tracę cierpliwość moje dziecko staje sie nieznośne

15.05.07, 22:04
ma 2 lata mniej wiecej od 3 tygodni stala sie okropna, nie potrafi dzielic sie zabawkami, popycha inne dzieci, zabiera doslownie wszystko innym, zaczyna mi robic sceny zlosci jak nie pozwalam jej na rozne rzeczy, jak jestsmy w sklepie to wiecej sie nabiegam z nia niz zrobie zakupów. czasami juz nie mam sily, a jeszcze niedawno byla takim aniolkiemsmile
    • mapi9 Re: tracę cierpliwość moje dziecko staje sie niez 15.05.07, 22:06
      to samo co u mnie.Czekam aż mu przejdzie
    • mamaigiiemilki Re: przejdzie 15.05.07, 22:29
      i to predko, tylko trzeba buc cierpliwym nie dac sie poniesc emocja i liczyc
      czesto do 100smile pozdrawiam (ja mam dwie prawie dwulatki)
    • alicez Re: tracę cierpliwość moje dziecko staje sie niez 15.05.07, 22:37
      Oj łączę sie z tobą w braku cerpliwości. Kiedyś ideał, spokojny chłopczyk
      zmienił sie w dziecko nie do opanowania a już zakupy w jego towarzystwie to
      największy horror. Każde wyjście to dla mnie ogromny stres. Ostatnio w trakcie
      2 minutowego pobytu w pomieszczeniu biurowym moje dziecko pzrewróciło palmę,
      pomazało markerami zasłonki i zrzuciło tablicę.... Na szczęscie w relacjach
      międzyludzkich (czytaj między dziećmi w piaskownicy) nic się nie zmieniło.
    • an52 Re: tracę cierpliwość moje dziecko staje sie niez 15.05.07, 22:50
      u mojej wnuczki to samo, tylko kiedy z tego wyrośnie. Życze wszystkim cierpliwości.
    • kinga_n1 Re: tracę cierpliwość moje dziecko staje sie niez 15.05.07, 23:15
      Czyli bunt 2-latka czas zacząć-witam w klubie-zaczęło sie od wyjazdu na majówkę
      (3maja kończył 2 latka)mieszkaliśmy na 2 piętrze,kuchnia była na parterze a mój
      Piotruś zaczął "samować"czyli ja wszystko zrobie sam-wiecie ile zajmowało nam
      zejście do kuchni????!!!to samo z wejściem do samochodu do fotelika-nawet nie
      próbuj go ruszać-on sam,zakupy-on sam,na spacer,do wózka on sam przy czym w
      połowie drogi do sklepu krzyczy że chce wyjść i dalej sam,wyobrażacie sobie jak
      wyglądaja nasze zakupy na bazarku!!A spróbuj mu sie sprzeciwić -koniec świata-
      conajmniej jakby go obdzierali ze skóry,i jeszcze te dziwne spojrzenia świadków
      takich scen-wyrodna matka to mało. Ale podobno będzie gorzejsmile))Nieraz brakuje
      mi cierpliwości ale jak patrze na Niego np teraz jak słodko śpi to wszystko
      wydaje sie takie nieważne.Pozdrawiam wszystkich rodziców Małych Buntowników.
      • oda100 Re: tracę cierpliwość moje dziecko staje sie niez 15.05.07, 23:25
        moj syn nigdy nie byl aniolkiem i bunt dwulatka jest jakby troche bardziej
        akcentowany w niektorych sytuacjach, ale przyzwyczailam sie. Dobrze jest czasem
        miec diableka, bo juz nic mnie nie dziwi. Dziasiaj po 10 krotnej probie
        nalozenia butow krzyknelam i mocniej przytrzymalam i dal sie z grymasem na
        twarzy ubrac.
        W sklepie jestem minute i mocno trzymam zeby nie wypadl z wozka sklepowego.
    • perse1 Re: tracę cierpliwość moje dziecko staje sie niez 16.05.07, 15:49
      ha ha , moja Weroniczka bunt dwulatka przechodzi mniej wiecej od 5 tego m-ca
      zycia, za 3 tygodnie naprawde skończy 2 latka- juz sie boję!!!
    • jola427 Re: tracę cierpliwość moje dziecko staje sie niez 16.05.07, 20:31
      No niestety i ja właśnie doznaję na własnej skórze co znaczy "bunt dwulatka".
      Miejmy nadzieję, że ten stan nie potrwa długo i Natalka znów będzie słodkim
      aniołkiem. Pozdrawiam wszystkie umęczone mamy dwulatków smile))
      • 111a4 Re: tracę cierpliwość moje dziecko staje sie niez 16.05.07, 21:27
        u nas dokładnie to samo wink cierpliwosci,kiedys przejdzie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja