3/4 latek ..nie kocham mamy

12.04.07, 18:40
jestem po rozwodzie ...mały widuje ojca na weekendy.. i wiadomo...tato
jest tym naj naj... a ja mama jestem od codzienności , porzadków,
przedszkola spania jednym słowem nuda!!!!!

bbbb kocham synka ..i chyba mu zbyt pobłażam... mały nie czuje
respektu... nie boi sie mnie nie słucha totalnie lekcjoważy...
mówi wprost" nie lubie cie" mama dupa" mama brzydka", mama nie kocha" ja
nie kocham mamy"

zwykle łzy mi do oczu napływają ciągle zaprzeczam...stale zapewniam o
miłości...nic nie pomaga ...zauważyłam że mały mną manipuluje...jak coś
chce a ja uważam z e nie powinien tego dostac ...od razu przecjhodzi
do ataku.." mama gruba dupa" nie kocham mamy wcale" w domu daje mu "
kary" ... tkonsekwetnie dąze aby mnie przeprosił ....i udaje sie ...ale
za chwile to samo!!!!!
a co w miejscach publicznych...?
już nie mam siły.... mały twierdzi z e tato tak kazał mówić ...ale ja
nie wierze...ex tez zaprzecza...
mały sie na mnie wyładowywuje ...za rozwód za moją słabośc za łzy i
rozpacz...za to ż e ex odszedł....cierpie znajac prawde....i słysząc synka..
rozmawiam tłumacze jest ok...i nagle " mama wcale nie kocha"
    • alpepe Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 12.04.07, 19:13
      przeczytaj ten post, jakbyś to nie ty go napisała.
      Co z niego wynika?
      Moja córka jest starsza od twojego syna, więc mniej więcej wiem, na jakim
      poziomie emocjonalnym jest twoje dziecko.
      Rozwód rodziców to nie temat dla dziecka, więc w ogóle ten pasaż i odwecie
      małego za rozwód jest niezrozumiały,.
      Potrzebna ci pomoc psycholigiczna, bo faktycznie łatwiej kopać leżącego, a teraz
      ty jesteś tym leżącym.
      Mnie się nie mieści w głowie, żeby dizecko używało wyrażeń typu: mama gruba
      dupa, to nie ten wiek, kto tak do ciebie mówił?
      Może jednak faktycznie twój ex nastawia dziecko przeciwko tobie? Tak czy
      inaczej, jesteś w złej kondycji psychicznej, co widać po tym poście, a na
      dodatek popełniasz błędy wychowawcze i tu by ci pomógł psycholog. Idź w swoim
      mieście do państwowej poradni psychologiczno-pedagogicznej z dzieckiem, tam ci
      powinni przynajmiej wskazać, jak masz rozmawiać z dzieckiem i jak nie dopuszczać
      do pewnych sytuacji.
    • truscaveczka Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 12.04.07, 19:13
      Czy tatuś ma nową rodzinę? Może tam mały słucha czegoś nieprzyjemnego na Twój temat?
      • alpepe Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 12.04.07, 19:14
        nas sto procent czegoś o grubej dupie mamy.
        • ola_mk Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 12.04.07, 19:37
          Ja też uważam,że Twoj synek gdzieś to usłyszał,mam 4 latka w domu i wiem ,że
          słowa "mama gruba dupa" sam od siebie by nie wymyślił.
    • alexolo Re: 3/4 latek .dziewczyny... 12.04.07, 22:19
      błąd w pisowni...mały nie łączy słów gruba i dupa...
      wypowiada je oddzielnie...ale nie wie co znaczą ... do chudych cioć
      tez mówił ty grubasie...

      mały oczywiście nie jest wtajemniczany w kwestie rozwodu!!!, chodziło mi
      o to z e pzrezywa fakt zniknięcia taty...poczatkowo było ok znośnie i
      spokojnie bo ex sie nie pojawiał.... jak ruszyła sprawa z orzeczeniem
      jego winy... pod koniec sprawy nagle ożyły ojcowskie uczucia...i
      zaczeło sie cos dziać z dzieckiem..... psycgolog.....zaliczyłam wielu...i
      tych którzy opiekuja sie przedzszkolem i prywatnie... ja trafiłam na
      dobra psycholog dla siebie... ale wszyscy dziecinni psychologowie nie
      widza problemu" przejdzie mu, konsekwencja, przeczekac ..nic nie robic "
      ....a sytuacja jest co raz gorsza... mały przypomina mi o bytnosci ojca
      i szantazuje mnie przy byle okazjii.... mimo z e widują sie co 2 tyg.
      ex jest na mnie wściekły bo udowodniłam mu wine..i zabezspieczyłam
      finansowo siebie i dziecko... eś jest bbb niedojżała osobą .... wiem że
      kocha syna ...ale zaczynam sie mocno zastanawiać dla czego mały
      wraca do domu od niego ..z głowa pełna nowych mysli... np kilka tyg
      temu powiedział mi " nie lubie mamy , bo niepozwoliła tatusiowi mieszkac
      z nami" pomijam że to nie prawda...ale 3,5 latek sam by tego nie
      wymyslił... próbowałm rozmawiac z exem...ale on zaprzecza...lub mówi
      wprost: spie...j"
      ex ma ograniczoną władze rodzicielską ....walczył aby m,ałego zabierać
      na noce....nie zgodziłam sie ..sąd w zamian dał mu spotkania w
      tygodniu...ale on z nich nie korzysta...mimo z e obiecywał telefonicznie
      synowi...
      ledwo co skończyłam jedna sprawe ..nie chce rozpetywac wojny o widzenia
      i kontakty....które dziwnie wpływają na małego... byc może moja postawa
      jest jeszcze zbyt słaba....dopiero sie podnosze....moż e mały to
      wykorzystuje...?
      moz e któraś z was jest z wrocka ..i zna psychologa albo wie cos o
      terapii rodzic dziecko...
      dodam z e panicznie boje sie aby ojciec nie miał dużego wpływu na
      dziecko.......
      osoby które przebywaja dłuzej z moim synkiem tez sygnalizują mi iż
      cos jest nie tak....nawet jak mnie nie ma .. wina za wszelkie sło
      syn obarcza mnie...np ostatnio chciał wymusić cos na babci .....i
      płacząc krzyczał " mama mnie wogóle nie kocha" mama brzydka...mama
      wstyd...hm


      tatuś opdszedł do koleżanki.... ponieważ ja w
      • matinka03 Re: 3/4 latek .dziewczyny... 13.04.07, 10:08
        Cześć, bardzo Ci współczuję. Na sto procent ex wtrąca słówka przeciw tobie.
        Jeśli jest perfidny to może to robić z finezją typu: patrz jaka idzie gruba
        baba, podobna do mamy lub temy podobne. Bądź silna. Rozmowy z ex nic nie dadzą.
        Ewidentnie robi na złość i im bardziej będziesz cierpieć, tym większą będzie
        miał satysfakcję. Czytałam gdzieś, chyba na forum bezpieczeństwo kobiet jak
        radzą sobie samotne matki z ex tatusiami, kedy sprawiają kłopoty. Zapisują
        spóźnienia, odnotowują kiedy nie przyszedł, by mieć podkładkę w sądzie w celu
        ograniczenia widzeń. Sorki, że to piszę ale nic dobrego to nie wróży. Bardzo
        trudno jest samotnie wychowywać chłopca, szczególnie jeśli rzucają ci kłody pod
        nogi. Tylko spokój i konsekwencja pomogą ci. Oglądaj super nianię (zdobądź
        nagrania jeśli już nie leci). Jestem drugi raz w podobnej sytuacji. W pierwszym
        małżeństwie przechodziłam to samo, mąż traktował syna jak marionetkę, którą
        sterował, do dokopania mi. Teraz syn jest już dorosły ja dawno ułożyłam sobie
        życie. Niestety teraz w drugim związku znów mam kryzys ale obecny mąż jest na
        tyle mądry, ze nie buntuje córeczki przeciw mnie, choć były takie momenty. Dało
        się to jednak wyeliminować poprzez trozsądne rozmowy. Trzymaj się i wiedz, że
        jeśli tatuś kochałby synka dojrzałą mądrą miłością to nie robiłby takich
        rzeczy. Zapewne dochodzą do niego sygnały o jego trudnych zachowaniach i pewnie
        się ciesz, że mały ci dopala. Szkoda, że mieszkam daleko, bo chętnie bym ci
        pomogła. Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Są tacy, co lubią puszyste babki.
    • madziulec Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 13.04.07, 10:18
      Tato bedzi ezawsze tym naj naj, bo.. dziecko go rzadko widuje.
      mam dziecko praktycznie w tym samaym wieku. Rowniez sama go wychowuje, a jednak
      moj synek, moje ukochane malenstwo nigdy nie powiedzialo mi, ze mnie nie kocha.
      Co wiecej: pzrylatuej do meni bez powodu, mowi mi bardzo czesto, ze mnie kocha,
      caluje bez powodu, mowi, ze bardzo tesknil.

      To, ze Twoje dziecko ma w sobie jakies emocje jest Twoaj wina. Dziecko jest
      antenka Twoich emocji, to oczywiste. Bo z Toba wiecej przebywa. I jesli nawet
      podlega jakiejs "indoktrynacji" ojca,, to jesli Ty dziekco bardzo kochasz to
      dasz rade je odczarowac. Ale Ty wcale tego nei robisz, bo jest w Tobie mnostwo zalu.

      Zrob to - odczaruj dziecko, dla siebie, bo majac radosnego szkrabka w domu,
      kochajacego, od razu TY staniesz sie radosniejsza.
      • alexolo Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 13.04.07, 12:44
        W MOIM DOMU JEST DUŻO RADOŚCI... mój syn przytula sie do mnie
        bardzo często...i czesto mówi że mnie kocha ...lubi....
        ale wystarczy jedno moje nie.....i wyłazi z niego diabeł......
        kocham syna i jestem dla niego cała...robię za tate i mamaę....
        oczywiście z e moje emocje ...mimo z e skrywane przy dziecku.....są
        przez niego odbierane.....ale nie jestem potworem jestem
        człowiekiem..... bbb kochałam meża( sama nie wiem za co) i przeżyłam
        rozwód bardzo....ale nie było awantur , krzyku, nienawiści, ...tak był
        żal..smutek ale to było 12 miesiecy temu..... rtera z domm jest pełny
        swiatła ,, zabawy radości i miłości.... mamy duzą rodzine..i wielu
        znajomych wszyscy sa dobrzy i kochają olka ..nikt przy dziecku nie
        mówi żle o exie!!!!!
        madziulec nie rób ze mnie ..posepnej ,plującej jadem zawistnej
        rozżalonej kobiety... jestem optymistką radosną ...ciagle usmiechnietą
        osobą ...( mimo wszytsko)...jestem też odpowiedzial;na ...i dla tego
        zach dziecka w niewygodnych dla niego sytuacjach.....irytuja mnie..i
        martwią ....dla tego zdaje sobie sprawe z e nie trafiłam na dobrego
        specjaliste ...psychologa ....bo najwyraźniej mały chce mi coś
        przekazać...moz e swój strach ..obawy...i w takich momentach cieżko mi
        przekonywać syna o moim uczuciu....." mama wogóle nie kocha , bo nie
        chce włączyć gry, a tato powiedział że można"

        • madziulec Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 13.04.07, 12:57
          Nie, ja z Ciebie nie robie zawistnej, posepnej kobiety. Problem, ze jednak cos
          jest w Twoim postepowaniu. Nie iwem co - psychologiem nie jestem i nie umiem Ci
          pomoc.
          Ja jednak po rozstaniu z ojcem mojego dziecka w te pedy polecialam do psychologa
          po to, by ktos nauczyl mnei postepowac z dzieckiem w tej nowej, przerastajacej
          mnie sytuacji.

          Jestem tak samo jak Ty - mama, tata, wszystkim = gosposia, praczka, kucharka,
          niania. Do tego pracuje, dzien w dzien. Mimo to nie ma u nas napadow histerii,
          nie ma mowienia "nie chce cie", "nie kocham cie". moje dziecko oczywiscie ze
          jest rozpieszczone, bo mysle, ze kazda samodzielna matka podswiadomie stara sie
          dziecku chyba wynagrodzic to, ze jest wychowywane bez ojca i je rozpieszcza. Ale
          to nie oznacza, ze masz pozwalac na wszystko.
          • alexolo Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 13.04.07, 13:04
            TAK WIEM DYSCYPLINA I KONSEKWENCJA I TOO DZIAŁA ...DAJE MI SIŁE....A
            LE SA TE MOMENTY.....
            moż e faktycznie ex miesza... u psychologów bylismy.....każą
            przeczekac ...ale ja mam wątpliwości
            • madziulec Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 13.04.07, 13:25
              Wiesz? Czytam sobie Twoje posty na paru forach. I zastanawiam sie na spokojnie.
              Kiedyz ma ten eks mieszac. piszesz, ze nie przychodzi na wyznaczone wizyty. To
              miesza telepatycznie???? Tak naprawde nie da rady tak latwo zamieszac w glowei
              dziecku, oczywiscie nam sie wydaje, ze latwo. Ja gdy uslyszalam mojego eksa
              mowiecego podowczas 1,5 rocznemu mojemu synkowi, ze moj eks mnie nienawidzi i ze
              powinnam pojsc do piachu to po pierwsze cala sie zagotowalam wewnetrznie, po
              drugie zastanawialam sie co z tym zrobic, po trzecie zas pomyslalam, ze moje
              dziecko bedzie biedne, bo ma do czynienia z oprawca. Ale moje dziecko tego nie
              pamieta. Jesli jednak ja mowilabym i przypominala: wiesz, pamietasz, bo Twoj
              tata tak poweidzial to zakodowalabym przede wszystkim nie nienawisc do taty
              dziecka, a zle slowa o sobie. i to byloby naturalne.
              Tak jak Ci napisalam w pierwszym poscie - dla dziecka pojawienie sie ojca raz na
              jakis czas jest swietem. I jakikolwiek ten ojciec nei jest (ojciec mojego
              dziecka tez nie jest najlepszy i tez raczej traktuje dziekco jak swietna
              zabawke, nie za bardzo przejmujac sie dzieckiem wtedy, gdy wymaga ono pomocy czy
              zajecia sie) to pojawiajac sie rzadko automatycznie stawia sie na rowni ze
              swietami, urodzinami, prezentami..
              My, matki jestesmy na codzien.

              Tak wiec - to Ty musisz w sobie to wszystko poukladac. Nikt nie kaze Ci
              akceptowac niespraweidliwosci swiata. Ja nie zaakceptowalam. Jednak wciaganie
              dziecka w rozgrywki, to chyba taki troszke nienajlepszy sposob.
      • catmruu Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 15.04.07, 22:40
        Rece mi opadaja jak czytam takie posty! Ciesz sie, ze ty jestes taka dobra mama
        i do ciebie przylatuje i mowi, ze cie kocha a autorki watku sie ni9e udaje byc
        taka wspaniala mama jak ty.

        A i jak ma nie byc zalu w autorce watku, skoro slyszy takie teksty od malego?
    • kckk Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 14.04.07, 11:23
      Jeżeli synek nie zna znaczenia słów, którymi Cię rani to znaczy, że zauważył
      Twoją reakcję na przykre zwroty. Udawaj, że ich nie słyszysz, powinien przestać
      szybciej niż nam się wydaje, bez aplauzu widowni nie ma przedstawienia. smile
      • catmruu Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 15.04.07, 22:49
        Albo moze reakcja powinna byc bardziej widoczna. Jak bys przy synku poplakala,
        albo udala, ze placzesz i nawet powiedziala mu, ze zrobil Ci straszna przykrosc.
        Powiedziec synkowi, ze ty kochasz go nad zycie a on ciebie wcale. Jakbys troche
        przetrzymala ten smutek?

        Dzieci nie rozumieja czasami co mowia. Ja mam z kolei taki problem z moim
        Przemkiem, ktory odzywa sie okropnie do babci. Na moja mame nic zlego sie w domu
        nie mowi i babcia jest dla moich dzieci najukochansza, ale synowi zdarza sie
        mowic : wstretna baba, glupia babka, stara... Nie wiem dlaczego!!! Babcia placze
        a ja ostro ochrzaniam. Wiem, ze syn nie ma tego na mysli i troche sie uspokil
        teraz, bo mojej ostrej interwencji, ale nawet sie nie domyslam skad mu sie to
        wzielo.
    • kanaviosta Re: 3/4 latek ..nie kocham mamy 14.04.07, 11:40
      wiesz, myślę że Mały czuje Twoja słabość i bezsilność. mówiąc "nie kocham mamy"
      tak naprawde daje upust swojej złości i frustracji, najprawdopodobniej na
      sytuacje w rodzinie czyli Wasz rozwód. jest tylko Małym chłopcem i tak naprawdę
      pewnie nie radzi sobie z tym.
      myślałaś o tym, żeby udać się do psychologa? i Ty i dziecko?

      <a
      href="https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10723;107/st/20060220/n/nasze+Sloneczko/k/0420/age.png">Jula</a>
Pełna wersja