jeśli nie przedszkole...TO CO? proszę o radę

22.05.07, 09:30
moja córka ma 3 lata, postanowiłam oddać ją do przedszkola, złożyłam wniosek,
i co? i się nie dostała z powodu braku miejsc. a dlaczego nie ma miejsc? bo
pierszeństwo mają 6-latki, dzici z rodzin patologicznych, samotnych matek, i
reszta, co była rok wcześniej, że nie wspomnę, że "wyż demograficzny się
rozmnożył". czy jako rodzice pracujący, mimo że bez ślubu, nie mamy prawa na
normlane przedszkole? przeciez jeśli pracujemy, to logicznym jest oddać
dziecko do przedszkola, zamiast szukac opiekunki! dziecko potrzebuje kontaktu
z rówieśnikami, ale o tym nikogo tutaj nie muszę namawiać. tak czy owak, co
teraz? powinnam szukać dodatkowych zajęć w jakiś domach kultury, ale jakich?
czy któraś z was ma tego typu doświadczenie? może mi coś poradzić? mam szukać
rytmiki, rysunku, śpiewu i tańca osobno? są jakiś zintegrowane zajęcia? czy
już teraz muszę wybierać, jak chce kształcić dziecko, mimo że nie do końca
wiem, co jej w duszy gra tak naprawdę? proszę o radę, będę wdzięczna. bo
inaczej pozostanie mi zwolnić się z pracy i samej zająć się edukacją dziecka.
chociaż obawiam się, że jeśli pójdę tym tropem będzie jeszcze większą
indywidualistką niż to sobie mogę wyobrazić wink
    • soemi Re: jeśli nie przedszkole...TO CO? proszę o radę 22.05.07, 09:36
      Przedszkole powinno skierować Twoje dziecko do najbliższego przedszkola. Myślę,
      że więcej poczytasz na forum o Przedszkolach

      Teraz jest coraz więcej zajęć w ośrodkach kultury dla maluchów np plastyka,
      rytmika, pozostają tatrzyki, muzea. W niektórych domach kultury organizowane sa
      regularnir spotkania mam z dziećmi w określonej grupie wiekowej, szczególnie
      zimą, gdzy nie wychodzi się na place zabaw.
      • marta_mamamaciunia Re: jeśli nie przedszkole...TO CO? proszę o radę 22.05.07, 09:48
        ehhhh, niestety to, co opisałaś to normalkacrying ja musiałam posłać dzieciaka do
        prywatnego, mimo tego, ze mamy zameldowanie - mieszkamy parę metrów od
        przedszkola, pracujemy ale zarobki chyba za wysokie - paranoja!!!!
        musisz dowiedzieć się, jakie propozycje zajęć ma miejscowy dom qltury, u nas np
        są 3 godzinne zajęcia specjalnie przygotowane dla 3 latków.
        pozdr
    • sir.vimes Skąd jesteś? 22.05.07, 09:56
      Trudno coś doradzić nie wiedząc skąd jesteś.

      W Domach Kultury jest masa zajęć (nisko płatnych a czasami bezpłatnych). Jeżeli
      jesteś wierząca to poniuchaj koło kościoła - czasami podobno organizują jakieś
      świetlice czy coś takiego, za darmo.

      Co do twoich wątpliwości - to, że dziecko zapisujesz na konkretne zajęcia to nie
      wyznaczanie jej drogi życiowej tylko rodzaj luźnej propozycji. Dopiero "w akcji"
      można ocenić czy dziecko ma predyspozycje , talent, czy się czymś nudzi czy nie.
      Jeżeli twoja mała jest indywidualistką już teraz - to popróbuj z muzyką ,
      plastyką , ceramiką.
      Jeżeli chodzi o zintegrowane zajęcia - fajne są teatrzyki dla dzieci. Uczą się i
      tańczyć i śpiewać , i recytować i wyrażać siebie. Czyli trochę "rozwoju
      intelektualnego" i ruszanie kończynami wink) Wszystko w jednym. Poza tym to
      świetnie uczy przełamywania lęku przed grupą, "asertywności" w grupie, szacunku
      dla swojej osóbki.
      I jeszcze pomyśl o sportach - na wspinanie po ściankach chyba za wcześnie ale
      basen byłby w sam raz. Niemal na każdym organizowane są lekcje dla maluchów -
      może pozna tam jakieś sensowne dzieci.

      Co do samej opieki nad dzieckiem - nie radzę nic. Nie wiem jaka jest wasza
      sytuacja rodzinno - finansowa.
      • oszka Re: Skąd jesteś? 22.05.07, 12:52
        dziękuję Ci za miłą i dość wyczerpującą odpowiedź. Jestem z Gdyni. na pewno coś
        tu znajdę, ale nie wiem jak czasowo i finansowo na tym wyjdę. pracuję w Sopocie
        i jestem w domu o 17, i zaczyna mnie to denerwować. myślałam, że jak córcia
        pójdzie do przedszkola koło domu, to babcia będzie ją mogła na luzaczku
        odbierać, a tak? nie chcę, żeby z nią jeździła autobusem do centrum na zajęcia,
        bo chyba nie do końca o to mi chodzi. chyba będę musiała zmienić pracę i ją
        dowozić gdzieśkolwiek, sama nie wiem. jakoś mi przykro, że tak jakoś wyszło z
        tym przedszkolem. sama nie chodziłam do przedszkola i w sumie dziecka nie
        chciałam posyłać, ale im bardziej jej się przyglądam i światu dookoła to
        zmieniłam zdanie i myślę, że to dobry pomysł, szczególnie, gdy jest się
        jedynaczką (ja nie byłam). na pewno zapiszę ją na zajęcia teatralne od
        września. i łudzę się nadzieją, że może jednak zwolni się miejsce w przedszkolu
        i wszystko jeszcze jakoś sie ułoży.
Pełna wersja