Gość edziecko: guest
IP: *.*
24.01.03, 19:09
Jestem mamą od 8 miesięcy .Przebywając często w towarzystwie młodych matek zauważyłam nową modę

o pierwsze na "bakterie w moczu".Każda dolegliwość mojej córki jest kwitowana krótko :na pewno ma bakterie w moczu.Robiłaś jej posiew?A gdy mówię ,że nie i nie zamierzam wszyscy patrzą na mnie jak na wyrodną matkę.Położna ,która przyszła do mnie e do domu na pierwszą wizytę już od drzwi stwierdziła ,że na wszelki wypadek należy wykonać posiew.Co się dzieje dziewczyny?Czy jest sens wykonywania badania jeśli dziecko jest zdrowe?Czy teraz posiew to rutyna?W ten sposób można szukać każdej choroby i na pewno coś się znajdzie.po drugie : na alergię.Z każdej stron słyszę :co ty już nabiał dajesz i chleb ,nie wolno bo alergia!A ja u ważam ,że można wszystko byle z umiarem i rozsądnie.Szkoda nerwów na wypatrywanie wysypki po łyżeczce soku jabłkowego ,no chyba ,że nie ma się nic innego do roboty.To nie jest tak ,że alergię ma każde lub co drugie dziecko choć na pewno jest ich więcej niż kiedyś.Dla niektórch mamuś grafik podawania odpowiednich produktów staje się wręcz obsesją ,a etykietki na słoiczkach pasjonującą i pełną napięcia lekturą.Po trzecie :moda na nie używanie chodzika.Niech na forum odezwie się mama pytająca ochodzik!Od razu sypią się gromy na ten biedny sprzęt.Powiem Wam szczerze znam dzieci chodzikowe i te nie-chodzikowe.I jedne i drugie , a zwłaszcza mówię o tych pierwszych również rozwijają się prawidłowo wbrew ponurym przepowiedniom mam dzieci nie-chodzikowych.Jestem zwolenniczką chodzika ale nie na cały dzień oczywiście.Myślę ,że godzina w chodziku jeszcze żadnemu dziecku nie zaszkodziła a może być prawdziwym wybawieniem dla znękanej i umęczonej matki.Nie każde dziecko raczkuje i nie każde chce siedzieć grzecznie w kojcu lub na kocyku i to też trzeba wziąć pod uwagę gdy gromi się mamy-chodzikowe.pozdrawiam wszystkie emamy.