Co robić w samolocie z prawie roczniakiem?

IP: *.* 06.03.03, 17:31
W najbliższym czsie będziemy lecieć samolotem z wtedy 10 miesięcznym synkiem i zastanawiam sie jak to jest, nie tyle od strony technicznej co od praktycznej. W co sie bawić i czym zająć takiego malucha przez 3 godziny lotu, dodam że jest bardzo ruchliwy i już stoi więc za dwa miesiące może zacząć chodzić. Pomóżcie doświadczone mamy. Basia i Hipek
    • Gość edziecko: guest Re: Co robić w samolocie z prawie roczniakiem? IP: *.* 06.03.03, 20:45
      Strach ma wielkie oczy ! zobaczysz bedzie lepiej niż się spodziewasz ! twój synek jest już na tyle duży, że będzie interesowało go wszystko to co bedzie się działo dookoła.Z porad praktycznych: jeśli karmisz piersią daj maleństwu przy starcie i lądowaniu cycusia, jeśli nie to butelke z piciem ! pozdrawiam ola
      • Gość edziecko: magamaga0 Re: Co robić w samolocie z prawie roczniakiem? IP: *.* 06.03.03, 22:06
        Weź jakies nowe zabawki i coś do chrupania. Radze zająć miejsca w pierwszym rzędzie, jest tam wiecej miejsca i ew. można malucha posadzić na podłodze.8 miesięczna Gaba wspaniale zniosła lot .PozdrawiamMarghe
    • Gość edziecko: beatach Re: Co robić w samolocie z prawie roczniakiem? IP: *.* 06.03.03, 22:04
      Witaj Basiu !!!Wiesz my zawsze wybieramy czas lotu na godziny w ktorych maly spi. Najlepiej znosi je noca, bo wtedy spi :crazy:Otwiera oczeta tylko przy startowaniu i ladowaniu. Plecam takze zabezpieczyc sie w picku, ktore przyda sie przy starcie i przy ladowaniu. W tym czasie bowiem zmiana cisnienia powoduje zatykanie uszu. A przelykanie pomoze mu spokojnie to przejsc.Zyczymy udanego lotu :hello:Z pozdrowieniamiBeataCh
      • Gość edziecko: guest Re: Co robić w samolocie z prawie roczniakiem? IP: *.* 06.03.03, 22:38
        Kilka tygodni temu dwukrotnie lecieliśmy z naszym rocznym synkiem do Egiptu i z powrotem (prawie 4 godziny lotu plus przesiadka i kilka godzin tranzytu na lotnisku w Paryżu). Nie było żadnych problemów. Taki maluszek nie przeżywa jeszcze rozterek duchowych, które zdarzają się odrobinę starszym dzieciom (moja córka w wieku niespełna 2 lat bała się samolotów i w czasie startu histerycznie wołała: BAM, BAM :lol:. Roczniak będzie prawdopodobnie zainteresowany nowym otoczeniem, a potem się prześpi, bo szum silników tak zwykle na maluszki działa. Zabierz kilka drobiazgów, kocyk jeśli, nie chcesz używać tego z samolotu, koniecznie, jak pisały dziewczyny, picie - i nie martw się. Trzy godziny lotu minie momentalnie. A jeśli będzie chciał połazić troszkę po samolocie - to go weżmiesz za łapkę i pospacerujecie - samo obejrzenie toalety zajmie Wam z 15 minut :lol:.Życzę miłej podróży.
        • Gość edziecko: jojo Re: Co robić w samolocie z prawie roczniakiem? IP: *.* 07.03.03, 00:09
          ...moj syn latal od 3 miesiaca zycia i uwielbia tosmile)) tak jak pisaly dziewczyny: start i ladowanie to picie, ssanie, przelykanie, trzeba tego bardzo pilnowac bo znam dziecko, ktoremu cos sie w uszach popsulo od tej zmiany cisnien......najdluzszy lot mielismy do australii, cala podroz (trzy samoloty) trwala okolo 30 godzin - ja bylam totalnie padnieta a maxi jak nowo narodzony - dzieciaki sa ciekawskie. po za tym przyjdz na lotnisko troche wczesniej bo nalezy Ci sie jako matce z dzieckiem siedzenie z przodu, tam gdzie jest wiecej miejsca na nogi... ...maxi po samolotach pelzal, raczkowal, chwial sie i biegal... ...nikt nie mial do mnie o to zadnych pretensji, wrecz przeciwnie, cala obsluga byla zawsze bardzo mila i pomocna - i pamietaj, ze linie lotnicze maja specjalne zestawy zabawek dla dzieci w roznym wieku, jak Ci sami nie dadza to popros - zawsze jakas mala frajda na kilka minutsmile...dobrej podrozysmile
    • Gość edziecko: guest Re: Co robić w samolocie z prawie roczniakiem? IP: *.* 07.03.03, 02:15
      A ja bym dodała może idiotycznie ale myślę, że przydatnie - upewnij się, że sama wyglądasz czarująco, zwłaszcza jeśli mały zacznie już chodzić :grin:Nie każdy musi kochać jak go małe dziecko paca rączką po nodze a jeśli Hipek zacznie chodzić to jest to prawie nieuniknione. Większość kobiet masz załatwioną bo jednak instynkt macierzyński więc uzbrój się na panów :) Ja wcale tak do końca nie żartuję!Dodatkowo jeśli tuż przed wejściem na pokład będziesz już siedziałą wśród swoich współpasażerów rozejrzyj się, czy nie ma jakiej kilkuletniej dziewczynki (plus minus dziesięć???). Jeśli trafisz na macierzyński typ to masz to z głowy, po starcie dziewczynka przytupta do Hipka, ulokuje się z nim na podłodze i będzie go zabawiać na całego :)I wcale nie piszę tego w kontekście pozbycia się opieki nad własnym dzieciem ale mama to w końcu żadna atrakcja, ile razy można się tą grzechotką bawić z mamą. A z taką dziewczynką to dopiero! :lol:pozdrawiam,zilka :)
      • Gość edziecko: basiulaz Re: Co robić w samolocie z prawie roczniakiem?-dziękuję IP: *.* 07.03.03, 09:30
        Dzięki wielkie za te cudowne rady już się nie lękam tak bardzo w końcu ja też będę pierwszy raz lecieć. Jesteście kochane :hap:Basia i Hipek
        • Gość edziecko: marcy Re: Co robić w samolocie z prawie roczniakiem?-dziękuję IP: *.* 07.03.03, 19:59
          Z tymi miejscami na poczatku to jest tak, ze owszem wiecej miejsca na nogi, ale nie mozna zlozyc poreczy, w razie gdyby maluszek chcial spac, bo w tym miejscu sa stoliczki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja