posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady!

13.03.07, 20:39
Popełniłam duży błąd przy wychowaniu córki (3 latka), pozwoliłam, żeby
posiłki były zjadane przed tv...na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że
ona bardzo źle je i myślałam, że tak będzie lepiej...ale od dziś powiedziałam
dość, nie będzie już godzinnych obiadów i wzięłam się ostro do
roboty:wszystkie posiłki jemy razem, we dwie, przy stole. Niestety, jak się
domyślacie, nie poszło mi zbyt dobrze. Na śniadanie zjadła 3 kęsy kanapki, na
obiad (były dwie tury) trochę ryby z ryżem, do kolacji w ogóle nie usiadła,
dostała spazmów, że chce do swojego stolika, ale byłam nieugięta, więc nic
nie zjadła. Nie martwię się tym, że mało zjadła,ale jak tak dalej pójdzie, to
nie wiem, co będzie. Macie jakieś rady, jak to teraz zmienić, jak przekonać
ją do wspólnych posiłków bez tv?
i co z przekąskami, jak je banana czy jabłko, to też przy stole?
M.
    • malazuzia Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 13.03.07, 21:19
      Witaj.
      No cóż, przez pewien okres może być ciężko.
      Pisałaś, że mała krzyczy, że chce usiąść do swojego stolika. Czy może wystarczy
      ją tam sadzać, ale nie włączać telewizora? A zamiast tego posłuchać radia. Może
      bajkę-słuchowisko jej włączyć.

      Pozdrawiam
    • mika_p Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 13.03.07, 22:01
      Co złego jest w godzinnym jedzeniu obiadu, jeśli człowiek je, powolutku ale je?
      Dlaczego uważasz, że rewolucyjna zmiana zwyczajów utrwalonych przez 2 lata, to
      dobra rzecz?
      Co złego w tym, żebyście obie zjadły przy jej stoliku? Córka podporządkowała
      się twojjej wizji dwa razy, dlaczego ty nie mogłaś ustąpić raz?
      • agulka04 Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 14.03.07, 06:31
        może razem będziecie jeść przy jej stoliku ale bez TV, może to będzie
        łatwiejsze, choć też może być trudno.... chyba lepiej teraz to zmienić bo
        posiłek przy telewizorze to nie jest dobry nawyk
        a przekoąski to chyba niekoniecznie przy stole (jeżeli sa bez talerzyka) ale
        napewno bez TV

        albo możes spórbować wytłumaczyć, że jak szybko zje z Tobą przy stole to
        pójdzie oglądacć bajkę
    • mamamartusia Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 16.03.07, 11:35
      A może mały hadel wymienny- zaproponuj że obejrzy bajkę po zjedzeniu przy stole
      obiadu, to moze jakoś ją udobrucha. A z czasem zapomni o telewizji w trakcie
      jedzenia.Mój młody ma co prawda dopiero 17 miesiecy i też ze zgrozą zauważyłam,
      że patrzył się w telewizor jak zaczarowany przy jedzeniu, nawet jak oglądałam
      jakieś fakty, więc teraz nie ma mowy.
    • kruszynka301 Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 16.03.07, 12:26
      hm.... co prawda nie miałam problemu z córą, tylko z mężem - i poszliśmy na
      kompromis - kupiliśmy telewizor do jadalniwink. Wszyscy są zadowoleni.... A córa
      i tak, kiedy nas nie ma, chyłkiem przenosi jedzenie do salonu, gdzie ma lepszy
      sprzęt i większy wybór bajek......
      Na Twoim miejscu nie robiłabym rewolucji.
    • moofka Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 16.03.07, 12:35
      mysle, ze najwyzszy czas na zmiany - jedzenie przy telewizorze to zwyczaj
      brzydki i niezdrowy
      tylko w szczegolnych sytuacjach robimy odstepstwa

      swoja coreczke sprobuj przekonywac, ze wspolny posilek jest atrakcyjny,
      bardziej niz telewizor
      oczywiscie wolac w polowie ulubionej bajki nie - sprzeciw bedzie zrozumialy
      sprobuj zrobic tak, zeby przed pislkiem nie ogladala bajki tylko robila cos
      innego
      zaangazuj ja w nakrywanie do stolu, albo przygotowanie posilkow
      niech sama wybierze sobie podkladke obiadowa, naczynia, serwetki
      tyle tego teraz
      niech ma tam swoje atrakcyjne miejsce
      przy stole duzo z nia zartuj i rozmawiaj, niech jej sie chce samej, bez
      zmuszania wink

      przekaski sadze ze mozna dac do lapy zawsze - nikt nie siada do stolu zeby
      zjesc banana smile
    • kanna Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 01:07
      każdemu kupic telewizor i niech je w swoim pokoju...
      Posiłki sa po to, zeby razem posiedziec, pogadać, pobyc wspólnie. Z rodzina,
      nie telewizorem!

      Dobrze robisz, poczatkowo sie bedzie buntowała, jej prawo, skoro robisz cos ,
      co jej nie pasuje. Zasady najlepiej jest wprowadzac konsekwentbnie i "po
      całości", czyli jak wszystko jemy przy stole, to wszystko. Jezeli zaakceptuje
      zasadę, to potem przyjdzie czas na ustepstwa, czyli np. banan na kanapie.

      Wytłumacz, czemu DLA CIEBIE jest wazne jedzenia posłków razem z nią, powiedz,
      ze od dzis wszystkie posiłki bedziecie jadły razem, bez telewizora. I zacznij
      tak robić, konsekwentnie, kazde odstępstwo przekonuje twoja córeczke, że warto
      sie wykłócac i walczyć.

      Poczatkowo bedzie zezłoszczona, ale szybko sie przekona i polubi wasze wspólne
      posiłki - bo wspólny czas to najlepsze, co możesz dziecku dać.

      pozd. Ania
      • mmu Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 11:15
        zrobiłam właśnie tak, po prostu trzymam się tego, co postanowiłam, nie ma już w
        ogóle jedzenia przy TV, męża też zmusiłam, żeby zawsze siadłał z nami, jak
        tylko jest w domu.
        nie jest łatwo, choć zdecydowanie lepiej, jak na początku, śniadanie i obiad je
        w zasadzie bez problemu, co prawda ciężko jej wytrzymać aż tyle czasu (czyli
        jakieś 5-10 min), czasami wstaje, ale nie pozwalam, żeby brała do swojego
        stolika, jak już zje, mówi dziękuje i wstaje.
        Najgorzej jest przy kolacji, jednak zawsze było jedzone przy dobranocce,
        czasami chodzi spać prawie głodna, ale mam nadizeję że to też się poprawi.
        Poza tym, zauważyłam, że zdecydowanie lepiej idzie jej samodzielne jedzenie,
        wcześniej, to raczej ja wpychałam jej do buzi, teraz ew. nadziewam na widelec a
        ona wsuwała.
        Co jest złego w godzinnym jedzeniu posiłku, jak pytaj jedna mama? to, że jak
        siedziała tak długo przy jedzeniu, to nie była głodna w czasie następnego
        posiłku i tak w kółko, jednak myślę że poświęcanie np. 2-3 godzin na jedzenie w
        ciągu dnia, to jednak przesada...
        staram się uatrakcyjniać jedzenie, córka kładzie widelce, talerzyki itd,pomaga
        w przygotowaniu (jest teraz specjalistką od mieszania jajek na omlet),zanosi
        rzeczy na stół, co prawda z reguły skręca w prawo, czyli do swojego
        stolika,jednak łatwo daje się przekierować w drugą stronę. No i obowiązkowo
        musi być błękitny obrus.
        Dziękuję wszystkim za podpowiedzi, jednak na TV w jadalni się nie zdecydujemysmile
      • kruszynka301 Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 12:44
        kanna napisała:

        > każdemu kupic telewizor i niech je w swoim pokoju...
        > Posiłki sa po to, zeby razem posiedziec, pogadać, pobyc wspólnie. Z rodzina,
        > nie telewizorem!

        To zależy od preferencji. Jesteśmy niejadkami, jeść generalnie nie lubimy, więc podczas jedzenia oglądamy (córa i mąż), albo czytamy (ja)wink.
        Integrujemy się natomiast wspólnie się bawiąc, jeżdżąc na basen, na wycieczki, czytając wspólnie całą rodzinką w łóżku.
        Osobiście nie znoszę celebrowania posiłków, są naprawdę inne możliwości wspólnego spędzania czasu.
        Jest jeszcze jeden pozytywny aspekt nieszanowania wspólnych posików: nikt z nas nie ma jakichkolwiek problemów z wagąwink)). Posiłki w naszym domu służą jedynie niezbędnej egzystencjiwink).
        • moofka Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 13:15
          > Jest jeszcze jeden pozytywny aspekt nieszanowania wspólnych posików: nikt z
          nas
          > nie ma jakichkolwiek problemów z wagąwink)). Posiłki w naszym domu służą jedynie
          > niezbędnej egzystencjiwink).

          bardzo nieprawda smile
          moze wy jestescie szczupli, ale to nie wynika z tego
          wrecz przeciwnie
          amerykanie, ktorzy jedza w biegu, w samochodzie i przed telewizorem sa otyli
          chorobliwie
          poludniowcy ktorzy celebruja wspolne posilki a przerwa obiadowa jest
          swietoscia, sa z reguly szczupli
          warto dziecku wpajac kulture jedzenia od najmlodszych lat
          jedzenie przed telewizorem lub nad gazeta jest - delikatnie mowiac -
          nieelegnackie
          a uzylabym i innego slowa
          gdyby wspolstolownik wyjal przy mnie gazete i zaczal czytac uznalabym go za
          chama jednak smile
          • aluc Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 13:28
            moofka napisała:

            > gdyby wspolstolownik wyjal przy mnie gazete i zaczal czytac uznalabym go za
            > chama jednak smile

            eee tam smile czytanie gazety przy sobotnim śniadaniu jest u nas tradycją rodzinną
            i nie mam zamiaru z niej zrezygnować, dzieci też "czytają" swoje smile

            co do ad remu - posiłki można nieco podporządkować programowi typu kolacja
            przed albo jeszcze lepiej po dobranocce, po zakończeniu programu wyłączamy
            telewizor i siadamy do posiłku, u nas to działa, bo też szacunek do młodych
            wykazujemy, nie karząc im teraz natychmiast wyłączyć tewe i siadać do stołu -
            nic się nie stanie, jak siądziemy za pięć minut, wilk będzie syty i owca cała

            jak cisza w uszach dzwoni - muzykę włączyć, będzie lepiej smakowało

            nie zje - trudno
            będzie się awanturować - trudno

            co do długiego jedzenia - starszy je nieludzko długo, bo gada, więc przy
            śniadaniu ma pokazane na zegarze, do jakiej godziny ma się uwinąć z jedzeniem i
            potem talerz mu się zabiera, przy innych posiłkach potrzeby takiej nie ma, więc
            je dopóki ma ochotę, ale bez odchodzenia od stołu

            teraz celowo mamy telewizor w salonokuchni tak ustawiony, że go się nie da
            oglądać siedząc przy stole
            • annakate Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 13:58
              U nas jest tak - sniadania jemy w kuchni, przy blacie, siedząc obok siebie,
              czytanie dopuszczalne (nie stac mnie było na takie poświęcenie, żeby nie czytać,
              świcąc dziecku przykładem), obiady i kolacje przy stole w pokoju, czytanie
              niedozwolone, TV czasem brzęczy, ale jest tak ustawiony, że trzeba sie silnie
              wykręcać, wykęcamy sie zatem tylko jesli np. usłyszymy w serwisie informacyjnym
              coś co nas zaciekawi po czym spokojnie wracamy do posiłku. Zauważyłam, że odkąd
              w domu jest normalny stół wszyscy chętnie przy nim jedzą, bo jest po prostu
              wygodnie, można usiąść jak biały człowiek a nie wyginać sie na kanapie przy
              "ławostole".
          • kruszynka301 Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 14:36
            moofka napisała:

            > > Jest jeszcze jeden pozytywny aspekt nieszanowania wspólnych posików: nikt
            > z
            > nas
            > > nie ma jakichkolwiek problemów z wagąwink)). Posiłki w naszym domu służą je
            > dynie
            > > niezbędnej egzystencjiwink).


            > bardzo nieprawda smile

            To zależy, CO się je w biegu - bo ja jem gotowaną fasolkę szparagową lub owoce, w przeciwieństwie do Amerykanów, wcinających śmieciowe jedzenie z fast foodówwink.

            Może sprecyzuję. Chodziło mi o to, że zdaniem niektórych dietetyków, celebracja posiłków, niedzielne obiadki trwające kilka godzin (nie mówiąc już o imieninach u ciociwink, czyli jednym słowem jedzenie dla towarzystwa, sprzyja objadaniu się. A u nas niestety, nie króluje na stołach bardzo zdrowa dieta śródziemnomorska, lecz raczej ziemniaczki oblane tłustym sosikiem.....

            Tak jak napisałam, wszyscy jesteśmy niejadkami, nie przywiązujemy większej wagi do jedzenia, ale jemy w miarę zdrowo, głównie owoce i warzywa (córa np jest maniakiem truskawek i arbuzów - na szczęście są już dostępne u nas cały rok - to jej kupuję zamiast czekolad). Przed telewizorem na szafce leżą u nas owoce, orzeszki ziemne, pistacje, i czekolada 70%, na chipsy i ciastka nie ma u nas miejsca....


            Córa od urodzenia była hiperniejadkiem. Je intuicyjnie, dosłownie kilka rzeczy: owoce, warzywa, chlebek posmarowany wyłącznie masłem, pija wodę mineralną i świeżo wyciskane soki, jogurty i kulki z mleczkiem. od czasu do czasu zje filet z kurczaka. Ma 6 lat, a wędlin jeszcze nie tknęła..... Efektem takiej "diety", i niezmuszania do jedzenia jest bardzo duża odporność (tak naprawdę jeszcze nie była naprawdę chora, a ospa wietrzna skończyła się u niej 5-ma wypryskami).
            Uważam, że nie można dziecka zmuszać do jedzenia, jest to z korzyścią zarówno dla nas (święty spokój), jak i dla dziecka - ona naprawdę wie, co intuicyjnie jego organizm potrzebujewink.

            U nas zresztą trudno mówić o wspólnych posiłkach, bo na 3 osoby przygotowywuję 3 różne dania, każdy lubi co innegowink)).
          • kruszynka301 Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 14:41
            moofka napisała:
            > gdyby wspolstolownik wyjal przy mnie gazete i zaczal czytac uznalabym go za
            > chama jednak smile

            Chamstwem dla mnie jest włączanie telewizora podczas odwiedzin (a niestety wizyty w większości domów odbywają się przy włączonym telewizorze, nie mam pojęcia, dlaczego), natomiast wśród swoich domowników wspólne oglądanie jest na porządku dziennym, zresztą, uwielbiamy razem komentowaćwink.
          • ik_ecc Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 16:28
            moofka napisała:

            > amerykanie, ktorzy jedza w biegu, w samochodzie i przed telewizorem sa otyli
            > chorobliwie
            > poludniowcy ktorzy celebruja wspolne posilki a przerwa obiadowa jest
            > swietoscia, sa z reguly szczupli

            Dieta zasadniczo inna.

            > warto dziecku wpajac kulture jedzenia od najmlodszych lat

            Mnie wpajano... Z efektem takim, ze nie znosze celebrowanych posilkow,
            przynajmniej w wydaniu polskim, gdzie trzeba sztywno siedziec przy stole,
            koniecznie wszystkiego sprobowac (bo inaczej wielka obraza) i skonczyc to co
            sie ma na talerzu (nawet jesli uszami wychodzi) oraz, z reguly, uczestniczyc w
            nudnych rozmowach - badz, jako dziecko, trzymac jezyk za zebami z takich czy
            innych powodow. Zwlaszcza kiedy bylam dzieckiem bylo to dla mnie koszmarna
            katorga - a zapewniam, ze utresowana bylam doskonale, zawsze mnie stawiano za
            wzor kuzynom jak to slicznie cichutko i czysciutko jem i wiem jakich sztuccow
            kiedy uzywac. Dalej za tym nie przepadam, na szczescie nie mieszkam juz w
            Polsce i takie cos zdarza mi sie rzadko.

            > jedzenie przed telewizorem lub nad gazeta jest - delikatnie mowiac -
            > nieelegnackie

            U mnie w domu:
            - nie ma "oficjalnego" stolu - jemy z reguly w duzym pokoju albo w kuchni przy
            blacie
            - kazdy je co innego i z reguly w innych godzinach
            - wszyscy przy jedzeniu czytamy (telewizji nie ogladamy bo nie mamy telewizora)
            - do jedzenia przywiazujamy generalnie mala wage (ale jemy zdrowo) - trzeba
            zjesc zeby sie nie przewrocic
            - czas rodzinny to czas spedzany AKTYWNIE
            - jestesmy bardzo dobra, kochajaca rodzina

            > a uzylabym i innego slowa
            > gdyby wspolstolownik wyjal przy mnie gazete i zaczal czytac uznalabym go za
            > chama jednak smile

            A ja z ulga wyciagnelabym swoje czytadlo. smile
            • myelegans Re: posiłki tylko przy stole, dajcie jakieś rady! 17.03.07, 20:54
              Dla mnie posilki to swietosc, nie celebracja, bo nie celebrujemy posilkow, tylko
              to, ze jestesmy razem, mozemy porozmawiac, pozartowac, powentylowac caly dzien..
              W tygodniu jedyny posilek, ktory jemu razem to obiadokolacja. Mlody 2.5, zawsze
              dostaje ostrzezenie, ze za 2-5 minut jest kolacja, nastawiam minutnik, jak
              brzeczy tzn. koniec zabawy, kolacja na stole Jemy wszyscy, nie ma TV, zreszta u
              nas wlaczana moze raz w tygodniu, to jest jedyna pora kiedy mozemy byc razem,
              porozmawiac o tym co sie wydarzylo, podyskutowac. Maly w tym uczestniczy i uczy
              sie zachowan przy stole, ze posilki to nie tylko zapychanie zoladka, ale bycie z
              rodzina i rozmowy. Po skonczeniu mowi, "juz skonczylem, dziekuje" i wychodzi, a
              my mozemy jeszcze przy winku przez pol godziny posiedziec.
              Amerykanie opublikowali badania, w ktorych pokazali, ze dzieci, ktore jedza
              wspolnie z rodzicami posilki przynajmniej 4 razy w tygodniu, nie siegaja po
              papierosy, alkohol, lepiej sie ucza. To wprost proporcjonalne do uwagi, ktora
              rodzice dzieciom poswiecaja, a w obecnym swiecie, kiedy dzieci, sa pomiedzy
              komorka, gg, grami komputerowymi, ipodem, zajeciami pozalekcyjnymi to jest to
              jedyna pora dnia, kiedy wogole z rodzicami rozmawiaja.

              Zainwestuj w to, bo warto.
Pełna wersja