kate20
16.05.07, 23:39
Witam!
Mam pytanko, może ktoś z Was miał podobną sytuacje.
W Wielkanoc wylądowaliśmy z małą (18m-cy) na dyzurze szpitala dziecięcego z
wysoka temp. i "paprzącym" się paluszkiem ( na paluszku dwa dni wcześniej
zrobił się bombelek - myśleliśmy, ze może się oparzyła lub coś podobnego, ale
nagle tych bąbli zaczęło przybywać i zaczęły się rozlewać i pękać) - Pani
doktor stwierdziła wtedy infekcję hepa-wirusową. Mała dostała maści,
tabletki - przeszło. Ale niedawno na paluszku znów zaczęły pojawiać się
podobne bąble i strupy (ale bez temp)- tym razem inna P.doktor stwierdziła,
ze ona nie wie co to jest,więc jak chcę to mam dawać to co poprzednio bo ona
nic mi nie przypisze (tym razem był to długi weekend majowy, więc znów świeto)
Paluszek niby wygojony, tylko lekko zaczerwieniony, ale boje się że to znów
wróci. Może to alergia na piasek, bo mała lubi bawić się w swojej
piaskownicy? Miałyście coś podobnego?