może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem

14.12.06, 19:25
Sytuacja jest złożona. Licze na waszą dobrą radę i trzeźwą ocenę sytuacji.
Otóż: mój synek w styczniu kończy dwa lata. Nie mówi praktycznie nic (oprócz
słówka "nie", które oznacza wszystko. Czasem ględzi sobie coś zupełnie po
swojemu, natomiast nie powtórzy niczego za mną. Nie zadaje pytań w stylu "co
to". Nie lubi, jak mu czytam. Kiedy zaczynam, złości się i wyrywa mi
książeczki.

Druga sprawa: nie lubi za bardzo bawić się zabawkami. Woli bieganie,
tańczenie, zabawę w chowanego. Nic edukacyjnego, każda próba nauczenia go
czegokolwiek, chocby w formie zabawy, kończy się atakiem wściekłości.

Poza tym: nie lubi swojej niani, ani tej, ani poprzedniej. Co rano jest po
prostu załamany, że musi z nią zostać.

Nie wiem, jak dalej postępować. Boję się, bo nie widzę u niego takich
postępów "intelektualnych", natomiast fizycznie jest bardzo sprawny. Załamuje
mnie to, że większość dzieci znajomych, o wiele młodszych od niego, mówi już
dużo i ze zrozumieniem. Nie wiem, czy dobrym roziwązaniem byloby posłanie go
już do przedszkola. Może zacząłby mówić pod wpływem kontaktu z rówieśnikami
no i rozwiązałby się problem nielubianej niani.

Poradźcie coś...
    • lila1974 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 19:43
      Wszystko to co nam powiedz lekarce na bilansie dwulatka - to przede wszystkim.

      Według mnie dzieci dzielą się na te które są bardziej sprawne fizycznie oraz na
      te, które są bardziej sprawne psychicznie. Być może w przypadku twojego synka
      motoryka przeważa.

      Mówić wcale jeszcze nie musi, to że inne dzieci mówią o niczym nie świadczy.
      Moze zawsze za to będzie szybszy i bardziej sprawny od rówieśników - kto wie.

      Na pewno nie zaszkodzi zapytać lekarza, co sądzi o zchowaniu malucha, ale
      jeszcze nie doszukiwać sie u malego defektów.
    • ik_ecc Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 19:55
      Daj mu spokoj, wszystko przyjdzie. Syn kolezanki nie mowil ani slowa,
      nawet "nie", tylko ewentualnie "y-y" czy "a-a" do czasu jak mial 3 lata, po
      czym zaczal mowic pelnymi zdaniami. Generalnie chlopcy rozwijaja sie troche
      inaczej niz dziewczynki, malo ktory chlopiec jest w tym wieku do przodu z
      mowieniem.
      Czytanie ksiazeczek jest nudne, moja corka tez nie lubi. Lubi ogladac obrazki,
      najchetniej reklamowki zabawek.
    • ewcialinka Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 19:55
      napisz mi na pocztę jak dokładnie się zachowuje co robi a czego nie co lubi ic
      zego nie.....mój tez nie mówi ale tu u nas padają podejrzenia na cos..
    • ladne_kwiatki Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 20:33
      Dlaczego jeszcze nie byłaś u pediatry albo nawet psychologa dziecięcego?
      Chociażby po to, aby wykluczyć ewentualny problem. "Minie mu z wiekiem" - też
      mi rada, a może dziecku trzeba pomóc.
      pzdr
      • 071979an Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 20:42
        Wszystko w swoim czasie.Spokojnie nie szukaj problemu gdzie go nie ma.to
        dopiero 2 latek.Powiem ci tak mój syn ma teraz 2,5roku i jak miał 2latka to też
        taki był żadna zabawka ,książeczka czy gra go nie interesowały ciągle bym w
        biegu,ale teraz zupełnie inne dziecko.Porozmawia,lubi jak mu
        czytam ,opowiadam,i nawet sam potrafi się bawić.
        ladne_kwiatki chyba przesadzasz.
        • ladne_kwiatki Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 20:56
          071979an napisała:
          > ladne_kwiatki chyba przesadzasz.

          Nie sądze, bo gdyby chodziło o moje dziecko wolałabym to sprawdzić dla jego
          dobra. Ale oczywiście lepiej udawać, że problemu nie ma wink, a jest. IMHO choćby
          w tym, że dziecko ma utrudniony kontakt i samo z tym nie czuje się komfortowo,
          skoro dużo się złości, jak pisze autorka.
    • aarian berecik 14.12.06, 20:52
      moj synek ma 2lata i 4mce. wulkan energii, na minute nie usiedzi, niczym sie
      dluzej nie zajmie. zabawki na 5 minut. biega, skacze, wszedzie sie wspina,
      wlazi.
      nie mowil nic oprocz 'nie' i takich podstaw typu mama, tata, ciocia. wierszyki
      lubi jak mu mowie, ale tez tylko przez pierwsza minute (pare slow zna na
      pamiec, to powtarza lub sam konczy). wola ciagle, zeby mu bajki wlaczyc, jak mu
      wlacze to nie oglada, ale wylaczyc nie da, bo krzyk zaraz. za to namietnie
      oglada reklamy w tv.
      i tak: balam sie, ze zacznie mowic nie wiadomo kiedy, podczas gdy duzo dzieci w
      jego wieku juz umie.
      od jakis 2-3 tygodni zaczal powtarzac wszystko. doslownie wszystko co uslyszy,
      w reklamach, w tv, u nas. zaczyna mowic piersze zdania, np mama patrz kwiatek
      (oczywiscie jeszcze nie wyraznie, ale da sie wyodrebnic te slowa smile))
      bardzo sie ciesze bo mysle, ze to wstep do mowienia.
      a juz myslalam, ze jakis opozniony jest smile)
      nie przejmuj sie, kazde dziecko ma swoj czas na wszystko smile
      • ledzeppelin3 Re: berecik 14.12.06, 21:30
        Może przyjrzyj się nianiom.
    • agamama123 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 21:42
      A czy twój synek cie rozumie? Jeśli tak to myśle, że nie ma powodu do niepokoju
      ale jesli widzisz , ze ma ewidentne problemy z rozumieniem mowy to jak
      najszybciej poszukałabym dobrego psychologa dzieciecego.
    • mbkow Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 22:10
      jak dla mnie problem jest tylko z niania, powazny. trudno, zeby dziecko sie
      otwieralo, jezeli spedza duzo czasu z kims, kogo, jak piszesz, nie lubi. poza
      tym podobno jest tak, ze jak dziecko robi duze postepy w motoryce, to ma przerwe
      w rozwoju "intelektualnym".
      a bez tego to masz normalnego chlopaka, to, ze nie mowi, jest czesto spotykane,
      a to, ze nie bawi sie jeszcze, to w ogole standard. oczywiscie jak sie martwisz,
      porozmawiaj z lekarzem, zwlaszcza, ze bilans tus tuz.
      jak nie chce, to mu nie czytaj. 2latek to jeszcze malutkie dziecko.
    • mamciakam Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 22:35
      podobną sytacje miałam, moze czasem jeszcze bardziej niz Ty się przejmowałam
      poniewaz starszy syn zaczał bardzo szybko mówic...
      w momencie kiedy skonczył 2 latka to się zmieniło mozna by rzec ze od dnia
      zaczął mówic i to całymi zdaniami...
      jak się stresujesz to pogadaj z lekarzem ale różni ludzie- rózne charaktery a im
      więcej przywiązuje się wage i skupia nad tym"problemem" to skutek jest odwrotny
      do zamierzonego, prawdopodobnie dlatego te nery i kłopot dla niani bo nie mogą
      się dogadac ,jezeli ona go nie rozumie to się wkurza a co zatym idzie mały
      tez... i znów mamy błedne koło.
      pozdrawiam i zycze powodzwenia no i oczywiscie Wesołych Swiąt
    • sasha3 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 14.12.06, 22:49
      Pomyśl, czy czasem nie rozumiesz swojego dziecka aż za dobrze, uprzedzasz jego
      myśli, życzenia itp. Czasem tak bywa, że dziecko nie odczuwa potrzeby mówienia,
      bo jest rozumiane przez bliskich w mgnieniu oka, nie musi już artykułować swoich
      wypowiedzi. W takim przypadku przedszkole pomogłoby albo Ty możesz spróbować
      ściemy "ja kompletnie nie wiem, o co ci chodzi". Uprzedzam, że będzie się
      złościł wink
      A jeśli to inny problem, to proponuję wyluzować smile W gruncie rzeczy to jeszcze
      mały chłopaczek, a chłopcy zaczynają mówić później niż dziewczynki. Też
      niepokoiłam się z tego powodu. A teraz marzę o chwili ciszy.... wink))
      • berecik7 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 15.12.06, 00:10
        Dzięki za wszystkie uwagi...Jesli chodzi o rozumienie, to on doskonale wszytsko
        rozumie, mam przynajmniej takie wrażenie. Potrafi wykonać polecenie
        typu "synku, wyrzuć to do śmieci" albo "przynieś ściereczkę, to wytrzemy
        podłogę" itp, itd.

        Jeśli chodzi o zaspokajanie potrzeb, to faktycznie potrafi wszystko tak
        pokazać, że wiem, czego chce. Jeśli chce pić, przynosi kubek, albo ciągnie mnie
        do kuchni w miejsce, gdzie stoi czajnik. Sam nawet idzie umyć buzię czy
        ząbki. ...

        No ale z mówieniem jest niestety ciężko. Mnie nie martwi to, że on nie mówi
        pełnymi zdaniami, ale to, że nie mówi nawet "tata", "baba" itp. (no, bardzo
        rzadko), a przecież już roczne dzieci posługują się takimi słowami
        intencjonlnie.

        Ewcialinko, właśnie tak to wygląda. A u was są jakieś podejrzenia???

        • ewcialinka Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 15.12.06, 10:20
          Chciałam cie pocieszyć..twój synek wykonuje polecenia..wskazuje..czyli jest
          wszystko znim ok..daj mu czas na to żeby zaczał mówic..u mnie jest xałkiem
          inaczej..synek nie wskazuje,nie wykonuje polecen oprócz dwóch,nie
          mówi ..podejrzenie autyzmu..coraz bardziej mozliwy niestety po badaniach i
          wizytach w pewnej funadcji..a le u ciebie wszysko ok..wink trzymaj sie i daj
          dzecku czas
        • katisza Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 31.12.06, 13:00
          Witam
          Moj synek ma 2 lata i 4 m .Jakis miesiąc temu byłam u neurologopedy i
          psychologa dziecięcego.
          Mało mówi -duzo wyrazów przekręca .Woli szalec ,biegać niz bawic się klockami
          o puzlach nie ma mowy .Wszystko rozumie co do niego mowimy.
          Logopeda przyznał ,ze mało mówi ale dał nam jeszcze poł roku.Jezeli nie zacznie
          mowic to będzie miał zajęcia z logopedą .Psycholog stwierdziła ,ze jego
          zachowanie jest odpowiednie do wieku a to ze nie lubi zabaw typu
          puzle ,malowanie ... ma prawo.
          Pozdrawiam

          Logopeda stwierdził ,ze problemy z mową mogą byc związane z niedotlenieniem
          przy porodzie (apg 7 poród kleszczowy).Jednak uwaza ,ze jeszcze nic złego się
          nie dzieje.
    • edorka1 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 15.12.06, 07:50
      Moja córka nie mówiła niemal do dwóch lat, ale kiedy już przemówiła to poszło pędem. Więc nie przejmowałabym sie tak bardzo. Natomiast przedszkole to może być dobry pomysł, ale licz sie z tym, że zacznie chorować...
    • m.fiorella Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 15.12.06, 08:35
      ja mysle ze twoje dziecko zachowuje sie normalnie, ale oczywiscie masz prawo do
      swoich obaw,
      ja bym na twoim miejscu poslala dziecko do zlobka lub przedszkola,dzieci tam
      naprawde ladnie sie rozwijają
    • oliwia.x berecik 7 u nas bylo tak samo!!!!!!!!!! 15.12.06, 09:36
      jestem mama 21 miesiecznej paulinki pogodnej dziewczynki, ktora nigdy nie
      lubila niani ale tlumaczylam sobie to przywiazaniem malej do mnie. niania
      przychodzila juz rok i wydawlao mi sie ze wszystko jest super. tymczasem
      paulinka malo co mowila, rozpierala ja energi jak przychodzilismy, skakala
      szalala, nie byla w stanie usiedziec chwilki nawet,o czytaniu ksiazeczke nie
      bylo mowy ona chciala biegac i sie wygluipac. Zadne zabawki nie wchodzilyw gre.
      cos jednak nie dawalo mi spokoju i pstanowilismy z mezem nagrac nanie(i tu
      naraze sie pewnie na krytyke niektorych mama). no i niestey moja intuicja mnie
      nie zawiodla. nianai wprawdzie nie krzywdzila paulinki fizycznie ale za to w
      ogole sie z nia nie bawiala, dziecko zajmowala sie samo soba a ona prze 8 godz
      z przerwa na spacer ogladala tv. paulinka troche bawilam sie sama zabawkami ale
      duzo czasu siedziala po prostu na tapczniku i z nudow machala nozkami. jak to
      zobaczyla srece mi peklo. zdecydowalismy sie na wymiane opiekunki choc zdawala
      sobie sprawe jak bedzie trudno przekonac moje dziecko do nowej osoby. przyszla
      nowa opiekunka mlodsza dziewczyna po2 dniach niecheci paulinka ja uwielbia. nie
      ma wychodzenia po cihcu itd a co najwazniejsze moej dziecko po tygodniu pobytu
      z nowa opiekunka mowi pelnymi zdaniami. ja jestem zszokowana. byz moze to tylko
      zbieg okolicznosci. ale jak dzisiaj powiedziala do mnie mamusiu ty masz na imie
      agnieszka- to mi sie serce uradowalo. dodatkowo przybiega z kasiazeczkami i
      mowi mamo czytaj co kidys bylo nie do pomyslenia, takze rola niani ktora spedza
      przeciez sporo czasu z dzieckiem jest ogromna. paulinka wyszaleje sie teraz z
      nianiaa i nie musi tego nadrabiac z nami popoludniami. wtedy mamy czas na
      bajeczki i przytulanie . takze berecik moze tak byc ze u was tez problem tkwi w
      niani. jesli nie to moze twoj synek potrzebuje wiecej czasu zeby mowic i to tez
      jest w normie pozrdr aga
    • igus_tryn Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 15.12.06, 15:40
      Ja bym problem przedstawiła lekarzowi.
      Może dlatego, że mój syn, który też w styczniu skończy dwa latka jest zupełnym
      przeciwieństwem Twojego: mówi wszystko( nieraz nawet za dużo), sam potrafi
      usiąść i przeglądać bajki i np. opowieda jakie są zwierzątka.
      Konsultacja lekarska nic nie kosztuje, a może lekarz Cię uspokoi i będziesz
      wtedy cierpliwie czekała na poczynania synka!
      • ledzeppelin3 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 15.12.06, 15:55
        Sympatia dziecka dla niani to jest podstawowy warunek wyboru tejże. nie
        wyobrazam sobie takiej sytuacji, że dziecko nie lubi osoby, z którą spędza
        większość czasu, która de facto ma na niego największy wpływ. Może dziecko ma
        powody, że tych niań nie lubi? Może trzeba od tego zacząć?
      • lola211 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 15.12.06, 15:59
        Po co lekarz? 2 latek ma prawo nie mowic i nie ma tu nic dziwnego.
        • truskaweczka_0 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 17.12.06, 10:14
          Popieram Lole 211.Mamy w domu 2,4 mies. chłopca.Tez nic nie mowi,ale rozumie
          wszystko.jest bardzo ruchliwy.Kontaktowałam sie wielokrotnie z lekarzami ale
          ,,przyjdzie czas wszystko jest dobrze."Wiec czekaj samo
          przyjdzie.pozdrawiam.Dodam ze jestem babcia i moje dorosłe dzieci bardzo szybko
          mowiły i dlatego tez moje zdenerwowanie i wizyty lekarskie.Pozdrawiam.
      • aniaw_ww1 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 30.12.06, 22:24
        Mamy 22miesięczna córeczke rozwija sie bardzo dobrze ,czytając książki różnego
        rodzaju poradniki dowiaduję sie żę dzieci maja takie zachowania jak nasz
        córka,czyli wszystko jest normalne ,ale nigdzie nie znalazłam rady czy
        podpowiedzi jak sie zachować gdysadopisuję z czym sie ostatnio borykamy prawie
        codziennie zaskakuje nas czymś innym)miesiąc już minął odkąd nie nasza córka
        nie jeździ w foteliku nie wiemy czy sie wystraszyła czy poprostu ni
        chce,fotelik leży w domu i czasami siada na nim ale szybko wstaje a napewno nie
        da sobie zapiąć pasów mąż chce posadzić ją na siłe nie wiem czy to doby
        pomysł.drugi problem jaki sie narodził w dniach ostatnich to kąpiel do tej pory
        lubiła sie kąpać nawet był bunt kiedy konczylismy kapiel dzisiaj ucieka z wody
        szybko jak tylko można ,nie wspomniałam ,że był problem ze spłukaniem główki po
        jej uprzednim myciu ale co do tego ma zwykła kąpie
        ?może ktoś z czytelników ma podobne problemy albo możę mógłby nam ktoś coś
        poradzic?z góry dziekujemy
    • iwpal Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 17.12.06, 17:10
      >berecik7 napisała:
      Nie wiem, czy dobrym roziwązaniem byloby posłanie go
      > już do przedszkola. Może zacząłby mówić pod wpływem kontaktu z rówieśnikami
      > no i rozwiązałby się problem nielubianej niani.<

      Dal wielu dzieci jest to dobre rozwiazanie i pod wpływem grupy zaczynają mówić.
      Jezeli jednak nie zacznie po ok. 6 m-cach - zalecałabym ocenę psychologicznąi
      logopedyczną (ale u logopedy, kóry z amluchami pracuje, nie u takiego, co
      pracuje tylko z wadami wymowy u 5-6 latków)
    • bomba001 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 30.12.06, 23:14
      mój syn zacząl mowic jak miał ponad dwa lata, prawie 3. byłam u logopedy, jak
      rozumie, to nic sie nie robi. potem zaczął mowić: w jednym dniu pełnymi
      zdaniami. i w dwóch językach (jest dwujęzyczny) odpuśc dzieciakowi.
    • bj32 Re: może mi poradzicie? Problem z dwulatkiem 31.12.06, 13:13
      Dziewczyny, obudźcie się. Moja córka ma 5 lat i też strasznie mało mówi,
      chociaż rozumie i pokazać potrafi wszystko. I wcale mnie to nie dziwi. Ma
      głęboki niedosłuch. Ale jasne, po co do lekarza. Niech ogłuchnie całkiem,
      odizoluje się od świata, a potem do domu opieki społecznej i będzie spokójsad
      Debilizm.
      Przede wszystkim do lekarza. Wykluczyć problemy. Albo wykryć i korygować. A nie
      czekać aż samo przejdzie.
Pełna wersja