alicja30
07.01.07, 16:38
Moja 5letnia przeżyła wczoraj prawdziwy szok - uswiadomiła sobie, ze to co
zjada to noga kury - takiej jak, ta co biega u dziadka na podwórku. Nigdy nie
ukrywałam przed nią faktu, ze na obiad jest kurczak czy że schabowy jest ze
świni, ale myślę, ze dopiero teraz zrozumiała, ze oznacza to zabicie jakiegoś
zwierzaka po to, aby go zjeść.
Przy obiedzie była prawdziwa rozpacz, aż sie sama prawie popłakałam jak
chwytała w rączki kurzą nogę i próbowała przykleić mięso do kości, wypluwała
to, co było jeszcze w buzi i płakała, że jest głodna,ale nie może tego zjeść.
Jakoś ją uspokoiliśmy, ale wieczorem przed snem znowu jej sie przypomniało i
znowu ta sama rozpacz. Nie pomogły żadne tłumaczenia. Płakała i wyliczała
swoje ulubione potrawy i pytała, co jest ze zwierzątek i dlaczego jej nie
powiedziałam jak się urodziła, ze to jest ze zwierzątek, to by nigdy nie
jadła itp. Aż w końcu doszła do wniosku, ze roślinki też chcą żyć i w takim
razie ona nie ma co jeść, o jak nie zwierzątko to roślinka ...
Dzisiaj jest spokój i jakby zapomniała o całej sprawie, ale boje się, co
będzie jutro w przedszkolu.