misiamama
21.12.06, 15:01
Dziewczyny parę dni temu zobaczyłam że mój synek (niecałe 3 lata) ma raczki
(dłonie wewnątrz) czerwone, naskórek łuszczy się (jakby spierzchnięty) a
opuszki paluszków wręcz popękane! Opiekunka powiedziała że to od zdejmowania
rękawiczek na placu zabaw, co mnie wydaje się niemożliwe. posmarowałam
bepanthenem, ale nie pomaga. Dzisiaj idziemy do lekarza. przez te kilka dni
udało mi sie tylko dowiedzieć, że dawała małemu do wycierania zmywak kuchenny
(bo go wziął, a na mój zakaz powiedział, że niania pozwala - no i ona sie
przyznała, jak ją zapytałam, czy pozwalała dziecku brac do rączek zmnywak,
którym ja np czyszczę zlew!). Dziewczyny, czy ja powinnam na nią
nawrzeszczeć, zwolnić ją? mały ją lubi, ja strasznie się martwię, bo to
wygląda na podrażnienie jakąś chemią. W domu wszystko mam pochowane wysoko w
szafkach, poiekunka nie sprząta. Co się mogło stać? i nie wiem co gorsze, czy
to, że ona wie ale nie chce nam powiedzieć (przyznac się co się stało) czy to
że może naprawdę nic nie zauwazyła (wierzycie w to?) napiszcie coś!