płacz w nocy

14.05.07, 22:59
moje dziecko od miesiąca chodzi do żłobka,niby wszystko jest ok nawet tak
bardzo nie płacze ale od kilku dni budzi się w nocy z wrzaskiem i nie można
go uspokoić, nie chce do nas do łóżka, nie chce smoczka ani pić, po kilku
minutach się uspokaja i dalej śpi, czy to może mieć związek ze żłobkiem, Adaś
ma 18 miesięcy
    • alpepe Re: płacz w nocy 15.05.07, 09:31
      może mieć związek, więc: po żłobku zero bodźców, spacerów i rozrywek, zero
      telewizji, niech system nerwowy odpoczywa, po tygodniu, dwóch powinno być lepiej.
    • huli10 Re: płacz w nocy 15.05.07, 09:35
      u nas było podobnie, z tym że ja wróciłam do pracy i mała w nocy płaczem
      odreagowywała zmiane.w ciągu dnia jest z babcią i ładnie mi na pożegnanie
      robiła "pa pa", a w nocy był straszny płacz.trwało to ok.tygodnia-do
      dwóch.teraz jest już przyzwyczajona i ładnie śpi całą noc.
      więc na pewno i u WAs minie.
      pozdrawiam.
      • maka.78 Re: płacz w nocy 15.05.07, 11:04
        A może to zabki? Kubus ma tez 18 m-cy i od tygodnia jest to samo, zaczeły mu
        wychodzic prawie wszystki zabki na raz. Nie chodzi do żłobka, zostaje z babcią.
        • faustine Re: płacz w nocy 15.05.07, 16:31
          Chyba to syndrom 18 -sto miesięczniaka , u nas od tygodnia to samo .
          Ząbki ,żłobek itp nie wchodzą w grę. Ostatnio tak krzyczała , że aż sąsiad
          pukał w ścianęsad .
          Dziś spała ze mną i był spokój , może to jednak jakieś nocne koszmary ?
    • salvita Re: płacz w nocy 15.05.07, 20:14
      u nas podobnie z tym ze u nas nie ma zadnych nowosci ani zmian typu zlobek czy
      niania
      ja opiekuje sie maluchem caly czas wiec nie lacze tego z zadna zewnetrzna
      okolicznoscia

      z tym ze u nas maly placze ja bym to nazwala przez sen nie wiem czy sie wybudza
      bo spimy w pokoju obok. i ja do niego nie ide poki nie zawola "mama", bo
      dopiero wtedy wiem ze mnie potrzebuje.
      dlugo ten placz nie trwa a potem jest cisz i maly spi dalej do rana ja nie
      ingeruje (nie lece z piciem, nie biore na rece, nie daje smoczka itp) tylko
      nasluchuje czy mnie wola czy nie (mamy baby-phona wlaczonego)

      moze tak sprobujcie ? moze maluch sie musi po prostu z jakiegos powodu
      wykrzyczec? oderagowywuje bodźce, cos mu sie sni itp ale jesli po placzu
      zasypia sam to po co mu przeszkadzac?

      mamy 19,5 miesiaca
Pełna wersja