ewunia_uk
10.04.03, 21:23
W Anglii od pewnego czasu mowi sie o zjawisku socjologicznym
zwanym "tweenagers". Dzis znalazlam artykul "Forum" o tym zjawisku, w jez.
polskim zwanym "dzieciolatkami". Artykul opisuje podobne zjawisko we
Francji:
tygodnikforum.onet.pl/1116635,0,4788,924,1,artykul.html
Po prostu dzieci coraz wczesniej "dorosleja". Kiedys bylo sie dzieckiem
gdzies do 13 lat, a potem nastolatkiem. Teraz dzieci w wieku 8 - 12 lat
zaczynaja zachowywac sie tak, jak kiedys nastolatki. Szczegolnie widoczne
jest to u dziewczynek.
Psychologowie probuja wyjasniac to zjawisko naporem komercji, nachalna
reklama w stylu "cel uswieca srodki". Firmy produkujace ubrania i kosmetyki
uswiadomily sobie, ze te 9- cio 10-letnie dziewczynki to nie wykorzystany
dotad potencjal sprzedazy. Tak wiec karmi sie dzieci wizerunkami gwiazd pop
w stylu Lolitek. Niedawno jeden z domow towarowych w Anglii wywolal
oburzenie sprzedajac seksowne stringi i usztywniane biustonosze dla 12-
latek. W supermarkecie, gdzie robie zakupy, jest taka kolekcja ubran dla
dziewczynek 8 do 11 lat, a zaraz obok jest stoisko z makijazem tej samej
marki. W bardzo kolorowych, mieniacych sie opakowaniach.
W Anglii juz nikogo nie szokuje widok malych dziewczynek w butach na
wysokich obcasach, w "dyskretnym" makijazu i seksownych bluzeczkach
odslaniajacych pepek. Takie obrazy serwuje tez telewizja, np w dzieciecej
edycji "Idola". Czasopisma dla tej grupy wiekowej magluja na okraglo: jak
wygladac sexy, jak zdobyc chlopaka, itd itp.
Jest to wszystko bardzo, bardzo smutne. Czasami zastanawiam sie, do czego
zmierza ten komercyjny, agresywny swiat, i gdzie on prowadzi nasze dzieci.