Gość edziecko: guest IP: *.* 10.03.03, 12:43 Hej,nie mam pojęcia, jaka jest teraz wartość prezentu. Wiadomo, że każdy daaje, ile chce i może, ale chciałabym poznać rząd wielkości...Pozdrowionka,Mariola Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 10.03.03, 12:48 Hmm no cóż wszystko zalezy o zasobu kieszeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: Balbinka Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 10.03.03, 13:16 Razem z ojcem chrzestnym ( ) składaliśmy się po 250 złotych. Prezent - klasyka , to znaczy rower. Na to żeby dać komputer Maćkowi nie było nas stać ( a takie prezenty też się zdarzają, słyszałam.)Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: feratu Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 14.03.03, 13:57 Do momentu przeczytania tego wątku nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Pewnie dlatego, że nie jestem jeszcze niczyją chrzestną, tak się jakoś złożyło Trochę mnie jednak zamurowało. Bycie chrzestną nigdy nie było przeze mnie rozpatrywane w kategoriach prezentów, kasy, ale tak sobie właśnie pomyślałam, że rodzice mojego ewentualnego chrześniaka mogą mieć zupełnie inne zdanie, zupełnie inne wymagania Wydaje mi się, że pomimo tego wszystkiego, czyli czyjś oczekiwań, powinno się dawać takie prezentu, by potem ich za długo nie „odchorowywać”. Nie uznaje żadnych pokazówek. Dałabym tyle ile bym mogła, nie zważając na opinie rodziny czy też znajomych, że za mało, czy za dużo. Pamiętam jakieś dwa lata temu byliśmy proszeni na komunię do znajomej syna. W kościele w trakcie kazania ksiądz zszedł z prezbiterium do nas ludu i rozpoczął dyskusję z dziećmi komunijnymi. Padło pytanie: Co dostaliście na komunie? No i oczywiście zaczęła się wyliczanka. Komputer, grę, rower, wieżę itd. W końcu podszedł do takiego malutkiego chłopczyka. Było widać, że odstawał z ubiorem od tych wszystkich chłopców poubieranych we wspaniałe garnitury. Ksiądz się zapytał, a Ty co dostałeś w prezencie? A on odpowiedział: Pana Jezusa. W kościele zapanowała bezwzględna cisza, nawet tego księdza zamurowało. Jak wielu ludzi zastanowiło się wtedy nad prawdziwą istota tego dnia? Myślę, że całkiem sporo Bo prawda jest taka, że to od nas rodziców zależy czym dla dziecka będzie komunia święta, czy super imprezą z prezentami, czy przyjęciem Boga do serduszka. Pozdrawiam, Feratu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 11.03.03, 06:48 Wartość prezentów dla dwóch chrześnic mojego męża wyniosła po ok. 1000 zł: jedna dostała wieżę i kilka płyt do niej, druga discmana i złotą biżuterię. Faceta stać na to. Gdyby to była moja chrześnica - prezent byłby skromniejszy - za około pół tej ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: zalotka Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 11.03.03, 12:00 Witam ! Ponieważ czeka mnie to w tym roku - zrobiłam wywiad - i mój chrześniak zbiera na komputer. Troszkę mu jeszcze brakuje - komputera mu nie kupię ( z oczywistych finansowych względów) - ale , od roku przyugotowywałam sie na to wydarzenie, i zebrałam 1000 zł. Tyle zamierzam mu dać , pozrdawiam , Iza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: zalotka Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 11.03.03, 12:03 Witam ! W tym roku czeka mnie komunia chrześniaka - wcześniej zrobiłam wywiad - zbiera na komputer. Dlatego zamiast prezentów imieninowo-urodzinowych dostawał pieniążki. Przez rok przygotowywałam się do tego wydarzenia - uzbierałam 1000 zł. pozdrowienia , Iza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 11.03.03, 12:35 Tak czytam sobie co piszecie i ile to się na Komunię daje i aż mnie zatkało. Po 1000 zł ??? Ludzie, ja niedawno brałam ślub i goście weselni nie dawali nam takich prezentów. I to nie rodzina skąpa, bo pytałam wśród znajomych i goście u nich też dawali maksymalnie 500 zł od pary. To jakies szaleństwo, ja na Komunię dostałam zegarek, trochę złotej biżuterii (medalik, łańcuszek itp.) A Mama też zapraszała gości na przyjęcie po Komunii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 11.03.03, 12:52 u nas byla Komunia w zeszlym roku- ze 300 zlotych moze by sie z prezentow zebralo W tym roku tez Komunia i znowu bedzie to samo- rower od wszystkich do spolki (czyli rodzice chrzestni, krewni i znajomi krolika) a chrzestni sami- prezenty zaangazowane (czyli medalik ksiazeczka Biblia- co tam beda chcieli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 12.03.03, 07:45 Mnie tez zatkało 1000 złotych? A pozniej się dziwimy że dla dziecka nie ważny jest sakrament ale co dostanie na prezent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: zalotka Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 12.03.03, 15:00 O ! A ja rozmawiam z róznymi osobami i mówią , że właśnie około tyle - pozdrawiam , Iza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 12.03.03, 15:23 zalotka napisała/ł:> O ! A ja rozmawiam z róznymi osobami i mówią , że właśnie około tyle - No to ja jestem w szoku.Już tłumaczę, dlaczego.W tym roku mam komunię chrześnicy i danie jej 1000 zł byłoby nie tylko głupią demonstracją, ale wręcz uraziłoby jej matkę, która tyle nie zarabia przez cały miesiąc. A jest ode mnie starsza o jakieś piętnaście lat - i ja smarkula mam występować w roli dobrego wuja z Ameryki? Dziewczyny, zróbmy z tym coś! Może na początek nie pytajmy się nawzajem, ile kto dał na komunię, bo każdy będzie się chciał pokazać z jak najlepszej strony.Ja myślę o jakimś zaangażowanym religijnie prezencie i jakimś kieszonkowym, ale na pewno nie w tej wysokości..Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: zalotka Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 12.03.03, 21:15 Witam ! No widzisz : u Ciebie te 1000 zł to "głupia demonstracja " , a u mnie chyba jest jednak inna sytuacja. Jeśli chodzi o prezenty religijne to wiem , że takie przygotowały babcie i mimo wszystko nie chciałabym się powtarzać . Mnie ten post zainteresował BO NAPRAWDĘ CHCIAŁAM WIEDZIEĆ ILE SIĘ DAJE - A JA CHCĘ DAĆ PIENIĄDZE, BO WIEM , ŻE CHŁOPACZEK NAPRAWDĘ PORZĄDNIE ZBIERA DO ŚWINKI NA COŚ WYMARZONEGO! ( pamiętam swoje marzenia w czasach komunizmu - do tej pory pamiętam jedne , jedyne wyśnione dzinsy z Pewexu )I co ważne - Nie rozmawiałam z ludżmi , którzy mają jakąś szaloną kasę ( ale większość zarabia powyżej 1000 zł). Natomiast dodam , że ja jestem z Warszawy - nie wiem może to tu ( jak zwykle zresztą !!! ) są wyższe stawki. Natomiast cieszą mnie te SZOKI - pomyślę jeszcze nad DATKIEM - mam 2 miesiące,pozdrawiam , IzaP.S. i nie mieszajmy świetych sakramentów do tej dyskusji - mnie chodzi tylko o info. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 13.03.03, 09:22 Czuję sie "wywołana" do tablicy! JAgo i Marzeno: "Donosząc", że mój mąż kupił prezenty za ok. 1000 zł każdej z dziewczynek, odpowiedziałam tylko na pytanie "ile daliście na komunię". Gdyby pytanie brzmiało "dlaczego tyle i dlaczego taki akurat prezent" - mam nadzieję, że nie byłybyście zszokowane moją odpowiedzią. A odpowiedziałam na ten post, bo my przed komuniami też długo i wnikliwie badaliśmy kwestię "ile" zanim sie zdecydowaliśmy. Jednak z perspektywy czasu widzę, że o wiele ważniejsza od prostego pytania "ile" była kwestia "co kupić". Opiszę może tylko sytuację dot. jednej z dziewczynek. Wiem, że mój mąż, przed tym jeszcze, gdy go poznałam, kupował swoim chrześnicom różne prezenty - często stosunkowo dużej wartości (jak na możliwości finansowe przeciętnej polskiej rodziny), bo pracował za granicą i chyba po prostu lubił wybierać dziewczynkom zabawki, a finanse na to nie były problemem. Ale - co najważniejsze moim zdaniem - przede wszystkim utrzymywał ze swoimi chrześnicami kontakt częstrzy niż tylko przy tych wielkich okazjach typu komunia, bierzmowanie, ślub, choć te dziewczynki nie należą do najbliższej rodziny męża, a i w sensie czysto geograficznym mieszkają setki kilometrów od miejsc, gdzie bywa. Jego odwiedzinom zawsze towarzyszył jakiś "większy" prezent. Gdy sie zastanawialiśmy nad prezentem dla tej akurat dziewczynki, o której piszę, to początkowo najracjonalniejszym rozwiazaniem wydawało nam sie działanie polegające na daniu pieniędzy wiedząc, że rodzice odpowiednio zadysponują nimi kupując dzieciom to, co uważają za stosowne lub potrzebne (tylko jedno z rodziców pracuje, kilkoro dzieci). Dowiedzieliśmy sie też, że takie rozwiązanie jest w rodzinie stosowane i nawet odczuliśmy, że byłoby to dobrze przyjętę. Gdy nadszedł czas komunii tej dziewczynki, zmienił sie też "status" mojego męża - już nie samotny kawaler pracujący za granicą, tylko - jak nas rodzina określała "para na dorobku" mieszkająca i pracująca w Polsce. Ostatecznie postanowiliśmy tak:- komunia to święto dziecka, a nieodłącznym elementem tego święta jest prezent. Pieniędzmi niech sie martwią dorośli. - skoro jesteśmy parą i mamy wspólną kasę, to tym bardziej stać nas na prezent, a to gadanie o "dorobku" rozszyfrowaliśmy jako postawę: "jeśli nie dacie dużo, to będziecie usprawiedliwieni, bo teraz chcecie własne gniazdo stworzyć" - chcemy kupić prezent, który nie będzie już typową dziecięcą zabawką, tylko czymś, co przede wszystkim sprawi frajdę Małej i posłuży jej nieco dłużej niż typowa zabawka, której żywot czasami bywa b. krótki- będzie dobrze, jeśli z prezentu będą mogły cieszyć sie też pozostałe dzieciNie wiem, na ile pomysł z wieżą był trafiony, jednak pomimo długiego myślenia nie wpadł nam do głowy lepszy. Oczywiście bardzo skłanialiśmy sie ku komputerowi, ale ten pomysł skreśliło samo życie:- informatyka w okolicy raczej nie uświadczy, a nie wiadomo, czy dzieciaki same poradziłyby sobie ze sprzętem- komputer raczej nie mógłby być podłączony do Internetu (koszty!), więc duże prawdopodobieństwo, że dzieciaki tylko siedziałyby i grałyby przy nim, a że Rodzice nie posługują sie tym urządzeniem, więc mierne szanse, że mieliby baczenie, w co te dzieciaki grają i że podpowiedzieliby, jak rozsądnie korzystać z niego.Dziewczyny, moim zdaniem nie ma sie co gorączkować wysokością sumy wydanej na prezent, bo forsa to rzecz w sumie drugorzędna. Uważam, że można kupić bardzo rozsądny i ciekawy prezent za niewielkie pieniądze i strzelić ogromną gafę za furę kasyBardzo nie na miejscu są też - moim zdaniem - dwie postawy związane z pieniędzmi: 1 skąpić na prezent, gdy sie ma pieniądze2 wydać na prezent duże pieniądze, gdy kogoś na to nie staćNajwiększy problem z prezentem komunijnym polega na tym, że prezent jest dla dziecka, a rodzic chrzestny podejmując decyzje często najbardziej kieruje sie tym, jak to odbiorą dorośli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: mjm Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 13.03.03, 10:08 Mam nadzieję, że chrzestni moich dzieci nie będą przeżywać takich katuszy... Alergicznie reaguję na wszelkiego rodzaju koronki, wystawne przyjęcia, lampiony i drogie prezenty z okazji pierwszej komunii. Nie widzę powodu, dla którego ta uroczystość (zgadzam się, że jest powodem do świętowania, bo to ważne wydarzenie, ale...) obrosła w takie przyziemne piórka. Nie mam nic przeciwko, żeby rodzice chrzestni, którzy mają ochotę i środki dali dziecku w prezencie wieżę czy komputer, ale dlaczego to musi być prezent z okazji komunii? Są jeszcze urodziny, imieniny i mnóstwo innych okazji, a prezent-niespodzianka bez żadnego szczególnego powodu jest wielką przyjemnością (dla obu stron). Od razu dodam, że kredki, książeczka albo „wpadnięcie” z wizytą na wspólny spacer czy zabawę są równie miłym prezentem – na dłuższą metę zwłaszcza te ostatni mają duuużo większe znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 13.03.03, 11:49 Jestem zaskoczona tak astronomicznymi sumami i potrzebami osmiolatków. I ktos tu jest niepoważny, rodzice albo chrzestni. po pierwsze jest to utoczystość religijna, którą mozna utrwalic jakimś drobiazgiem z biżuterii, który po latach będzie przypominał to wydarzenie a po drugie, by sprawic radość dziecku można pomyśleć o kupnie samemu lub "do spóły" czegoś co sprawi dziecku przyjemność typu aparat fotograficzny, ale nie od razu canon, tylko pstrykacz, by nie było szkoda, gdy sie rozwali czy też rower, niekoniecznie od razu za tysiąc złotych. No, chyba ,że kogoś stać, jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 13.03.03, 12:59 A ja mam jeszcze pytanie: co te dzieci dostaną od chrzestnych na ślub?? Samochód?? mieszkanie?? Chyba te prezenty są lekką przesadą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: AaniaM Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 13.03.03, 13:43 Też mnie w tym roku "czeka" komunia chrześnicy, a z powodu braku kasy temat jest bolesny, ale ja nie o tym.Pracuję w firmie handlującej dość drogim jak na nasz kraj sprzętem, który może służyć do zabawy i przyjemności młodzieży i dorosłym (do pracy też może być ).W czwartek dzwoni do nas dystrybutor z Bielska, że do soboty potrzebuje sprzęcik, bo komunia w niedziele, a bachor zapowiedział, że jak nie dostanie, to do komunii niepójdzie. Sprzęcicho stało na składzie celnym i musieliśmy stanąć na głowie, aby zdążyć - no klient nasz Pan.Cena detaliczna towaru 8.000,-zł(słownie osiem tysięcy zł)- było to 4-5 lat temu.Ciekawa jestem co sobie maleństwo zażyczy na bierzmowanie.PozdrawiamAnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 13.03.03, 18:18 Magduszka napisała:„Są jeszcze urodziny, imieniny i mnóstwo innych okazji, a prezent-niespodzianka bez żadnego szczególnego powodu jest wielką przyjemnością (dla obu stron). Od razu dodam, że kredki, książeczka albo „wpadnięcie” z wizytą na wspólny spacer czy zabawę są równie miłym prezentem – na dłuższą metę zwłaszcza te ostatni mają duuużo większe znaczenie.”Zgadzam się w 100% ze wszystkim, co napisałaś. Ale proszę o wyjaśnienie jednej rzeczy. Piszesz tak:„Nie mam nic przeciwko, żeby rodzice chrzestni, którzy mają ochotę i środki dali dziecku w prezencie wieżę czy komputer, ale dlaczego to musi być prezent z okazji komunii?”Gdybym się chciała zastosować do Twojego sposobu myślenia, to jak mam postąpić? Jeden prezent dać dziecku na gwiazdkę, drugi na imieniny, a co na komunię - nic? Przyjechać i próbować uświadomić ośmiolatkowi, że ja tak dla zasady na komunię prezentów nie daję, ale niech się nie martwi, bo na urodziny dostanie ode mnie prezent? Nie rozumiem, dlaczego stosować taką zasadę, szczególnie w sytuacji, gdy wiem, że dziecko przez wiele miesięcy sumiennie przygotowywało się do przyjęcia tego sakramentu, zdało wszystkie poprzedzające go egzaminy na przysłowiową „piątkę” i w ogóle zachowuje się tak, że ja patrząc na nie pomyślałam, że chciałabym, żeby i moje dziecko w przyszłości było „tak dobrze ułożone”. Dziecko to do tego stopnia nie ma nic wspólnego z opisywanym wyżej „bachorem”, że nie tylko nie postawiło warunków typu: „Jak nie dostanę laptopa, nie przystąpię do komunii”, ale postąpiło wręcz przeciwnie: Zapytane co by chciało dostać na prezent komunijny, nie wskazało żadnej konkretnej rzeczy. Widać było od samego początku, że cieszy się na widok samego tylko Wujka i chętnie z nim rozmawia, a nie czeka tylko na rozpakowanie prezentu. Dlaczego nie zrobić prezentu takiemu dziecku? Bachorowi domagającemu się laptopa, nie kupiłabym go, ale czy nie uważasz, że to dorośli doprowadzili do sytuacji, że dziecko stało się bachorem? Czy antidotum na zachowanie bachorów jest zrezygnowanie w ogóle z prezentów komunijnych albo zarysowanie widełek: do takiej sumy tak, a powyżej nie? A ja jako Rodzic bym pozwoliła, żeby ten bachor, który domagał się prezentu za 4 kawałki w ogóle nie przystąpił do komunii! Przecież to widać, że do sakramentu to on się raczej nie przygotował i nie dorósł! Jego Rodzina chyba też nie, skoro spełniła to jego żądanie… Doroto, nasza ośmiolatka nie wyjawiła żadnych astronomicznych potrzeb, to raczej my mieliśmy astronomiczną ochotę zrobienia jej przyjemności, dlatego że jest po prostu dzieckiem i uważamy, że jest to wystarczający powód, aby sprawić jej tę radość. Szczególnie, gdy się jest rodzicem chrzestnym. I to właśnie w takim dniu, kiedy najpierw w Kościele przeżyła coś naprawdę ważnego i wzniosłego. Przecież my z nią tam też wtedy byliśmy, przecież rodzic chrzestny podczas mszy w sposób symboliczny jest przy tym swoim dziecku i pokazuje mu, że będzie go wspierał w wierze. Przecież to nie był sakrament ostatniego namaszczenia tylko komunia św, która z natury swojej jest tyleż wzniosłym co i radosnym przeżyciem. Czy ktoś oczekuje, że po wyjściu z Kościoła dziecko ma się na cały dzień pogrążyć w medytacjach, stosować jakieś samourtwianie, post czy nie wiem co jeszcze i w ten sposób uczcić dzień swojej pierwszej komunii? Proponujesz, żeby kupić na prezent np. aparat. Też się zastanawialiśmy, nad aparatem, ale zauważ, że jest to prezent obciążający budżet domowy, bo przecież jeśli dziecku prezent przypadnie do gustu, to będzie chciało nowe filmy, a i wywołanie zdjęć kosztuje. W jakiej sytuacji postawilibyśmy Rodziców: Albo aparat nie byłby używany, bo nie byłoby pieniędzy na wywoływanie zdjęć, albo chrzestni mogliby się zadeklarować pokrywać te koszty, ale jeśli mieszkają daleko, to sprawa nieco się komplikuje. Dać Rodzicom dodatkowo kopertę i powiedzieć: „Zadzwońcie, gdy zabraknie forsy, to doślemy”?Natomiast zupełnie nie zgodzę się z Tobą, że dziecku można kupić aparat, „ale nie od razu canon, tylko pstrykacz, by nie było szkoda, gdy sie rozwali”. Ja wyznaję zasadę, że jeśli coś robię, to robię dobrze, a jeśli coś kupuję, to nie bubel, tylko pełnowartościowy towar, co do którego nie zakładam z góry, że się rozwali, tylko że będzie dobrze funkcjonował. Jakbyś się poczuła, gdyby dziecko Ci powiedziało: „Wiesz Ciocia, te przygotowania do komunii to wyglądały tak: Na klasówkach ściągałem a zamiast chodzić na msze i do spowiedzi, kupiłem sobie karteczki z podpisami księdza.” Zawsze można pójść na łatwiznę i zrobić coś byle jak… Sylwia napisała:„A ja mam jeszcze pytanie: co te dzieci dostaną od chrzestnych na ślub?? Samochód?? mieszkanie?? Chyba te prezenty są lekką przesadą.”Sylwiu, wykonaj proszę taki eksperyment myślowy:Wyobraź sobie siebie za 20 lat. Dobrze Ci się powodzi, masz na koncie tyle forsy, że wystarczyłoby na kupienie kilku mieszkań. Twoja chrześnica/Twój chrześniak skończył/a studia z wyróżnieniem, pracuje, ale krótko, więc zarobki jeszcze niskie i właśnie bierze ślub. Czy mogłabyś mi napisać choć jeden argument, dlaczego nie kupisz mu/jej mieszkania albo samochodu? Pozdrówka dla wszystkich, którzy mają ochotę na dyskusję na ten tematAnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 13.03.03, 21:33 Jak kogoś stać, to może kupić mieszkanie nie tylko chrzesniakowi, ale nie róbmy z tego zasady - stałych stawek prezentow za sakrament. Chodzi mi o tytuł postu - ile chrzestni DAJĄ i pewien "przymus społeczny dawania".Ten temat wraca jak bumerang. Rok temu były take wątki dwa lub trzy, tylko że wtedy była mowa o kwocie 500 zł. W tym roku już 1000. Moja Julka będzie przystępować do I komunii św. za 5 lat - to chyba będziemy mogli samochód zmienić dzięki chrzestnym A tak poważnie - nie wybieraliśmy chrzestnych rodziców dla naszych córek po kątem kasy i prezentów. Czułabym się zażenowana, gdyby z takimi prezentami wystąpili. Ania od swojego chrzestnego dostała skromny krzyżyk i list z bardzo pięknymi życzeniami, który przechowujemy na pamiątkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: E.T. Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 14.03.03, 05:05 Agnieszka AZJ napisała/ł:> Jak kogoś stać, to może kupić mieszkanie nie tylko > A tak poważnie - nie wybieraliśmy chrzestnych rodziców dla naszych córek po kątem kasy i prezentów. No wlasnie, robilismy chrzciny dwa tygodnie temu i rodziacmi chrzestnymi zostala moja siostra i brat meza. Nie dlatego ze ich stac (albo i nie?) a dlatego ze wiem ze w razie potrzeby dpbrze wypelnia powinnosc zastepczych rodzicow - w koncu o to w tym chodzi, nieprawdaz?!Co do kwot i prezentow o jakich tu jest mowa to szczeka mi opada. Mieszkamy w USA gdzie mody na dawanie komputerow, rowerow itp. nie ma (ba, nawet zegarkow sie nie daje). Nawet 1000 zl w przeliczeniu na dolary raczej nikt nie da! Zasada jest taka, ze jesli przyjecie bylo w restauracji wtedy gosc powinien dac min. tyle ile kosztowal jego "talerz". Prezenty to przewaznie gotowka. Moim zdaniem dziecko jednak o wiele bardziej ucieszy sie i zapamieta prezent materialny, ktory wcale nie musi byc drogi. Po jakims czasie bedzie pamietac ze ksiazeczke czy misia dostalo od cioci X niz o pieniazkach (ktore i tak najpewniej zabiora rodzice) od wujka Y.PS. Prezent z wieza dla osmiolatki uwazam za przesadzony i na pokaz. Skoro w domu sie nie przelewa to raczej nowych CD i tak nie bedzie? Nie lepiej zafundowac dziecku kolonie lub encyklopedie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 14.03.03, 10:41 Edytkus napisała:„Skoro w domu sie nie przelewa to raczej nowych CD i tak nie bedzie?” Otóż będą i to przynajmniej z trzech „źródeł”:1 Za każdym razem, gdy Wujek przyjedzie, będzie mógł zabrać chrześnice do sklepu i kupić jej nowe CD zamiast spędzać z nią czas np. w MC Donaldsie albo wymyślając następny prezent narażać się na krytykę iż pokazówkę odstawia (ta opinia, że pokazówkę odstawiliśmy trochę mnie ubodła, ale tak prawdę mówiąc decydując się na taki właśnie prezent wiedziałam, że niektórzy goście zaproszeni na tę komunię też tak to odbiorą. Trudno… Ważniejsze jest, żeby dzieciaki miały radochę niż martwić się jaką etykietkę mi „dorosłe” otoczenie przylepi). Przy okazji kupowania nowych CD będzie można porozmawiać z Małą na temat muzyki jej upodobań itp. Dobrze będzie, jeśli facet znajdzie wspólny język z dorastającą dziewczynką. 2 Zauważyłam, że dzieciaki wymieniają się płytami i to się gdzieś tak właśnie zaczyna od momentu komunii, gdy wiele z nich po raz pierwszy dostaje komputer, wieże albo discmany itp. A jeśli nawet w klasie naszej „komunistki” nie będzie chętnych do wymiany, to jej rodzeństwo, które jest w internatach na pewno coś „zorganizuje” . 3 Mam w domu kolekcję kaset i płyt do nauki języków obcych na różnych poziomach i dla różnych grup wiekowych. Jeśli nasza Mała będzie chętna – z wielką radością sprezentuję jej małe conieco (liczę na to bardzo!)Gdybym tak naprawdę chciała odstawić pokazówkę, to zrobiłabym to tak:Zebrała Wasze opinie, że 1000 zł na prezent komunijny to za dużo, pokazała mężusiowi, a następnie powiedziala tak: „Kochanie, po raz pierwszy jadę na imprezę do Twojej Rodziny. To jest ważne wydarzenie. Chciałabym dlatego: pójść do solarium, do kosmetyczki i do fryzjera i kupić sobie nowe bucie i nowe szmatki, żeby dobrze się zaprezentować przed Twoją Rodziną.” Jestem na 99,9% pewna, że by się zgodził. A ja bym była cała na pokaz. Tak jak na balu noworocznym w jego firmie)))))))))))))Tylko nie wiem, czy 1000 zł by wystarczyło.Wracając do tematu i na poważnie: kolonie i wszelkie wyjazdy szczególnie wspólnie z rodzicem chrzestnym oraz encyklopedie i książki w ogóle to wspaniałe prezenty dla dzieciaków. Te ostatnie „stosujemy” raczej na urodziny, imieniny i zakończenie roku szkolnego, a wspólny wyjazd, a tym bardziej wyjazd na kolonie zaraz po komunii nie bardzo wyjdzie, to lepsze na wakacje, a my chcieliśmy, żeby radość była jeszcze w tym samym dniu. Ot taka dziecięca niecierpliwość w nas wzięła górę. Nawet nie niecierpliwość tylko egoizm. Chcieliśmy zaspokoić swoje egoistyczne pragnienie zobaczenia, że Mała się cieszy Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 14.03.03, 11:09 Aniu, nie musisz się tłumaczyć. To jest Wasza sprawa, co robicie z pieniędzmi i komu i jakie prezenty robicie. To wspaniale, że Twój mąż ma tyle serca dla swoich chrześniaków, bo z tego co piszesz wynika, że nie były to prezenty kupione ot tak, bo wypada i żeby pokazać, że go stać, ale przemyślane i dla przyjemności tych dzieci.Chodzi mi o powszechną zasadę, ze chrzestni mają obowiązek występować z drogimi prezentami na komunię. We wczesniejszych postach na ten temat czułam wręcz strach, że jeśli da się za mało, to rodzina się obrazi. Gdyby w naszym środowisku tak było, to chrzestny mojej Zosi nie zgodziłby się nim zostać. Ma 4 własnych dzieci i chyba 6 chrzesniaków, jest wspaniałym człowiekiem i mam nadzieję, że Zosia bedzie miała w Nim i jego rodzinie oparcie w życiu. Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki Odpowiedz Link Zgłoś
aniahrabi Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? 04.05.03, 16:24 Zdziwoły mnie sumy ok.1000 zł. w prezencie komunijnym.Rok temu braliśmy z Przemkiem ślub o w prezentach ślubnych od chrzestnych otrzymaliśmy po 1000 zł. dodam że prezemt obejmował dwie osoby a nie tylko chrzestnego. Wzruszyła mnie historia o tym chłopcu, dla którego prezentem był Pan Jezus.Czasami dzieci potrafią dorosłym otwierać oczy na istotę sprawy. Myślę, że można dać dziecku drogi prezent ale sztuką jest nauczyć go postrzegania świata nie tylko przez pryzmat pieniędzy. Chciałabym umieć tak wychować swoje dzieci. Pozdrawiam. Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: ez Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 14.03.03, 09:51 oj 1000 zł to chyba lekka przesada. W moich rejonach daje się koło 200-300 zł, a najlepiej prezent. Pamiętam komunię, gdzie dziecko zbierało na komputer wszyscy dali pieniądze. Potem był kryzys w domu i pieniądze znikły. Komputer w końcu dostał za 0,5 roku, ale tańszy no i to już nie to. Teraz dajemy tylko prezenty. Co do chrześniaków nie mamy problemu, ponieważ wszystkim w ramach prezentów na chrzest wykupiliśmy polisy inwestycyjne i płacimy więc prezenty symboliczne dajemy.Ale naprawdę polecam prezent nawet składkowy w kilka osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: CrazyMary Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? IP: *.* 14.03.03, 20:52 Oj, nie jestem zorientowana w temacie, ale zdziwiłam się trochę tak drogimi prezentami.Z drugiej strony, dziwią mnie one, ponieważ porównuję je do mojego budżetu domowego. Gdybym zarabiała kilkanaście tysięcy, też nie przejmowałabym się tym, że mogę być odebrana żle przez rodzinę (zresztą nie sądzę, żebym była)i kupiłabym drogi prezent, zeby sprawić mu radość. Niestety ,nie stać mnie na to. Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? 04.05.03, 21:07 W Wielkanoc chrzciłam córcie i chrzestny stawiał zdjęcia u fotografa, a od chrzestnej miałam do wyboru krzesełko lub chodzik.Wybrała krzesełko do karmienia, bo to się bardzo przyda. Dodam, że jestem bardzo praktyczną mamą i chciała praktyczne prezenty - zabroniłam kupować złota, które później latami jest schowane. Pozdrawia Ania Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Ile dają chrzestni- jestesmy na biezaco ;)) 04.05.03, 23:02 ... bo wlasnie wrocilismy z Komunii chrzesniaka mojego meza. My dalismy piekna Biblie dla dzieci (ok 100 zl) plus 300 zlotych na wymarzony rower. Chrzestna dala 100 zlotych i krzyzyk. Nikt nikogo nie wytykal palcyma ani sie nie burmuszyl, bawilismy sie fantastycznie. A rower pojechalismy kupic od razu w niedziele (Komunia byla w sobote...) Jest sliczny ) Tez chce Komunie )) Odpowiedz Link Zgłoś
adzia_a Re: Ile dają chrzestni- jestesmy na biezaco ;)) 05.05.03, 08:39 Pozwolisz, że się zasugeruję, bo za dwa tygodnie mam komunię u chrześnicy Tak w ogóle, to ona zasugerowała, żebym jej kupiłą kongo (dla niewtajemniczonych - taki bębenek obciągnięty skórą, do walenia weń) - na szczęście zapytałam jej szacownego rodzica co o tym sądzi - postukał sie wymownie w czoło To chyba będą złote kolczyki i cóś tam do koperty, bo Biblię dla dzieci już ma... Odpowiedz Link Zgłoś
agnjan Re: Ile dają chrzestni w prezencie na komunię? 06.05.03, 22:09 chciałabym, żeby moje dzieci mogły powiedzieć, tak jak chłopiec z któregos postu: co dostałeś na komunię? Pana Jezusa... ale poniewaz pytanie bylo konkretne, a mój Jasio za 2 tygodnie ma komunie to chętnie sie "wyspowiadam" z prezentów: chrzestny - zegarek chrzestna - garnitur komunijny babcia 1 - koszula komunijna babcia 2 (prababcia) - biblia ilustrowana albo inny pamiątkowy album/albumik dziadkowie (w tym babcia 3 ) - gra komputerowa "Ja jestem" - zwiazana z Biblią my - przyjęcie komunijne inna rodzina - ma nakazane, aby nie były to żadne zabawki, ale prezenty ściśle komunijne, pamiątki, ikona, ryngraf, łańcuszek, album, etc. za 2 lata mamy komunię Małgosi - tutaj do pomysłów dojdą złote kolczyki pewnie mamy nadzieję, że to bedzie dla nszego syna przeżycie religijne - 2 tygodnie póżniej jest dzień dziecka, miesiąc później jego imieniny - kto chce mu dać zabawkę, czy inny gadżet - proszę bardzo, niech tylko te 2 tygodnie poczeka dodam, że pewnie większość z naszych gości stać byłoby na prezent za 500 zł, nas na pewno stać byłoby na komputer dla Jasia, czy laptopa... jedynie kwestią wychowawcza jest fakt, że tego z okazji Komunii nie dostanie; może po to, żeby nadal nie rozumiał dowcipu z radiowej reklamy: babcia pyta wnuka: "jaki dzisiaj ważny dzień? Pierwszej ko... ko..." wnuk odpowiada "pierwszej komórki!!!" ((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś