wroce_tu
06.04.07, 09:10
Nie wiem już co robić, dziecko nie ma nawet 2 lat, bije mnie od ok 2 miesiecy.
Wczesniej zdarzała sie to rzadko, teraz codziennie. Tylko wobec mnie sie tak
zachowuje (chociaz potrafi być też agresywny w piaskownicy). W domu nie ma
kłotni ani tym bardziej rękoczynów, nie wiem skąd to się bierze u niego.
Najcześciej bije mnie ręką po twarzy, często przyłoży mi tak mocno, że aż
zapiecze. Jest mi strasznie przykro z tego powodu, ostatnio się przy nim
popłakałam (uderzyłm wtedy jeszcze raz). Jestem przeciwnikiem bicia, ale
ostatnio nie wytrzymałam i oddałam mu po łapkach, nic sie nie przejął, oddał
mi w twarz. Chyba metoda "po łapkach" nie jest dobra, ale wszelkie tłumaczenie
nie pomagają. Nie wiem co robić?! Dzisiaj kazał mi wyjść z pokoju (bawił się z
tatą).... nie radzę sobie z tym.