Metoda wychowawcza?

01.06.07, 10:29
Cześć.

Czy stosujecie/stosowaliście/zamierzacie stosować, ewentualnie co myślicie o
metodzie wychowawczej polegającej na zamykaniu dziecka dwuletniego samego w
pokoju (żeby się uspokoiło, wyciszyło, przemyślało) jeśli nie chce zrobić
czegoś, czego oczekujemy lub robi coś, czego wg Was robić nie należy,
generalnie "jest niegrzeczne"?
    • mika_007 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 10:45
      taka metoda dobra jest w przypadku dziecka które nagle dostaje furii
      do czas kiedy może się wyciszyć
      nie zamykam dziecka w pokoju
      odprowadzam go tam i mówię,że kiedy się upokoi może do mnie zejść
      zawsze działa
      odwrotny skutek zaś przynosi w takich chwilach zainteresowanie,pocieszanie -im
      więcej się mówi,dotyka go tym bardziej syn się nakręca
      zostawiony sam sobie uspokaja się w 5 minut,przychodzi,przeprasza i jest ok
      • alicez Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 10:54
        u nas jest dokładnie tak samo
    • mika_p Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 10:46
      Zamykanie dziecka w pokoju, jesli nie moze samo z niego wyjsć, obojętnie w
      jakim stanie psychicznym, jest okrutne. Niebezpiczene. NIeuczciwe.
      • obasic Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 11:23
        Podzielam zdanie przedmówczyń, zamykanie w pokoju nie wydaj mi się wporządku,
        nie ryzykowałambym takimi metodami. Pozostawienie dziecka samemu ale razem, bez
        naszej uwagi na czas uspokojenia, jest o wiele lepsze. Gorzej jak dziecko uzywa
        przemocy i bije rodzica, wówczas odseparowanie byłoby dobre ale ja się chyba na
        to niezdecyduję. Sadowienie na "kozetkach" (jak w super niani) wydaje się
        dobre. Dziecko ma nas w zasięgu wzroku i krzywda wówczas nie powinna mu się
        stać. Pokrzyczy, pokaże swój bunt i sprzeciw, potem mu przejdzie i będzie OK.
        Och to wychowanie .... z jednej strony nasza miłość, a z drugiej trzeba dziecku
        okazać sprzeciw i pokazać mu gdzie jego miejsce w szeregu ....
        • iskierka40 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 11:25
          a nie lepsze jest postanie chwile w kącie?
    • bazylea1 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 11:23
      nie wydaje mi sie dobre, 2 letnie dziecko jest na to za małe. zamykałam
      starszego jak miał moze ze 3 lata ale to dlatego ze odprowadzony do pokoju (a
      raczej wyniesiony) za karę -wybiegał z niego itp - dla mnie brzmi jak bajka
      opowiesc ze jakies dziecko w otwartym pokoju moze sobie spokojnie przemyslec
      swoje złe zachowanie, przyjsc i przeprosic (zreszta zamykanie niewiele dawało
      bo walił wsciekły w szybe). poza tym czasem zama sie zatrzaskuje w pokoju przed
      dziecki - ale to nie metoda wychowawcza tylko desperacja, zeby ich nie wyrzucic
      przez okno.
      raise boys-discover wildlife wink
    • adudi Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 11:28
      zostawienie dziecka w pokoju samego, zeby sie uspokoilo jest ok.
      Mozna nawet patrzec na nie z daleka z innego pokoju.
      ALe nie zamyka sie drzwi! NIGDY! a tym bardziej jak jest tak male!

    • green_land Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 11:39
      Jezeli patrzy się na dziecko jak na małego człowieka o pełnych prawach, to
      takie "metody wychowawcze" nie przyjdą do głowy.
      Dzieko się nie tresuje, ale uczy. Sami chceilibyśmy być tak traktowani? Nie!
      Więc dlaczego się nam wydaje, że takie metody mogą być dobre? Bo brak nam
      cierpliwości, nie chce się nam, dziecko nas denerwuje, wkurza itd. Więc -
      jako "autorytet" - zaczynamy "stawać na wysokości zadania" i tresować dziecko,
      zamiast próbować je zrozumieć. Jeszcze nigdy nie miałam tak, by złość i
      niegrzeczne zachowanie mojego dziecka były spowodowane jej złośliwością i
      chęcią zrobienia mi na złość, nawet, jezeli tak to mogło wyglądać. Zawsze
      przyczyna tkwiła głębiej - zły sen, nieprzyjemny incydent w przedszkolu,
      ból/początek choroby, zmęczenie... Czy miałam karać dziecko za to, ze nie
      umiało powiedzieć co mu dolega i okazywało to w inny sposób? Przecież ona
      wszystkiego dopiero się uczy, jest na poczatku drogi, którą my, dorosli, mamy
      już w dużej części za sobą.
      • bri Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 11:50
        Ależ dorośli są tak traktowani. Tylko przestępstwa są inne i inne wyroki.

        Ja stosuję tą metodę, ew. stawianie do kąta. Moja córka wie, co jej grozi za
        poszczególne przewinienia, zawsze stosujemy odliczanie i dajemy jej czas aby
        się poprawiła. Oczywiście kary trzeba stosować w szczególnych przypadkach a nie
        za byle co (bo rodzic by się mógł wykończyćwink. U nas jest karana za
        bicie/gryzienie/szczypanie. Ewentualnie jeśli uporczywie nie chce nas posłuchać
        i wali w szybę, odmawia pozbierania porozrzucanych klocków czy coś w tym stylu.
        • adudi Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 12:13
          ale zamykanie drzwi jest zle.
          nawet Pani psycholog z Super niani o tym mowila....
          • bri Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 12:25
            Jedni psychologowie mówią tak, inni inaczej.

            Moja córka czasem sama już zamyka drzwi w swoim pokoju, jak chce pobyć sama.
            Nawet nie zawsze ja muszę ją odprowadzać, bywa, że sama idzie sobie karę
            wymierzyć jeśli wie, że zasłużyła i sama zamyka drzwi.
        • jagodowa-mama Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 12:14
          u nas stanie w kącie to świetna zabawa i niestety a może stety nie sprawdziło
          się, na hasło o kata mała zadowolona (2 lata) chowa się za dzwi poczym zza nich
          wyglada z usmiechem od ucha do ucha...
          my zamiast "karnego jezyka" kładziemy małą na jej łóżeczko (takie przy ziemii z
          ikei, fajne miękkie bezpieczne) ale drzwi nie zamykam , choć z pokoju czasem
          wychodzę
          mała na takim łóżku bezpiecznie się wywierzga wyzłości i jak sie przeprosi to
          wyłazi sama z pokoju z miną aniołka
          a czasem zmęczona zasypia

          uffffffffff ale rogi to ma coraz większe wink
    • miluniaaa Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 12:21
      Witam
      Kiedy nasza córcia "szaleje" sadzamy ją na kanapie, w otwartym pokoju
      oczywiście, i może zejść dopiero jak sie uspokoi. Dziala smile
    • bazylea1 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 12:42
      rety, macie chyba jakies idealne dzieci, a co jak dziecko nie chce siedziec w
      otwartym pokoju/na jezyku kanapie itp? ucieka z wrzaskiem?
      • bri Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 12:55
        Na to też jest metoda - trzeba do znudzenia odstawiać dziecko na miejsce.
      • mika_007 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 12:57
        bazylea1 napisała:
        > rety, macie chyba jakies idealne dzieci, a co jak dziecko nie chce siedziec w
        > otwartym pokoju/na jezyku kanapie itp? ucieka z wrzaskiem?

        usiąść i zapłakać? wink

        jeśli dwulatek ma w nosie zdanie rodzica i wie,że włażenie na głowę nie rodzi
        konsekwencji to może być tylko gorzej
        później może np. uderzyć,plunąć w twarz,rzucić zabawką
        wiedząc,że rodzic i tak nad nim nie zapanuje

        powodzenia

      • green_land Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 13:01
        > rety, macie chyba jakies idealne dzieci, a co jak dziecko nie chce siedziec w
        > otwartym pokoju/na jezyku kanapie itp? ucieka z wrzaskiem?

        Poszukaj wątków o tym na forach, jest tego duzo:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=61707845&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=58935173&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=58556909&a=58556909
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=58124153&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=55263413&v=2&s=0 ................
    • agava00 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 13:13
      w takich sytuacjach moje dziecko dostawalo klapasa a jesli sie nie uspokajalo
      (czyt. klaps nie poskutkowal a ja bylam wnerwiona ponad norme) wtedy mowilam do
      niej (miala 2,5 roku) "prosze isc do swojego pokoju i przemyslec swoje
      zachowanie" (oczywiscie odpowiednio ostrym tonem)
      po kilku minutach spokojna przychodzila do mnie sie przytulic, oczywiscie z
      przeprosinami i obietnica poprawy

      ---------
      • lisabette agava00, dedykuję Ci artykuł, przeczytaj i 02.06.07, 12:05
        wyciągnij wnioski.
        zdrowie.onet.pl/1361523,3295,0,1,,nie_bij,zdrowie_dziecka.html
        Zresztą każdemu polecam wink)
        • agava00 bravo 04.06.07, 08:53

        • agava00 oczywiscie nie zgadzam sie 04.06.07, 09:17
          wg mnie ten artykul to stek bredni

          poczawszy od pierwszego zdania

          najlepiej od razu generalizowac - rodzice bija dzieci

          klaps w polaczeniu z wyjasnieniem ma znaczenie wychowawcze - nie mylic klapsa z
          laniem pasem

          nie jestem zwolenniczka lania dziecka z powodu kazdego przewinienia ale sa
          takie sytuacje, kiedy powinno poczuc, ze robi zle

          sama dostawalam w tylek, kiedy na to zasluzylam i po sobie wiem, ze to skutkuje
          klapsa trzeba poprzec argumentami
          same argumenty nie zawsze skutkuja
          ---------
    • katarzynasp Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 13:44
      haha tej metody przy moim synku nie da sie wykorzystać. =)) ja z nim wtedy po
      dobroci, nie ustepuje, ale przytulam i jak sie uspokoi to wtedy negocjuje zeby
      cos zrobil lub nie zrobil.
    • altariel2 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 16:26
      My stawiamy do kąta.Działa świetnie. Nie zamykam jej w pokoju, bo to nie chodzi o ukaranie, tylko o quasi samotne uspokojenie się. Z resztą sama otwiera drzwi z klamki a klucza w nich nie mawink
    • aniakrawiec2 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 20:04
      stosowalam z sukcesami polecam po kilkuminutowej histerii mala sie uspokajala i mnie przepraszala za zle zachowanie to naprawde daje efekty tylko nie zamykaj dziecka w ciemnym pokoju
    • gaba36 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 20:49
      Ja w pewnym momencie, kiedy córeczka była niegrzeczna wynosiłam ją do
      sąsiedniego pokoju bez zamykania drzwi, prosząc, żeby się uspokoiła i przyszła
      przeprosić. Po 2 tygodniach moje dziecko jak mocno zbroiło ze szzęściem w
      oczach biegło do wymienionego wyżej pokoju, wesoło robiąc nam "papa" i
      zamykając za sobą drzwi. Niestety jak widać ta metoda okazała się bezskutecznasmile
      • lisabette gaba36... 02.06.07, 00:06
        Ale masz spryciulę wink))))
    • bomba001 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 22:49
      troszke starsze dziecko w przypadku ataku wscieklosci/histerii zanosilam do
      pokoju drace sie do zastonowienia, ochloniecia, zebym ja go nie zabilasmile))
      rzucal miskami kopal poduszki, czatowalam pod drzwiami i przytulalam jak sie
      wyzyl i przestal wrzeszczec. metoda wychopwawcza to nie jest, ale efektywny
      sposob na nauke kontrolowania wlasnych emocji a takze na odseparowanie rownie
      wscieklego, a podobnie temperamentnego rodzca, w celu unikniecia nieszczescia
    • bomba001 Re: Metoda wychowawcza? 01.06.07, 22:50
      aha, bo przeczytalam o okrucienstwie i niebezpieczenstwie- drzwi byly po prostu
      zamkniete na klamke, mogl wyjc, ale nigdy tego nie praktykowal
    • royalmail Re: Metoda wychowawcza? 02.06.07, 00:38
      Krótko i na temat: nie uważam tych metod za "wychowawcze". W związku z tym ich
      nie stosuję i mam je w głebokim poważaniu, podobnie jak superrady superniani.
    • ninkasz Re: Metoda wychowawcza? 02.06.07, 22:58
      pomijajac fakt ze dwuletnie dziecko nie jest jeszcze zdolne do refleksji uwazam
      ze to kiepski pomysl. nie czytalam wszystkich wypowiedzi ale generalnie zgadzam
      sie z mika p
    • wanilia39 Re: Metoda wychowawcza? 03.06.07, 09:16
      jestem przeciw! (nie czytalam odpowiedzi). Rozumiem posadzenie w innej czesci
      pokoju lub mieszkania - pod warunliem, ze dziecko ma z nami kontakt wzrokowy!
      • bomba001 Re: Metoda wychowawcza? 03.06.07, 10:56
        nie rozumiem tego kontaktu wzrokowego. mieszkanie mam duze,dzieci sobie chodza
        samopas, dlaczego mam sie na nie gapic jak wrzeszcza?
        • she_0 Re: Metoda wychowawcza? 03.06.07, 11:06
          > nie rozumiem tego kontaktu wzrokowego. mieszkanie mam duze,dzieci sobie
          chodza
          > samopas, dlaczego mam sie na nie gapic jak wrzeszcza?

          Więc niech Cię mąż zamknie w pokoju jak będziesz miała zły humor i będziesz
          upierdliwa. I koniecznie niech da Ci odczuć, co myśli o takim zachowaniu. Wet
          za wet.
          • bomba001 Re: Metoda wychowawcza? 03.06.07, 16:27
            jak mam zlyhumor to sie sama zamykam. tak jest bezpieczniejsmile))
          • bri Re: Metoda wychowawcza? 03.06.07, 20:34
            Nie chodzi o zamykanie za zły humor ale za konkretne przewinienia i to te
            najgrubszego kalibru czyli np. bicie, gryzienie, rzucanie przedmiotami itp.

            Dorośli, którzy się w ten sposób zachowują też są odseparowywaniu od reszty
            społeczeństwa tyle, że przez odpowiednie służby.
    • koza_w_rajtuzach Re: Metoda wychowawcza? 04.06.07, 08:14
      Moim zdaniem zamykanie dziecka w pokoju jest bestwialstwem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja