dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem

IP: *.* 11.03.03, 17:35
Co prawda kiedyś juz był taki wątek ale postanowiłam temat odświerzyć. Faktem jest bowiem niezaprzeczalnym, że puki ludzkość bedzie trwała mamusie zawsze będą dostawać ataku śmiechu przy pierwszych próbach mówienia tudzież próbach odmian wyrazów w wykonaniu ich 2-3-letnich pociech.Oto pierwsze (czyli gdy mała miała ok 1,5 roku) próbki mowy w wykonaniu mojej Liwki (ur.07.02.2001):nona - nogadoda - wodawowa - wójekbuby - butymemlo - mlekościocia - miotłamienio - pieniążkimienio (tak samo j.w.) - mięsokely - przykleićpalele - plasterekchichała - (no co? nie wiecie?) - herbataofo - otworzyćfafu - papierosypinda (sory!) - windapindol(jeszcze raz sory!) - no przecież, że...pomidor!jajo - zaleznie od układu albo jabłko albo jajkotajja lelu! - wstawaj leniu (do mamusi, o 7 rano, szarpiac za poduszkę)lonici - rękawiczkiowyliła - tez zaleznie od sytuacji wylała, wysypała, rozwaliłaobiebe - ubierzeNo! A że teraz dzidzia troche starsza, boć to dwa latka już skończyła, to próbuje mówić zdaniami. Nie wiem czy tak wszystkie dzieci mają ale moja mówi o sobie w trzeciej osobie np. Siku Lila ziobi nonociku (wiadomo) Buty Lila mezi kleklepu (mierzy w sklepie)Nie-e Lila wąci putla nunu tata zionu kiciała! (nie właczy komputera bo tato znowu bedzie krzyczał)A od niedawna Liwia zaczyna próbować odmieniać i momentami zaskakuje mnie jej zdolnośc dedukcji. I tak:Skoro mówi, że "usiądzie" to jak juz to zrobi to mówi "Lila usiądzieła"wezmie - weźmiełamaluje - pomalujełaproszek - prosiekem (np. mama pierze proszkiem)piach - piacha sipała Lilastola - stół (no bo skoro mama mówi "nie chodź po stole" czyli to coś sie nazywa stola!)gołąbeka - gołąbka np. widziała...Napiszcie drogie mamy jak wasze pociechy sobie radzą. Czy też wychodza im takie niestworzone rzeczy?PozdrawiamSv
    • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 11.03.03, 18:59
      jestem troche z innej bajki ale trafilam tu bo szukam mam które mogłyby mi pomoc. jestem studentka, niebawem bede pisac prace magisterską której temat to rozwój mowy u dzieci. piszę bo chciałabym żeby ktoś opowiedział mi jak to wygląda w praktyce (sama nie mam dziecka). jeżeli ktoś byłby tak miły i zgodził sie na ewentualne męczenie o bardzo konkretne detale byłabym dozgonnie wdzięczna.
      • Gość edziecko: Balbinka Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 11.03.03, 20:24
        Maggie,jeśli potrzebujesz pomocy służę uprzejmie (ja też pisałam pracę z logopedii :-) )A wracając do tematu właściwego; próbki języka Grzesia 2,5roku:bziuf - brzuch, kataśtlocha - katastrofakuśećki - kluseczkikuciaciek ś malda - kurczaczek z Mac Donalda,uziećko - łóżeczkonie będę upad - nie spadnęmusiem wyglądać - chcę zobaczyćdano, dano była siobie dziewcinka, miała ciastećka i wilk źjad kaptulka! - grzesiowa wersja bajki o Czerwonym Kapturkuwadny jeśteś tatuś - tatusiu jesteś ładnyciem buziaćka :love: - pocałuj mnie(czego Wam wszystkim życzę) :hello:
      • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 11.03.03, 21:27
        Chetnie pomoge.Napisałam tez na privpozdrWiola
        • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 11.03.03, 22:22
          To i ja dodam parę zwrotów mojej 2 i pół letniej córki:joda - wodajoga - nogajeje jatr - wieje wiatrupka - zupkabaśka - kiełbaskanono - odkurzacz ( to z Teletubisi)jujo - wujoale najlepsze co ostatnio usłyszałam to:mama daj Adze PIJOKA :-)) - czyli mama daj Agacie pilota (telewizja)Pozdrawiam dzielnie zapisująca wszelkie nowinki Ania
        • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 11.03.03, 22:33
          Kinga, dzis juz 4,5 letnia, tez miała swoje zabawne "przekrecanki". Oto kilka z nich:-K`nga - K`nga -Kinga, oczywiscie, tylko nie wiem czemu zdublowane-idziała - szła-rury vel rory - rece-ody - nogi-rżaża - dziadzia-puti - buty-oczszy - uszy-oki - oczy, ale juz oko to - okno-paluli - parówki-kako - cos słodkiego, to powiedzonko zostało jej do dzis-kuku - ranka-khiaty - kwiatki-osi - włosy-meto - mleko-mietso - mieso, rzecz jasna-wuwa - wujek-Duda - Tomek-Antek - atrur-khhh - wszystko co sie ruszało albo nie i czego nazwy nie znałaDobra, bedzie, mogłabym tak wyliczac w nieskonczonosc.PozdrWiola :hello:
      • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 11.03.03, 23:24
        Megi!Jeśli chodzi o mnie to zameczaj śmiało! Chętnie pomogę!Mój adres: asiatar@interia.pl
    • Gość edziecko: aronka Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 11.03.03, 22:56
      Nooo, to spróbuję, chociaż ciężko tak sobie przypomnieć, a sporo by się znalazło...Natalia ma 2 lata i 3 miesiące.abosiut - autobusabosiutem - autobusemgajat - tramwajdo sipu - do zsypu (chodzi dzielnie z tatą!)emeś - sms (jak usłyszy sygnał)-toż to dziecko XXI wieku!figłowieć - śmigłowiec (córeczka obciążona dziedzicznie :grin:, oboje pracujemy w lotnictwie)Zresztą kiedyś "fi" to był śmigłowiec, a "fa" - samolot...pacia - babciaMajusia - "Marusia", piosenka M.Rodowiczkakoj - traktorkaławeciek - kawałeczekkaławeciek Sieka - kawałeczek "Shreka" (błagalnym głosikiem)hihopotam - hipopotam :crazy:nadobeki - "Na dobre i na złe"Tata (albo mama) siedzi na komputezie - wiadomo...tabletka do pupy - ....czopek! :lol:Kiedyś siedzimy sobie razem na podłodze i nagle, z braku innego słuchacza użalam się: "Ale mnie głowa boli!", a Natalia na to przytomnie: "A goląćkę maś?"Nooo, byłam w szoku! :ouch:Scenka w samochodzie:Natalia z tyłu w foteliku, mama obok. Tata za kierownicą, dodaje gazu. Natalia do taty: "Kochanie, nie sialej!" :eek:(Chyba zrozumiałe...)"Idzie lak, nieboła, ja ubizie-ziak!" - oczywiście wersja Natalki "Idzie rak..."Na razie tyle... Ufff... :hello:
      • Gość edziecko: Ewunia Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem - Wiecej prosze!!! IP: *.* 11.03.03, 23:12
        :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:Dziewczyny piszcie jeszcze!
    • Gość edziecko: Mika_P Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku IP: *.* 11.03.03, 23:15
      Tak z ciekawości chciałabym was zapytać o jeden szczegół - czy wasze dzieci naprawdę wymawiają K, G ? Z tego, co pamiętam z lekcji polskiego, są to najtrudniejsze, oprócz R, a za to z CH, głoski do wymówienia, mój Michał dopiero poł roku temu nauczył się CH, a K i G ciągle zastępuje T i D lub leciutką przerwą, a niedługo stuknie mu piątka.Ciekawa jestem, czy wasze maluchy naprawdę potrafia już wymówić te trudne głoski, czy też nieświadomie uzupełniłyście to, co rozumiecie, a czego nie ma.Zaciekawiona Mi-a
      • Gość edziecko: sawlb Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku IP: *.* 11.03.03, 23:39
        Mika, to chyba zalezy od dziecka. Gloria np dosc dlugo miala `swoj jezyk`,w ktorym mogla wyglaszac cale przemowienia.Za to bardzo wczesnie(juz przy gaworzeniu) pojawilo sie u niej bardzo wyrazne`k`(cos w rodzaku `koj-koj-koj`),ku radosci babci wrozacej wnuczce z tego powodu wczesna mowe(??).Jej kuzyn-rowiesnik, ktory w wieku 14 miesiecy ladnie juz mowil, nie wymawial tego `k` zupelnie i podczas gdy Gloria powtarzala czysto `ku-ku(l)-ka`(jej pierwsze polskie slowko.;) ) to u Adasia to byla `u-u-a` i `o-u` (kogut ;0)
      • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku IP: *.* 11.03.03, 23:50
        Mika!Na 100% moje kochane maleństwo wymawia te spółgłoski!Przykład: Lila ziobiła malutką kupkę.Jedna z naszych suk ma na imię Kami i mała pieknie to wymawia po 100 razy dziennie. Także inne słowa:Kesioń - kieszeńkakałećko - kakaokibacha - kiełbasakulećka pan - wiadomoA jeśli chodzi o G proszę bardzo:gowa - głowagizie - gryzieglanie (nie ma glania Lila siku kikibelu) - jeśli siusia na toaletę a nie na nocnik z pozytywkąnoga - to juz mówi prawidłowoAga - ciocia Aga (za to na wójka który ma na imie Maciek w dalszym ciagu mówi Meciak)Chyba, ze chodziło ci o bardziej skomplikowane wyrazy majace w srodku G lub K.Mnie zastanawia natomiast wymawianie przez małą litery R. Zależnie od wyrazu i jej widzimisię mówi albo "francuskie" R np. gra, albo L tez w tym samym wyrazie albo J np. gdy mówi pajówa (parówka).Jeśli zaś chodzi o H to wyraźnie wymawia hulaj (hulajnoga), chodziła, chiba nie-e, hiundaj(mój samochód), honda(dziadzi samochód).A w ogóle to moja Liwka non stop nawija (jak nie spi) i moze przyczyna lezy w genach bo ma mamusie straszną gadułę!Pozdrawiam.Sv
        • Gość edziecko: aronka Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku IP: *.* 11.03.03, 23:59
          Potwierdzam! Niczego sobie nie dośpiewałam! Natalia też wyraźnie, bez problemu wymawia te spółgłoski. :)I też jest gadułą po mamusi... :grin: Tatuś już ma przechlapane!... :bounce:
      • Gość edziecko: mama.Filip Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku IP: *.* 13.03.03, 10:29
        o,o, to dlaczego mój, dwuletni synek zamiast t i d, wymawia k i g, np.zamiast powiedzieć " do domu" mówi "go gomu""traktor" to u Filipa "krakor".Ładnie wymawia "R", a do dnia dzisiejszego na tatę, woła ".a.a"Proszę napiszcie, czy powinnam się martwić, czy mogę jeszcze poczekać.Dziękuję bardzo.Aśka
        • Gość edziecko: Balbinka Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku do Asi IP: *.* 13.03.03, 19:51
          Asiu, logopeda ze mnie niepraktykujący , ale nie ma powodu do obaw. Według prof. Tarkowskiego dziecko , które mówi poprawnie wszystkie głoski ma co najmniej 3 lata. Na poprawną wymowę tych najtrudniejszych; r, k, g, można poczekać do czwartego roku życia. Z tym, że musicie mu "dostarczać prawidłowych wzorców wymowy" ;-), to znaczy zachwycać się jego paplaninką na własny użytek ,ale przy nim mówić normalnie.:hello: aha; i jeszcze mi się przypomniało, parę cytatów z Grzesia:nie pociałowaj mnie - przestań mnie całować,bende kompić - chcę się wykąpać,mozieś mi ubiezieć - pomóż mi się ubrać,ciem bajke o źwieziontku - puść mi "Epokę Lodowcową"(to o tej wiewiórce, która gania przez cały film za orzeszkiem) cio mi dałaś duzio, ja nie ciem aś tak duzio!!! - reakcja na każdą potrawę na talerzu,
          • Gość edziecko: EwG Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku do Asi IP: *.* 15.03.03, 14:40
            A co robić z trzylatkiem, który używa około 30 słów i to tylko dwusylabowych, nie próbuje powtarzać słów. Te które mówi są perfekcyjne. Ale innych po prostu nie mówi. Naśladuje za to odgłosy zwierzątek i opracował swój własny język migowy, który tylko my rozumiemy?Bardzo mało tworzy zdań, chyba, że typu "Mama Michała nie bam", czyli - mamo Michał nie upadł, albo nie upadnie.
            • Gość edziecko: Balbinka Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku do Ewy IP: *.* 16.03.03, 22:29
              Trzydzieści słów w tym wieku to trochę mało. Przede wszystkim musicie wykluczyć u małego niedosłuch. Czy badałaś go pod tym kontem, poradnia audiolog? Pisałaś, że synek miga - nie pozwalajcie mu na to. Piszę "nie pozwalajcie" w sensie "nie odgadujcie jego życzeń" niech mówi co chce np dostać. Dziecku z niedosłuchem łatwiej migać niż mówić. Czy Twój synek rozumie co do niego mówisz? Czy sprawdzałaś jak reaguje gdy wołasz go z drugiego pokoju? Co robi gdy nie widzi Twoich ust? Jeżeli wszystko rozumie, mówi "mama", "tata", "baba" itp, spełnia polecenia SŁYSZĄC je (nie pokazuj co ma robić) to będzie mówił. Często u małych dzieci występuje tzw. Opóźniony Prosty Rozwój Mowy; to nie jest choroba ale stan spowodowany opóźnioną mielinizacją włókien nerwowych. U chłopców występuje to około 5 razy częściej niż u dziewczynek, ustępuje samoistnie , bez terapii. Jeżeli jednak terapia będzie potrzebna; nic się nie martw. Logopeda powinien być zatrudniony w przychodni dziecięcej, poradni psychologiczno - pedagogicznej , albo w szkole - znajdziesz na pewno kogoś kto , w razie potrzeby - powie Ci więcej. U takich maluchów stosunkowo łatwo koryguje się wady mowy (nie mam na myśli wad wymowy)W każdym razie BARDZO MOŻLIWE , że to w ogóle nie będzie potrzebne. Czego Wam życzę i pozdrawiam.:hello:
              • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku do Ewy IP: *.* 17.03.03, 01:47
                Niedosłuchu raczej nie ma, bo doskonale słyszy każdy szelest, każdy stukot, uderzenie (badany nie był).Rozumie też dobrze, wykonuje polecenia nawet dość złożone. Był badany dwukrotnie przez logopedów. Jedna pani logopeda stwierdziła, że mały jest opóźniony w rozwoju (użyła słowa upośledzony :( ), że jego mózg nie funkcjonuje prawidłowo.Za drugim razem, inna pani logopeda obserwowała go razem z panią psycholog i stwierdziła, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Bardzo się im mój synek spodobał. Że jest mądry, ciekawy świata, nie boi się nowości, że jest bardzo pomysłowy i że nie potrzeba mu jeszcze terapii logopedycznej. Że tyle słówek w czynnym użyciu, to nie tak źle.Ale ja i tak chciałabym dla mego synka robić więcej. Robimy sami trochę ćwiczeń buzi i języka. Martwi mnie to, że on nie powtarza słów, mimo, że dopytuje się ciągle "Cio to"Ps. mówi: mama, tata, baba, - te słowa nawet odmienia np. mamą, tatą, babąMichał, tom (dom), taj (daj), tak, nie, tu, to, tam, tuta (tutaj), ta (tak), nie, nie ma, nie mam, jajo, jaja (lala - gdy śpiewa), cio, tio (kto)idź, choć, citaj, cie (chcę)papa, pi-pi (samochód, pisklak), niunia (wszytsko co małe), tsi (trzy - tak określa wszystko czego jest dużo), tup-tup (chodzenie, ale też mrówka, ślimak), bam (upaść), bum (uderzać), jeje (kura), tuda (tak kuka kukułka), hau i psie (pies), uhu (sowa), au (wilk), chrr (gardłowo - świnka i wrona), hoho (gąska - tak nazywała się w jednym wierszu i zostało), pfff-pfff (pociąg), fu (niedobre), am-am (jedzenie), mniam (smaczne), miau (kotek), hop (królik i kangur), odgłos indyka (nie potrafię fonetycznie zapisać),ta-ta (zegar), kilka razy udało się "auto", o-sioł, tse-tse (mucha) Zdarza mu się łączyć, np. Michał nie cie am, mama tam nie, tata idź tam, tuta nie, mama citaj to, to mniam-mniam.Więcej w tej chwili nie pamiętam, ale pewnie jeszcze coś by się zebrało.
          • Gość edziecko: mama.Filip Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku do Balbinki IP: *.* 17.03.03, 07:37
            Balbinko, chyba źle mnie zrozumiałaś, mój syn od bardzo dawna wymawia K,G i R , a nie wymawia T i D. Nie mówi "tata", tylko ".a.a", zamiast powiedzieć "dom" mówi "gom".Proszę napisz, czy możemy jeszcze poczekać czy już iść do logopedy.Wielkie dzięki, Aśka
            • Gość edziecko: Balbinka Re: dzieci uczą sie mówić - do mam dwulatków z tego wątku do Asi i Ewy IP: *.* 17.03.03, 09:55
              Asiu, twoje dziecko nie ma wady wymowy jeżeli tylko zastępuje sobie jedną głoskę inną. To normalne u takich maluchów. Nie wymaga korekty, ustąpi samo. Logopeda mógłby Wam pomóc gdyby mały zniekształcał jakąś (jakieś) głoski. Gdyby np.przy wymowie wysuwał język między ząbki itp, itd. Z tym trzeba by walczyć bo może się utrwalić. Natomiast WYWOŁAĆ głoskę można , ale u dziecka starszego.Ewo,z nauką mowy jest tak jak z nauką obcego języka; najpierw słuchasz, potem rozumiesz, a dopiero na końcu mówisz - posługujesz się językiem. Twój synek dwa pierwsze etapy ma za sobą ( z tego co piszesz). To znaczy, że wszystko jest w porządku. Ja uważam, że bedzie mówił.Ale...jak to mówią "strzeżonego Pan Bóg strzeże". Zbadajcie mu słuch. Na praktykach widziałam chłopca, którego rodzice zorientowali sie, że nie słyszy , dopiero gdy miał 6 lat. To dziecko było tak inteligentne, że z kontekstu domyślało się czego od niego chcą. Wykonywał wszystkie polecenia.Jeżeli wszystko okaże się oki, to jest taki program "Rozwijanie Mowy Dziecka" - napisz do mnie na priv, prześlę Ci go. Tak w ogóle to logopedzi bronią się przed terapią takich małych dzieci, bo trudno stwierdzić czy poprawa to normalny etap rozwoju czy wyniki pracy. Dlatego większość powie Ci "wszystko jest w porządku" - bo najprawdopodobniej tak jest.A pacjentami poradni są pięcio - szescio- latki. (Nie mówię o dzieciach niesłyszacych , bo z tymi trzeba zacząć pracę jak najwcześniej.)pozdrawiam :hello:
    • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 11.03.03, 23:44
      A Maciuś (20 miesięcy) stworzył swóją prywatna forme czasu przeszłego:bynł - byłpojechanł - pojechałzrobinł - zrobiłwidzianł - widział etc.Stosuje tę formę baaardzo konsekwentnie. A dziś, kiedy usiłowałam go namówić żeby zszedł z balkonu powiedział "Maciuś bedzie bynł na balkonie" :lol:Jeszcze mówi:dopopis - długopisI recytuje wierszyk "Móń ślimatu potaż jodi, dam ci seja na piejodi, ale slimat opieja nie ce seja nie jem seja" (w oryginale mój ślimaku pokaż rogi dam ci sera na pierogi, ale slimak się opiera, nie chcę sera, nie jem sera). I spiewa "panie jaaaaaaaanie, jano tań" i tati duzy, tati mały może chętym chyć czyli taki duży, taki mały może świętym byc. I jak cos zjada, to ciągle mówi, że to "bidos" czyli bigos.I więcej nie pamietam, ale on gada cały czas, więc jak mi cos jeszcze wpadnie w ucho to dopiszę.Pa!Maciejka
      • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 13.03.03, 11:16
        Majka, 23 miesiące, od dwóch miesięcy gada jak najęta.Ostatnio zabawnie przestawia spółgłoskitko = ktodotkoj = doktorMa tez swoja wersję odmiany npMaja stoiła = Maja stałapopachnij = powąchaj.Rano, gdy ją żegnam wychodząc do pracy słyszę: Mama, pziwieź ciukierećki, ciekoladki, ciastećka i coś dobrego.Wczoraj powiedziała tatusiowi: Tata, jesteś globus (???)W bajce o Kopciuszku jest dziewczynka, która "ma włosy jak haben" = czarne jak heban.ulubione powiedzenie: "jestem chora..." na co, pytam "na pomidora"pozdrAga z Majką
        • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 13.03.03, 12:05
          Jasiek 21 m-cy za dużo nie gada ale też ma swoje dziwadła językowe, co ciekawe często używa angielskich słów i ich znaczenie jest zgodne z tym co chce wyrazić np:- I czyt.aj-ja lub Jaś (nie ustalilam ale mówi o sobie)- mama,tata up (cztaj ap)-mama,tata wstań bądź weź mnie do góry na ręce,parapet etc.-ostatnio powiedział patrząc mi prosto w oczy: "my mama" czyt. maj mama???Ja nie wiem co mam o tym myśleć bo oboje jesteśmy Polakami i nie mówimy między sobą po angielsku.I dalej już jego neologizmy:-bzim,bzim(zawsze dwa razy) -mikser,maszynka do mielenia mięsa etc.-koł-kołdra-komp-kąpiel, komputer-brum,brum(zawsze dwa razy)-samochód -hau, hau(zawsze dwa razy) -pies-Kup-kupa-sisi-sikuI to chyba wszystko.PozdrawiamRenata
    • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 13.03.03, 13:54
      Tak czytam i śmieję się sama do siebie i przypomniałam sobie jak mówił mój brat.tju tju tju tju - kwiatuszkitum tum tum tum - pantofelkituma - butelkabamlo - piłkapula - gołąbekdudu - wujeki "kwiatusiek ma śwój pach" - wiadomo co to znaczyNie mogę się doczekać kiedy moja Zuza zacznie mówić, na razie ma 10 miesięcy.PozdrawiamKacha
    • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 13.03.03, 18:51
      Dorzucam kilka kwiatków autorstwa mojego dwuletniego synka:Kukakola (Pan Kuleczka),Pypci albo Pipit, Kukakaja i Biźbiź to jego ulubieni bohaterowie - nawet mam już panakuleczkową tapetę w komputerze... Rafał zamiast "s" wymawia miękkie "ch". W ramach walki o swoją autonomię często więc woła "Fafał chiam!" Dziś opowiadał mi, jak widział pana, który reperował samochód, "kółko i chilnik".Czasam jestem zaskoczona, jak ładnie odmienia wyrazy, łącznie z wołaczem ("Nie tak chłoniu!").Często wychodzą mu takie śmieszne twory typu -pachpach (traktor)kółki ma(najczęściej "tsi");- nie ma zimno- jest ludzie- duzio jest nie- pany jadą (strażacy jadą).Najczęściej powtarzana prośba przy zabawie to "citaj to piosię", nawet jeśli mamy do czynienia li tylko z obrazkiem albo zdjęciem. Wtedy nie mam wyjścia i "citam"z głowy :)PozdrawiamRafa
      • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 14.03.03, 00:10
        Moja Tosia ma 15 miesięcy. A oto kilka słówek z jej słownika:nonia - nogarenia - rękapi pi - siusiupupa - kupa ale ostatnio także siusiu, nocnik, pielucha i piłkaWi wi vel Wito vel Tito vel Tuś - Witek (brat)citam - czytam, oglądam, drę na kawałkipipa(przepraszam) - windakto to? gdy słyszy otwieranie drzwiWitek, obecnie poważny 8-latek, mając trzy lata mówił: "Jestem tfój schap." czyli Jestem twoim skarbem.PozdrawiamKristi
        • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 14.03.03, 07:54
          Kochane maluchy. Moja Ola mówi jak młynku. Ma 25 miesięcy i idzie jej nieźle. To są całe zdania i w zasadzie pełne zrozumienie. Moje ulubione zwroty: Nie ma mohy- czyli nie ma mowy; motitor sipi - wyłączony monitor; idę z tobelczką- idę z torebeczką. I najsłodsze o poranku: kofam cię mamusiu, mocno bardzo najmocniej, i mamusia mnie kofa, ale Madziusi nie (Madziusia, to jej kuzynka) Mogłabym wymieniać i wymieniać, ale zabawny jest komizm sytuacyjny kiedy moje dziecię prowadzi długie monologii samo z sobą wspomagając siebie szerokim gestem. Więc zabawne są rozmowy z książeczkami, przez telefon czy o takie mruczenie o 5.30 typu: jestem sobie mały Adam Małysz i skacze na nartach (A całość z Misia Uszatka). Nie narzekam bo świetnie rozwija się jej mowa, mówi bez specjalnych udziwnień, o tak jak małe dziecko. Wie co to proszę, przepraszam czy dziękuje. Życzę wszystkim mamom tyle radości co my mamy z prostych słów i zdań. Mirella
          • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 14.03.03, 09:07
            Hej,moja mloda ma 23 mies. gada wszystko jak najeta, np. Tata pojechal do Walszawy w splawie placy lozmawiac z panem, ale kiedys...klopot-kompoteraćimany-ence pence w ktorej recemotitek-monitordupisiczek-dlugopiswiecej mi sie nie przypominaYda
            • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 15.03.03, 04:32
              A ja sobie zapisalam! To juz rok minal...Poltoraroczna (wtedy ) Julka mowila:odurzacz-odkurzaczmaciek albo musiaczek- prosiaczekstaszek-ptaszekmusia-mamusia tusiu-tatusiuhelka-rekapelka-butelkafeflo-krzeslomaszlo-maslomamonez-majonezmemela-morelapuputel-komputermamitol-monitorpisi-pisacnapis-dlugopismamolot-samolotmamochod-samochodtatus-kaktusTeraz ma 2,5 roku i mowi lalpa( l z kreska)na malpe,beble na meblebaka na makepipa na lalke Pipimaferka na marchewketo tyle, musialam skrocic bo mam tego bardzo duzo, i tak sporo wyszlo :)Kasia
    • Gość edziecko: guest Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 15.03.03, 11:57
      U nas było tak:jujec - wujeksiepute to - zepsute tootali - okularyJahał - RafałDosia - Gosiabiendonta - biedronkapsi - śpipsiejaj - śpiewajpiełdasa - kiełbasapajui - parówkiTeraz jak już jest starsza to też ma problemy z naszą gramatyką:wziącij - weźusiądziłam - usiadłampokrzywiła mnie - poparzyła pokrzywaJak coś jeszcze sobie przypomnę to napiszę.Pozdrawiam
      • Gość edziecko: franciszek Re: dzieci uczą sie mówić czyli mamusa pisiuje putlem IP: *.* 15.03.03, 15:57
        Moja Julia tez mowi usiadzilam, albo budowaj, pocalowaj, zamierz( przymierz), ugotowaj, poczesaj ( uczesz).I mimo ze ciagle ja poprawiam ona swoje, mysle ze to samo w koncu minie.Kaisa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja