111a4
25.05.07, 21:26
Wybrałam sie dzis z 2 letnia córka i mama na zakupy do duzego sklepu. Kiedy
wyszłam zauwazyłam stojace tóz obok ulicy dziecko,moze mialo 3 latka. Stało
zupełnie samo. Wokól jezdziły samochody.Po raz kolejny rozejrzałam sie czy
dziewczynka rzeczywiscie jest sama. złapałam za rączke i zapytalam gdzie
jest twoja mamusia,ona cos tam zaczeła mowic ale bardzo nie wyraznie.
Postanowiłam wrócic do sklepu (mama moja została ze zguba)i zapytac czy ktos
dziecka nie szuka,na szczescie mama szukała dziewczynki,tylko ze w
sklepie...Wszystko dobrze sie skonczyło. Ale zastanawia mnie to ze nikogo to
dziecko nie obchodziło,kazdy ja mijal nie interesujac sie zupełnie...Dlaczego
ludzie sa tak obojetni!Boje sie pomyslec co mogło sie temu dziecku stac!