Gość edziecko: lili
IP: *.*
22.01.03, 20:23
Mój kochany mąż dzielnie asystował przy porodzie, muszę przyznać że jego obecność bardzo dużo mi dała

i nigdy nie zapomnę reakcji na nasze nowonarodzone maleństwo (a minęło już półtoraroku) - "jaki on jest śliczny

". Nie powiedział, że byłam dzielna, a byłam 4350 nie tak łatwo urodzić, tylko zachwycał się swoim pierworodnym! ach ci mężczyźni

i tak go bardzo mocno kochamA jaka reakcja była Waszych mężów? Napiszcie o tym...pozdrawiamDorota zakochana w swoich dwóch facetach