Gość edziecko: guest Re: co mówi tata po porodzie :) IP: *.* 13.02.03, 16:14 Przy pierwszym porodzie go nie było,jak mnie wiózł-z ostrymi już bólami to najpierw próbował mnie zapakować do ciężarówki nie do osobowego a po drodze stwierdził:muszę się zatrzymać bo zaraz się pożygam.Potem tylko ryczał jakmu przyniosłam Asię do szyby.Za drugim razem w 8 miesiącu na USG lekarz powiedział mu że to 2. dziewczyna to stwierdził (facet po studiach!)że on w żadne promienie nie wierzy i całe USG to bzdurapo czym się obraził. W czasie porodu Justynki był i niewiem kiedy miałam pełne rozwarcie bo cały czas ryczałam ze śmiechu gry opowiadał mi o imprezach w akademiku. I potembył bardzo zachwycony ale jakoś tak bardziej ...mną.No, ale jego (JEGO) duma jak 5 dni temu na USG lekarz mu powiedział : A to wiecie co jest...JAJKA! !!! Facecisą jednak walnięci i to nieżle. Za to tego mojego kocham. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: co mówi tata po porodzie :) IP: *.* 13.02.03, 16:51 A mój mąż zaniemówił. Jak nigdy - oczy miał pełne łez i chyba próba wyartykułowania jakiegokolwiek słowa skończyła by się potokiem łez.Za to podczas cesarki opowiadał podśmiewającym się z niego lekarzom i personelowi jak to wracał spod Sandomierza w niecałe dwie godziny (co tam poród - toż TO dopiero jest wyczyn ) a jak mnie zaczynali zszywać to wychodząc z synkiem i pielegniarką do kącika noworodków, rzucił na odchodne, że on wie co to znaczy, bo jemu oko zszywali Tak, nie ma jak to mój mąż - jego musi być na wierzchu. Teraz sobie myślę w jakim ciężkim musiał być szoku. Poród był niespodziewany, odbył miesiąc wcześniej.Pozdrawiam,Brenda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: co mówi tata po porodzie :) IP: *.* 13.02.03, 16:53 Nie pamiętam słów męża po urodzeniu naszego pierwszego dziecka (synka). Pamiętam, że śmiał się ze mnie, bo sie wymądrzałam, że matki zawsze się boją, jak dziecko nie zapłacze po urodzeniu, a przecież wcale nie mjsi, jeśli jest spokojnie urodzone, niezestresowane. Po czym pierwsze moje słowa po urodzeniu Szymcia brzmiały: dlaczego ja go nie słyszę? Mąż miał ubaw. Podejrzewam, że jego słowa miały coś wspólnego z rozmiarami syneczka, który warzył 4.560 i mierzył 61 cm.Natomiast po urodzeniu Jagódki Paweł wyjął z kieszeni kartkę i odczytał z niej: "a czy macie tu nici do szycia firmy ..."Chodziło o to, że nasz lekarz powiedział wcześniej, że na sali porodowej mają nici nienajlepszej jakości, a takie naprawdę super to mają na sali operacyjnej. Mężuś chciał je kupić w aptece, ale tam nie mają takich rzeczy. Więc postanowił interweniować już na sali, aby żonę zacerowali nićmi najlepszej jakości Następne jego wypowiedzi miały już więcej wspólnego z maleńką, zwłaszcza, że zawieźli ją do inkubatora (mimo wagi 4/040 i porodzie trwającycm dosłownie chwilę. Cały czas gadał: o matko, co ja mam zrobić, być przy tobie, czy iść do niej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Aannia Re: co mówi tata po porodzie :) IP: *.* 13.02.03, 21:59 Mój mąż długą chwilę nie mówił nic tylko oczyma pełnymi łez się napawał , a potem powiedział "wiesz, to ja chyba pójdę" potem się tłumaczył, że chodzi o to że z Małą pójdzie jak ją zabierali badać...Ale to jego głosu kiedy dzwonił do rodziców to na zawsze zapamiętam... Ledwo mówił, biedaczysko...A mojemu Tacie przez telefon zdając relację powiedział: "nie, no wiesz, spoko, nie było wcale tak ciężko..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Cicha Re: co mówi tata po porodzie :) IP: *.* 14.02.03, 09:36 Mój mąz nie dokońca był przekonany do uczestnictwa w porodzie; ustaliliśmy, że będzie, ale jeśli nie wytrzyma to wyjdzie. Był - przez cały czas.Kiedy pojawiła się główka, poinformował mnie o tym. Kiedy Alo wypadł na brzuch, mąż zadał pytanie: "I coś Ty robiła w tej Francji???" Po czym mnie ucałował. Pytanie wzięło się stąd, że Alka przywieźliśmy z wakacji we Francji, a zdziwienie w tym pytaniu dotyczyło blond włosków naszego synka, umazanych krwią, więc prawie rudych. Oboje urodziliśmy się z czarniutkimi włosami, mamy dośc ciemne włosy i nasz bobas (już 21-mies.) nie do końca przypomina swoich rodziców.Przez kilka dni po porodzie, liczył się tylko Aluś. Ja musiałam aż prosić swojego męża, żeby mnie przytulił, bo ja też jestem trochę ważna w tym wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Iza24 Re: co mówi tata po porodzie :) IP: *.* 14.02.03, 10:53 Moj maz taz byl przy porodzie,jak juz Krzysiek lezal na moim brzuchu, powiedzial: "popatrz, jaki sliczny!!!!"Potem patrzyl jak lekarka oporzadzala malego i mowil do niego, a Krzys wtedy przestal plakac. Moze to od tego gadania do brzucha w czasie ciazy...A jak zostal z nim sam (mnie zszywali) to sie poplakal...Dzis Krzys ma 13 miesiecy...Iza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: co mówi tata po porodzie :)przebój IP: *.* 14.02.03, 11:11 Najlepszy tekst rzucił mój przyjaciel. Ponieważ miała byc dziewczynka z czego bardzo się cieszyli. Po porodzie czekałą ich mała niespodzianka bo był syn. Mój przyjaciel palcem wskazującym pokazał narządy zdradzające płeć dziecka i z wyrzutem do położnej "A co to jest?". Na co położna bez pardonu "No jak to co? Jaja". A on "Jakie jaja dziewczynka miała być". Ubaw mieliśmy nieziemski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: olucha Re: co mówi tata po porodzie :) IP: *.* 14.02.03, 17:09 kiedy wywozili mnie z sali, bo mialam nie planowana cesarke, moj maz powiedzial mi: ona sie tak bystro rozglada po swiecie mogl ja zobaczyc kiedy miala 15 minut czyli 2 godziny przed mna. Odpowiedz Link Zgłoś