18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic..

06.02.07, 14:34
witam serdecznie mamy problem jak w temacie, malu usypiamy u nas w łożku i
nawet ladnie to wychodzi do 1h maxymalnie, potem przenosze ja do łożeczka w
nocy ok 24-1.00 mala zaczyna mocno plakac siedzi lub stoi i domaga sie
zabrania do nas do łożka wiem ze to niedobrze ale biore ja poniewaz nie moze
sie uspokoic. W nocy byc moze przez zeby wierci sie i budzie parokrotnie z
placzem nawet spaic z nami. Jak zmeinic ta sytuacje aby spala u siebie?
dziekuje za wszelkie rady
    • mieszkowamama Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 06.02.07, 14:50
      Odpowiedzią jest jedno magiczne słowo........KONSEKWENCJA.
      Powodzenia
    • ik_ecc Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 06.02.07, 19:14
      To, niestety, mit i bajki ze to "niedobrze". Moja 20mies corka spi z nami od
      urodzenia i z zalozenia - z wywaleniem jej od nas mamy zamiar jeszcze troche
      poczekac, najchetniej az sama do tego dojrzeje, co sie dzieje z reguly ok 2,5-3
      lat.
      Nie spi na naszym lozku - jej lozeczko jest przystawione na styk do naszego bez
      dzielacej scianki a z walkiem pomiedzy - wszyscy sie w ten sposob wysypiamy,
      nikt nikogo nie kopie, nie spycha i nie budzi, a jakby co mam ja na
      wyciagniecie reki, ona czuje nasza bliskosc. Kiedy sie przebudzi, latwo sama
      zasypia, wszsycy sa zadowoleni.
      • efka30 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 08.02.07, 12:51
        Niestety...Nieprawda jest ,że 2-3 letnie dziecko odzwyczai się od spania z
        rodzicami!!!! Moja córka od urodzenia do 4 lat spała ze mną i żadnym sposobem
        nie dała sobie wytłumaczyc ,że powinna spac juz osobno... Odbierała to po
        prostu jako krzywdę.Bo dlaczego do tej pory mogła spac z mamą , a teraz mama
        juz wyrzuca ja z łóżka???Nie pomagały tłumaczenia...To juz jest duże dziecko ,
        ma w nawyku spanie z rodzicami....Dopiero KONSEKWENTNIE, acz ze łzami w oczach
        odzwyczaiłam ją wreszcie...Synek koleżanki, który ma 5 lat ....nadal spi z mamą
        bo sam nie chce.../ciekawe czy do 18-tki???/
        Nauczona doswiadczeniem mojego dzisiaj 16-miesięcznego synka od początku
        kładłam w łóżeczku.Mały nie czuje się wcale skrzywdzony...Do rodziców
        przychodzi rano sobote i niedzielę pochasac po łóżku.A normalnie o godz. 20.00
        kładę go do łóżeczka, dostaje swoją poduszeczkę, misia i...w ciągu 5-10 minut
        zasypia...
        Dlatego życzę konsekwencji...Im później zaczniesz malucha odzwyczajać od spania
        z rodzicami, tym gorzej.Będzie się czuł po prostu skrzywdzony.Więc...zacznij
        juz działac.
        Pozdrawiam
        Ewa
    • ivky33 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 06.02.07, 20:49
      czesc!
      Milam dokladnie ten sam problem co Ty smile
      MOj synek skonczy niedlugo 20 miesiecy i od jakiegos miesiaca nauczylismy go
      zasypiac samodzilnie w swoim lozeczku.
      Ale bylo jak u Ciebie. Kladlam sie z nim( czy w poludnie, czy wieczorem) do
      naszego lozka i tak rzucal sie okolo godziny, zcasem dluzej az wreszcie
      zasypial. BYla godzina 23, bo do tej godziny potrafil biegac.
      POtem przekladalam go do jego lozeczka( odziwo nie budzil sie) ..ale okolo
      polnocy, lub 1-2 budzil sie z placzem...wstawal i protestowal, zeby go zabrac
      do nas. Bralam go, bo spimy w jendym pokoju...niechcialam, zeby plakal, zeby np
      maz sie wyspal , bo rano do pracy ;/
      W koncu kolezanka dala mi artykul o samodzilnym sasypianiu dizeci w wieku 6
      mies do nawet 5 lat. Po przeczytaniu tego stweirdzilam, ze to nie dla KAMila,
      bo on dosadnie umial protestowac w tym wzgledzie...Ale sprobowalam, i sie mocno
      zdziwilam..oczywiscie pozytywnie smile
      Nie bylo latwo, ale efekt koncowy byl imponujacy..
      Rozpoczelam te metode w ciagu jego dziennej drzemki( bo spi raz w ciagu
      dnia)..Polozylam go do lozeczka, pocalowalam, powiedzialm, ze go bardzo kocham
      i wyszlam z pokoju...Oczywisce wielki krzyk...i placz..a wlasciwie darcie sie
      na maksa..wrocilam po minucie...z tym samym rytualem...i wyszlam..i tak
      wracalam po minucie najpierw, potem przedluzalam do 3 min..oczywicie synek
      wciaz sie darl wnieboglosy i ani na moment nie pzrestawal...po bitych 45 min
      zasnal..ale ze zmeczenia...Wieczorem bylo jzu tak, ze gdy tylko go wkladalam do
      lozeczka, od razu ryk! A ja zachowywalam sie spokojnie i wciaz tak
      samo, ..calus, szeptanie, ze go kocham...gasznienie swiatla i wychodzenie z
      pokoju..PO 10 min placzu- usnal !
      Z dnia na dzien bylo juz coraz tylko lepiej..
      TA metoda jets naparwde skuteczna, ale sa jej pewne warunki, ktorych nie mozesz
      zlamac..Zachowujesz sie zawsze tak samo, zeby Twoj brzdac, w koncu wbil sobie
      do swojej madrej glowki, ze mimo swojego przerazliwego protestu, TY
      przyjdziesz,...ale go nie wiezmiesz...Z zcasem nie bedzie musie chcialo tak
      dlugo plakac i przestanie...TO naparwde dziala.!
      Oczywiscie budzil mi sie w nocy z placzem przez pierwszych kilka dni..ale
      stawalam, dawalam mu picie( bo czesto tez po to sie budzi w nocy) ..i kladlam
      sie do lozka..On wie, ze spimy tu onok jego lozeczka...ale wie juz teraz, ze i
      tak go nie wezmiemy..Pierwsze noce byly trudne..ale sie udalo!

      Teraz jest naparwde Ok! Sa dni oczywiscie, ze dziecku sie nie chce spac...ale
      wtedy rzuca sie w swoim lozeczku, i zasypia kiedy chce...Chodizl spac kiedy
      chcial..a teraz godzina 21 klade go i chce spac, lub nie...lezu juz w lozeczku..
      Wiem, ze to brutalna metoda...ale naparwde dzila..Wiele moich znajomych tak
      robilo i robi i jest Ok!
      Po prostu uczac dziecko samodzilnego zasypiania, zapominasz ze ma 6 mies, czy
      rok, czy 2 latka( choc im starsze dziecko, tym trudniej, bo juz potrafi niezle
      zaprotestowac i krzyk jest o wiele bardziej donosny...i jesli nie sypia juz w
      niemowlecym lozeczku, to potrafi sam wyjsc z lozka i dobijac sie do drzwi..choc
      podobno dziecko na tyle jest inteligentne, ze nie usnie na podlodze, ale wroci
      do swojego lozka..gdzie ma misia i wszytsko to, z czym usypia..TO TEZ JEST B>
      WAZNE!..) Dlatego metoda jest do 5 roku zycia..i to nie prawda, ze jesli
      dziekco skonczy 3 lata, to zrozumie, ze nie fajnie jest spac z rodzicami i samo
      bedzie chcialo spac w swoim lozku..ZNam kolezanki, ktore maja dzieci w wieku 7
      la, z ktorymi sypiaja, bo tak bylo od zawsze i nie chca inaczej..mimo, ze
      rodzice tlumacza...Tego dzicka trzeba nauczyc,..jak jesc,...ubierac sie itd...

      Metoda takze zadzila dopiero, jelsi i Ty i Twoj maz, partner, czy ktokolwiek
      inny kto kladzie dziekco spac, bedzie o niej przekonany...Zapominasz, ze jest w
      wieku jakim jest...zapominasz o jego nawykach..i zachowujesz sie TAK< jakbys
      dopiero po raz pierwszy w zyciu kladla go spac...DO SWOJEGO LOZECZKA...
      To naparwde jest trudne zadanie..ale efekt, jesli sie ANI RAZU nie wylamiesz,
      bedzie naprawde mile zaskakujacy..ALE ani razu nie mozesz sie wylamac i dziecka
      wziasc...bo wtedy bedzie wiedzialo, ze moze plakac i 3 godziny..choc podobno 2
      jest juz max....i dzieci daja za wygrana...,...ale bedzie wiedzialo, ze je
      wezmiesz...a ,musi wiedziec, ze pomimo swojego protestu, Ty je nie wezmiesz..

      Pozdrawiam cieplo i zycze powodzenia! Bo wartO!
    • ivky33 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 06.02.07, 20:59
      Chetnym mamom z tym problemem, moge pzreslac link na maila do strony, gdzie
      wyczytalam ta matode...Jest ona tam opisana bardzo doklandie..smile
      • mamaigiiemilki Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 06.02.07, 21:56
        to ja poprosze.Mam dwie panny, jedna sypia ok druga pół nocy ze mną.Też
        myslalam ze wyrosnie ale troche mnie przestraszylas ta kolezanka.Moze warto
        sprobowac(podejrzewam ze proby odbeda sie w wakacje jak bede z nimi w domu bo
        teraz dziadek na pewno tego nie kupi...jego rybeczka mialaby płakać?!... ale
        warto poczytać)Pozdrawiam.
        • merbar Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 06.02.07, 23:11
          moja córka też śpi ze mną-21 m-cy. Owszem zaśnie sama w łóżku tzn. muszę przy
          niej być, ale co z tego jak w nocy i tak przychodzi do mnie. Tylko że ja to
          lubię i nie przeszkadza mi to. Przyjdzie pora będzie spać sama.
          www.kamisia.corcia.pl
    • shamsa Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 06.02.07, 23:32
      jak juz ci sie uda, to linkuj ten watek czesto na forum niemowlę smile

      im predzej dzieci uczymy spania samodzielnego tym łatwiej idzie
      chyba ze ktos lubi miec ciasno w łózku, to co innego
      • kayah73 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 06.02.07, 23:49
        shamsa napisała:

        > im predzej dzieci uczymy spania samodzielnego tym łatwiej idzie
        > chyba ze ktos lubi miec ciasno w łózku, to co innego

        Spokojnie mozna wyposrodkowac tak zeby nie bylo ciasno i zeby dziecko spalo tam
        gdzie potrzebuje, czyli blisko rodzicow. Zycie, nawet i w tym wzgledzie, nie
        jest tylko czarno-biale.
        • shamsa Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 07.02.07, 00:38
          no i dobrze, co komu pasuje.
    • wert23 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 07.02.07, 09:42
      nasz maluch też spał z nami w łóżku, ale to były
      męki dla nas i dla niego.Strasznie się kręcił,
      wchodził na głowę, spał w poprzek łóżka, kopał nóżkami...
      Kiedy przenosiliśmy go do łóżeczka zaraz się budził.
      Wszystko się zmieniło gdy wyjeliśmy kilka szczebelków
      z jego łóżeczka i pokazaliśmy ze może swobodnie sam z niego
      wyjść i wejść kiedy chce.Poprostu syn bał się że jeśli
      włożymy go do łóżeczka to już z niego nie wyjdzie.

      Teraz zasypia sam w łóżeczku, ja czekam aż zaśnie
      (nie wychodzę z pokoju).Kładzie się w łóżeczku, tulimy,
      buzi dla mamy i oczywiście wszystkich przytulanek,
      bajka, mówie że czas zgasić światło i trzeba spać.
      Siadam przy łózeczku i bez słowa czekam aż zaśnie.
      Czasami trwa to godzinę a czasami 10 minut.

      Najtrudniejsze były pierwsze dwa dni
      (zaczęłam od usypiania w dzień),ale jak ktoś tu juz
      napisał konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja!

      powodzeniasmile
      • amelia691 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 07.02.07, 11:48
        zgadzam się w zupełności z ivky33smile
        my od niedawna z męzem nauczyliśmy swojego synka zasypiania w samotnoścismile i
        jestesmy bardzo zadowoleni..
        duzo czytam książek o dzieciach i prawie w każdej jest metoda opisana przez
        ivky33..konsekwencja musi byćsmile
        moim problemem bylo to, że nie wierzyłam w synka i zakładałam z góry że mu się
        nie uda( i nam też)smile)...
        adaś ma 17 mcy..było juz dla nas męczące, siedzenie z nim w pokoju dopóki nie
        zaśnie.. nie spał z nami, spał zawsze w łóżeczku ale musielismy być przy nim..
        i tak tkwiliśmy przy nim ok godziny czasu..postanowiłam zacząć od popołudniowej
        drzemki..wytłumaczyłam mu że adaś bedzie dzisiaj sam zasypiał, położyłam go,
        powiedziałam że mama jest przy nim- ale w kuchnismile i słyszy go, (nie zamykałam
        drzwi),dałam pić, buzi i wyszłam..i naprawde ku mojemu zdumieniu, bez zadnego
        płaczu zasnął sam w 10 minut.. wieczorem było to samo.mąż bardzo był zdumiony i
        dumny z syna..zdarzają się oczywiście takie sytuacje kiedy synek nie chce spać,
        płacze, wtedy wchodze do pokoju, przytulam go, uspokajam, daję kotka
        (przytulankę) i wychodze ponownie... naprawdę to działa i wcale moim zdaniem
        nie jest to jakaś rygorystyczna metoda..trzeba ją w odpowiednim dla dziecka
        momencie wprowadzić...
        • mikka1113 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 07.02.07, 13:18
          miło czytać że tak świetnie sobie poradziłyście z dziećmi niestety moja
          córeczka nie daje się nabrać na żadne tłumaczenia ani konsekwentne powtarzanie
          kładzenia ona po prostu śpi z nami i nie ma innej opcji .Usypiam ja leżąc razem
          z nią ,potem przenosze ją na krótką chwilę do łóżeczka wstaję z osiem razy w
          ciągu 2 godzin snu a pużniej ląduje w naszym łóżku bo już nie mam siły o dziwo
          przestaje się budzić i śpi jak suseł. wszystkie próby odzwyczajania kończyły
          się na tym że nikt nie spał całą noc a córcia swoje odsypiała w dzień .ONA
          POTRAFI ZŁAMAĆ KARZDEGO .krzyczy tak głosno że słychać ją na ulicy
          płacze ,rzuca się prawie omdlewa nie chce spać sama i już, a łóżeczko ma w
          naszej sypialni .niedawno opowiadałam o moich problemach mamie a ona
          powiedziała ze ja robiłam to samo tylko jeszcze nie pozwalałam spać tacie z
          nami więc czy to nie jest dziedziczne?pozdrawiam
          • bejbi76 Do mikka1113 07.02.07, 14:45
            z tego co czytam to u mnie jest identyczna sytuacja jak u ciebie,tylko ze ja karmie moja mala jeszcze piersia mimo ze ma"już"20m-cy i chyba konca nie widac z tym cyckowaniem.dla wlasnej wygody ja klade do nas i tak prawie przesypia noc wiszac na moim cycu.Moze lepiej złozyc łozeczko(wiecej miejsca bedzie w sypialni)albo poczekamy az zmadrzeje do spania we własnym łozku.A ile twoja ma??
          • amelia691 do mikka 1113 07.02.07, 17:29
            wydaje mi się, że twoja córcia już wie, że poprzez płacz i krzyki może dostac
            to co chce...wiem że kiedy ona tak płacze jest ci przykro,i od razu przestajesz
            byc konsekwentna.... to jest trudne ale pomysl..że tak naprawde nic jej sie nie
            dzieje złego, nie boli ja nic, jest zdrowa, ..oczywiste jest to że kiedy płacze
            nalezy ja uspokoić, nie wiem dać pić, misia itd..ale trwać przy swoim..czasami
            jest to bardzo czasochłonne i trudne, dlatego matki często rezygnują bo nie
            moga znieść płaczu swoich pociech...z tym dziedziczeniem raczej bym sie nie
            zgodziłasmile zachowań sie nie dziedziczy,ponieważ są one wyuczone..każde dziecko
            musi się uczyć na nowo co może a czego mu nie wolno...jesli tylko postanowisz
            być konsekwentna napewno ci sie udasmile powodzenia
    • madzia1708 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 07.02.07, 15:44
      Kasiu
      Mój syn w wieku Twojej córki też budził się w nocy z krzykiem, nie wiem, czy
      miał jakies złe sny, czy co to było..w każdym razie spał wtedy z nami i tyle.
      NIe wyobrażam sobie, zebym miała Go kłaśc do łozeczka i wychodzic z pokoju.
      Zaznaczam, ze nie był to płacz ot tak sobie.

      Jeżeli Twoja córcia płacze dlatego, ze śpi w łóżeczku, to mozesz Ją oduczać
      tego, ale jeżeli jest to prawdziwy płacz (złe sny) to śpijcie razem. Po
      stresować Maluszkę
      • amelia691 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 07.02.07, 17:16
        chciałam jeszcze zaznaczyć, że łóżeczko naszego synka, jest u nas w sypialni..
        chodziło nam z mężem aby sam się usypiał, co dokonalismysmile kiedy idziemy spac
        przysuwam jego łóżeczko do naszego(mamy na kółkach) i mam go na wyciągnięcie
        reki... jeśli zdarzy mu się zapłakać w nocy, to podaje mu wode a potem spimy
        dalej..przysuwanie łóżeczka wynika tylko i wyłącznie z mojego lenistwasmile aby
        nie musiec wstawacsmile)))
        własciwie zastanawiam sie jakby wygladała sytuacja, kiedy synek miałby swój
        pokój!!smilepewnie by przychodził do nas spac albo i nieesmile)..
    • ivky33 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 07.02.07, 20:50
      Przeczytalam Wasze wszystkie opinie na temat usypiania i ..chce napisac tylko
      jedno!
      To nie jest metoda wymyslona przeze mnie, ..to nie metoda brutalna, ktora
      krzywdzi Wasze dzieci,..a wrecz przeciwnie..Ponizej podam linkt do artykulu,
      ktory KAzdy powinnien przeczytac sobie conajmniej z 3 razy...Po pierwszym razie
      wiekszosc sie usmiechnie i pomysli" to nie dla mojego synka/corki...Bo i ja tak
      pomyslalam. Jedna z dziewczyn powyzej zaznaczyla, ze jej coreczk jest
      NIEREFORMOWALNA( innego uzyla slowa) ale sens ten sam. OToz wlasnie NIE!
      KAZDE DZIEKCO MOZNA TEGO NAUCZYC, ALE TY MUSISZ BYC O TYM 100% PRZEKONANA. Ok,
      Poplacze kilka dni po1 godzinie, zcasme nawet do 3 godzin...ale zrozumie..ze
      mam ja kocha, ale nie wezmie z lozka..TAkie sa prosze panstwa pozcatki, KAZde
      dziekco placze, protestuje , krzyczy niemilosiernie..ale to mija..jesli sie nie
      zlamiesz! Ktos wspomnial, ze kladzie do lozeczka ale po 3 godzinach ryku
      zabiera spowrotem? Dlaczego? Bo dziekco teraz wie, ze ok, polacze 3 godziny,
      ale je mama wezmie..KONSEKWENCJA dziewczyny! JAk we wszystkim!

      To nie jest latwa metoda...ale skuteczna, jelsi robisz wszytsko co musisz
      zrobic...Moj synek ma 1,5 roku...JEst zywy, nie chodzi, a wiecznie biega...i
      nad wieloma rzeczami trudno mi zapanowac...ale w suypaniu sie nei
      zlamalam..bylam tak samo mile zaskoczona jak ktoras z dziewczyn, ktora tez
      nauczyla samego dziecoa usypaic...WYCHODZAC CALKOQICIE Z POKOJU...nie siedzac
      przy nim, az zasnie...NIe zamykasz tylko drzwi, tylko je uchylasz..zeby jesli
      dziekco plazce, wracasc do niego ..i tlumaczyc, " teraz usypiasz kochanie
      sam..ale amma jest tuz za drzwiami" Dzieciaki sa baaaardzo
      inteligentne..Wszytskie bez wyjatku...i wiedzac, czym moga nas
      zlamac...Placzem!

      oto link, polecam goraco!

      www.tik-tak.pl/publikacje.php?id=142
      • amelia691 do "ivky33" 07.02.07, 21:33
        ehhh jak ja się zgadzam z tą Panią "ivky33" smile)))))

        bardzo fajny link podesłałaś..na szczęście obie, mamy już za sobą, naukę
        samodzielnego usypiania swoich pociech, bo byłyśmy konsekwentne, mądre a przede
        wszystkim kochające z całego serca nasze dzieci..

        pozdrawiamsmile
        • ivky33 Re: do "ivky33" 07.02.07, 21:39
          Zgadzam sie z Toba smile

          Link do artykulu jest, ktory wczesnije podalam, mam nadzieje, ze pomoze mama,
          kore chca, by ich dzieci zasypialy same...To nie tylko dla naszego dobra jako
          rodzicow, bo czujemy sie zmeczone usypianiem swoich pociech!...To przede
          wszystkim dla dobra naszych dzieci!

          Mnie sie udalo, udalo sie wielu innym rodzicom..i wielu sie jeszcze uda..A Ci,
          ktorzy w to gleboko watpia...Coz! KAzdy wychowuje dzieci na swoj indywidualny
          sposob,..nie oznacza, ze gorzej...Ale na pewno w takich zespolowych
          problemach..typu usypanie..Warto jednak sprobowac sprawdzonych metod...
          Zreszta po przeczytaniu artykulu (calego) moze wowzcas kazdy zrozumie i jednak
          pojdzie za arda specjalistow, ktorzy sie tym zajmuja na co dzien!

          Podaje jeszcze raz link :
          www.tik-tak.pl/publikacje.php?id=142
          • wert23 Re: do "ivky33" 08.02.07, 12:13
            ja również jestem za samodzielnym zasypianiem mego
            malucha i pewnie mój syn jest już na to gotowy
            ale ja niestety jeszcze nie.Bardzo lubie go usypiać,
            chętnie jednak wypróbuję tę metodę ale może za kilka miesięcy
            jak już psychicznie do tego dojrzeje.

            • ma.dzia Re: do "ivky33" 08.02.07, 13:38
              Moja corka spala z nami przez 3 lata i tez wydawalo sie,ze cieko bedzie ja
              odzwyczaic. Stwierdzilam,ze jesli ma spac sama w swoim pokoju to musze go tak
              urzadzic aby bylo jej przyjemnie. Wstawilam lozko, kupilam ladny dywan, na
              sciany przy lozku przykleilam ladne, duze plakaty z ksiezniczkami,powiesilam
              lampke gwiazdke i wiele innych pie.. Ona chciala tam spac bo bylo ladnie. Na
              poczatku budzila sie w nocy i mnie wolala, jak bala sie ciemnosci to zapalala
              sobie lampke. Teraz juz jest ok.
              Czasem moze tez byc tak,ze dziecko naprawde nie jest gotowe na samodzielne
              spanie i warto jeszcze przeczekac.
              • anisr Re: do "ivky33" 08.02.07, 15:26
                Moja młodsza córeczka w wieku dwu lat bez zadnego problemu dała się
                przeprowadzic do własnego pokoju i własnego łóżka.a ja się ciezę,że darowałam
                jej tych godzin (odliczanych z zegarkiem w ręku)płaczu w imię konsekwencjiwink))
    • agagr Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 11.02.07, 12:06
      Po co to zmieniać? Widać, ze dziecko tego potrzebuje. Też mam 18 miesięcznego
      synka, którego biore do łóżka w polowie nocy. Nie mam zamiaru tego zmieniać.
      Nasz straszy syn przychodził do nas prawie co noc nawet jak miał 6 lat,
      zaczęlismy go powoli odzwyczajać jak zaszłam w ciążę. Przebiegło bez problemu.
      • ivky33 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 12.02.07, 02:46
        Nie wszyscy sie wysypiaja z dzieckiem w lozku pomiedzy Toba, a mezem !
        Sa dzieci, ktore sie rozpychaja, spia w poprzek...to jest meczace, to raz!
        A dwa, gdy dziecko spi samo w lozeczku, tak jest lepiej dla niego...po prostu!

        KAzdy wychowuje swpje maluchu na swpj sposob....a pytanie zalozycielki tego
        postu, bylo o oduczenie dzieckoa spania w lozku...wiec Ona najwyrazniej
        chcialaby to zmienic..i mysle, ze bardzo zdrowo do tego podchodzi smile
    • monikaipatrycja Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 13.02.07, 15:26
      Cześć mamuśki.Moja córka od kilku miesięcy śpi z nami w łóżku i mi osobiście
      wcale to nie przeszkadza,ale "dla dobra dziecka" postanowiłam spróbować tej
      świetnej metody i przekonać ją do samodzielnego spania.
      Nic z tego nie wyszło.Po pierwsze dziecko nie da się położyć w łóżeczku bo od
      razu staje na baczność i wyje niemiłosiernie.Pomyślałam sobie-nie przekona mnie
      to, niech sobie popłacze.Zmęczy się to zaśnie.Ale jak na stojąco???
      Moja córka ma 13mc więc nie jest już taka malutka i mam obawy czy aby nie
      wypadnie z łóżeczka.Bo w panice wspina się,podnosi nóżki i wychyla się na
      zewnątrz.Raz wypadła z łóżeczka jak stanęła na misia,więc teraz się boję.Nie
      zostawiam nic w łóżeczku ale ona jest dość wysoka i jak by się uparła to
      napewno się wychyli i wypadnie.Próbowałam usypiania w dzień.Stałam pod drzwiami
      i obsewrowałam co się dzieje.Dziecko płakało aż mu tchu brakowało ale
      postanowiłam być "konsekwentna".Wszystko trwało 4 godziny.Mała ochrypła od
      płaczu ale nawet nie usiadła w łóżeczku nie mówiąc o zaśnięciu.No i tego dnia
      drzemki nie było w ogóle.Wytrzymaliśmy do wieczora i postanowiłam spróbować
      jeszcze raz.Pomyślałam dziecko zmęczone to może zaśnie.Nie prawda,płacz,płacz i
      jeszcze raz płacz do północy.
      Ta metoda jest chora i żałuję że wogóle narażałam dziecko na takie
      doświadczenia.I nie chodzi tu wcale o to że dziecko jest "niereformowalne" ani
      o brak konsekwencji.Niech może lepiej ktoś wymyśli jakieś bardziej ludzkie
      metody nauki zasypiania,bo ta jest pomylona.
      A tak odnośnie tego linka z metodą zasypiania to chyba coś jest nie tak bo mi
      wyświetla że taki link nie istnieje lub został usunięty.Może i lepiej.
      Pozdrawiam.
      • ivky33 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 13.02.07, 21:20
        ..to jednak szkoda, ze nie wpadl Ci w rece ten artykul sad
        Moze Twojego zdanie by nie zmienil, ale na pewno rozswietlil co nieco Twoje
        spojrzenie...
      • amelia691 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 15.02.07, 13:09
        to nie chodzi kochana o to aby dziecko sie zmęczylo i zasnęło..wręcz byłoby to
        brutalne.. jeśli płacze, uspokajasz..nie wiem, bierzesz na rece, przytulasz,
        masz napewno swoje sposoby uspokajania..potem tłumaczysz że teraz sama sie
        usypia...dajesz buzi i wychodzisz...napewno mała od razu zacznie wstawac i
        plakać..robisz to samo, wchodzisz, kładziesz, tłumaczysz i wychodzisz... nie
        czekasz kiedy mała się sama poloży, bo napewno tego nie zrobi.. nie pozwól na
        to aby płakała w niebogłosy i sama zostawała w pokoju...odczekaj jakas chwilkę
        za drzwiami i dopiero kiedy juz zacznie brdzo pałakac wchodź do pokoju... a
        przede wszystkim ty musisz byc przkonana do tej metody i własnie być
        konsekwentną..powtórze raz jeszcze, jest to bardzo czasochlonne(bo dziecko
        trzeba kłaśc nieraz kilkadziesiat razy) ale wartooo...a poza tym osobiście
        uważam, że tę mętode powinno się wprowadzić w odpowiednim dla dziecka
        momencie..na przykład kiedy potrafi juz sama wykonać jakies twoje
        polecenie..dla mnie była to super metoda i dzieki mojemu podejściu nie była
        bardzo "placzliwa"
        • amelia691 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 15.02.07, 13:11
          sorki...to było do "monikiipatrycji"
    • afryka11 Re: 18 m-cy i spi z nami w łóżku..jak to zmienic. 14.02.07, 19:45
      my kupiliśmy takie "dorosłe" łóżko dla synka. Wersja dziecięca oczywiście, w
      ikei. Synekpoczuł się doceniony. Zdarza się, że jeszcze teraz ( 2,5) przychodzi
      do nas w nocy. Ale o tym dowiadujemy się rano. Poprostu bierze swoją kołdrę,
      poduszkę, misia i przychodzi niepostrzeżenie.
    • wiercipietka 17 m-cy - spi ze mna w łozku i je w nocy... 20.02.07, 12:40
      Dziewczyny, mam podobny problem. Moj synek spiac ze mna w lozku budzi sie w nocy minimum 10 (DZIESIEC!) razy. Kiedy odkladam go do lozeczka budzi sie jeszcze czesciej. Ale to nie wszystko. Bardzo duzo w nocy je. Srednio 660 ml (dwie duze butle). Bez butli nie jest w stanie zasnac. Jestem na skraju wyczerpania, nie wiem co mam robic, pomocy...
      w.
Pełna wersja