ila_4
07.04.07, 13:15
Moja 20 miesięczna córka od 3 dni zmaga sie z wysoka gorączka. Z rana gorączka ustępuje, jednak powraca po południu,wieczorem dziekco doslownie pada.Mimo tego śpi dobrze moze 2 godziny po czym około 23 budzi się z pierwszym żałosnym płaczem, i tak do rana co pół godziny, góra godzina. Rozbudza się własnym płaczem, wścieka się, poci . Zasypia tylko mocno wtulona po czym jak pisałam wystarczy że sie mocniej poruszę już się budzi.Zawsze spała dobrze w nocy.Musi to mieć związek z chorobą. W dzien nawet jeśli aśnie to z tym samym efektem. Lekarz ją przebadał, dostaje tylko paracetamol i nurofen na zbicie temperatury.Już 2 dzien podaję te leki, ile mogę jeszcze? Lekarz powiedzial,że czysto jest w płucach,wszystko niby ok,tylko ta gorączka. Idę we wtorek znowu,ale czy dziecko to wytrzyma?Trzy dni minęły już, wysypki brak,więc to pewnie nie trzydniówka..czy te noce są normalne przy gorączce? Nie bardzo wiem co już robić..proszę doradźcie mi coś..Nie spałam już 3 noce,czuje się fatalnie,więc nie wyobrażam sobie comoże czuc dziecko..