awetom
13.05.03, 12:11
Witajcie?
Zanim urodziłam naczytałam się mądrych, psychologicznych książek o dzieciach
i myślałam,że jestem strasznie mądra a teraz wychodzi na to,że chyba już
zdążyłam popełnić wszystkie błędy wychowawcze...Kubuś ma pięć miesięcy, jest
karmiony piersią a ja jeszcze nie wróciłam do pracy.Mieszkamy z mężem sami -
on pracuje ale ma wolny zawód więc jest w domu więcej niż przeciętny
pracujący tata i spędza z Małym sporo czasu, jest kochany i ma dla niego
mnóstwo cierpliwości i łagodności!A jednak chłopczyk kiedy tylko traci mnie
z oczu wpada w histerię, płacze rozpaczliwie kiedy nie ma mnie w pobliżu-
jeśli gdzieś jestem niedaleko, to się ładnie bawi sam albo z tatusiem.No i
jeszcze nauczył się zasypiać tylko kiedy leżę obok, z piersią albo smoczkiem
ale muszę być.I co ja mam zrobić, nie chcę by przeżywał dramaty kiedy tylko
mnie nie będzie- to chyba minus mieszkania daleko od rodziny, kiedy jest się
praktycznie cały czas z dzieckiem.Za dwa tygodnie jedziemy na mój wymarzony
koncert Gabriela i mały zostanie z babcią,którą widuje raz, dwa razy w
miesiącu od 15 do 3 w nocy i co to będzie?Mleko już zamrożone, mały potrafi
pić z butelki, ale obawiam się o zdrowie psychiczne jego i babci.\poradźcie
mi coś, błagam
Ewa i maleńki maminsynek