Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do nocnika

10.02.07, 15:55
Mój Kubuś ma 1.5 roczku i sadze ze już powinnam go pomału uczyć korzystać z
nocniczka. Tylko jak go sadzam na nocnik zaczyna przeraźliwie płakać i nie
nawet usiąć. Próbowałam już motywować zachęcać prosić jestem bezradna....
pomóżcie!!!
    • andaba Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 16:00
      Daj dziecku spokój, spróbuj za kilka miesięcy.
      Po pierwsze 1,5 roku to dla normalnych dzieci za wcześnie, a po drugie łatwiej uczyć gdy jest mniej do ściągania (i mniej do prania w razie wpadki).
      • sabka22 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 16:21
        nie zgadzam sie z tym!im wczesniej nauczysz malucha na nocnik tym lepiej bo
        chyba nie chcesz zeby twoje dziecko w wieku 2,5 lat chodziło w pampkach???bo ja
        nie!ale oczyeiscie nic na siłe,z dnia na dzien bedzie lepiej!powodzenia!
        • iizaa Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 16:27
          Zaczełam koło 7 miesiaca zycia, w wieku 20 miesiecy nie było w moim domu ani
          jednej pieluchy..
          Sadzałam przed snem, po przebudzeniu, w trakcie dnia. Nie trzymałam 3 godziny
          na nocniku..
          Ale moje dziecko generalnie nie lubiło pieluch.
          A nie wiem ile zapłacono kolejnym mądrym naukowcom, za stwierdzenie, że naukę
          można zacząć dopiero po 2 r.ż ( to tak jak kiedyś pokarm kobiecy był niezdrowy
          albo za chudy, dzieci wiązano w becikach itp.) W efekcie tego 3 i 4 latki
          latają z pampersami. Wstyd.
          • bj32 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 16:33
            Można wcześniej, ale spytaj lekarza, jak na kręgosłup 7miesięczniaka wpłynie
            powiedzmy 40 minut kiwania się na nocniku.
            • lena-marie Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 11.02.07, 15:54
              NIKT wysadzajac dziecko na nocnik nie trzyma go tam 40 minut!!!! Skad takie
              teksty u mam, ktore czekaja z wysadzaniem do 2 roku zycia??? Moj Daniel byl
              wysadzany jak juz umial siedziec i nie trwalo to nigdy dluzej jak pare minut.
              Dla dobrze siedzacego dziecka nie ma roznicy gdzie siedzi, ale dla mnie owszem -
              efekt tego jest taki, ze w wieku 10 miesiecy BIEGL SAM do lazienki, jak chcial
              zrobic kupe (ponoc dzieci nie kontroluja zwieraczy - ciekawe, kto to wymyslil -
              pewnie producenci pampersow). Siku niestety raczej laduje w pieluszce - nie ma
              czasu i ochoty przerywac zabawy a mokre mu nie przeszkadza. Takze, drogie mamy
              nie sypcie gromow na inne mamy wysadzajace na nocnik - jestem szczesliwa, ze
              juz zapomnialam, co to znaczy wysmarowana kupa pupa - a moj maly ma 15
              miesiecy. Ciekawe dlaczego jeszcze 20 latemu, jak nie bylo pampersow, dzieci
              jakos potrafily kontrolowac zwieracze... No, ale czasy sie zmieniaja.
              • renia1807 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 11.02.07, 16:00
                Moja córka ma 14 msc. i od jakiegoś czasu próbuje sadzać ją na nocnik, ale ona
                traktuje go jak zabawkę, poogląda go a potem zaczyna nim rzucać.
                Chyba jeszcze nie pora na naukę!
              • melka_x Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 17:03
                > Ciekawe dlaczego jeszcze 20 latemu, jak nie bylo pampersow, dzieci
                > jakos potrafily kontrolowac zwieracze... No, ale czasy sie zmieniaja.

                Nie potrafiły, czego przesikane ubrania były dowodem (podobnie jak u Twojego
                dziecka). Tyle, że jak kobieta miała w perspektywnie płukanie i pranie (często
                bez automatycznej pralki) zafajdanej pieluchy to wolała łapać kupsko nocnikiem,
                nie dziwię się. Teraz niespecjalnie wiele wynika z sytuacji kupa w nocnik, a
                dziecko i tak do momentu kontrolowania zwieraczy zapieluchowane.
                Ja tam uważam, że lepiej raz a dobrze. Czyli jak kibel, ewentualnie nocnik
                połączony z definitywnym pożegnaniem pieluch (ewentualnie na noc wyjątek).
                • lena-marie Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 13.02.07, 00:36
                  "Teraz niespecjalnie wiele wynika z sytuacji kupa w nocnik, a
                  > dziecko i tak do momentu kontrolowania zwieraczy zapieluchowane."
                  Przez kontrole zwieraczy rozumiem to, ze dziecko potrafi przetrzymac siku lub
                  kupe do momentu, w ktorym siadzie na nocnik lub ubikacje - i to wlasnie -
                  jezeli chodzi o kupe moje dziecko opanowalo w wieku 10 miesiecy. Jest tez
                  swiadomy tego, ze sika, gdyz MOWI, ze sika, ale nie przerywa zabawy, czasami
                  tylko powie i idzie na nocnik, siada i robi. Moje dziecko WIE co robi i wie, ze
                  sluzy do tego nocnik lub ubikacja. I co w tym zlego???
                  Dla mnie nauka sikania od 2 -2,5 roku zycia to to samo, jakby najpierw uczyc
                  dziecko jesc z garka i palcami, bo przeciez tak wygodniej, a potem dopiero, jak
                  juz koordynacja ruchow rak bedzie odpowiedna, mozna dziecku pokazac do czego
                  sluza sztucce... Nauka sprawnego poslugiwania sie sztuccami trwa przeciez tez
                  miesiace, a jednak kazda z nas to robi i nie czeka na moment az dziecko
                  bedzie "gotowe".
                  Dla mnie po prostu to super sprawa, ze nie musze wycierac obsmarowanej kupa
                  pupy. Nie musze sie martwic o to, ze byc moze nie wyczuje kupy po zapachu i
                  dzieciak bedzie mi sie odparzal 2-3 godziny... i to wszystko. Po prostu
                  strasznie draznia mnie ataki na mamy wysadzajace na nocnik: Przeciez kazdy robi
                  tak jak chce, jeden ma na to ochote drugi nie i nie trzeba od razu robic z tego
                  jakiejs afery. Ja wybralam wysadzanie i jestem bardzo zadowolona - wole
                  zmieniac przesikana pieluche niz obsrana.
                  • melka_x Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 13.02.07, 10:25
                    Jest już świadomy, że sika, ale nie potrafi utrzymać zamkniętej cewki dłużej
                    niż kilkanaście sekund, a to dopiero jest kontrolą. Ja naprawdę do nikogo nie
                    strzelamwink, kto chce niech kupy zbiera do nocnika, ja akurat wolę poczekać aż
                    dziecko będzie mogło funcjonować w ogóle bez pampersów i załatwiać wszystkie
                    potrzeby do kibla, według mnie to dopiero jest gotowość. Nie interesują mnie
                    kompromisy kupa w nocnik, siku w pieluchę, tym bardziej, że uważam wyrzucanie
                    kupy z nocnika i jego czyszczenie za obrzydliwsze niż przewijanie (to tylko
                    moje zdanie). Mój post nie miał na celu narzucać nikomu własnego zdania,
                    mówiłam tylko o tym dlaczego kiedyś dzieci wysadzano wcześniej.
          • mika_p Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 16:54
            Och!
            Tylko 13 miesiecy wysadzania i sukces?
            Moje gratulacje!

            Ciekawe, co by było, gdybyś zaczeła, gdy dziecko miało 18 m-cy...
          • nanuk24 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 18:42
            O prosze, jaka ambitna mama!

            "Tylko" po 13 miesiacach nauki dziecina zalapala o co chodzi, hmmm... a popatrz,
            przy starszym dziecku zajmuje to gora dwa tygodnie...
      • mamagapka Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 13.02.07, 09:21
        andaba, dokładnie to samo pomyślałam! trzeba dać dziecku spokój.samo się nauczy
    • bj32 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 16:32
      Ja poprę Andabę. Moją córę od czasu do czasu sadzałam, ale bez efektu. A jak
      miała właśnie 2,5 roku, latem posadziłam, przypadkiem udało się wyłapać,
      okaski, całuski i ogólna radość. Po dwóch dniach sama wołała, a po dwóch
      tygodniach sama budziła się w nocy.
      W dzień miała może ze trzy wpadki, w nocy więcej, ale to normalne, że mogą się
      zdarzyć.
      No, ale ja mam cudowne dzieckowink
      Mogę tylko doradzić, żebyś z nocnika nie zrobiła głównego problemu domowego, bo
      to tylko zaszkodzi.
    • tiramisu.tort Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 16:36
      Psychologia rozwojowa mówi o tym, że dziecko jest w stanie kojarzyć napięcie w
      brzuszku z potrzebą wypróżniania sie, kiedy ma mniej więcej 2 lata. To znaczy,
      że jedno pożegna się z pieluszką w wieku 20 miesięcy, a inne będzie miało 2.5
      roczku i nie będzie mowy o nocniczku.

      Moja dzidzia miała 21 miesięcy. było lato. Ustaliłam z dzidzią (SERIO!), ze
      się pożegnamy z pieluchą i że będzie siusiać do kibelka. Po tygodniu nie
      zakładałam już nawet na noc, i profilaktycznie oddałam resztę pieluch koleżance
      (jej córeczka połapała sie o co w tym chodzi w ciągu 3 dni, ale na noc jeszcze
      długo zakładała piekuchę).

      Nic na siłę.
      Dacie radę. ;-D
    • lakie Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 18:28
      zaraz się posypią na mnie gromy, ale moja córka ma 2 i pół roku i nadal nie siusia do nocnika. Nocnik to jej wróg publiczny numer jeden i z wrzaskiem od niego ucieka, podejrzewam zę to babcia chciała tak bardzo nauczyć wnuczkę siusiania do nocnika i własnie teraz to tak u mnie wygląda sad

      Kasia
      • bj32 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 20:11
        A dlaczego gromy? Na razie tylko jedna wypowiedź sugerowałaby możliwość
        oburzenia. Tej pani, która zaledwie 13 miesięcy uczyła dziecko zasad
        nocnikowania... Reszta raczej się nie oburzy.
      • nanuk24 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 20:55
        No moj 2,5 latek tez jeszcze o zgrozo(co za wstydtongue_out) pieluchy nosi. Moj syn boi
        sie nocnika, na sedes tez nie siadzie, bo ma obawy ze go wciagnie. Nie zamierzam
        kosztem dziecka zaspokajac matczynych ambicjibig_grin Opinia publiczna sie nie
        przejmuje, bo to nie powinno ich obchodzic, przeciez to nie oni przewijaja moje
        dzieckotongue_out
        • redmiss Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 21:13
          zostaw ten nocnik, postaw gdzieś w widocznym miejscu, niech sobie stoi i
          dziecko niech się "opatrzy" wink moze wysadzanie misia pomoże?
          mój Michał miał nocnik do zabawy, nosił go na głowie, zbierał do nigo autka,
          itp.
          a uczyłam go latem, gonił z gołą pupą po działce, potem w majtasach, potem
          majtki sam próbował sciagnąć.
          największa frajda to było sikanie do kibelka, na stojąco (podsuwał sobie miskę
          i stawał na niej) i potem.... spuszczanie wody! smile)) to był przebój, można by
          powiedzieć, że zaczął sikać na kibelek, zeby sobie spuścić wodę smile
          a teraz zapomina, wrrrr wink

          trochę dłużej męczyłam się z kupką... ale to już inna historia wink
          bardzo się cieszę, ze zdolniacha moja pojęła tak szybko, ale wiadomo, każde
          dziecko ma inaczej, nic na siłę smile
    • bejoy Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 20:24
      Daj spokój, jeszcze ma czas.
      Ja nie uczyłam sikać do nocnika - zaczęła babcia, ale efektem był
      nocnikowstręt-panikarski smile)) czyli na nocnik dostawała drgawek smile))
      Dopiero jak poszła do żłobka, to pewnego dnia "ciocia" poinformowała nas, że Ola
      zrobiła siusiu do nocniczka. Miała wtedy rok i 10 miesięcy.
      Potem takich "atrakcji" było coraz więcej aż do zdjęcia pieluchy w dzień.
      Teraz ma 2,5 i wcale nie zamierzam jej katować nocnym budzeniem na siku.
      Śpi w pieluszce, w dzień w domu też, w żłobku w dzień - bez.
      I jest spokój.
      Nauczyła się obserwując dzieci, ponieważ pieluchowe dzieciaki były zabierane do
      łazienki i widziały co robią starsze, a potem w pieluszkach i bez były sadzane
      na nocnikach. No a potem juz był efekt.

      Teraz nie woła nawet że chce, tylko sama idzie, potem bierze papier i wyciera
      pupę, wylewa wszystko z nocnika i spuszcza wodę, a mnie woła, żebym nocnik jej
      umyła smile))

      A może zamiast nocnika normalnie na kibelek "tak jak mamusia"? Oli się podobało,
      tylko że nie zgadzała się na nakładkę i czasem się wymykała do środka wink bo to
      mocno samodzielne dziecię i musiałam wychodzić z łazienki, bo "Oja siama"
      • kattkak Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 20:49
        śmieszy mnie "to wsyd aby dziecko dwuletnie chodziło w pampersie".
        Każde dziecko jest inne, a my też mamy różne poglądy na wychowanie dzieci.

        U nas, gdzieś w okolicach drugich urodzin, ustaliliśmy, ze nie wkładamy więcej
        pieluchy i po 5 zmoczeniach majetek i rajstop Młody załapał o co chodzi.

        mój syn nigdy nie korzystał z nocnika, ani z nakładki na deskę. Chciał
        załatwiać się jak dorosły.
    • mamciakam Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 21:34
      powiem krótko nic na siłe
      a teraz dodam mam troke dzieci najstarszy syn siadał na nocnik przed pierwszymi
      urodzinami (zaznaczam sam chciał -widział kuzyna siusiajacego i przynosił swój
      nocniczek i próbował sciagnac majtaski)drugi synek za nic w swiecie nie chciał
      siadac az pewnego dnia jak miał dwa latka powiedział ze niechce pieluszki no to
      mu powiedziałam ze jak tak to trzeba siusiac i kupkowac nz a nocnczek i uwiezcie
      mi od momentu zdjecia pieluszki wołał na nocnik.córeczka ma 1,7 miesiecy i
      wygląda to tak ze wie do czego słuzy nocnik robi siusiu,ale nie zawsze, pieluche
      ma cały czas jak pzyjdzie z nocnikiem to ją sadzam jak woła tez nie znacznie od
      tego czy pielucha such czy mokra,kiedy sama ja sadzam i bez oporów siada i zrobi
      siusiu ok sa brawa okrzyki zadowolenia ,ale kiedy za chiny ludowe nie chce
      usiąsc to jej nie zmuszam...
      kazde dziecko musi dorosnac do tego a co na siłe to skutek odwrotny....
      pozdrawiam i zycze cierpliwosci
      • mamciakam Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 21:41
        i jeszcze dodam ze mój 4 latek nadal robi na nocnik , za chiny ludowe nie chce
        na kibelek i tez go nie zmuszam..
    • jk3377 spokojem i konsekwencja.... 10.02.07, 22:29
      wg mnie jest jedno z trudniejszych zadan...najlepiej wybrac lato gdy nie ma
      duzo ubran...ja ok roczku zaczelam sadzac malego na kilka minut ale bardzo
      czesto az do przesady i znudzenia-srednio co 15-20 min.mowiac "siii".jak plakaL
      LUB WSTAWAL TO REZYGNOWALAM.zawsze w trakcie czytalam mu cos ulubionego.w
      efekcie po m-cu 1 raz zrobil na nocnik i oczywiscie odstawilam pieluchy w ciagu
      dnia.ale dopiero po 0,5 roku sam wzial nocnik i zrobil-1,5r.w nocy zakladam mu
      jeszcze do dzis tak na wszelki wypadek-ale sadzam go ok 2-3 i rano jest
      suchy.zawsze jak sie udalo to byly brawa pochwaly sam wode spuszczal i inne
      takie.
      ale trzeba byc konsekwentnym.uda sie w koncu.ale kazde dz. jest inne i nie ma
      co sie martwic.
      powodzenia
      • andaba jeszcze jedno... 10.02.07, 22:58
        Nauczyłam sikać do nocnika czworo dzieci, między 20 a 25 miesiącem życia.
        Nauka trwała od 6 godzin do 3 dni. I potem spoko, pieluchy w odstawkę, wpadek zero. Po jakiego grzyba męczyć siebie i dziecko miesiącami, gdy u dziecka, które dojrzeje do nocnika trwa to w godzinach raczej niż w miesiącach?
    • agnilu Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 10.02.07, 22:59
      moze kup dziecku nowy nocnik z pozytywka? Moj 2,5 latek jeszcze 3 tygodnie temu
      mial awersje do takiego normalnego nocnika, zadne sposoby i zachety nie
      pomagaly, po prostu uciekal od nocnika -aby jak najdalej . Dopiero gdy kupilam
      nowy, z pozytywka, nastapil przelom, synek bardzo chetnie pozegnal sie z
      pampersami.
    • erudy Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 11.02.07, 00:03
      Przed drugimi urodzinami córki - kiedy wykazywała się "samodzielnością" w
      jedzeniu, ubieraniu się, chodziła po schodach, dobrze się komunikowała -
      zakupiłam 10 sztuk majteczek, ściągłam pieluchę, postawiłam nocnik,
      wytlumaczyłam o co chodzi. Był marzec, więc grzały kaloryfery i kiedy dziecko
      się posikało moglam bez problemu wyprać bieliznę i szybko wysuszyć. Dziecko
      najpierw było zdziwione tym, że bielizna moczy się i powoduje dyskomfort (bo w
      pieluszce zawsze było sucho). Szybko załapała o co chodzi, siadała sama na
      nocnik (stał w jej zasięgu) więc nawet nie musiała o niego wołać. Po każdym
      sukcesie były brawa, zachwyty, wspólne "żegnanie" siuśków itp. Pełen sukces był
      po tygodniu - na zawsze rozstałyśmy się z pieluchami, bo w nocy córcia budziła
      się i wołała o nocnik. Owszem, czasem wpadki się zdarzały, a raczej zdarzają się
      do dziś (bo wciągnie się w zabawę i "nie zdąrzy").
      Polecam ten sposób. Może 1,5 roczniak jest jeszcze za mały - czasem warto
      poczekać i probować za kilka miesięcy, wtedy, kiedy pojawią się oznaki
      samodzielności.

      Ps. Nasz nocniczek już teraz stoi tylko w łazience i dziecko wie, że tam ma
      załatwiać swoje potrzeby. Nigdy nie woła mnie do sikania- robi to sama, woła
      tylko do "grubszej sprawy" smile Jest bardzo samodzielnasmile
      • erudy Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 11.02.07, 00:06
        Przy metodzie opisanej przeze mnie we wcześniejszym poście trzeba uwzględnić
        możliwość zmoczenia przez dziecko podłogi, więc odpada przy wykładzinach tudzież
        dywanach na podłodzesmile
        • mamakubusia8 Dzięki 11.02.07, 08:19
          dziekuje kobietki... bede probować waszych rad.ale jak jeszcze jakas ma inna dla
          mnie rade piszczcie,
    • driadea Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 11.02.07, 08:31
      Zdjęłam córce pieluchę i już - na początku trochę pilnowałam tego sikania,
      potem już sama się upominała. Nie było ani jednej wpadki, w nocy też nie.
      Miała 2,5 roku...
    • makurokurosek Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 09:27
      popieram to co moje przedmówczynie, więc próbować i tłumaczyć ale nic na siłę.
      Ze swojego doświadczenia wiem już gdzie popełniłam błąd. Mianowicie córkę
      sadzałam po skończeniu roczku, rok temu wykorzystałam fakt, że jest bardzo
      ciepło i puszczałam bez pieluchy co godzinkę wysadzałam. Dość szybko skumała o
      co chodzi z kupką więc od tam tego czasu nie mam problemu, kupkę zawsze woła. Z
      siku było gorzej, przełom października i listopada zaczęła wołać siku (około 17
      miesiąca_) i tu popełniłam zasadniczy błąd. Bojąc się aby mała nie naziębiła się
      od zimnej podłogi nie zrezygnowałam z pamperów, po miesiącu przestała całkowicie
      wołać siku. Co ciekawe jak jesteśmy na dworze woła i wstrzymuje do przyjścia do
      domu, tak samo woła w nocy ale jak jest w domu to zupełnie o tym zapomina. Teraz
      ponownie powróciłam do nocnika tylko nie zakładam już pampersów, co daje
      efekty. Dodatkowo na drzemkę popołudniową też nie zakładam. Mamy specjalny
      podkład na materac (na wierzchu molton pod spodem tworzywo)w razie wpadki nie
      mam problemu z obsiusianym materacem. Wpadałam na to po przeczytaniu jednego
      artykułu z edziecka , jeżeli uczysz dziecka nocnikowania najpierw pożegnaj się z
      pieluchą i zacznij naukę a nie odwrotnie. Ja popełniłam ten bład nie popełnij go
      i ty
    • kandinsky1 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 10:43
      andaba -co dla ciebie oznacza zformulowanie "normalne dzieci" sa jakies inne
      jeszcze??????????????
      • wieczna-gosia Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 11:09
        andaba -co dla ciebie oznacza zformulowanie "normalne dzieci" sa jakies inne
        > jeszcze??????????????

        no pewnie- sa takie dla ktorych wydalanie to problem blokady psychicznej. I one
        byc moze potrzebuja wiecej czasu.

        ja mam w zyciu duzo wiele ciekawszych rzeczy do zrobienia niz wysadzanie dziecka
        na nocnik. Podobnie jak u andaby- nauka trwala od paru godzin do 1-2 tygodni. Z
        tym ze nauczylam sikac 5 dzieci smile)
        Najmlodszego pod presja zlobka uczylam wysadzac od 2 roku zycia- chlopak nie byl
        zainteresowany im nie szlo, ja po tygodniu odmowilam wspolpracy i zapowiedzialam
        ze jesli panie w zlobku tak maja ze cala grupe wysadzaja- to prosze bardzo niech
        sie bawia. W domu Rodzynek bedzie chodzil w pampersie bo wg mnie olewa problem.
        W lipcu byl w szpitalu i musial nasiusiac do pojemniczka. Zdjelam wiec mu
        pieluche a on- zupelnie swiadomie- odmowil wspolpracy i tyle ile mogl siusiu
        wstrzymywal. A jak juz mu obiecalam auto, lody, Karaiby i Malediwy smile to
        powiedzial ze ok zrobi do kubeczka. I zrobil.
        W wtedy sie dowiedzialam ze moj syn dojrzal do tego by kontrolowac swoje siusiu.
        A w domu wrocil i w zasadzie ie uzylismy od tego czasu pieluchy w dzien. Wnocy
        uzywamy bo jednak mimo odsikania przed spaniem juz po dwoch godzinach lozko jest
        mokre, czyli nie kontroluje, a nie bede chlopaka na spiaco wysadzac, sorry ale
        to nie ja.
        Nasze dziecko nr trzy wiasnie mialo takie jazdy ze sikalo tylko do pieluchy- a
        zkupa to w ogole potrafil byc horror. Nosila pieluche do konca pierwszej grupy w
        przedszkolu (bo jak nie nosila to nosila siusiu i kupe w brzuchu 10 godzin,
        czasami sikajac mi w drodze do domu bo niewytrzymywala. Uczylismy ja powoli ze
        to nic strasznego, metoda malych kroczkow, ze kazdy to robi, ze moze od razu do
        kibelka- i w pewnym omencie chwycilo. Ale pieluchy nosila prawie do 4 lat a w
        nocy do 5. Poniewaz reszta dzieci rezygnowala max. kolo 2- 2i pol roku- byla to
        dla mnie ciezka proba, mialam troche parcia juz pod koniec (bo to przeciez
        wstyd!!!!), ale w pewnym moemencie sie wyluzowalam, kupilam z 5 pazek pieluch i
        powiedzialam dziecku- zobacz ile masz zapasu smile) i chyba w tydzien pozniej
        zrezygnowala- dla smaczku dodam ze rowno ze swoja 2 lata mlodsza siostra smile)

        tak wiec ja bym nocnik zakupila, do siadania bym zachecala informujac po co sie
        siada. I tyle. Dziecko w ktoryms momencie samo ma potrzebe nienoszenia kompresa
        na tylku.
      • andaba Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 15:04
        kandinsky1 napisała:

        > andaba -co dla ciebie oznacza zformulowanie "normalne dzieci" sa jakies inne
        > jeszcze??????????????

        Owszem są dzieci genialne, które potrafią załatwiać się na nocnik w wieku 7 miesięcy. Te które osiągają tę umiejętnośv między 18 a 36 miesiącem życia są normalne.
        • t-com Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 15:56
          a moja mala 15,5 msc pokazuje na pieluszke ze cos zrobila ale po fakcie, jak
          sciagam i tlumacze ze trzeba na nocniczek itp nie skutkuje. Na nocniku siedzi
          ale tylko kompletnie ubrana smile
          ale nic na sile
          wierze ze sama wpadnie na to i mnie zadziwi pewnego dnia smile
    • net79 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 11:30
      Kochana ja poświęciłam wykładzinę w pokoju
      malucha sadzałam koło roku, jak trafiłam było siusiu, tak przez misiąc. Później
      dziecko zrobiło sobie z niego zabawkę i za chiny nie chciało uśiąść. Nocnik
      znalazł swoje miejsce obok naszego kibelka. nadmieniam, ze moje dziecko
      towazyszy mi przy moim siusianiu i dyskutowałysmy, co robię, gdzie dzieci robią
      siusi. Pokazałam jej jak spuszczać wode i pozwoliłam kilka razy po mnie
      spuścić. Potem powiedziałam że bedzie mogła spuszczać wode jak sama będzie
      robić siusiu na nocnik.No i oczywiście pieluchy zakładałam tylko na spacery, a
      młoda łaziła w majtkach i skarpetach po mieszkaniu. Zasikała mi całą podłoge i
      materac. Materac wypraliśmi, wykładzinę zerwałam.Ale jak miała półtora roku nie
      sikała w pieluchy, tylko wołała, sposzczała wodę i jeszcze poiprzez obserwację
      dopominała sie papieru do podtarcia pipi.W nocy tez nie siu7siała, ale tyo
      kontrolowała wcześniej juz w pampera robiła mi tylko rano, więc nie bałam sie
      go nie zakładac tez na noc. Pozwolilismu tez w nagrode za siusianie zdmuchiwać
      zapałke, ale tylko wtedy, ze spuszczaniem wody tez konsekwentnie, a znajoma
      wykozystywała w domu budzik. nastawiała co godzinę, a wcześniej umówiła się z
      dzieckiem że dzwonek oznacza czas na siusiu..Tylko warunkiem jest , że dziecko
      chce siadać. Mozesz jeszcze spróbowac z jakąś fajna nakładka na kibelek. jak
      nie nocnik to moze tak. nasza niunia siadała dopiero tez jak kupilismy jej
      różowy nocnik z naklejka kubusia puchatka i prosiaczka i wkrecalismy jej , że
      sie uciesza jak zrobi siusiu. Na szarym grajacym niechciała. ja tez podobno tak
      miałam. Moja mama z sasiadka wymieniły sie nocnikami, bo mi tamten podobała sie
      bardziej a synkowi sasiadki mój i zaczeliśmu siadać.
      • net79 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 11:31
        Sorki ja zawsze się tak rozpisujęsmile
      • wieczna-gosia Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 11:37
        a to miala byc zacheta zeby dzieci wczesniej wysadzac? bo po mojemu koszta
        pampersow + koszt wymiany materaca i wykladziny (wiadomo zaplacisz karta Master
        Card) a luz psychiczny bezcenny. Po takich historiach upewniam sie ze stanowisko
        by ze sciaganiem pieluchy sie nie spiec jet sluszne.

        o mamo co godznka budzic i zajmowanie sie sikaniem- brzmi dosc horrorowato. a
        jak chcesz ksiazke przez dwie godziny poczytac to co? (dobra dobra wiem co-
        trzeba sie poswiecic dla idei)
        • wieczna-gosia ialo byc kosta pampersow= koszta wykladziny itd nt 12.02.07, 11:38

        • net79 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 11:51
          Nie chodzi o budzenie budzikiem. Tylko o przypomnienie dla malucha. malec
          znajomej sam po sygnale do mamy ze swojego pokoju, czy z miejsca gdzie był i
          wołał siusiu. Budzik nie był dla mamy tylko dla malca. I to taki nie
          natarczywy, dziecinny. smile kazdy ma swoje sposobi i kazdy zna soje dziecko
          najlepiej. Dla mnie akurat wykładzina nie była stresem Pod spodem mam parkiet.
          po zdjęciu poprostu jest mi łatwiej dbac o czystość. materaca nie kupowałam bo
          mnie na to nie stać. Jest z gąbki więc i go i poszwę praliśmy. W sęsie mąż bo
          ma więcej siły. A z pierwszym dzieckiem sprawę załatwilismy podobnie tylko , że
          w akacje. to chyba najleprzy czas. wyjechaliśmy na wiochę, tam tescie mają
          ogród i tam młody latał w majtach, a Wojtas mył mu dupe wodą ze szlaufa. jak
          wrócił z wakacji pampy nie były mu potrzebne, bo jak się zsikał to odczuwał sam
          dyskomfort w majtach. w pieluszce raczxej by mu to nie przeszkadało. Miał coś
          około dwóch lat. Ale tak jak mamusie tu pisza na kazdego maluszka przychodzi
          stosowna poro i to on decyduje my tylko mu pomagamy. Tłumaczymy. Pokazujemy.
          Nam to pszło szybciej niż myśleliśmy, choć przy każdym z dwójki na początku
          bylismy przerażeni i mysleliśmy, że naukom nie będzie końca, ale... Jak
          wyluzowaliśmy okazało się, ze mamy sprytne dzieci.
          • wieczna-gosia Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 12:01
            > Nie chodzi o budzenie budzikiem. Tylko o przypomnienie dla malucha. malec
            > znajomej sam po sygnale do mamy ze swojego pokoju, czy z miejsca gdzie był i
            > wołał siusiu. Budzik nie był dla mamy tylko dla malca. I to taki nie
            > natarczywy, dziecinny. smile

            a nie no zdaje sobie sprawe ze budzik byl uzywany w dzien (chociaz znam agentki,
            ktore w nocy tez potrafia dzieci wysadzac) po prostu wyrazilam swoje zdanie na
            temat tego ze co godzine by mi sie nie chcialo smile wole poczytac smile)
            w kazdym razie twoja opowiesc zniechecila mnie wybitnie do uczenia dzieci
            ponizej 2 lat (na szczescie juz nawet nie sprawdze czy slusznie mnie zniechecilo)
            • net79 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 12:15
              hahahahaha Rozumiem przy piątce. Ja czekam teraz na trzecie i tez pewnie będą
              dla mnie rzeczy wązne i ważniejsze. ja poprostu miaławm wbite w starą
              wykładzinę i nie było to dla mnie wyżeczeniem, dzieciaki mi pomogły ja zrywac i
              doprowadzic podłodogę do stanu używalności... Było zabawnie, więc warto było.
              Pierwszemu dziecku oddałam się bezgranicznie, przy drugim przyszło trosszke
              nerwóm, mam nadzieję, że przy trzecim bedę miała wylane na wszystko, bo szczeże
              mówiąc troszke się bałam na poczatku ciąży, ale twój blog napawa mnie
              optymizmemsmile
              • wieczna-gosia Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 12:26
                przy pierwszym tez mi sie nie chcialo. Ja bylam po prostu od razu matka
                trzeciego dzicka psychicznie smile chociaz fizycznie dopiero pierwszego i dzieci
                musialy nadrobic.
                Ogolnie nie chce mi sie robic wielu czynnosci ktore prowadza do osiagniecia
                umiejetnosci, ktore czlowiek i tak posiadzie. Nie uczylam chodzic, siusiac na
                nocnik, nie uczylam specjalnie literek (w sensie ze z wlasnej woli). Wszystkie
                dzieci jakos sie nauczyli czyli gdzies w kazdym czlowieku ten potencjal drzemie smile

                za pochwale bloga dziekuje smile
    • aluc Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 15:15
      he he motywowanie półtoraroczniaka proszeniem smile)

      no więc ze starszym zrobiłam tak: poczekałam na lato, zdjęłam pampersa i
      puściłam na golasa po domu, uświadamiając, że w razie siku TAM stoi nocnik
      po trzech tygodniach w zasadzie nie miał wpadek, ja natomiast

      aha - miał dwa i pół roku

      młodszy ma dwa lata i od czasu do czasu z własnej inicjatywy rano rozbiera się
      do rosołu i robi do nocnia siku poranne, nie zachęcam, nie namawiam, traktuję
      jak powietrze wink latem zdejmę pampiaka
      • aluc Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 15:19
        aluc napisała:

        > ja natomiast

        doznawałam wstrząsu psychicznego na myśl o roku zbierania moczu i kału z
        podogi, gdybym zaczęła tzw. trening czystości półtora roku wcześiej, zgodnie z
        niektórymi forumowymi zaleceniami
        • net79 Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 15:35
          Najprowdopodobniej moja droga jestes posiadaczką własnego kawałka ogródka, że
          czekasz tylko do lata na zdjęcie pampa. Ja sobie z kolei nie wyobrażam iść z
          dziećmi do parku na plac zabaw, i przerywać zabawę, bo jedno się poszczało czy
          coś. Po za tym dla dziecka to niepotrzebny stres, dzieci różnie reagują. My
          mamy szczęście bo w wakacje jeździmy do teściów na ogród, ale tam na naukę mamy
          tydzien, półtora. Mieszkańcy bloków,nie zawsze maja taką mozliwość, raczej
          muszą poświęcić się czasem sprzątaniu po maluchu i nie trwa to półtotora roku
          tylko najwyżej miesiąc jesli jest się konsekwentnym, a na dziecko przyszła pora.
          • wieczna-gosia Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 15:55
            Mieszkańcy bloków,nie zawsze maja taką mozliwość, raczej
            > muszą poświęcić się czasem sprzątaniu po maluchu i nie trwa to półtotora roku
            > tylko najwyżej miesiąc jesli jest się konsekwentnym, a na dziecko przyszła pora
            > .

            > Najprowdopodobniej moja droga jestes posiadaczką własnego kawałka ogródka, że
            > czekasz tylko do lata na zdjęcie pampa. Ja sobie z kolei nie wyobrażam iść z
            > dziećmi do parku na plac zabaw, i przerywać zabawę, bo jedno się poszczało czy
            > coś.
            bralam zapasowe gacie i chusteczki wilgotne. Wole zeby dzieci szczaly na trawke
            niz na moje parkiety. obilam dokladnie tak samo smile

            poza tym u mnie trwalo to ze 3 moze 4 dni smile a jedno dziecko zrobilo mi dobrze
            i w 3 godziny sie nauczylo smile
            jako mieszkaniec blokow robilam dokladnie tak jak aluc, ale juz chodzily na
            forum spekulacje ze ja to ona lub ona to ja.
            • mamakubusia8 cos bede probowac 12.02.07, 16:52
              Będziemy próbować. Teraz już wiem że ma jeszcze czas. A teściowej powiem że ma
              patrzeć na swój nos.... a nie na to czy moje dziecko sika do nocnika czy do
              pieluszki bo mam juz tej jej gadki dość!!!!
          • aluc Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 13.02.07, 11:56
            posiadaczką własnego ogródka jestem od półtora miesiąca, w dodatku w ogródku
            nie mam podłogi, o której napomknęłam w swoim pierwszym poście
            pampersa zdjęłam latem, albowiem średnio wyobrażam sobie również wracanie do
            domu z zasikanymi spodniami przy temperaturze w okolicach zera
            ale rozumiem, że dzieci, na które "przyszła pora" w okolicach zera po prostu na
            dworze nie sikają
    • melka_x Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 16:50
      Ja tam nocnikowi mówię NIE. Nie będę babrała się w kupie, z której nocnik
      trzeba oczyścić (a jak się kiedyś przyklei i trzeba będzie zeskrobywać brrrwink,
      to już wolę zwijać i pakować zafajdane pampersy, mniej bezpośrednich
      estetyczno - zapachowych wrażeń. Jak mały dorośnie do tego, żeby usiąść na
      nakładce na kiblu to wtedy zaczniemy. Mam nadzieję, że będzie miał ze 2 lata. A
      jak nie się nauczy od razu to trudno, poczekam. Nie rozumiem tego
      straszenia "chcesz żeby ci dziecko mając 2.5 roku z pampkiem latało"? No
      rzeczywiście S-T-R-A-S-Z-N-Ebig_grin
      A w ogole to znacie kogoś kto nie nauczył się do matury korzystać z kibla?

      p.s. no to zamiast poradzić podyskutowałam z przedmówczyniami w wątkuwink
      • myelegans Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 12.02.07, 19:26
        Melka znowu moge sie podpisac. Co do "chcesz żeby ci dziecko mając 2.5 roku z
        pampkiem latało"? moje ma wlasnie 2.5 roku i w pampku lata, na nocnik sadza
        misie. Jego koronny argument to "nocnik zimny", toaleta tez zimna i w dodatku
        straszna, bo robi halas i pochlania rozne rzeczy, moze go wciagnac, i tez mu
        trudno nie przyznac racji. Drugi argument "nie" "a dlaczego?" "bo nie". Mnie
        tez sie nie usmiecha mycie i denzynfekcja nocnika, mojemu menzowi jeszcze
        mniej, chociaz zafajdany tylek obciera. Jak przyjdzie czas na niego i
        zdecyduje, ze juz nie chce pieluch, to mi powie. Zadnej nauki nie bedzie, nie
        uczylam go ani chodzic, ani alfabetu, sam sie nauczyl. Puszczac z golym tylkiem
        po mieszkaniu nie bede bo mam wykladziny i nie usmiecha mi sie myc zaszczanych
        wykladzin, materacow, kanap itp. poza tym nie lubie sprzatac.
        wiec autorko, rob jak Ci serce dyktuje, jak masz zaciecie, cierpliwosc i duzo
        wolnego czasu to lataj za malym ze scierka i lap siuski, a jak nie, to dolacz
        do obozu "pozyjemy, zobaczymy" ;0)
      • aluc Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 13.02.07, 11:58
        miałam podobne podejście do czasu, kiedy starszy dorobił się jakiegoś
        straszliwego odparzenia na tyłku z powodu podstępnego ukrywania kupy LOL w tym
        przypadku "dobro tyłka" wzięło górę nad "dobrem dziecka"
        • myelegans Re: Jak nauczyliscie wasze dziecko siusuiać do no 13.02.07, 15:59
          Moj jest wyjatkowo gruboskorny, albo ma wyjatkowo zahartowany zadek, bo jakos
          do odparzen niesklonny. Kupy ukryc nie zdola, bo smrod sie za nim ciagnie i
          przyznaje sie nienekany, ze zrobil.
          Wczoraj z biologicznej ciekawosci sciagnelam pieluche, zalozylam majtki i
          rajtuzy, po jakims czasie zatrzymal sie, na rajtuzach pojawila sie mokra plama,
          a delikwent pomaszerowal dalej. Sorki, ale jak w takie zabawy bawic sie nie
          bede. Nocnik stoi, kaseta pogladowa ogladana raz dziennie, zagladanie nam
          miedzy nogi w toalecie uprawiane kilka razy dziennie, ksiazeczki tematyczne
          czytane codziennie. To tyle co moge dla niego zrobic, reszta lezy w jego glowie
          i zwieraczach. Najlepiej niech sie od razu nauczy do toalety z ominieciem
          nocnika, jest szansa jak bedzie starszy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja