gonia07
30.03.07, 14:28
Witam
Mój synek skończył już 20 m-cy. Jest bystrym chłopcem. Poświęcam mu sporo
czasu, tłumaczę mu często co robię i jak co się nazywa, do czego co służy
itp. Patrzy zaciekawiony, ale i tak niczego jeszcze sam nie nazwał. Mówi
słowa podstawowe typu, mama, tata, baba, daj, am, dzidzi (jako bajka..?),
hopa i to by było na tyle. Potrafi prawie wszystkie zwierzątka naśladować i
kilka innych rzeczy. ALe za nic w świecie nie powiem np " kotek" tylko "miał"
itp. Poprostu wszystkie słowa dzwiękonaśladowcze ( nie wiem czy dobrze to
nazwałam)
Nie wiem czy powinnam się martwić, ale niestety tak robię. CZytam, widzę i
sią załamuję chwilami , ze nawet młodsze dzieci mówią stokroć razy lepiej i
więcj słów niż mój synek. Może ja coś żle robię? Może nie powinnam mu mówić
co to za przedmiot gdy na niego wskazuje paluszkiem?
Poradzcie mamy...