dana184
26.04.07, 07:56
Pisałam już o zarwanych nockach, o gorączce utrzymujacej się wieczorami 37,5
przez ostatni tydzień. Ale to co przeżyłam wczoraj wieczorem to jakiś
koszmar, Natalka dostała gorączkę przwie 40, zbiłam ją a w nocy to samo, nad
ranem nie ma gorączki. A może to nie od żebów.Wychodzą jej kły i dwie
czwórki.Co robić, poradźcie proszę.