"nie wolno, nie wolno, nie wolno" - 16 mies.

28.01.07, 19:53
Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że głównym słowem, którym posługuję się w
kontaktach z moim 16 mies. synem jest "NIE" i "nie wolno". Mam wrażenie, że
ciągle tylko zabraniam i zabraniam. Czy to jest taki etap ? Bo czuję się jak
żandarm sad
    • kathia_25 Re: "nie wolno, nie wolno, nie wolno" - 16 mies. 28.01.07, 20:14
      jestem zdania,że im więcej mówi się "nie wolno" tym bardziej dziecko nie
      słucha;dlatego staram się usunąć wszystko czym dziecko nie powinno się bawić,a
      ewentualnie jeśli chce coś czego nie powinno,to staram się odwrócić jego uwagę i
      czymś innym go zająć
      • blanez16 Re: "nie wolno, nie wolno, nie wolno" - 16 mies. 28.01.07, 20:28
        Wszystko fajnie, tylko po usunięciu tego czym dziecko nie powinno etc.
        pozostaje nadal masa rzeczy, które robi a nie powinien. Nie usunę krzeseł,
        kanapy, miski z wodą psa, kwiatów w donicach, telewizora, luster etc. etc. A
        oczywiście najlepsza zabawa jest tym, co zakazane i odwracanie uwagi jest na
        ogół mało skuteczne. Albo ja nie umiem tego robic wink

        A tak z drugiej strony zastanawiałam się już nad "wyjałowieniem" do mu ze
        wszystkiego (tylko teoretycznie), i co wtedy ? Gołe ściany zostawic ? i podłogę?
        • truscaveczka Re: "nie wolno, nie wolno, nie wolno" - 16 mies. 29.01.07, 09:49
          W kuchni jest jedna szafka, z której mała moze wszystko wywalać i dwie, których
          urszać nie wolno. Podobnie z szufladami - dwie górne są moje, dolne - zawierają
          pokrywki, zmywaki itp. Mała sie tym pięknie bawi.
          W sypialni na dole ma dostępne swoje książki, zabawki, szuflady z naszą
          bielizną, w których tez robi rewolucję 2 razy dziennie smile
          W dużym pokoju - swoje zabawki, koce i zapasowe poduszki, całe sterty czasopism
          w szafce. Jest szafla z płytami i częściami do kompa, otwiera, mówi "Nunia nie
          nie" i zamyka wink
          A co robi z krzesłami? Bo moja chyba się przymierza do włażenia, będę musiała z
          nią poćwiczyć, zeby nie zlatywała smile
    • klaviatoorka Re: "nie wolno, nie wolno, nie wolno" - 16 mies. 28.01.07, 20:31
      też się na tym złapałam i szybciutko przeszłam na inny system: chwalić, chwalić
      i głaskać, kiedy robi coś pożądanego i korzystnego. wtedy wzmacniasz zachowania
      pozytywne, dziecko stara się o nagrodę.
      tez staram się usuwać z jego oczu rzeczy, których nie powinienen dotykać, a
      odwracanie uwagi jest również dobrym sposobem.
      • blanez16 Re: "nie wolno, nie wolno, nie wolno" - 16 mies. 28.01.07, 20:41
        Chwalę. Brawo biję smile Namawiam do czynności, które świetnie wykonuje i go za
        to chwalę.... ale tego "nie" nadal strasznie dużo... albo mi się wydaje wink
        Może tak to po prostu jest...
        • symplegada Re: "nie wolno, nie wolno, nie wolno" - 16 mies. 28.01.07, 21:42
          Wyluzuj smile Mam 17 miesięcznego syna i też bym musiała gołe ściany w domu zostawić, żeby nie ruszał tego, co nie wolno. Mamy bramki do kuchni, do "biblioteki" (komputery itd), sprzęt audiovideo za pancerną (bo zwykłą zbił) szybą zamykaną na klucz (zwykłe blokady wyrywał, mały Ursussmile), często wystawiam jeszcze na balkon jakieś krzesła czy krzesełko starszej siostry itd. A i tak pozostaje masę rzeczy niebezpiecznych, od zabawek Starszej pczynając (farby, plastelina, nożyczki, drbiazgi..) Na stół wchodzi notorycznie, drapie się na meble, maże pisakami Starszej po ścianach.. Też ciągle ryczę nie wolno, wynoszę, odbieram. A jaki dramat jest, kiedy Starsza robi coś, czego Mały nie może! (wycinanki, laurki etc). Próbuję go jakoś wciągnąć do tych zabaw pod kontrolą, ale zwykle i tak kończy się rzucaniem farbami o ziemię, wkładaniem nożyczek w (moje) oko, pędzelka do buzi itd. a ja już tylko walczę o to, żeby nie zniszczył pracy Małej.
          Przy tym wszystkim nie mam poczucia, że go krzywdzę. On robi coś, czego nie wolno, ja mówię, że nie wolno. On sprawdza, ja potwierdzam. Chyba podobne jak Ty dylematy miałam, kiedy moja córka była w tym wieku (a też była niezły urwis), teraz już wiem, że trzeba po prostu ten okres przetrwać. Tym bardziej że (tak samo jest na pewno u Ciebie) Mały dostaje taką porcję miłości, że zakazy mu nie zaszkodząsmile
    • perse1 Re: "nie wolno, nie wolno, nie wolno" - 16 mies. 29.01.07, 09:25
      ha ha,moja weroniczka ma 19 mcy, mój repertuał to; nie wolno!, przestań,! zostaw
      to!, co ty znowu robisz ?zaraz zwariuję,nie rysuj po scianach!ojej, ale
      niegrzeczna dziewczynka,Co mama mówi? Zostaw to. nie wolno itd itd Jazda od
      rana do wieczora. Poza tym zacałowałabym tą małą cholerę. jest fantastyczna.
      • maja_i_julka Re: "nie wolno, nie wolno, nie wolno" - 16 mies. 29.01.07, 09:58
        moja Julka ma roczek i 8 i oczywiscie tez te same problemy, ale staram sie
        zawsze kazdy zakaz uzasadniac (w miare mozliwosci smile ), zeby bylo wiecej
        pozytywow niz negatywow. jak czegos nie wolno - tlumacze dlaczego, to dziala,
        przynajmniej u mnie. generalnie uwazam, ze jezeli z dzieckiem sie rozmawia, a
        nie tylko ogranicza wypowiedzi do "nie, nie nie" to wszystko jest ok. to ono
        wtedy takze inaczej podchodzi do zakazow. mysle,ze dzieci czesto w pewnym
        sensie celowo podejmuja "zakazane aktywnosci" zeby zwrocic na siebie uwage. no
        i oczywiscie unikam niepotrzebnych zakazow, zawsze sie zastanawiam, czy
        NAPRAWDE czegos nie wolno. niektore rzeczy, ktore dziecko wymysla wydaja sie
        moze klopotliwe, ale nie zawsze trzeba ich zabraniac, bo czesto robimy to tylko
        z wygody. czasem trzeba tez na jakies "glupoty" pozwolic, oczywiscie w ramach
        jakis tam granic smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja