Gość edziecko: Cathy25
IP: *.*
25.02.03, 14:48
Czesc Kochani,no wlasnie moze ktos mi odpowie na pytanie zawarte w tytule? Moja coreczka ma 17 miesiecy i jest okropnym zarlokiem.Czasem zadaje sobie pytanie ile potrafilaby zjesc ,jesli mialaby nieograniczony dostep do jedzenia? Czy w ogole istnieja dla niej jakies granice

???.Wiem ,ze dziecko rosnie i potrzebuje jesc ale nie wiem jak mam to zrobic,by moja Milla dostawala tyle ile naprawde potrzebuje i jednoczesnie by nie byc zbyt "sroga mama" i nie ograniczac jej zbyt wiele.Nie chce jej zbytnio rozepchac zoladka (by nie miala w przyszlosci problemow) ale nie chce takze wszystkiego jej zabraniac.Sniadania i obiady zawsze jemy razem i przysiegam moje dziecko potrafi zjesc wiecej niz ja! Np. jajecznica z 3 jaj ,2 kromki chleba ,2 parowki i kubek herbaty.Jesli juz zje to co ma na swoim talerzu ,to spoglada tesknie na nasze i krzyczy "am am".Staram sie ja wtedy troszke "oszukac" i daje jej jak najmniejsze kawalki ( np chleba) ,a jej sie wydaje ze je duzo.Bo jak jej dam duzy kawalek to i tak upora sie z nim w kilka sekund i prosi o nastepny.Odkad przestala jesc cyca ,je wszystko bez wyjatku.Chyba nie ma takiej rzeczy,ktorej by nie lubila.Odnosimy z mezem wrazenie ,jakby w domu mieszkaly 3 dorosle osoby ,a nie 2 z malym dzieckiem.Widac ta roznice juz jak sie robi zakupy-niezle trzepie po kieszeni

.Maz stwierdzil zartem ,ze na nastepne dziecko zdecydujemy sie dopiero ,jak Milla wyjdzie za maz,bo dwoch takich zarlokow bysmy nie wykarmili

Jak to jest u waszych dzieci? Czy ktos moglby mi dac jakas rade?.Dodam jeszcze ,ze ze wzgledu na jej apetyt ,nie ma u nas w domu praktycznie zadnych slodyczy,po prostu ich nie kupuje.Mala wiec nie je czekolady ,ciastek ,chipsow , takich rzeczy nie zna.To chyba jedyne co moge zrobic,by jej nie zaszkodzic.Milla nie jest gruba wazy 10,5 kilo i mierzy 82 cm.Od czego moze zalezec ,ze potrzebuje az tyle jedzenia?? Ile wlasciwie kalorii potrzebuje dziecko w tym wieku???Dzieki ,jesli mi ktos odpisze.Pozdrawiam mama Zarloka