superniunia
10.04.07, 12:30
Witam wszystkich
i proszę o rady,opinie w następującej kwestii:
moja dwóletnia córeczka niekiedy buja się ( jak my to z mężem nazywamy)
polega to na tym, że siada na ziemi lub łóżku na pupie i buja się do przodu i
do tyłu. Robi to żadko i w momentach zdenerwowania lub dużego zmęczenia
niekiedy tak zasypia po południu. Pytaliśmy się pediatrów co o tym sądzić i
jesteśmy już zupełnie zdezorientowani - jedni bowiem twierdzą, że należy
takie zachowanie ignorować bo nie wygra się z dzieckiem, drudzy natomiast
mówią, iż należy temu zapobiegać i w umiejętny sposób przeciwdziałać takim
zachowaniom gdyż jest to taki sam nawyk jak np. obgryzanie paznokci. Jest to
trudne walczymy z tym już od kilku miesięcy. Przyznam, że czasami nasza
córeczka wcale tego nie robi ale jak tylko sobie o tym przypomni zapomina się
bez reszty i nie daje sobie w tym przeszkodzić. Martwimy się, że inne dzieci
w przeczkolu będę się z niej śmiały. Dziwimy się, że w ogóle to robi jest
przecież kochanym dzieckiem, które obdażane jest wielką czułością ze strony
całej rodziny.Piediatrzy zapeniają, że nie ma to nić wspólnego z chorobą
sierocą (o zgrozo!)i generalnie to bagatelizują.
Może macie jakieś doświadczenia w tym zakresie, może udało wam się zwalczyć
taki nawyk u swoich dzieci. Bardzo proszę o opinie ewentualne rady w tym
temacie.Dziękuję