Chodzik-pchacz czy warto?

06.04.07, 10:59
Witam, proszę o opinie mamy, których dzieci używały lub też nie chciały
chodzić przy tych chodzikach-pchaczach. Zastanawiam się czy kupić go synkowi,
będzie miał roczek - dopiero teraz zaczyna wstawać przy meblach, sam jeszcze
nie stoi, ale wszystko przed nami smile Chodzi na rehabilitację i zastanawiam
się czy taki pchacz będzie pomocny w nauce chodzenia - czy Wasze dzieci z
nich rzeczywiście korzystały? A może macie jeszcze jakieś pomysły na prezent
na roczek dla chłopca (już są kupione przez rodzinę fontanna piłeczek i
piesek Fisher Price)
    • xxx-x Re: Chodzik-pchacz czy warto? 06.04.07, 11:30
      Wg mnie jak najbardziej warto taki chodzik. Moja Ola właśnie taki chodzik
      miała. Ładnie zaczęła chodzić a ja nie martwiłam się o stawy biodrowe (bo w
      zwykłych chodzikach stawy są obciązone itd.). Teraz ten chodzik służy do
      zabawy.
      Pozdrawiam
      • dorota.alex Re: Chodzik-pchacz czy warto? 06.04.07, 13:24
        warto, warto, warto smile
    • kar.ola123 Re: Chodzik-pchacz czy warto? 06.04.07, 19:49
      zdecydowanie tak
      • asinek68 Re: Chodzik-pchacz - a jaką firmę polecacie ?????? 06.04.07, 19:53
        j/w
    • mika_p Re: Chodzik-pchacz czy warto? 06.04.07, 22:34
      Moja córka nie miała takiego popychadełka, no to sobie korzystała z
      dziesięclitrowego wiadra - obracała je do góry dnem i pchała.
      Tak więc warto smile
    • lolka33 Re: Chodzik-pchacz czy warto? 06.04.07, 22:55
      Moja córka miała z Fisher Price'a takiego pchacza-pieska i pomimo, że światełka
      były zepsute, melodyjka zresztą też to wspaniale się nim bawiła i przy nim
      spacerowała, a potem wręcz śmigała i nie można było jej tego "wyrwać".
      Nie wyobrażam sobie jej nauki chodzenia bez tego "ustrojstwa".
      Jak najbardziej warto !
      • monikaps Re: Chodzik-pchacz czy warto? 07.04.07, 02:08
        Ewa dostała swój na roczek - jeszcze wtedy nie chodziła samodzielnie, ale potrafiła przejść parę metrów pchając przed sobą np. krzesełko. Tak więc od razu wiedzieliśmy, że to będzie trafiony prezent.
        Jeździk jest najprostszy: kierownica, klakson, bagażnik.
        Czasem ciągałam ją na nim jak na sankach (zaczepiałam skakankę o kierownicę).
        Uwielbiała go pchać, wozić zabawki, wkładać różne skarby do bagażnika.
        Teraz jeździ sama, ale niestety nogi ma już za długie - może wreszcie przekona się do swojego rowerka.
        Pozdrawiamy
    • mama_frania Re: Chodzik-pchacz czy warto? 07.04.07, 11:19
      U nas świetnie zdało egzamin. Synek spacerował już przy meblach kiedy go dostał
      a po niecałych dwóch tygodniach latania z jeździkiem samodzielnie zaczął chodzić.
    • oskarek05 Re: Chodzik-pchacz czy warto? 07.04.07, 22:31
      warto ale u nas było to tylko na 2 tyg.
      podszkolił chodzenie i zabawka stała w kącie
      najlepiej kupić tanio na allegro
      a potem sprzedac taz na allegro
      • kasia281075 Re: pchacz Chicco 12.04.07, 11:21
        My kupiliśmy pchacz Chicco. NIE polecam !!! Jest bardzo nie stabilny, gdy mały chciał wstawać przy nim, pchacz się przewracał - cały czas trzeba było go trzymać.
    • ssz2 Re: Chodzik-pchacz czy warto? 12.04.07, 14:25
      Dziękuję za odpowiedzi. Zdecydowaliśmy się na zakup chodzika, no ale właśnie
      chcę kupić z Chicco taki jak ten
      www.allegro.pl/item183691135_nowy_chicco_chodzik_pchacz_edukacyjny_wys_express.html
      a tu w ostatnim poście nie jest zachwalany. Czy przedmówca opisywał ten sam
      model czy może inny?
      Jeśli ktoś ma ten model z linka proszę o podpowiedź, czy się sprawdził.
      • mamamalgosi Re: Chodzik-pchacz czy warto? 12.04.07, 14:49
        Witam
        Szczerze mówiąc to takiego modelu nie polecam, bo nie będzie go dziecko zbyt
        długo używało. Jak zaczyna chodzić to straci zainteresowanie pchaniem. Lepiej
        kupić jeździk-pchacz. Fisher Price taki ma, Playskool chyba też. My mamy ten z
        FP i córcia ma teraz dwa lata i ciągle go używa jako jeździdełko. Szkoda kasy na
        pchacz, który się przyda może tylko na 2 miesiące.
        Pozdrawiam
      • kasia281075 Re: Chodzik-pchacz czy warto? 13.04.07, 12:42
        My mieliśmy właśnie taki pchacz. Szczerze odradzam jego zakup. Po pierwsze jest nie stabilny i łatwo się przewraca a po drugie potrzebny jest na krótko, gdy mały zaczął sam chodzić pchacz go nie interesował. Lepszy jest pchacz-jeździdełko. Pozdrawiam
    • emjoter30 Re: Chodzik-pchacz czy warto? chicco 12.04.07, 14:58
      Nasza Jula ćwiczyła chodzenie przy jeździdełku chicco:
      www.allegro.pl/item184159625_chicco_auto_4w1_samochodzik_pchacz_jezdzik_bujak.html
      i moim zdaniem sprawdził i sprawdza się nadal bardzo dobrze smile
      • bonkreta Re: Chodzik-pchacz czy warto? chicco 12.04.07, 18:58
        My mamy taki sam, kupiliśmy synkowi na pierwsze urodziny. Wcześniej już zasuwał
        nam po mieszkaniu pchając przed sobą krzesło smile Trochę go pchał, trochę go
        woziliśmy, a potem nauczył się jeździć sam. Ten jeździk jest dość drogi, ale to
        chyba najlepiej wydane pieniądze na zabawkę w naszym przypadku - od pół roku
        Emiś bawi się nim codziennie, jak tylko wstaje, jest to pierwsza rzecz, którą
        robi, potrafi spędzić kilka godzin (z przerwami oczywiście) jeżdżąc na
        jeździku. Oznak zużycia na pojeździe nie widać żadnych, poza drobnymi ryskami,
        więc polecam z czystym sumieniem.
    • magdulichaa Re: Chodzik-pchacz czy warto? 12.04.07, 15:25
      u nas chodzik pchacz spisał sie na szóstkę mała go wręcz uwielbiała, pięknie
      się przy nim poruszała i dzięki niemu szybciutko zaczęła chodzić, a potem
      zmieniliśmy ustawienie i z chodzika pchacza zrobiło się autko, tak, że maała
      siadała na niego i udpychala sie nóżkami, bardzo fajna sprawa
      • joasiiik25 Re: Chodzik-pchacz czy warto? 12.04.07, 15:45
        chodzik-pchacz byl nam zupelnie niepotrzebny,mlody juz na 1 swoje urodziny
        samodzielnie biegal...
        ale "jezdzidelko" okazalo sie fajna sprawa
        teraz jezdzidelko stoi bo przyszla pora na rower,ale syn pewnie z rozkosza
        korzystal by dalej z jego autka smile
        • iwles Re: Chodzik-pchacz czy warto? 12.04.07, 15:55
          Ja myślałam, że chodzik-pchacz i jeździdełko to to samo smile
        • majan2 Re: Chodzik-pchacz czy warto? 13.04.07, 11:21
          Moja corka bardzo pozno zaczela chodzic- 16 mieiscy i fizykoterapetka
          powiedizal, ze lepiej aby dziecko chodzilo za takim pchaczem niz bylo prowadzone
          za raczki. Wazne jest by raczki byly ponizej linii barkow ze wzgledu na
          kregoslup. W sumie jednak corka krotko chodizl przy tym pchaczu bo jak juz sie
          odwazyla sama za tym chodzic to prawei chodzila juz samodzielnie.
    • aga_i_kropki Re: Chodzik-pchacz czy warto? 13.04.07, 12:03
      ja na Twoim miejscu zapytałabym róznież rehabilitanta. Nasz lekarz
      rehabilitacji (nie pani od ćwiczeń) odraczał miom chłopcom chodzik.
      • aga_i_kropki Re: Chodzik-pchacz czy warto? 13.04.07, 12:06
        odradzał oczywiście - jestem dziś niedospana
    • wiolk77 Re: Chodzik-pchacz czy warto? 13.04.07, 12:59
      pchacz polecam ale taki który później też wykorzysta, mój synek np. ma pchacz-
      samochodzik na którym teraz b.lubi jeździć, co się tyczy chodzika to podobno
      można z niego korzystać ale bez pasów podtrzymujących dziecko, wkłada sie je
      tylko do srodka i samo na własnych nóżkach pcha chodzik...
    • ssz2 Re: Chodzik-pchacz czy warto? 13.04.07, 15:54
      Czytając odpowiedzi, za które bardzo dziękuję , widzę że część z nas mówi o
      czymś innym. Nie chodzi mi o tradycyjne chodziki (wsadzasz dziecko do siedziska
      i ono odpychając się nóżkami przemieszcza się) ani o jeździki-pchacze (czyli
      np.samochodziki które mają oparcie z tyłu, dziecko opiera się o nie i
      przemieszcza). Chodzi mi o chodziki - pchacze (dziecko podtrzymuje się
      konstrukcji chodzika i samo , o własnych siłach nóg przemieszcza)
    • kanaviosta Re: Chodzik-pchacz czy warto? 14.04.07, 18:25
      córka dostała taki chodzik-jeździk od naszych znajomych.
      najpierw nauczyła się przy nim biegać, bo odjeżdżał za każdym razem gdy się o
      niego oparła, więc musiała gonić za nim po pokoju żeby nie uciekł wink
      następnie używała go do wspinania się. wchodziła też do umieszczonego w nim
      kosza na zabawki, próbując jeździć i wychylając się przez poręcz. tak więc
      ostatecznie jeździk wylądował za zasłoną. nie ukrywam jednak, że nauczył Małą
      wielu ciekawych akrobacji wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja