agnieszka_gk
28.12.06, 11:12
Moja córka 3,5 roku zawsze lubiła jeść; jest bardzo "nabita" i zawsze taka
była, ale nie jest to jeszcze otyłość. Niestety, apetyt jej cały czas
dopisuje i ciagle mogłaby coś jeść, dlatego już od pewnego czasu musimy jej
organiczać jedzenie - pilnuję, żeby zjadła porządny obiad z warzywami, aby
potem nie dopychała się innymi rzeczami. Jest bardzo ruchliwa i energiczna,
własciwie w ogóle nie zajmuje się zabawami statycznymi i pewnie dzięki temu
jeszcze się nie toczy. Je tez ograniczona ilośc słodyczy - codziennie coś
słodkiego zje, ale nie są to ilości, które zwykle zjadają dzieci w jej wieku
(kawałek ciasta albo pół kulki lodów albo kostka czekolady); warzywa i owoce
tez je, choć muszę juz tego bardziej pilnować, bo zawsze woli bułę czy kluski
niż marchewkę lub jabłko. Dodam, że u nas w domu je się raczej mało; ja nie
gotuję, obiady jemy poza domem, na kolację ja jem owoce lub jakieś warzywo
lub nic, mąż robi sobie 2-3 kanapki, więc kultu jedzenia w domu nie ma.
Obawiam się czy ten wilczy apetyt nie rozpędzi się jeszcze bardziej - czy
wasze dzieci też może tak maja albo miały ?