zabawili, to też często POPUŚCILI, ale nie wysikali się do końca dopiero kiedy
              poczuli wilgoć, sygnalizowali że chcą się załatwić. Zresztą popuści czasami i w
              tej chwili mój 4,5 latek jeśli się z zapamiętaniem czymś zabawi, bo ciężko jest
              się mu od tej zabawy oderwać. Moje średnie dziecko bardzo szybko zaczęło mówić
              [około 7 miesiąca na mój widok mówił mamu, na widok swojego ojca tata a na widok
              babci aba. Wiem, że nie są to prawdziwe, polskie wyrazy, ale wiadomo było o kogo
              lub o co chodzi. Córka zaczęła mówić dość późno, bo około roku i czterech
              miesięcy, ale posługiwała się swoistym językiem migowym. Gdybym chciała się tu
              jakoś wywyższyć, że moje dzieci to takie cudy świata, napisała bym, że mój dziś
              dwuipół latek również świadomie załatwiał się na nocnik około roczku, ale tak
              nie było. Mogłam go wysadzić "na łapanego", ale zawsze byłam na to zbyt leniwa,
              żeby co chwilę odrywać się od obowiązków i polować na mocz lub kupę moich
              dzieci. Stać mnie na pieluszki, więc w imię czego miała bym robić sobie
              dodatkową robotę ? Nie jestem zwolenniczką tresowania dzieci, aby "się pokazać"
              że moje już coś potrafią, a inne w tym wieku nie. Nie musisz mi wierzyć. Takie
              są fakty i tyle. Mam 35 lat i bardzo olewający stosunek do tego, co ktoś sobie o
              mnie pomyśli [od zawsze] smile
              • adaspy Re: Jestem najszczesliwsza mama na swiecie 19.12.06, 20:03
                Jestem naprawde szczesliwa bo to juz 10 dni jak sie ladnie zalatwia i to juz
                bez wpadek,nawet jak sie bawi w zlobku to zawsze zawola i kupke tez.Moze wasze
                dzieci wczesnie zaczely ale ja nie wytrzymalabym ciaglego wysadzania dziecka po
                pol godziny .Moj synek widocznie dojrzal do tego i z dnia na dzien sie nauczyl
                bez tych wysiadowek.Kazde dziecko jest inne jednemu przychodzi to z latwoscia a
                inne musi do tego dorosnac.
Pełna wersja